Przeglądarka Google nadrabia lata opóźnień. Pionowy układ i lepszy tryb czytania

Google wreszcie poszło po rozum do głowy. Najpopularniejsza przeglądarka na świecie doczekała się właśnie dwóch nowości, które mają rzekomo zrewolucjonizować naszą produktywność.

Użytkownicy konkurencyjnych rozwiązań mogą jedynie uśmiechnąć się pod nosem, bo to, co dla giganta z Mountain View jest świeżą innowacją, u innych od dawna stanowi standard.

Zarządzanie otwartymi witrynami w poziomie sprawdza się świetnie… dopóki nie otworzymy ich kilkunastu. Wtedy z nazw stron zostają jedynie małe, nieczytelne ikony (tak zwane favicony). Jak poinformowali na oficjalnym blogu przedstawiciele Google, przeglądarka Chrome nareszcie zyskuje opcję przeniesienia paska nawigacyjnego na bok ekranu.

Pionowy układ to nowa jakość (dla niektórych)

Aby skorzystać z nowej funkcji, wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy w górnej części okna i wybrać opcję „Pokaż pionowo” (Show Tabs Vertically). Dzięki temu tytuły witryn pozostają w pełni czytelne niezależnie od tego, ile stron mamy otwartych. Brzmi jak świetne i logiczne rozwiązanie, prawda? Szkoda tylko, że osoby korzystające z Microsoft Edge, Vivaldi czy nowoczesnej przeglądarki Arc znają i chwalą ten system od dawna.

Skupienie na samym tekście

Druga nowość to odświeżony, pełnoekranowy tryb czytania (uruchamiany również z menu kontekstowego). Opcja ta wycina ze strony wszystkie rozpraszacze, reklamy oraz zbędne elementy wizualne, zostawiając sam tekst i najważniejsze grafiki. I znów – to fantastyczna, immersyjna funkcja, którą fani chociażby systemowego Safari od Apple znają i cenią od grubo ponad dekady.

Niezależnie jednak od złośliwości, trzeba przyznać jedno: lepiej późno niż wcale. Biorąc pod uwagę potężny, globalny udział Chrome’a w rynku przeglądarek, ta spóźniona aktualizacja i tak ułatwi codzienne życie i pracę milionom internautów na całym świecie.

Chrome na Androida nadrabia zaległości. Przypinanie kart (w końcu) trafia na telefony

#Aplikacje #Chrome #Google #nowościTechnologiczne #produktywność #przeglądarkiInternetowe #trybCzytania

Zmiany w Google Play. Wyszukiwarka w opiniach to strzał w dziesiątkę, ale zniknął kluczowy filtr

Google po cichu wdraża aktualizację swojego sklepu z aplikacjami. Z jednej strony gigant wreszcie daje użytkownikom Androida narzędzie, na które czekali od lat. Z drugiej – niespodziewanie usuwa opcję, która była pomocna przy diagnozowaniu problemów ze smartfonem.

Kiedy zainstalowana na telefonie aplikacja zaczyna sprawiać problemy, nasze pierwsze kroki często kierujemy do sekcji opinii w Google Play. Sprawdzamy tam, czy inni użytkownicy również doświadczają podobnych błędów. Najnowsza aktualizacja sklepu mocno przebudowuje ten proces, oferując mieszankę bardzo dobrych i nieco irytujących wieści.

Łatwiejsze szukanie błędów

W sekcji recenzji pojawia się właśnie długo wyczekiwana opcja wyszukiwania po słowach kluczowych. To pozornie prosta zmiana, która ułatwia życie.

Jeśli po najnowszej aktualizacji komunikator nadmiernie zużywa baterię albo gra zacina się na konkretnym etapie, nie musisz już ręcznie przewijać setek komentarzy. Wystarczy wpisać odpowiednie hasło, by błyskawicznie sprawdzić, czy inni użytkownicy zgłaszają identyczny kłopot. To świetne narzędzie ułatwiające wstępne rozwiązywanie problemów.

Koniec z filtrowaniem po modelu urządzenia

Niestety, Google ma w zwyczaju usuwać użyteczne funkcje bez słowa wyjaśnienia. Z menu sortowania opinii (co wychwycił portal Android Authority) bezpowrotnie zniknął filtr „model tego urządzenia”. To spora strata dla użytkowników.

