@meridian

To #aplikacje które aktualnie używam

Gemini Live staje się użytecznym asystentem. Google integruje sztuczną inteligencję z nowymi aplikacjami

Google wdraża zapowiadaną przebudowę asystenta Gemini Live na urządzeniach z systemem Android.

Najnowsza aktualizacja płynnie łączy tradycyjny czat tekstowy z konwersacją głosową w czasie rzeczywistym. Dzięki przeprojektowanemu, pływającemu interfejsowi użytkownicy mogą swobodnie przechodzić między ręcznym wpisywaniem zapytań a naturalną, płynną rozmową, bez utraty kontekstu zadania. Najważniejszą nowością jest jednak znaczne rozszerzenie listy obsługiwanych aplikacji i narzędzi systemowych, co fundamentalnie zmienia użyteczność całego rozwiązania.

Od prostych notatek do obsługi całego ekosystemu

Do tej pory głosowy wariant sztucznej inteligencji Google charakteryzował się mocno ograniczoną funkcjonalnością. Potrafił współpracować zaledwie z podstawowymi narzędziami pokroju Kalendarza, Zadań, notatnika Keep oraz Mapami Google, a także ich systemowymi odpowiednikami na nakładkach innych producentów. Najnowsza aktualizacja otwiera asystentowi dostęp do zupełnie nowej bazy danych i usług zewnętrznych.

Obecnie Gemini Live potrafi w locie obsługiwać zasoby platformy Workspace, przeszukiwać loty i hotele, a także generować obrazy w trakcie rozmowy. Algorytmy zyskały również pełen dostęp do platform multimedialnych, w tym YouTube’a, YouTube Music oraz konkurencyjnego Spotify. Z perspektywy codziennego użytkowania smartfona najistotniejsze okazuje się jednak wdrożenie obsługi narzędzi systemowych. Użytkownicy mogą wreszcie, w trakcie swobodnej konwersacji ze sztuczną inteligencją, poprosić o ustawienie systemowego alarmu czy minutnika.

Google I/O 2026: aplikacja Gemini zyskuje potężne funkcje. Nowy design, codzienne podsumowania i aplikacja na macOS

Brakująca komunikacja i zrównanie możliwości

Rozszerzenie wsparcia dla aplikacji zewnętrznych sprawia, że wariant Live praktycznie zrównał się pod kątem możliwości z klasyczną, nakładkową aplikacją Gemini. Oprogramowanie to wciąż nie jest jednak kompletne. Pomimo integracji z tak dużą liczbą usług, gigant wyszukiwarkowy nadal nie wdrożył możliwości dyktowania i wysyłania wiadomości tekstowych z poziomu swobodnej konwersacji, co było jedną z flagowych obietnic podczas ubiegłorocznych prezentacji.

Mimo tych braków, najnowsza paczka nowości to dowód na to, że Google metodycznie przekształca swój model konwersacyjny w potężne, w pełni zintegrowane centrum zarządzania całym urządzeniem.

#Android #Aplikacje #asystentGłosowy #GeminiLive #Google #iMagazine #smartfony #spotify #sztucznaInteligencja #YouTube

Koniec kafelków w Wear OS. Google ujednolica zegarki ze smartfonami za pomocą widżetów

Firma z Mountain View zapowiedziała głęboką przebudowę interfejsu w swoim systemie dla urządzeń ubieralnych.

Dotychczasowe, pełnoekranowe kafelki (Tiles) zostaną systematycznie zastąpione przez nowe rozwiązanie o nazwie Wear Widgets. Ten ruch ma na celu ostateczne zacieranie granic wizualnych i architektonicznych między standardowym Androidem a oprogramowaniem napędzającym smartwatche pokroju Pixel Watcha czy Samsung Galaxy Watch.

Standaryzacja rozmiarów i ułatwienia dla programistów

Nowe elementy interfejsu zostały zaprojektowane w dwóch podstawowych rozmiarach: większym formacie 2×2 oraz mniejszym 2×1. Ich konstrukcja i zachowanie celowo nawiązują do klasycznych widżetów znanych z ekranów głównych smartfonów.

Decyzja Google to przede wszystkim ukłon w stronę deweloperów oprogramowania. Zastosowanie wspólnego języka projektowania między mobilnym Androidem a platformą Wear OS pozwoli na znacznie szybsze i tańsze przenoszenie funkcji z telefonów bezpośrednio na nadgarstki użytkowników.

