Ale ludzie są naiwni. Czytam żale pod facebookowym wpisem
#Garmin o nowych możliwościach w aktualizacji oprogramowania. Problem w tym, że te dotyczą wyłącznie najnowszych flagowców w tym Fenix 8, a ominą choćby
#Fenix7XPro Ja nauczyłem się jednego. Garmin oferuje kapitalny sprzęt, ale jest mega pazerny.
Dlatego wymieniam zegarek gdy się zepsuje lub nowy wprowadzi coś co pomoże mi w treningu. Inaczej szkoda płacić. Dla mnie takie zmiany to wprowadzenie pomiaru HRV, a później wielopasmowy GPS.
W nowej serii nie ma nic szczególnego. Bajer że zegarek obudzi mnie gdy przyjdzie na to pora? Po co mi to?! Zwłaszcza, gdy użytkownicy ósemek komentują, że to się nie sprawdzi skoro najnowszy Fenix nawet poprawnie nie wychwytuje drzemek, a co siódemkom się nie zdarza - przynajmniej mojej 😉
Najlepsze jednak na koniec: wkurw jest tak duży, że wielu pisze, że ma gdzieś Garmina i kupi sobie
#Apple Ultra. Będą ładować co dwa dni, ale za to będą się czuć cały czas zaopiekowani 🤣