Uratujesz przypadkowo usunięte SMS-y. Aplikacja Google zyskuje niezwykle przydatną opcję

Wszyscy to znamy – jeden nieostrożny ruch palcem i ważna wymiana wiadomości znika na zawsze. Przez lata użytkownicy Androida musieli godzić się z faktem, że skasowanie SMS-a to wyrok ostateczny. Google postanowiło wreszcie naprawić to irytujące niedopatrzenie i wprowadza do swojej systemowej aplikacji wcześniej już ogłaszany bezpieczny bufor.

Trudno nie odnieść wrażenia, że gigant z Mountain View po raz kolejny odkrywa koło na nowo. Przecież folder z usuniętymi elementami to absolutny standard w klientach pocztowych czy systemach operacyjnych na komputerach osobistych od dobrych kilkudziesięciu lat. Mimo wszystko, dodanie wirtualnego „Kosza” do Google Wiadomości to zmiana, która realnie ułatwi życie milionom posiadaczy smartfonów. Zamiast natychmiastowo pozbywać się danych z urządzenia, aplikacja da nam wreszcie margines na błąd.

Wiadomości Google z dwiema nowościami. Kosz na SMS-y i oznaczanie w czatach RCS

Jak to działa w praktyce?

Zamiast tradycyjnego usuwania, aplikacja stosuje teraz „okres karencji”. Po najnowszej aktualizacji, pozbycie się rozmowy uruchamia nowy mechanizm:

  • Po naciśnięciu ikony usuwania, wątek trafia do specjalnego folderu na równo 30 dni.
  • Co ciekawe, w przypadku tańszych urządzeń z systemem Android Go, ten czas skrócono do zaledwie 7 dni (aby agresywniej oszczędzać wbudowaną pamięć masową).

Dostęp do nowej sekcji uzyskamy, klikając swoje zdjęcie profilowe w prawym górnym rogu ekranu – opcja znajduje się tuż pod zarchiwizowanymi wiadomościami.

Wewnątrz możemy przejrzeć stan naszego śmietnika, przywrócić poszczególne wątki na główny ekran lub pozbyć się ich już bezpowrotnie jednym kliknięciem.

Sprytne zarządzanie nowymi wiadomościami

Programiści Google całkiem logicznie rozwiązali też kwestię powrotu do przerwanej konwersacji. Jeśli ktoś z usuniętego wcześniej (i wciąż przebywającego w koszu) wątku wyśle nam nagle nową wiadomość, aplikacja nie wyciągnie starych SMS-ów z cyfrowego niebytu. Zamiast tego stworzy na głównym ekranie zupełnie nową, czystą rozmowę, pozostawiając historyczną korespondencję w śmietniku do czasu jej automatycznego wygaśnięcia.

Funkcja, oznaczona w stabilnej wersji aplikacji jako 20260327_00_RC00, jest już sukcesywnie udostępniana globalnie. Choć to innowacja, która powinna być dostępna od dekady, świetnie pokazuje ona, że Google powoli doprowadza swój komunikator do rynkowych standardów, czyniąc z niego coraz bezpieczniejsze i wygodniejsze narzędzie.

#Aktualizacje #Android #aplikacjeMobilne #Google #GoogleWiadomości #nowościTechnologiczne #smartfony #sms

Gemini wprowadza Notatniki. Google ułatwia pracę z AI, ale Europa znów ląduje w poczekalni

Google kontynuuje rozbudowę swojego flagowego asystenta sztucznej inteligencji. Do aplikacji Gemini trafia właśnie funkcja Notatników, która pozwoli uporządkować konwersacje, pliki i źródła w jednym miejscu, a wszystko to dzięki głębokiej integracji ze świetną usługą NotebookLM. I choć nowość zapowiada się świetnie, europejscy użytkownicy ponownie muszą uzbroić się w cierpliwość.

Gdy pracujemy nad złożonym projektem, szukanie informacji w dziesiątkach starych czatów ze sztuczną inteligencją bywa męczące. Google postanowiło rozwiązać ten problem, wprowadzając nową zakładkę „Notebooks” (Notatniki), która pojawia się w bocznym panelu aplikacji Gemini (pomiędzy zapisanymi elementami a personalizowanymi asystentami Gems).

Projekty i źródła w jednym miejscu

Nowa funkcja działa jak cyfrowe segregatory. Użytkownicy mogą przypisywać do poszczególnych Notatników konkretne rozmowy z chatbotem, a także dodawać własne, zamknięte źródła informacji – pliki z dysku, dokumenty PDF, skopiowany tekst czy linki do konkretnych stron internetowych.

