https://c.aparatorul.md/ehkjx
Google AI Plus w kolejnych 36 krajach. Na liście jest Rumunia – co to oznacza dla Polski?
Google kontynuuje globalną ekspansję swojego tańszego planu AI Plus, udostępniając go w kolejnych 36 krajach, także w Europie.
Łącznie usługa jest już dostępna na 77 rynkach. Choć na nowej liście wciąż brakuje Polski, pojawił się na niej pierwszy kraj z Unii Europejskiej – Rumunia. To przełomowy moment, który daje realną nadzieję, że na premierę w naszym kraju nie będziemy musieli już długo czekać.
O planie Google AI Plus, stanowiącym bardziej przystępną cenowo alternatywę dla pakietu AI Pro, pisaliśmy już na łamach iMagazine dwukrotnie. Do tej pory ekspansja usługi skupiała się głównie na rynkach wschodzących poza Europą. Teraz sytuacja uległa zmianie.
Co oferuje tańszy plan?
Przypomnijmy, Google AI Plus to pakiet, który w niższej cenie daje dostęp do zaawansowanych możliwości sztucznej inteligencji. Użytkownicy otrzymują m.in. dostęp do modelu Gemini 2.5 Pro z większym od bazowego (tj. w wersji bezpłatnej) oknem kontekstowym (128K tokenów vs 32K w wersji bezpłatnej), integrację Gemini z całym pakietem Google Workspace (Gmail, Docs, Sheets, etc.), rozszerzone funkcje w aplikacji NotebookLM, a także narzędzia do tworzenia wideo (Flow) i obrazów (Whisk). W skład pakietu wchodzi również 200 GB przestrzeni dyskowej w ramach Google One.
Rumuński przełom i nadzieja dla Polski
Dotychczas można było przypuszczać, że główną barierą we wprowadzeniu planu AI Plus do Unii Europejskiej są skomplikowane regulacje, takie jak RODO czy unijny Akt o sztucznej inteligencji (AI Act). Wejście usługi na rynek rumuński dowodzi, że Google znalazł sposób na dostosowanie swojej oferty do europejskich wymogów prawnych.
To kluczowa informacja dla Polski. Oznacza ona, że największa przeszkoda – natury prawnej i proceduralnej – została najprawdopodobniej pokonana. Skoro usługa może legalnie funkcjonować w jednym kraju członkowskim UE, jej wdrożenie w kolejnych, w tym w Polsce, staje się kwestią czysto operacyjną, a nie fundamentalną.
Choć Google nie wydało jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie, najnowsza aktualizacja listy krajów to najbardziej obiecujący sygnał, na jaki czekaliśmy. Wygląda na to, że pytanie nie brzmi już „czy”, ale „kiedy” Google AI Plus oficjalnie zadebiutuje w Polsce, dając polskim użytkownikom dostęp do potężnych narzędzi AI w znacznie bardziej przystępnej cenie.
#abonament #AI #GoogleAIPlus #GoogleGemini #news #Polska #subskrypcja #sztucznaInteligencja #technologia #UniaEuropejska
Microsoft szykuje darmowy Xbox Cloud Gaming z reklamami. To odpowiedź na podwyżki Game Passa?
Zaledwie kilka dni po tym, jak Microsoft zszokował graczy drastycznymi podwyżkami cen abonamentu Xbox Game Pass, o których informowaliśmy na łamach iMagazine, zza oceanu docierają nieoficjalne doniesienia o nowym, darmowym progu usługi.
Jak informuje serwis The Verge, firma testuje bezpłatną, wspieraną reklamami wersję streamingu gier Xbox Cloud Gaming. Według źródeł, na które powołuje się The Verge, w Microsofcie trwają już wewnętrzne testy nowego planu, a publiczna wersja beta ma ruszyć wkrótce, z pełnym startem usługi planowanym na nadchodzące miesiące. Ten ruch wydaje się być starannie zaplanowaną próbą złagodzenia negatywnego odbioru niedawnych podwyżek i utrzymania graczy w ekosystemie Xbox.
Jak ma działać darmowy streaming?
Model działania ma być prosty i oparty na kompromisie. Użytkownicy, którzy nie chcą płacić abonamentu, będą musieli obejrzeć około dwóch minut reklam przed rozpoczęciem każdej sesji grania. Dodatkowo, pojawią się ograniczenia czasowe – obecnie Microsoft testuje limit jednej godziny na sesję oraz pięciu darmowych godzin miesięcznie. Należy jednak pamiętać, że te wartości mogą jeszcze ulec zmianie przed oficjalnym startem.
