@niebieskooki Oj tam... Open source'owe czytniki też nie zbierają danych, a mogę spakować tysiące książek a nie jedną/dwie. Analogicznie, jeśli posiadam faktyczne pliki, a nie jedynie licencję na czasowe użytkowanie, to też faktycznie jestem właścicielem tych książek, więc znowu książka fizyczna nie ma przewagi pod tym względem. Problemem nie jest technologia tylko konkretna jej implementacja na usługach korpo.