Największą zaletą tego rozwiązania jest jednak głęboka synchronizacja ze świetnie przyjętym narzędziem badawczym NotebookLM. Od teraz Notatniki stworzone w Gemini automatycznie pojawiają się również w tej usłudze. Co to oznacza w praktyce? Student może wgrać do Notatnika kilkadziesiąt stron wykładów i poprosić NotebookLM o wygenerowanie z nich przystępnego przeglądu wideo. Następnego dnia może otworzyć aplikację Gemini i poprosić o przygotowanie szkicu eseju, a sztuczna inteligencja będzie bazować wyłącznie na wcześniej wgranych materiałach, minimalizując ryzyko zmyślania faktów (tzw. halucynacji).

Kiedy skorzystamy z tego w Polsce?

Sama funkcja to mocny krok w stronę używania AI do prawdziwie profesjonalnej, uporządkowanej pracy. Niestety, harmonogram wdrożenia tego rozwiązania przypomina sytuację z nowymi funkcjami YouTube Shorts, o których pisaliśmy wcześniej.

W pierwszej kolejności dostęp do Notatników otrzymali wyłącznie subskrybenci płatnych planów Google AI Plus, Pro oraz Ultra, korzystający z przeglądarkowej wersji usługi. Amerykański gigant zapowiada co prawda, że w nadchodzących tygodniach nowość trafi również na urządzenia mobilne, do darmowych użytkowników oraz do „kolejnych krajów w Europie”. To dyplomatyczne sformułowanie i dotychczasowa praktyka firmy oznaczają zazwyczaj, że na oficjalną, polską premierę tej niezwykle użytecznej funkcji przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

Google NotebookLM – wirtualny asystent badacza / naukowca / dziennikarza / pisarza / studenta – you name it

#AI #Aktualizacje #Gemini #Google #GoogleAIPro #Notatniki #NotebookLM #organizacjaPracy #sztucznaInteligencja

Asystent Google odchodzi do lamusa. Gemini dla Google Home wchodzi do Europy, ale omija Polskę

Użytkownicy inteligentnych głośników i ekranów od Google z utęsknieniem czekają na moment, w którym wysłużonego i coraz częściej zawodzącego Asystenta zastąpi nowa generacja AI.

Koncern z Mountain View właśnie otworzył bramy dla programu Gemini for Home w 16 nowych krajach. Niestety, my znów musimy obejść się smakiem. Nie ma co ukrywać – obecny Asystent Google potrafi mocno zirytować, nierzadko gubiąc kontekst prostych poleceń. Lekarstwem na te bolączki ma być głęboka integracja z modelem Gemini. Po udanych testach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, Google postanowiło wreszcie wypuścić swoją nową usługę na szersze wody.

Wielka ekspansja (niemal) całej Europy

Zgodnie z najnowszymi informacjami, program wczesnego dostępu (Early Access) trafia właśnie do 16 nowych państw i zyskuje wsparcie dla 7 kolejnych języków. Na liście szczęśliwców znalazła się niemal cała Europa Zachodnia i Północna – w tym Wielka Brytania, Niemcy (Austria, Szwajcaria), Francja, Hiszpania, Włochy oraz kraje skandynawskie. Nowości dotarły również do Japonii, Australii i Nowej Zelandii.

Polski i języka polskiego w tym zestawieniu niestety zabrakło. Zważywszy na fakt, że obsługa komend głosowych w naszym języku od lat traktowana jest przez Google nieco po macoszemu, taki stan rzeczy nie powinien dziwić, choć z pewnością rozczarowuje. Aby skorzystać z nowości (nawet przebywając w obsługiwanym regionie), użytkownicy muszą ręcznie wyrazić na to zgodę z poziomu aplikacji Google Home.

Koniec z gadulstwem i szybsze reakcje

Ominięcie Polski boli tym bardziej, że zmiany wprowadzane przez Gemini to nie tylko marketingowe obietnice, ale realna poprawa komfortu użytkowania inteligentnego domu. Wśród najważniejszych nowości, którymi chwali się producent, znajdziemy:

  • Zauważalnie wyższą prędkość: czas reakcji na podstawowe komendy (jak gaszenie światła) spadł nawet o 40%.
  • Koniec z rozwlekłymi odpowiedziami: Gemini zostało zmuszone do zwięzłości. Ustawianie minutnika czy alarmu ma być teraz błyskawiczne i pozbawione niepotrzebnego, werbalnego potwierdzania każdego kroku.
  • Lepsze rozumienie kontekstu: sztuczna inteligencja bez problemu odróżnia teraz główną lampę od małego oświetlenia bocznego, a także rozumie komendy pokroju „ustaw światło na kolor oceanu”.
  • Alarmy oparte na wydarzeniach: asystenta można poprosić na przykład o „ustawienie budzika na początek meczu ulubionej drużyny”.
  • Wyszukiwanie wideo na żywo: posiadacze subskrypcji Google Home Premium mogą w czasie rzeczywistym pytać AI o to, co aktualnie rejestrują ich domowe kamery Nest.

