So @delta updated itself (fdroid and linux (cachyos)) to 2.51, now call on 1 to 1 is enabled by default.

This version will arrive soon on google playstore and ios / microsoft (depending the update delay on those platform).

#call #endtoend #privacy #sovereinty #decentralization #decentralized #deltachat #security #phone #foss #freedom #selfhosting

Vem pros canais da IsaCloud (@isadora). Abaixo listo três que participo, mas têm vários outros. Se achegue e venha se libertar da comunicação espionada pelas BigTechs

-> Ciência para Todes
xmpp:[email protected]?join

-> Blambers
xmpp:[email protected]c?join

-> Faço Programa
xmpp:[email protected]?join

#isacloud #xmpp #comunicacao #mensageiro #endtoend

Bez podsłuchiwania rozmów na Discordzie. Protokół DAVE szyfruje audio i wideo

Platforma komunikacyjna Discord oficjalnie ogłosiła zakończenie wieloletniego procesu wdrażania domyślnego szyfrowania end-to-end (E2EE) dla połączeń głosowych oraz wideo.

Po fazie testów i usunięciu z kodu aplikacji mechanizmów pozwalających na nieszyfrowane połączenia zapasowe, pełna ochrona prywatności stała się standardem. Bezpieczeństwo rozmów gwarantuje autorski, w pełni otwarty protokół o nazwie DAVE.

Protokół DAVE, czyli bezpieczne konsole i smartfony

Wdrożenie pełnego szyfrowania w ekosystemie Discorda było gigantycznym wyzwaniem inżynieryjnym ze względu na skrajną heterogeniczność platformy. W jednej rozmowie grupowej mogą jednocześnie uczestniczyć użytkownicy korzystający z komputerów, smartfonów, przeglądarek internetowych oraz konsol PlayStation i Xbox.

Aby zapewnić spójne bezpieczeństwo bez generowania opóźnień w przesyłaniu dźwięku i obrazu, Discord we współpracy z uznaną firmą audytorską Trail of Bits opracował protokół DAVE (Discord Audio & Video End-to-End Encryption). Wykorzystuje on nowoczesny standard Messaging Layer Security (MLS) do bezpiecznej i skalowalnej wymiany kluczy kryptograficznych w rozmowach wieloosobowych.

Nowe zabezpieczenie działa automatycznie i nie wymaga od użytkowników aktywacji jakichkolwiek opcji w ustawieniach. Szyfrowaniem objęto:

  • Prywatne rozmowy głosowe i wideo (DMs).
  • Konwersacje w grupach prywatnych (Group DMs).
  • Standardowe kanały głosowe na serwerach.
  • Transmisje strumieniowe z gier (Go Live).

Jedynym wyjątkiem pozostają kanały typu Stage, które ze względu na swoją architekturę służą do publicznych transmisji i masowych paneli dyskusyjnych, a nie prywatnej wymiany informacji.

Dlaczego czaty tekstowe pozostają jawne?

Wielu użytkowników zastanawia się, dlaczego rewolucja kryptograficzna ominęła tradycyjne wiadomości tekstowe. Władze platformy wyjaśniają to ogromnym długiem technologicznym. Większość kluczowych funkcji Discorda – takich jak zaawansowana moderacja treści przez boty, przeszukiwanie historii wiadomości, indeksowanie linków czy podgląd multimediów – została od podstaw zaprojektowana przy założeniu, że serwery mają bezpośredni wgląd w tekst. Przebudowanie tych struktur pod kątem pełnego szyfrowania end-to-end wymagałoby napisania architektury czatów całkowicie od nowa. Na ten moment firma nie planuje takiego kroku.

Discord ze wsparciem dla Handoff. Aplikacja ułatwia przełączanie się między iPhonem, iPadem i Makiem

#cyberbezpieczeństwo #Discord #E2EE #endToEnd #iMagazine #protokółDAVE #prywatność #Software #szyfrowanie
Playwright Accessibility Testing: What axe and Lighthouse Miss

axe and Lighthouse miss 60–70% of WCAG violations. Learn the limitations of automated accessibility testing and how to write smarter Playwright tests.

David Mello

Szwajcarski ser zamiast szyfrowania. Jak komunikator TeleGuard naraził ponad milion użytkowników

Miał być twierdzą nie do zdobycia, opartą na legendarnym „szwajcarskim bezpieczeństwie”. Komunikator TeleGuard pobrano ponad milion razy, bo obiecywał pełną anonimowość i szyfrowanie end-to-end.

Dziennikarskie śledztwo serwisu 404 Media oraz eksperci od cyberbezpieczeństwa właśnie obnażyli prawdę: aplikacja jest tak dziurawa, że równie dobrze moglibyście wysyłać swoje sekrety na pocztówkach.

W świecie komunikatorów internetowych panuje zasada Dzikiego Zachodu – każdy może obiecać wszystko. TeleGuard, aplikacja stworzona przez szwajcarską firmę Swisscows, kusiła użytkowników hasłami: „Brak gromadzenia danych. Silnie szyfrowane. Szwajcarska produkcja”. Brzmi jak idealna alternatywa dla tych, którzy nie ufają gigantom technologicznym. Problem w tym, że pod maską tego marketingowego przekazu kryje się technologiczna katastrofa.