W szerokim ekosystemie Androida, gdzie na rynku funkcjonują tysiące różnych konfiguracji sprzętowych, oprogramowanie może działać idealnie na flagowym Samsungu, a jednocześnie zawieszać się na budżetowym modelu Motoroli. Filtr modelu pozwalał w ułamku sekundy odsiać nieistotne recenzje i upewnić się, czy dany błąd dotyczy specyfiki naszego sprzętu, czy samej aplikacji. Teraz ta możliwość po prostu wyparowała.

Jest też jedna, drobna zmiana wizualna – filtr pokazujący opinie wyłącznie z „najnowszej wersji” aplikacji nie zniknął, lecz funkcjonuje teraz jako wygodny, oddzielny przycisk na górze ekranu. Zmiany nie doczekały się oficjalnego komunikatu ze strony giganta z Mountain View, ale trafiają już falami do użytkowników na całym świecie.

Google Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej

#aktualizacja #Android #Aplikacje #ciekawostkiTechnologiczne #Google #GooglePlay #Oprogramowanie #smartfony

Gdybyście mogli przeprojektować interfejs dowolnej aplikacji FOSS (open source), którą byście wybrali? 🤔

Szukamy projektów, które są użyteczne, ale ich GUI mogłoby być bardziej intuicyjne, nowoczesne albo po prostu przyjemniejsze w użyciu.

Jakie apki proszą się o redesign? Dajcie znać 👇

#FOSS #aplikacja #aplikacje #linux #apps #OpenSource

Jeżeli szukasz kogoś, kto jak ty cały czas buduje nową apkę. Jeśli twoim otoczeniu nadal brakuje sensownej platformy do dyskusji o twoich pomysłach. Właśnie znalazłeś najlepsze miejsce dla twoich planów i ambicji.

Dołącz już dziś na https://indiehackers.pl/discord

#programowanie #startup #indiehackers #Discord #aplikacje #technologia #founder #tworzenieoprogramowania #biznesonline #nocode #coding #developers #polskiedevy

Join the Indie Hackers Polska Discord Server!

IndieHackers.pl to społeczność twórców produktów cyfrowych, którzy tworzą swoje projekty po godzinach. Naszym celem jest wspieranie się nawzajem w budowaniu i rozwijaniu aplikacji, tak żeby miały okazję wyrwać się z ciemnych zakamarków naszych komputerów i zdobyć pierwszych użytkowników. | 22 members

Discord
Made O'Meter to genialna aplikacja
#aplikacje #software

Możesz dostać 500zł mandatu, bo system poboru opłat na A4 miał ciekawy błąd

Jechałeś A4? To skarbówka może Cię wezwać do wniesienia opłaty za “nieopłacony przejazd autostradą” sprzed kilku (!) lat. I to mimo tego, że Ty przejazd opłaciłeś, a dziś podróż tym odcinkiem jest bezpłatna. Wiele osób po prostu płaci, choć niektóre z opłat są naliczone błędnie i Ministerstwo Finansów najwyraźniej o tym wie.
Płacić już nie trzeba, ale…
Czy pamiętacie system e-Toll i kupowanie biletów na niekulczykowe odcinki autostrad (na stacjach lub w aplikacji)? Zwykłemu obywatelowi może się wydawać, że te opłaty za niekulczykowe autostrady to przeszłość, ale… one mogą o sobie przypomnieć gdy się tego najmniej spodziewasz, chociaż od lipca 2023 płacić nie trzeba, przynajmniej jeśli jedziesz samochodem osobowym lub motocyklem.

Wezwanie, za przejazd sprzed lat
Nasz Czytelnik Szymon dostał wezwanie do zapłaty 500zł za przejazd autostradą A4 sprzed 3 lat. Początkowo rozważał zapłacenie, bo czy normalny człowiek może być pewien, że trzy lata wcześniej nie zapomniał odpalić aplikacji i przejechał autostradą bez wykupionego biletu? Szymon skonsultował znajomych i dowiedział się, że więcej osób takie wezwania otrzymało. Jedna z nich powiedziała mu, że zapłaciła dla świętego spokoju za wszystkie 3 wezwania, jakie dostała.
Szymon postanowił drążyć sprawę. Zajrzał do galerii zdjęć w swoim smartfonie i ustalił, że tego dnia rzeczywiście odbył jednodniową wycieczkę do Wrocławia. Postanowił sprawdzić czy zapłacił za przejazd płatnym odcinkiem autostrady do Wrocławia, więc zalogował się na swoje koto w systemie e-TOLL, wszedł w zakładkę “historia przejazdów” i wybrał odpowiedni zakres dat. System jednak niczego nie pokazał, bo Szymon nie był w stanie wskazać [...]