Globalne wdrażanie aktualizacji rozpoczęło się dzisiaj i potrwa około tygodnia. Nam pozostaje trzymać kciuki, by polscy inżynierowie pracujący w strukturach Google zdołali wkrótce przeforsować wdrożenie naszego języka do tego programu.

Gemini w Google Home w końcu przyspiesza. Ale w Polsce i tak musisz obejść system

#Aktualizacje #AsystentGoogle #Gemini #Google #GoogleHome #inteligentnyDom #smartHome #sztucznaInteligencja

Samsung zaczyna wygaszać swoją aplikację do SMS-ów

Jeśli korzystacie ze smartfonów z rodziny Galaxy, przygotujcie się na nadchodzące zmiany w codziennych nawykach.

Koreański gigant oficjalnie ogłosił proces wygaszania (End of Service) dla swojej wbudowanej aplikacji Samsung Messages. Na pierwszy ogień idzie rynek amerykański, co zwiastuje powolną, acz nieuniknioną przesiadkę na komunikator od Google.

Aplikacja Samsung Messages przez lata była domyślnym narzędziem do wysyłania wiadomości na smartfonach południowokoreańskiego producenta. Firma ogłosiła jednak w USA, że od lipca 2026 roku aplikacja zacznie znikać z nowo konfigurowanych urządzeń oraz sklepu Galaxy Store. Zmiana dotyczy wyłącznie użytkowników smartfonów z systemem Android 12 lub nowszym – posiadacze starszych modeli na razie nie odczują różnicy i zachowają pełen dostęp do programu.

Koreańczycy aktywnie popychają teraz swoich klientów w ramiona Google Messages. Użytkownicy z nowszym oprogramowaniem (od Androida 14) zauważą, że po zmianie domyślnej aplikacji ikonka Google (biała na niebieskim tle) automatycznie zastąpi stary program na pasku domowym smartfona. Zmiany dotkną także marginalnej już grupy posiadaczy starszych smartwatchy z systemem Tizen, które stracą możliwość wyświetlania pełnej historii konwersacji.

Dlaczego Samsung powoli rezygnuje ze swojego produktu? Google Messages oferuje obecnie nieporównywalnie więcej zintegrowanych nowości. Chodzi przede wszystkim o wsparcie dla standardu RCS (który stawia coraz pewniejsze kroki w łączeniu ekosystemów Androida i iOS), ulepszone filtry antyspamowe bazujące na sztucznej inteligencji, a także integrację z funkcjami asystenta Gemini. To pragmatyczny krok – zamiast rozwijać autorski, starzejący się komunikator, Samsung woli wesprzeć się na nowocześniejszym i rozwijanym globalnie systemie od Google.

Wiadomości Google z dwiema nowościami. Kosz na SMS-y i oznaczanie w czatach RCS

#Aktualizacje #Android #GoogleMessages #komunikatory #Oprogramowanie #RCS #Samsung #smartfonyGalaxy #sms

Apple publikuje kolejne aktualizacje dla starszych urządzeń

Wczoraj wieczorem Apple udostępniło kilka kolejnych aktualizacji przeznaczonych do instalacji na urządzeniach, które nie są wspierane przez najnowsze systemy.

A chodzi konkretnie o poniższe aktualizacje:

  • iOS 16.7.14
  • iPadOS 16.7.14
  • macOS 11.7.11
  • watchOS 10.6.2
  • watchOS 9.6.4
  • watchOS 6.3.1

Aktualizacja iOS jest skierowana głównie dla użytkowników z Australii. Naprawia możliwość korzystania z połączeń alarmowych.

Z kolei pozostałe aktualizacje zapewniają dalsze wsparcie usług iMessage i FaceTime na starszych urządzeniach.

Apple po raz kolejny pokazuje, że nie zapomina o użytkownikach korzystających ze starszych sprzętów.

#Aktualizacje #AppleWatch #facetime #imessage #iOS #iOS16 #iPad #iPadOS #iPadOS16 #iPhone #Mac #macOS #macOS11 #watchOS #watchOS10 #watchOS6 #watchOS9
Poważne naruszenie łańcucha dostaw Notepad++, aktualizacje były złośliwe

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie N++. Serwer aktualizacji Notepad++ został przejęty na poziomie infrastruktury hostingodawcy, co umożliwiło atakującym przechwytywanie i przekierowywanie ruchu aktualizacji do serwera kontrolowanego przez nich, bez konieczności włamywania się do repozytorium kodu Notepad++. Atakujący podszywali się pod oficjalny mechanizm aktualizacji i dla wybranych, „interesujących” ofiar zwracali złośliwe...