Kryptograficzny koszmarek zamiast tarczy

Aby zrozumieć, jak bardzo twórcy TeleGuard zepsuli sprawę, musimy na chwilę zajrzeć w technikalia. W prawidłowo wdrożonym, bezpiecznym szyfrowaniu typu end-to-end (E2EE), klucz prywatny służący do odczytywania wiadomości nigdy nie opuszcza Twojego telefonu. Serwer firmy jest tylko „listonoszem”, który przenosi zamkniętą kopertę, ale nie ma do niej klucza i nie jest w stanie odczytać treści wiadomości.

Jak ujawnili badacze w rozmowie z Josephem Coxem z 404 Media, TeleGuard… po prostu wysyła Twój klucz prywatny na swoje serwery podczas rejestracji. Ale czekajcie, dopiero się rozgrzewamy.

Firma mogłaby się bronić, że przesyła klucz w formie zaszyfrowanej, ale badacze odkryli, że aplikacja dołącza do niego wszystko, co jest potrzebne do jego odszyfrowania. W profesjonalnej kryptografii stosuje się dwa kluczowe mechanizmy obronne: unikalne wartości jednorazowe (działające jak kody SMS z banku, tzw. nonce; skrót od number used once) oraz tzw. sól. Ta kulinarna nazwa nie jest przypadkowa! Sól to porcja losowych danych dorzucana do Twojego klucza przed zaszyfrowaniem. Działa jak unikalna przyprawa – sprawia, że nawet jeśli dwie osoby mają identyczne hasło, po „posoleniu” i zakodowaniu algorytm „wypluwa” zupełnie inne ciągi znaków, przez co hakerzy nie mogą używać gotowych ściąg do ich łamania.

Prawidłowa sól i wartości jednorazowe muszą być generowane losowo dla każdej nowej sesji. Twórcy TeleGuarda zrobili coś absurdalnego: zakodowali je na stałe. Mówiąc obrazowo: to tak, jakby producent zamontował w milionie sejfów potężne zamki szyfrowe, po czym w każdym z nich zostawił ten sam, fabryczny PIN wpisany na sztywno. Nic dziwnego, że Dan Guido, szef renomowanej firmy cyberbezpieczeństwa Trail of Bits, podsumował to krótko: szyfrowanie w tej aplikacji jest całkowicie bezcelowe.

Twój klucz dla każdego

Złe wdrożenie kryptografii to jedno, ale TeleGuard poszedł o krok dalej. Badacze odkryli, że aby uzyskać czyjś klucz prywatny, wystarczyło wpisać w publicznym API aplikacji (interfejsie programistycznym) jego numer ID (sic!).

Ponieważ wielu użytkowników chwaliło się swoim ID w sieci, by inni mogli ich znaleźć, otwierali tym samym furtkę każdemu domorosłemu hakerowi do odczytania ich korespondencji. Ponadto same metadane – informacja o tym, kto, kiedy i z kim pisze – krążyły po sieci w formie otwartego tekstu!

Iluzja, która ma realne konsekwencje

To nie jest tylko akademicki problem programistów. Teoretycznie nieprzeniknione komunikatory to często jedyne bezpieczne okno na świat dla osób represjonowanych – np. dziennikarzy śledczych, sygnalistów i aktywistów funkcjonujących w państwach autorytarnych. Dla nich wyciek korespondencji to nierzadko wyrok. I to ten najwyższy, kosztujący dziennikarza czy sygnalistę życie.

Z drugiej strony, obietnice absolutnej anonimowości TeleGuarda przyciągnęły też przestępców, których złudne poczucie bezpieczeństwa doprowadziło ostatecznie w ręce organów ścigania. Jak donoszą amerykańskie media, FBI namierzyło jednego z nich z dziecinną łatwością, m.in. przez przechwycenie powiadomień push z aplikacji.

Cała sprawa wygląda szczególnie blado, gdy przypomnimy sobie niedawne starcie rządu Wielkiej Brytanii z Apple. Gdy Brytyjczycy próbowali wymusić na gigancie z Cupertino stworzenie backdoora w iMessage (pod pretekstem walki z przestępczością w ustawie Online Safety Bill), Apple postawiło twarde weto, grożąc całkowitym wycofaniem swoich usług komunikacyjnych z Wysp, byle tylko nie osłabić szyfrowania – i ostatecznie brytyjski rząd (pod naporem amerykańskiej administracji, ale i głosów własnych obywateli, wyborców i użytkowników Apple) się ugiął.

Wielka Brytania chciała tylnej furtki do iCloud. USA grozi zerwaniem umów

Celowy sabotaż czy historyczna niekompetencja?