Nowy system ma charakteryzować się dużą elastycznością i dynamiką wyświetlanych informacji, co stanowi istotny krok naprzód względem statycznych ekranów informacyjnych, do których przyzwyczaiły nas poprzednie generacje oprogramowania.

Gotowość producentów i aplikacji zewnętrznych

Proces migracji do nowego standardu już się rozpoczął. Architektura widżetów jest w pełni kompatybilna z systemem stosowanym w najnowszych zegarkach Samsung Galaxy Watch 8, działających pod kontrolą hybrydowego oprogramowania Wear OS 6 i nakładki One UI Watch 8. Rozwiązanie to pozwala na swobodne układanie nowych narzędzi na kartach obok głównej tarczy zegarka.

Pełne przejście na Wear Widgets nastąpi wraz z nadchodzącą premierą systemu Wear OS 7. Według informacji przekazanych przez Google, kluczowi dostawcy oprogramowania są już na zaawansowanym etapie dostosowywania swoich produktów do nowych wymogów interfejsu. Wśród pierwszych aplikacji, które oficjalnie porzucą kafelki na rzecz ujednoliconych widżetów, znalazły się między innymi Spotify, WhatsApp, Peloton oraz Todoist.

Google wydaje Wear OS 6.1. Aktualizacja rozwiązuje najbardziej irytujący problem smartwatchy

#Android #Aplikacje #Google #iMagazine #interfejs #PixelWatch #SamsungGalaxyWatch #smartwatche #technologia #wearOs #WearOS7

Meta szykuje się na starcie z Android XR. Okulary Ray-Ban obsłużą aplikacje firm trzecich

Rynek inteligentnych okularów wkracza w decydującą fazę. W oczekiwaniu na premierę nowej platformy Android XR od Google, Meta wykonuje strategiczny ruch wyprzedzający.

Firma ogłosiła otwarcie swoich okularów Meta Ray-Ban Display na aplikacje tworzone przez zewnętrznych deweloperów. Zamiast zamykać się we własnym oprogramowaniu, gigant technologiczny chce szybko zbudować szeroki ekosystem usług.

Otwarcie na deweloperów

Jak wynika z oficjalnego komunikatu, programiści otrzymują od teraz dostęp do wyświetlacza wbudowanego w okulary. Meta przygotowała dwie ścieżki rozwoju oprogramowania (obecnie w fazie wczesnego dostępu dla deweloperów): można tworzyć zarówno rozszerzenia dla istniejących już aplikacji mobilnych (na systemy iOS oraz Android), jak i zupełnie nowe aplikacje webowe.

Firma zaprezentowała już pierwsze możliwości tego rozwiązania na krótkim nagraniu wideo. Widać na nim aplikację, która potrafi zidentyfikować samolot przelatujący na niebie, analizując obraz w czasie rzeczywistym bezpośrednio z perspektywy użytkownika. Szersze udostępnianie tych funkcji zaplanowano na nadchodzące tygodnie.

Wyścig z platformą Google i Samsunga

Decyzja Mety nie jest przypadkowa. Konkurencja przygotowuje się do mocnego uderzenia na rynku urządzeń noszonych. Według doniesień branżowych, wkrótce zadebiutują pierwsze urządzenia oparte na systemie Android XR. Samsung ma w planach pokazanie „Galaxy Glasses” – okularów, które w pierwszej wersji mają skupiać się wyłącznie na funkcjach audio, by docelowo ewoluować w pełnoprawne urządzenia z wyświetlaczami.

Tak działa Galaxy XR. Google ujawnia siłę Android XR i Gemini w nowych goglach Samsunga

Główną przewagą nadchodzącego Android XR ma być bezproblemowa integracja z istniejącym już, gigantycznym ekosystemem aplikacji na Androida. Wpuszczając zewnętrznych twórców na platformę Ray-Ban, Meta stara się zniwelować ten dystans i zachęcić programistów do inwestowania czasu w swój własny produkt, zanim Google i Samsung na dobre zadomowią się na tym rynku.

#AndroidXR #Aplikacje #AR #iMagazine #inteligentneOkulary #Meta #rayBan #smartGlasses #technologia #XR

Przeglądarka Google nadrabia lata opóźnień. Pionowy układ i lepszy tryb czytania

Google wreszcie poszło po rozum do głowy. Najpopularniejsza przeglądarka na świecie doczekała się właśnie dwóch nowości, które mają rzekomo zrewolucjonizować naszą produktywność.