Sekurak

Poważne naruszenie łańcucha dostaw Notepad++, aktualizacje były złośliwe

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie N++. Serwer aktualizacji Notepad++ został przejęty na poziomie infrastruktury hostingodawcy, co umożliwiło atakującym przechwytywanie i przekierowywanie ruchu aktualizacji do serwera kontrolowanego przez nich, bez konieczności włamywania się do repozytorium kodu Notepad++. Atakujący podszywali się pod oficjalny mechanizm aktualizacji i dla wybranych, „interesujących” ofiar zwracali złośliwe...

#WBiegu #Aktualizacje #Apt #Hacking #Notepad++ #SupplyChain #Wyciek

https://sekurak.pl/powazne-naruszenie-lancucha-dostaw-notepad-aktualizacje-byly-zlosliwe/

Poważne naruszenie łańcucha dostaw Notepad++, aktualizacje były złośliwe

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie N++. Serwer aktualizacji Notepad++ został przejęty na poziomie infrastruktury hostingodawcy, co umożliwiło atakującym przechwytywanie i przekierowywanie ruchu aktualizacji do serwera kontrolowanego przez nich, bez konieczności włamywania się do repozytorium kodu Notepad++. Atakujący podszywali się pod oficjalny mechanizm aktualizacji i dla wybranych, „interesujących” ofiar zwracali złośliwe...

Sekurak

iOS 26 notuje wyjątkowo wolną adopcję kilka miesięcy po premierze

Z danych StatCounter ze stycznia 2026 roku wynika, że tylko 15–16% aktywnych iPhone’ów na świecie działa na iOS 26.

Dla porównania, analogiczne wersje iOS w poprzednich latach osiągały ponad 50–60% adopcji w podobnym czasie. Większość użytkowników pozostaje na iOS 18, głównie dzięki dalszym aktualizacjom bezpieczeństwa oraz mieszanym opiniom wokół nowego interfejsu Liquid Glass, który wprowadza radykalne zmiany wizualne.

Source: StatCounter Global Stats – iOS Version Market Share

Brak oficjalnych danych Apple nie zmienia obrazu: użytkownicy wyraźnie wstrzymują się z aktualizacją.

Komentarz

Chętnie zobaczyłbym również dane dotyczące adopcji macOS Tahoe – podejrzewam, że w tym przypadku ta byłaby jeszcze niższa. Wiele osób narzeka na Liquid Glass, choć Apple znacznie poprawiło ten nowy interfejs od dnia jego premiery. Przynajmniej na iOS 26.2, ale problem leży gdzie indziej. Nawet jeśli iOS jest nieustannie poprawiany, to pozostałe systemy dostają te zmiany z opóźnieniem lub w ogóle. Przez to brakuje spójności pomiędzy nimi, do której Apple przez dekady nas przyzwyczajało. Nawet jeśli nie są to wielkie braki, ale lekka zmiana ikonografii to tu to tam, nie dziwię się, że wiele osób się wstrzymuje.

Więcej o Liquid Glass możecie posłuchać w jednym z odcinków mojego podcastu, do którego zaprosiłem eksperta, zajmującego się na co dzień interfejsami użytkowników i UX.

#adopcjaIOS #Aktualizacje #aktualizacjeBezpieczeństwa #aktualizacjeIOS #Apple #iOS18 #iOS26 #iPhone #LiquidGlass #mobilneTechnologie #StatCounter #systemOperacyjnyApple #WWDC

Czy kogoś jeszcze obchodzi „nowy Android”? Google po cichu zmienia zasady gry

Kiedy ostatnio aktualizacja systemu w telefonie naprawdę zmieniła sposób, w jaki z niego korzystasz? Jeśli musisz się chwilę zastanowić, nie jesteś sam.

Google zdaje się to rozumieć i kończy z fetyszyzacją corocznych „wielkich premier”, przechodząc na model ciągłej ewolucji.

Damien Wilde z serwisu 9to5Google stawia tezę, że rok 2026 może być początkiem „złotej ery” Androida, ale w zupełnie nowym wydaniu. Zamiast jednej, wielkiej rewolucji raz do roku, czeka nas era mniejszych, ale znacznie częstszych usprawnień.