Tymczasem „szwajcarska” alternatywa, która miała być ostoją prywatności, w praktyce okazała się drzwiami otwartymi na oścież. Chciałbym, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Tak szkolne, wręcz absurdalne luki w oprogramowaniu zawierającym jakiekolwiek funkcje kryptograficzne rodzą w branży naturalne pytania: czy to tylko skrajna, niewybaczalna niekompetencja szwajcarskich programistów, czy może celowo zostawiony backdoor na prośbę służb, które dostały idealne narzędzie do inwigilacji? Choć na to drugie nie ma twardych dowodów, sytuacja rodzi mocne podejrzenia.

Dlaczego podejrzenia? Z punktu widzenia programisty, żeby zepsuć sól i unikalne wartości jednorazowe, trzeba się wręcz… postarać. Większość współczesnych, gotowych bibliotek kryptograficznych, czyli klocków, z których budujemy aplikacje zawierające funkcje kryptograficzne, domyślnie generuje te wartości losowo. Żeby wpisać je w kodzie „na sztywno”, deweloper musiał celowo zignorować standardową procedurę, nadpisać funkcje losujące i wklepać tam stały ciąg znaków. To nie jest błąd typu „oops, zapomniałem średnika”. To jest architektura zaplanowana tak, żeby nie działała.

Nawet zyskujący na popularności tzw. vibe coding (pisanie programów na szybko z pomocą sztucznej inteligencji) wyplułby tu bezpieczniejszy kod, bo każdy model AI z automatu wrzuciłby w to miejsce funkcję generującą losowość.

Wiem o czym myślicie, sam też sobie zadaję to pytanie. Czy to celowo zostawiony backdoor dla służb? Historia uczy nas zresztą, że w tej branży „szwajcarska neutralność i prywatność” potrafi być doskonałą przykrywką. Wystarczy przypomnieć słynną aferę z firmą Crypto AG (poszukajcie sobie hasła Operacja Rubicon) – szwajcarskim producentem maszyn szyfrujących, który przez dekady sprzedawał sprzęt rządom na całym świecie, podczas gdy w rzeczywistości firma była potajemnie własnością CIA i zachodnioniemieckiego BND, którzy czytali wszystko jak leci. Chyba jednak w przypadku TeleGuarda nie ma się co doszukiwać aż tak głębokiego „spisku”. Ta aplikacja zrobiona jest po prostu zbyt głupio.

Tego problemu nie da się załatać

Firma Swisscows do dziś nie odniosła się do zarzutów. Według badaczy luki nadal nie zostały załatane, a użytkownicy nie otrzymali żadnego ostrzeżenia. Jeśli więc masz TeleGuard na swoim telefonie, najrozsądniejszym krokiem jest natychmiastowe usunięcie konta i odinstalowanie programu. Zresztą, co tu łatać, jak sama architektura i fundamenty kryptograficzne tej aplikacji są z gruntu wadliwe.

Sprawa TeleGuard to lekcja dla nas wszystkich. W cyfrowym świecie słowa „military-grade encryption” czy flagi europejskich państw z rygorystycznym prawem prywatności same w sobie nie dają żadnej gwarancji. Największe zaufanie ekspertów budzą dziś te rozwiązania, których kod źródłowy jest otwarty (open-source) i regularnie sprawdzany przez niezależnych audytorów. Jeśli zależy Wam na prawdziwym bezpieczeństwie, zostawcie marketingowe obietnice i postawcie na sprawdzone narzędzia pokroju Signala.

#404Media #aplikacjeSzyfrujące #backdoor #bezpieczeństwoWSieci #CryptoAG #cyberbezpieczeństwo #endToEnd #inwigilacja #komunikator #prywatnośćWSieci #Signal #Swisscows #szyfrowanie #TeleGuard #wyciekDanych

Non tutti mali vengono per nuocere... migrazione definitiva!
_______
Ultimo post pubblicato su IG:

Tralasciando i finanziamenti all'apparato economico-militare mondiale, i sistemi AI per droni ammazzabambini, il supporto al sionismo, la lista sarebbe molto lunga...

“Affermare che non si è interessati al diritto alla privacy perché non si ha nulla da nascondere è come dire che non si è interessati alla libertà di parola perché non si ha nulla da dire.”
(E. Snowden)

1/2

#meta #instagram #privacy #endtoend

Il′ič Barocci (@[email protected])

Instagram ha annunciato che a partire dall'8 maggio 2026 la crittografia end-to-end non sarà più disponibile nei messaggi privati. La funzione serviva a garantire che le persone impegnate in una conversazione fossero le uniche in grado di leggere, ascoltare o visualizzare i contenuti condivisi. Per tutelare la privacy digitale degli utenti, infatti, nemmeno Meta, che controlla il social, poteva accedere a quel materiale [...] https://www.wired.it/article/instagram-fine-crittografia-end-to-end-messaggi-privati-resa-meta-governi/ #instagram #privacy

sociale.network

Vem pros canais da IsaCloud (@isadora). Abaixo listo três que participo, mas têm vários outros. Se achegue e venha se libertar da comunicação espionada pelas BigTechs

-> Ciência para Todes
xmpp:[email protected]?join

-> Blambers
xmpp:[email protected]c?join

-> Faço Programa
xmpp:[email protected]?join

#isacloud #xmpp #comunicacao #mensageiro #endtoend