AI wystawiło rachunek. Europejskie banki szykują się na zwolnienie 200 tysięcy pracowników

Podczas gdy my cieszymy się z generowania obrazków w Midjourney czy innym Nano banana, sektor finansowy kończy liczyć potencjalne oszczędności. Wnioski są brutalne: algorytmy radzą sobie z Excelem i pewnymi klasami analizy ryzyka lepiej niż ludzie. Do 2030 roku pracę w europejskich bankach może stracić nawet 200 tysięcy osób.

Według najnowszego raportu Morgan Stanley, cytowanego m.in. przez Financial Times, europejski sektor bankowy stoi u progu największej rewolucji kadrowej od lat. Analitycy przewidują, że w ciągu najbliższych 5 lat zniknie około 10% miejsc pracy w 35 największych bankach na starym kontynencie.

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

Kto jest zagrożony?

Do tej pory automatyzacja kojarzyła się głównie z zamykaniem fizycznych oddziałów i zastępowaniem kasjerów bankomatami. Teraz AI wchodzi głębiej – do tzw. back-office. Zagrożone są działy, które do tej pory uchodziły za bezpieczne przystanie dla „białych kołnierzyków”:

  • Compliance (zgodność z przepisami).
  • Zarządzanie ryzykiem.
  • Analiza danych i raportowanie.

Okazuje się, że modele językowe i algorytmy potrafią „przekopywać się” przez tysiące arkuszy i regulacji o 30% efektywniej niż człowiek. Banki, widząc te cyfry, już ostrzą topory. Holenderski ABN Amro planuje zwolnić jedną piątą załogi do 2028 roku, a CEO Société Générale stwierdził wprost, że w poszukiwaniu oszczędności „nie ma świętości”.

Problem „juniora”, który nic nie umie

W tym technokratycznym pędzie pojawia się jednak głos rozsądku i ostrzeżenie. Przedstawiciele JPMorgan Chase zwracają uwagę na pułapkę, w którą może wpaść branża. Jeśli AI przejmie całą „czarną robotę”, którą tradycyjnie wykonywali młodsi bankierzy (Junior Bankers) – czyli żmudną analizę, wklepywanie danych i proste raporty – to w jaki sposób nauczą się oni podstaw fachu? Istnieje ryzyko, że za 10 lat obudzimy się w świecie, w którym seniorzy odeszli na emeryturę, a nowe pokolenie nie rozumie fundamentów, bo „AI zawsze robiło to za nich”.

Z drugiej strony – to argument, który ma jedną słabość: nikt dziś nie wie, co AI będzie potrafić za 10 lat. W każdym razie obecne trendy to sygnał, że rewolucja AI w korporacjach nie będzie bezkrwawa. Goldman Sachs w USA już ogłosił program „OneGS 3.0”, który zakłada mrożenie zatrudnienia i cięcia w ramach wdrażania sztucznej inteligencji.

Nano Banana. Krótki poradnik dla niecierpliwych

#AIWFinansach #bankowość #GoldmanSachs #morganStanley #rynekPracy #sztucznaInteligencja #zwolnienia

Meta hamuje z metaverse. Szykują się zwolnienia i potężne cięcia w Reality Labs

Sen Marka Zuckerberga o wirtualnych światach zderza się z twardą rzeczywistością finansową.

Według najnowszych doniesień agencji Bloomberg, Meta planuje drastyczne ograniczenie wydatków na rozwój metaverse. Cięcia mogą sięgnąć nawet 30 procent budżetu, a na horyzoncie pojawia się widmo kolejnych zwolnień.

Decyzje o zmianie strategii miały zapaść podczas serii spotkań dotyczących planowania budżetu na 2026 rok, które odbyły się w posiadłości CEO firmy na Hawajach. Kierownictwo zespołu odpowiedzialnego za metaverse zostało poproszone o przygotowanie planu cięć głębszych niż w innych działach. Jeśli doniesienia się potwierdzą, redukcje dotkną bezpośrednio flagowego projektu Meta Horizon Worlds oraz działu sprzętowego odpowiedzialnego za gogle VR Quest.

70 miliardów dolarów pod kreską

Powód odwrotu jest prozaiczny: technologia nie zdobyła serc masowego odbiorcy, a inwestorzy od dawna traktują ten projekt jako studnię bez dna. Od 2021 roku dział Reality Labs przyniósł firmie straty przekraczające 70 miliardów dolarów. Choć konsumenci nadal kupują gogle VR do gier, wizja spędzania czasu na „spacerach po wirtualnych sklepach” i wydawaniu realnych pieniędzy na cyfrowe ubrania dla awatarów okazała się chybiona.