#Aplikacje #AplikacjeMobilne #Autostrady #Kas #MinisterstwoFinansów

https://niebezpiecznik.pl/post/wezwanie-do-zaplaty-a4-mandat-etoll-autostrada/

Możesz dostać 500zł mandatu, bo system poboru opłat na A4 miał ciekawy błąd

NieBezpiecznik.pl
Rok 2025 W TyfloInformatyce | TyfloPodcast

Wracamy do najważniejszych zmian, tematów i trendów, które przewijały się w audycjach przez ostatnie miesiące, i sprawdzamy, co faktycznie miało znaczenie z ...

Oto błąd, który pozwalał za darmo zamawiać jedzenie z cateringu “Kuchnia Vikinga” i z jeszcze jednego

Istotne błędy bezpieczeństwa można znaleźć nawet jeśli nie jest się zawodowym pentesterem. Przekonał się o tym nasz Czytelnik Tomek Stojanov, który przekonał aplikację do zamawiania dietetycznego cateringu by w nieskończoność zwiększała mu saldo. Tomek to jednak uczciwy klient, więc postanowił błąd ujawnić. I dobrze się stało, bo – jak wykazała analiza – z tego samego błędu korzystał ktoś jeszcze. Już nie taki etyczny.
Chcecie darmowy obiad, śniadanie i kolację od Vikinga?
W połowie listopada do naszej redakcji zgłosił się Tomek, który nie jest ani programistą ani specjalistą od bezpieczeństwa, ale jest człowiekiem spostrzegawczym. W czasie korzystania z aplikacji cateringu dietetycznego o nazwie “Kuchnia Vikinga” zauważył coś dziwnego… Aplikacja pozwalała na złożenie zamówienia i anulowanie go. Po anulowaniu użytkownikowi naliczały się punkty lojalnościowe o równowartości kwoty zamówienia. Punkty mogły być wykorzystywane do opłacenia kolejnych zamówień. I teraz ważna rzecz:
Proces anulowania trochę trwał, a użytkownik mógł w trakcie tego “trwania” anulować dostawę po raz kolejny. I kolejny. I kolejny, zanim to pierwsze anulowanie dobiegło końca.
Poniżej film z akcji nagrany przez Tomka:

Błąd jak widzicie poważny. Mógł powodować straty finansowe po stronie dostawcy cateringu.
Tomek błąd chciał zgłosić, ale miał z tym problem…
Odezwał się do firmy MasterLife Solutions, która jest dostawcą aplikacji mobilnej dla Kuchni Vikinga. Ta odesłała go do serwisu Intigriti (służącego do obsługi zgłoszeń typu bug bounty), który dla osoby [...]

#Aplikacje #Żabka #CateringDietetyczny #Intigriti #KuchniaVikinga #MasterLifeSolutions #RaceCondition #TomekStojanov

https://niebezpiecznik.pl/post/oto-blad-ktory-pozwalal-za-darmo-zamawiac-jedzenie-z-cateringu-kuchnia-vikinga-i-z-jeszcze-jednego/

Oto błąd, który pozwalał za darmo zamawiać jedzenie z cateringu “Kuchnia Vikinga” i z jeszcze jednego

NieBezpiecznik.pl

Koniec ery „na to jest apka”? Gemini 3 sam stworzy interfejs, którego potrzebujesz

Najważniejsza nowość, jaką Google pokazało w ostatnim czasie, mogła wielu umknąć w gąszczu technicznych detali, ale ma potencjał, by wywrócić do góry nogami sposób, w jaki korzystamy ze smartfonów.

Mowa o Generative UI (generatywnych interfejsach użytkownika), które w pełni debiutują wraz z Gemini 3. Koncepcja jest prosta: zamiast szukać aplikacji do konkretnego zadania, AI stworzy ją dla Ciebie w czasie rzeczywistym.

Więcej niż tekst

Do tej pory interakcja z AI opierała się głównie na tekście. Generative UI zmienia te zasady. W przeglądarkowej wersji Gemini (gemini.google.com) z modelem Gemini 3 Pro pojawiają się dwie nowe opcje w menu narzędzi: Dynamic view oraz Visual view.