Użytkownicy konkurencyjnych rozwiązań mogą jedynie uśmiechnąć się pod nosem, bo to, co dla giganta z Mountain View jest świeżą innowacją, u innych od dawna stanowi standard.

Zarządzanie otwartymi witrynami w poziomie sprawdza się świetnie… dopóki nie otworzymy ich kilkunastu. Wtedy z nazw stron zostają jedynie małe, nieczytelne ikony (tak zwane favicony). Jak poinformowali na oficjalnym blogu przedstawiciele Google, przeglądarka Chrome nareszcie zyskuje opcję przeniesienia paska nawigacyjnego na bok ekranu.

Pionowy układ to nowa jakość (dla niektórych)

Aby skorzystać z nowej funkcji, wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy w górnej części okna i wybrać opcję „Pokaż pionowo” (Show Tabs Vertically). Dzięki temu tytuły witryn pozostają w pełni czytelne niezależnie od tego, ile stron mamy otwartych. Brzmi jak świetne i logiczne rozwiązanie, prawda? Szkoda tylko, że osoby korzystające z Microsoft Edge, Vivaldi czy nowoczesnej przeglądarki Arc znają i chwalą ten system od dawna.

Skupienie na samym tekście

Druga nowość to odświeżony, pełnoekranowy tryb czytania (uruchamiany również z menu kontekstowego). Opcja ta wycina ze strony wszystkie rozpraszacze, reklamy oraz zbędne elementy wizualne, zostawiając sam tekst i najważniejsze grafiki. I znów – to fantastyczna, immersyjna funkcja, którą fani chociażby systemowego Safari od Apple znają i cenią od grubo ponad dekady.

Niezależnie jednak od złośliwości, trzeba przyznać jedno: lepiej późno niż wcale. Biorąc pod uwagę potężny, globalny udział Chrome’a w rynku przeglądarek, ta spóźniona aktualizacja i tak ułatwi codzienne życie i pracę milionom internautów na całym świecie.

Chrome na Androida nadrabia zaległości. Przypinanie kart (w końcu) trafia na telefony

#Aplikacje #Chrome #Google #nowościTechnologiczne #produktywność #przeglądarkiInternetowe #trybCzytania

Zmiany w Google Play. Wyszukiwarka w opiniach to strzał w dziesiątkę, ale zniknął kluczowy filtr

Google po cichu wdraża aktualizację swojego sklepu z aplikacjami. Z jednej strony gigant wreszcie daje użytkownikom Androida narzędzie, na które czekali od lat. Z drugiej – niespodziewanie usuwa opcję, która była pomocna przy diagnozowaniu problemów ze smartfonem.

Kiedy zainstalowana na telefonie aplikacja zaczyna sprawiać problemy, nasze pierwsze kroki często kierujemy do sekcji opinii w Google Play. Sprawdzamy tam, czy inni użytkownicy również doświadczają podobnych błędów. Najnowsza aktualizacja sklepu mocno przebudowuje ten proces, oferując mieszankę bardzo dobrych i nieco irytujących wieści.

Łatwiejsze szukanie błędów

W sekcji recenzji pojawia się właśnie długo wyczekiwana opcja wyszukiwania po słowach kluczowych. To pozornie prosta zmiana, która ułatwia życie.

Jeśli po najnowszej aktualizacji komunikator nadmiernie zużywa baterię albo gra zacina się na konkretnym etapie, nie musisz już ręcznie przewijać setek komentarzy. Wystarczy wpisać odpowiednie hasło, by błyskawicznie sprawdzić, czy inni użytkownicy zgłaszają identyczny kłopot. To świetne narzędzie ułatwiające wstępne rozwiązywanie problemów.

Koniec z filtrowaniem po modelu urządzenia

Niestety, Google ma w zwyczaju usuwać użyteczne funkcje bez słowa wyjaśnienia. Z menu sortowania opinii (co wychwycił portal Android Authority) bezpowrotnie zniknął filtr „model tego urządzenia”. To spora strata dla użytkowników.

W szerokim ekosystemie Androida, gdzie na rynku funkcjonują tysiące różnych konfiguracji sprzętowych, oprogramowanie może działać idealnie na flagowym Samsungu, a jednocześnie zawieszać się na budżetowym modelu Motoroli. Filtr modelu pozwalał w ułamku sekundy odsiać nieistotne recenzje i upewnić się, czy dany błąd dotyczy specyfiki naszego sprzętu, czy samej aplikacji. Teraz ta możliwość po prostu wyparowała.