Powrót do przeszłości: Model „x.1”

Grudniowy „Pixel Drop” z 2025 roku był symbolicznym kamieniem milowym – to czwarty rok funkcjonowania tzw. kwartalnych wydań platformy (Quarterly Platform Releases), które powoli wypierają tradycyjny cykl wydawniczy. Google zdaje się wracać do modelu znanego z przeszłości (lub z ekosystemu Apple), czyli aktualizacji typu „x.1”. Zamiast czekać 12 miesięcy na nowe funkcje, użytkownicy Pixeli otrzymują je w regularnych odstępach. To strategia „małych kęsów” zamiast „wielkiej uczty” raz w roku, co dla końcowego użytkownika jest po prostu zdrowsze i ciekawsze.

AI ważniejsze od numerka systemu

Drugim powodem śmierci „wielkich aktualizacji” jest sztuczna inteligencja. Marketing Google’a w 2025 roku niemal całkowicie zignorował „czystego Androida” na rzecz promowania Gemini. Powód jest prozaiczny: funkcje AI, takie jak Gemini Live, działają w chmurze. Nie potrzebują nowej wersji jądra systemu, by działać. Dopóki twoja aplikacja AI jest aktualna, masz dostęp do nowości, nawet na starszym oprogramowaniu (oczywiście w granicach rozsądku). Rozwój AI jest po prostu zbyt szybki, by czekać na roczny cykl wydawniczy Androida.

Android Canary: poligon dla odważnych

Google wprowadziło też nowe narzędzie, które ma przyspieszyć rozwój platformy – program Android Canary. Działa on na tej samej zasadzie, co w przeglądarce Chrome: to wersja „bleeding edge”, poligon doświadczalny, gdzie nowe funkcje trafiają niemal natychmiast, często w stanie surowym i niestabilnym. 9to5Google sugeruje (ale i my w naszej redakcji skłaniamy się do tej hipotezy), że Canary jest naturalnym krokiem w obliczu powolnego odchodzenia Chrome OS w „korporacyjny niebyt” i nadchodzącej, desktopowej wersji Androida. Program ten pozwala na szybkie testowanie funkcji na szerokiej grupie użytkowników, zanim trafią one do stabilnych wydań Beta.

Bezpieczeństwo to osobny temat

Nowy model wymusza też znacznie częstsze aktualizacje bezpieczeństwa. O ile nowe funkcje mogą spływać w różnym tempie, o tyle łatanie dziur i ochrona przed malwarem pozostaje kluczowa – zwłaszcza w tańszych telefonach, które producenci często porzucają na pastwę losu po kilku miesiącach od premiery.

Wniosek? Android w 2026 roku nie będzie już systemem, na którego nową wersję czekamy z wypiekami na twarzy. Będzie platformą, która zmienia się płynnie i niezauważalnie w tle. Aktualizacja przestaje być wydarzeniem, staje się ciągłym procesem.

Koniec irytującego znikania. Gemini na Androidzie wreszcie pozwoli na prawdziwy multitasking

#Aktualizacje #Android #AndroidCanary #Gemini #Google #Pixel #systemyMobilne

iOS 27 ma wprowadzić dwa kluczowe kierunki rozwoju

Według Marka Gurmana z Bloomberga aktualizacja iOS 27 (i pozostałych systemów również) skupi się głównie na stabilności i wydajności — podobnie jak historyczny Mac OS X Snow Leopard.

Nie ukrywam, że zapowiedź takiego właśnie kierunku zmian mnie również osobiście bardzo cieszy, zwłaszcza, że sporo jeszcze jest do poprawy choćby w kontekście Liquid Glass. Więcej o nim usłyszysz w mojej rozmowie z ekspertem w jednym z odcinków mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

Wyjątkiem będzie rozbudowa AI w kolejnych aplikacjach Apple oraz wprowadzenie usługi Apple Health+, która zaoferuje spersonalizowane wskazówki zdrowotne.

Poza dużym naciskiem na jakość oprogramowania i inne ulepszenia sztucznej inteligencji, Gurman przedstawia również trzy dodatkowe rzeczy, na które należy zwrócić uwagę w iOS 27:

  • Ulepszenia dla użytkowników korporacyjnych
  • Funkcje „szyte na miarę” dla użytkowników na rynkach wschodzących
  • Poprawki projektowe dla Liquid Glass

Pierwsze bety nowych systemów pojawią się po czerwcowej konferencji WWDC 2026.

Apple publikuje wersje beta 3 systemów 26.2

#aiSi #aktualizacje #apple #applehealthplus #ios27 #macos27 #mobilneSystemyOperacyjne #stabilnoscIos #sztucznaInteligencja #technologia #wwdc #wydajnoscSystemu