Pierwsza z nich wykorzystuje zdolności kodowania Gemini, by na żywo stworzyć niestandardowy interfejs użytkownika. Druga oferuje widok w stylu magazynowym, z suwakami i filtrami. Jeśli poprosisz o symulację fizyczną lub kalkulator kredytowy, nie dostaniesz już ściany tekstu z wyliczeniami. AI wygeneruje interaktywne narzędzie z wykresami, tabelami i przyciskami, które jest „klikalne” i przejrzyste. To koniec mozolnego doprecyzowania zapytań kolejnymi zdaniami – teraz po prostu przesuwasz suwak na wygenerowanym dla Ciebie ekranie.

Mikro-aplikacje na życzenie

Prawdziwa rewolucja kryje się jednak głębiej. Wizja, którą roztacza Google, to tworzenie spersonalizowanych „mikro-aplikacji” pod konkretną potrzebę chwili. Wyobraź sobie, że planujesz zakup domu. Zamiast skakać między aplikacją bankową, kalendarzem, klientem poczty i arkuszem kalkulacyjnym, Gemini generuje dla Ciebie jeden spójny interfejs. Masz tam kalkulator rat, harmonogram spotkań z agentami, podgląd istotnych maili i listę zadań. Wszystko w jednym miejscu, zsynchronizowane z Twoimi danymi.

Nie chodzi tu o zastąpienie systemowego budzika czy kalendarza, bo te są wystarczająco dobre. Chodzi o te specyficzne momenty, gdy żadna istniejąca aplikacja nie pasuje idealnie do Twojego problemu. W świecie Generative UI odpowiedź na problem edukacyjny nie jest akapitem z Wikipedii, ale pełnoprawną lekcją z quizami i interaktywnymi elementami.

To podejście nie zabije tradycyjnych aplikacji – jesteśmy do nich zbyt przyzwyczajeni. Ale może całkowicie zmienić sposób, w jaki wykonujemy złożone zadania, eliminując konieczność „skakania” po systemie, czy tracenia czas na znalezienie aplikacji, która wykona akurat nam potrzebne, specyficzne zadanie.

Gemini 3 oficjalnie. Google otwiera nową erę AI – to nie ewolucja, to rewolucja. Mamy kompletne szczegóły

#aplikacje #gemini3 #generativeUi #google #interfejsy #news #przyszloscMobile #sztucznaInteligencja

WhatsApp na iPhone’a w końcu obsłuży dwa konta jednocześnie

To jedna z najbardziej wyczekiwanych funkcji przez użytkowników sprzętu Apple, którzy korzystają z dwóch numerów telefonu.

Meta w końcu rozpoczęła testy natywnej obsługi wielu kont w WhatsAppie na iOS. Koniec z koniecznością instalowania wersji „Business”, by obsłużyć drugi numer.

Jak donosi serwis 9to5Mac (powołując się na WABetaInfo), nowa funkcja pojawiła się właśnie w najnowszej wersji beta aplikacji dostępnej poprzez TestFlight.

Jak to będzie działać?

Do tej pory, aby mieć dwa WhatsAppy na jednym iPhonie, trzeba było uciekać się do sztuczek lub instalować osobną aplikację WhatsApp Business. Teraz, w menu ustawień ma pojawić się nowa sekcja „Lista kont”, a także dedykowany przycisk obok kodu QR.

Testowa wersja nowej aplikacji pozwala na dodanie i płynne przełączanie się między dwoma kontami. Można dodać zupełnie nowy numer lub podpiąć istniejące konto z innego telefonu (jako urządzenie towarzyszące) poprzez zeskanowanie kodu QR.

Pełna separacja ustawień

Co kluczowe, Meta zadbała o prywatność i porządek. Każde z kont będzie miało osobny zestaw ustawień. Oznacza to niezależną historię czatów, osobne kopie zapasowe w iCloud oraz różne dźwięki powiadomień.

Również same powiadomienia na ekranie blokady będą wyraźnie oznaczone, aby użytkownik od razu wiedział, na który numer przyszła wiadomość.

Na razie nie ma oficjalnej daty premiery dla wszystkich, ale obecność funkcji w publicznej becie sugeruje, że aktualizacja trafi do App Store już niebawem.

WhatsApp się otwiera. Rozpoczynają się testy czatów z innymi komunikatorami

#aktualizacja #aplikacje #dualSim #dwaKontaWhatsapp #ios #iphone #meta #news #whatsapp