Jest też jedna, drobna zmiana wizualna – filtr pokazujący opinie wyłącznie z „najnowszej wersji” aplikacji nie zniknął, lecz funkcjonuje teraz jako wygodny, oddzielny przycisk na górze ekranu. Zmiany nie doczekały się oficjalnego komunikatu ze strony giganta z Mountain View, ale trafiają już falami do użytkowników na całym świecie.

Google Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej

#aktualizacja #Android #Aplikacje #ciekawostkiTechnologiczne #Google #GooglePlay #Oprogramowanie #smartfony

Gdybyście mogli przeprojektować interfejs dowolnej aplikacji FOSS (open source), którą byście wybrali? 🤔

Szukamy projektów, które są użyteczne, ale ich GUI mogłoby być bardziej intuicyjne, nowoczesne albo po prostu przyjemniejsze w użyciu.

Jakie apki proszą się o redesign? Dajcie znać 👇

#FOSS #aplikacja #aplikacje #linux #apps #OpenSource

Jeżeli szukasz kogoś, kto jak ty cały czas buduje nową apkę. Jeśli twoim otoczeniu nadal brakuje sensownej platformy do dyskusji o twoich pomysłach. Właśnie znalazłeś najlepsze miejsce dla twoich planów i ambicji.

Dołącz już dziś na https://indiehackers.pl/discord

#programowanie #startup #indiehackers #Discord #aplikacje #technologia #founder #tworzenieoprogramowania #biznesonline #nocode #coding #developers #polskiedevy

Join the Indie Hackers Polska Discord Server!

IndieHackers.pl to społeczność twórców produktów cyfrowych, którzy tworzą swoje projekty po godzinach. Naszym celem jest wspieranie się nawzajem w budowaniu i rozwijaniu aplikacji, tak żeby miały okazję wyrwać się z ciemnych zakamarków naszych komputerów i zdobyć pierwszych użytkowników. | 22 members

Discord
Made O'Meter to genialna aplikacja
#aplikacje #software

Możesz dostać 500zł mandatu, bo system poboru opłat na A4 miał ciekawy błąd

Jechałeś A4? To skarbówka może Cię wezwać do wniesienia opłaty za “nieopłacony przejazd autostradą” sprzed kilku (!) lat. I to mimo tego, że Ty przejazd opłaciłeś, a dziś podróż tym odcinkiem jest bezpłatna. Wiele osób po prostu płaci, choć niektóre z opłat są naliczone błędnie i Ministerstwo Finansów najwyraźniej o tym wie.
Płacić już nie trzeba, ale…
Czy pamiętacie system e-Toll i kupowanie biletów na niekulczykowe odcinki autostrad (na stacjach lub w aplikacji)? Zwykłemu obywatelowi może się wydawać, że te opłaty za niekulczykowe autostrady to przeszłość, ale… one mogą o sobie przypomnieć gdy się tego najmniej spodziewasz, chociaż od lipca 2023 płacić nie trzeba, przynajmniej jeśli jedziesz samochodem osobowym lub motocyklem.

Wezwanie, za przejazd sprzed lat
Nasz Czytelnik Szymon dostał wezwanie do zapłaty 500zł za przejazd autostradą A4 sprzed 3 lat. Początkowo rozważał zapłacenie, bo czy normalny człowiek może być pewien, że trzy lata wcześniej nie zapomniał odpalić aplikacji i przejechał autostradą bez wykupionego biletu? Szymon skonsultował znajomych i dowiedział się, że więcej osób takie wezwania otrzymało. Jedna z nich powiedziała mu, że zapłaciła dla świętego spokoju za wszystkie 3 wezwania, jakie dostała.
Szymon postanowił drążyć sprawę. Zajrzał do galerii zdjęć w swoim smartfonie i ustalił, że tego dnia rzeczywiście odbył jednodniową wycieczkę do Wrocławia. Postanowił sprawdzić czy zapłacił za przejazd płatnym odcinkiem autostrady do Wrocławia, więc zalogował się na swoje koto w systemie e-TOLL, wszedł w zakładkę “historia przejazdów” i wybrał odpowiedni zakres dat. System jednak niczego nie pokazał, bo Szymon nie był w stanie wskazać [...]

#Aplikacje #AplikacjeMobilne #Autostrady #Kas #MinisterstwoFinansów

https://niebezpiecznik.pl/post/wezwanie-do-zaplaty-a4-mandat-etoll-autostrada/

Możesz dostać 500zł mandatu, bo system poboru opłat na A4 miał ciekawy błąd

NieBezpiecznik.pl