Algorytmy na ławie oskarżonych. TikTok i YouTube pod ostrzałem za narażanie dzieci
Brytyjski regulator rynku cyfrowego (Ofcom) opublikował miażdżący raport, z którego wynika, że algorytmy TikToka i YouTube’a wciąż serwują najmłodszym szkodliwe treści.
Podczas gdy Meta czy Snapchat wprowadzają realne blokady chroniące dzieci przed groomingiem, Google i ByteDance idą w zaparte, twierdząc, że ich aplikacje są już wystarczająco bezpieczne. To starcie może skończyć się dla branży w najgorszy możliwy sposób – całkowitym, ustawowym zakazem korzystania z social mediów dla osób poniżej 16. roku życia. Póki co, w Wielkiej Brytanii.
Zmiana narracji. Winny jest algorytm, nie tylko twórca
Przez lata debata o bezpieczeństwie w sieci sprowadzała się do jednego pytania: jak szybko platforma potrafi usunąć patologiczne wideo? Dziś ten model to przeżytek. Eksperci i organy regulacyjne w końcu uświadomili sobie, że problemem nie jest sam fakt załadowania szkodliwego klipu, ale to, dlaczego algorytm w ogóle umieścił go w strumieniu (feedzie) przewijanym przez dziecko.
W swoim najnowszym raporcie Ofcom nie zostawia na TikToku i YouTube suchej nitki, określając ich mechanizmy rekomendacji jako „niewystarczająco bezpieczne”. Mimo wyraźnych nacisków ze strony urzędu, obaj giganci nie zobowiązali się do żadnych istotnych zmian, zasłaniając się już istniejącymi narzędziami, takimi jak blokady wiadomości czy limity czasowe. Urzędnicy odpowiadają na to krótko: dowody pokazują czarno na białym, że obecne zabezpieczenia to stanowczo za mało.
Snapchat i Instagram ustępują, wprowadzając ostre cięcia
Odpór TikToka i YouTube’a wygląda blado na tle konkurencji, która pod naporem brytyjskich regulatorów zaczęła realnie ciąć zasięgi i funkcjonalności. Raport chwali działania firm takich jak Meta, Snap czy Roblox, które ostatecznie ugięły się i wdrażają mocne narzędzia anty-groomingowe, mające chronić dzieci przed internetowymi drapieżnikami.
Snapchat zadeklarował, że domyślnie zablokuje dorosłym nieznajomym możliwość kontaktu z nieletnimi w Wielkiej Brytanii. Z kolei Instagram ukryje listy znajomych nastolatków i zaprzęgnie sztuczną inteligencję do wyłapywania konwersacji o podłożu seksualnym. Twórcy popularnej gry Roblox poszli o krok dalej, dając rodzicom opcję całkowitego wyłączenia czatów bezpośrednich dla graczy poniżej 16. roku życia.
Koniec z bezkarnymi deepfake’ami. YouTube daje twórcom broń do walki z klonami AI
Ban dla nastolatków to tylko kwestia czasu?
W tle urzędniczych przepychanek z gigantami z Doliny Krzemowej toczy się znacznie poważniejsza gra. Urząd dysponuje bezlitosnymi danymi – aż 84% dzieci w wieku od 8 do 12 lat korzysta z platform, które teoretycznie są dozwolone dopiero od 13. roku życia. To ostateczny dowód na to, że okienka z pytaniem o wiek podczas rejestracji to czysta fikcja.
Dlatego brytyjski rząd poważnie rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat. Decyzje mają zapaść latem. Przedstawiciele organów nadzorczych nie ukrywają, że giganci technologiczni mieli dwie dekady na stworzenie bezpiecznego środowiska, ale woleli przedkładać zyski i czas spędzany przed ekranem nad bezpieczeństwo. Jeśli platformy nie zaczną analizować realnych zachowań użytkowników, by skutecznie weryfikować ich wiek, państwo po prostu odetnie najmłodszym dostęp do aplikacji. Ofcom już teraz zapowiada, że jest gotowy na najbardziej bezwzględne działania prawne.
Źródło: BBC
#algorytmyRekomendacji #bezpieczeństwoWSieci #groomingInternetowy #Meta #ochronaDzieci #Ofcom #snapchat #socialMedia #TikTok #YouTube