Nowy priorytet: sztuczna inteligencja

Mimo planowanych cięć, raporty sugerują, że Mark Zuckerberg nie porzucił całkowicie wiary w wirtualną przyszłość. Zrozumiał jednak, że jej nadejście to kwestia lat, a może nawet dekad. W międzyczasie strumień pieniędzy ma zostać przekierowany na bardziej dochodowe i „gorące” obszary. Meta zamierza skupić się na rozwoju dużych modeli językowych (AI), chatbotów oraz sprzętu powiązanego ze sztuczną inteligencją, takiego jak inteligentne okulary Ray-Ban.

Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj

#cięciaBudżetowe #MarkZuckerberg #Meta #MetaHorizonWorlds #metaverse #news #RealityLabs #sztucznaInteligencja #zwolnienia

Rekordowe zyski i 14 000 zwolnień w Amazon. CEO: „To nie wina AI, to nasza kultura”

Amazon ogłosił plany zwolnienia 14 000 pracowników korporacyjnych, co następuje tuż po ogłoszeniu przez firmę fenomenalnych wyników finansowych za trzeci kwartał.

Gigant e-commerce zanotował przychody w wysokości 180,2 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 13% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Dział chmurowy firmy, AWS, odnotował największy wzrost od 2022 roku, rosnąc o 20% do 33 miliardów dolarów.

Podczas rozmowy z inwestorami CEO firmy, Andy Jassy, odniósł się do kwestii zwolnień w kontekście świetnych wyników. Zaprzeczył jednak, by cięcia miały podłoże finansowe lub były bezpośrednio spowodowane przez sztuczną inteligencję. „Ogłoszenie, które wydaliśmy kilka dni temu, nie było tak naprawdę podyktowane względami finansowymi ani nawet sztuczną inteligencją, przynajmniej nie teraz” – powiedział Jassy. „To kultura”.

Według Jassy’ego, szybki wzrost firmy w ostatnich latach doprowadził do powstania zbyt wielu warstw zarządzania i nadmiernej złożoności operacyjnej. Miało to spowolnić procesy decyzyjne i osłabić poczucie odpowiedzialności pracowników na pierwszej linii. Stwierdził, że Amazon musi teraz działać jak „największy startup na świecie”, aby móc szybciej reagować na „wielką transformację technologiczną, która dzieje się teraz”.

Jednak treść notatki wysłanej do zwalnianych pracowników zdaje się częściowo przeczyć słowom CEO. Beth Galetti, wiceprezes ds. doświadczeń pracowniczych i technologii, wprost powiązała reorganizację z nową technologią. „Ta generacja AI jest najbardziej transformacyjną technologią, jaką widzieliśmy od czasów internetu […]. Jesteśmy przekonani, że musimy być zorganizowani bardziej oszczędnie, z mniejszą liczbą warstw […], aby działać tak szybko, jak to możliwe dla naszych klientów i biznesu” – napisała Galetti.

Cięcia zbiegają się w czasie z ogromnymi inwestycjami Amazona w sztuczną inteligencję. Jassy potwierdził, że firma znacząco zwiększa moc obliczeniową dla AI i chmury. Ponadto, jak donosił „The New York Times”, wewnętrzne dokumenty zespołu ds. automatyzacji Amazona wskazują na cel zautomatyzowania 75% operacji firmy, co pozwoliłoby uniknąć zatrudnienia 160 000 pracowników w USA do 2027 roku. Amazon nie wyjaśnia, co stanie się z tymi dziesiątkami tysięcy niezatrudnionych.

#AI #Amazon #AndyJassy #automatyzacja #aws #kulturaOrganizacyjna #news #redukcjaEtatów #sztucznaInteligencja #wynikiFinansowe #zwolnienia

Wielka rewolucja w Amazonie. Wewnętrzne plany zakładają zastąpienie 600 tys. etatów robotami

Amazon przygotowuje się do największej transformacji działalności w swojej historii, planując zautomatyzowanie 75% swoich operacji.

Jak wynika z wewnętrznych dokumentów i rozmów ujawnionych przez dziennik „The New York Times”, może to oznaczać, że w perspektywie dekady około 600 tys. miejsc pracy nie zostanie utworzonych, ponieważ zadania te przejmą roboty.

Celem planu jest podwojenie liczby sprzedawanych towarów w ciągu najbliższych 10 lat bez jednoczesnego zwiększania liczby pracowników magazynowych. Zespół ds. automatyki firmy szacuje, że sama robotyzacja pozwoli uniknąć zatrudnienia 160 tys. osób już do 2027 roku. Ma to przynieść oszczędności rzędu 30 centów na każdym produkcie obsługiwanym przez firmę.

Wzorem dla transformacji ma być najnowocześniejszy magazyn firmy w Shreveport w Luizjanie. Już teraz przypada tam o 25% mniej pracowników na tysiąc robotów niż w tradycyjnych placówkach, a po rozszerzeniu automatyzacji liczba ta ma spaść o połowę. Jak donosi „NYT”, Amazon planuje powielić ten model w 40 kolejnych magazynach do końca 2027 roku. Obecnie firma dysponuje ponad milionem robotów na całym świecie.

Amazon zdaje sobie sprawę z potencjalnego kryzysu wizerunkowego. Z ujawnionych dokumentów wynika, że zalecano unikanie w komunikacji słów „automatyzacja” i „sztuczna inteligencja”, zastępując je terminami „zaawansowana technologia” lub „cobot” (robot współpracujący). Plany miały też obejmować „łagodzenie skutków” w społecznościach, które mogą stracić miejsca pracy, m.in. poprzez wzmożony udział w lokalnych akcjach charytatywnych.

Rzeczniczka Amazona, Kelly Nantel, w oświadczeniu dla „NYT” zdystansowała się od tych doniesień, twierdząc, że materiały „są niepełne i nie odzwierciedlają całości strategii zatrudnienia”. Firma podkreśla, że automatyzacja tworzy nowe, lepiej płatne miejsca pracy, np. dla techników robotyki. Eksperci są jednak zaniepokojeni. Prof. Daron Acemoglu z MIT, laureat Nagrody Nobla z ekonomii, stwierdził, że jeśli plan się powiedzie, Amazon „może stać się niszczycielem miejsc pracy, a nie ich twórcą”.

Niespodziewany sojusz w świecie AI. Modele OpenAI po raz pierwszy trafią na Amazon Web Services (AWS)

#AI #Amazon #automatyzacja #logistyka #news #roboty #rynekPracy #theNewYorkTimes #zwolnienia

Podwójne kłopoty Booking.com. Masowe zwolnienia i pozew na miliard euro

Gigant branży turystycznej, Booking.com, mierzy się z poważnymi problemami na dwóch frontach: wewnętrznym i wizerunkowym.

Firma potwierdziła plany zwolnienia około 1000 pracowników na całym świecie, a jednocześnie musi stawić czoła pozwu zbiorowemu, w którym konsumenci oskarżają ją o wieloletnie manipulacje cenowe i żądają miliardowych odszkodowań.

Plany redukcji zatrudnienia zostały po raz pierwszy zasygnalizowane przez spółkę macierzystą, Booking Holdings, w listopadzie ubiegłego roku. Teraz rzecznik firmy potwierdził, że zwolnienia obejmą około 1000 osób, z czego kilkaset w Holandii, gdzie mieści się główna siedziba Booking.com. Cięcia dotkną przede wszystkim działów technologicznych oraz wsparcia klienta.

Równolegle holenderskie organizacje konsumenckie złożyły w sądzie pozew zbiorowy przeciwko platformie. Zarzucają jej stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, które miały na celu sztuczne zawyżanie cen noclegów. Wśród oskarżeń znalazło się stosowanie tzw. klauzul parytetowych oraz wprowadzających w błąd komunikatów, takich jak „został tylko 1 pokój” czy „promocja tylko dziś”. Według pozywających, działania te naruszały zasady konkurencji i prawa konsumentów.

Do pozwu, który obejmuje działania firmy na przestrzeni ostatniej dekady w całej Europie, przystąpiło już ponad 200 tysięcy osób. Łączna wartość potencjalnych roszczeń szacowana jest na ponad miliard euro. Firma na razie nie skomentowała sprawy, jednak wcześniej jej przedstawiciele zaprzeczali wszelkim oskarżeniom, twierdząc, że platforma zawsze działała zgodnie z przepisami i w interesie swoich klientów oraz partnerów hotelowych.

Ukryte opłaty, rozdzielone rodziny i drogie pomyłki. Na co skarżą się pasażerowie linii lotniczych?

#BookingHoldings #bookingCom #branżaHotelarska #ceny #Holandia #news #ochronaKonsumentów #pozewZbiorowy #turystyka #zwolnienia

Tego giganta zna prawie każda Polka. Duże zwolnienia w Garwolinie

Zacznie się na przełomie kwietnia i maja. Avon — słynący ze szminek i zapachów — zwolni dużą część załogi zakładu w Garwolinie koło Warszawy. Dyrektor pośredniaka wskazuje, że ludzie mogą mieć prob...

Fakt
Rząd się chwali niskim bezrobociem. Tymczasem mamy falę zwolnień [MAPA]

W dwie dekady Polska przeszła drogę z kraju masowego bezrobocia do miejsca, w którym ten wskaźnik jest najniższy w Europie. Mimo tego, że bez pracy według Eurostatu jest ledwie 2,6 proc. Polaków, t...

Business Insider Polska