Biblioteka gier w darmowym planie będzie oczywiście znacznie skromniejsza niż w płatnym Game Passie. Gracze będą mogli streamować tytuły, które już posiadają, a także wybrane pozycje z regularnej oferty Dni Darmowej Gry (Free Play Days) oraz listę „Klasyków Retro”.
Konkurencja dla GeForce Now i ekspansja na nowe rynki
Nowa oferta Microsoftu byłaby bezpośrednią konkurencją dla darmowego progu usługi Nvidia GeForce Now, która działa na bardzo podobnych zasadach – oferuje jednogodzinne sesje z reklamami i kolejką dostępu, pozwalając na streamowanie gier posiadanych na różnych platformach.
Wprowadzenie darmowej opcji wpisuje się również w długofalową strategię Microsoftu, o której przedstawiciele firmy wspominali już w 2023 roku. Ma to być sposób na dotarcie do graczy na rynkach, gdzie konsole są mniej popularne, takich jak Afryka, Indie czy kraje Azji Południowo-Wschodniej, oferując im łatwy i bezkosztowy próg wejścia do świata gier.
Mimo że wprowadzenie darmowej opcji może być dla wielu graczy pocieszeniem, trudno nie odnieść wrażenia, że jest to starannie zaplanowana strategia typu „coś za coś”. Z jednej strony Microsoft podnosi ceny dla najbardziej zaangażowanych graczy, z drugiej zaś otwiera nową, darmową furtkę, aby przyciągnąć miliony nowych użytkowników, którzy z czasem być może zdecydują się na płatny abonament.
LG wprowadza Xbox Cloud Gaming (beta) na telewizory Smart TV
Swoją drogą otwarcie nowego, bezpłatnego planu da też nieplanowane korzyści np. posiadaczom telewizorów LG z oferowaną przez koreańskiego potentata usługą Game Portal w ramach której również uzyskujemy dostęp do Xbox Cloud Gamingu. Z tym że obecnie wymaga to opłacania subskrypcji Game Pass, wprowadzenie bezpłatnego planu zniwelowałoby barierę wejścia dla najbardziej casualowych graczy korzystających z telewizora i nie mających konsoli.
Xbox Game Pass z ogromną podwyżką także w Polsce. Cena Ultimate skoczyła o ponad 55%
#abonament #darmoweGry #gryWChmurze #Microsoft #news #NVIDIAGeForceNow #streamingGier #XboxCloudGaming #XboxGamePass
Xbox Game Pass z ogromną podwyżką także w Polsce. Cena Ultimate skoczyła o ponad 55%
Microsoft gruntownie przebudował swoją flagową usługę subskrypcyjną, wprowadzając nowe nazwy pakietów, dodatkową zawartość i przede wszystkim – dotkliwe podwyżki cen.
Najmocniej odczują je polscy użytkownicy najdroższego planu Xbox Game Pass Ultimate, którego cena wzrosła z dnia na dzień o ponad 55%.
Nowe ceny obowiązują od dziś już w oficjalnym cenniku usługi Microsoftu dla graczy. Microsoft wprowadził spore przetasowanie w ofercie Game Pass. Zmieniły się nazwy i zawartość poszczególnych progów, a także ich ceny. Dla polskich graczy nowy cennik prezentuje się następująco:
Uzasadnieniem tak drastycznych zmian, zwłaszcza w przypadku pakietu Ultimate, ma być znaczne wzbogacenie oferty. Do najdroższego abonamentu dodano dostęp do katalogu Ubisoft+ Classics (osobno kosztującego 34 zł/mies.) oraz zapowiedziano dodanie od listopada subskrypcji Ekipa Fortnite (warte 42,49 zł/mies.).
Spore ulepszenia, jak je promuje Microsoft, dotknęły też tańsze progi – plan Premium zyskał dostęp do grania w chmurze i gier na PC (dotychczas zarezerwowany dla Ultimate), a w Essential (dawny Core) podwojono bibliotekę gier.
Mimo dodania nowej zawartości, reakcja graczy na zmiany była natychmiastowa i w dużej mierze negatywna. Jak donoszą zagraniczne media, gwałtowna podwyżka ceny planu Ultimate spotkała się z falą krytyki i masowym anulowaniem subskrypcji.
Ruch na stronie Microsoftu umożliwiającej rezygnację z subskrypcji miał być tak duży, że w pewnym momencie pojawiły się problemy techniczne z przetworzeniem wszystkich rezygnacji. Gracze argumentują, że dodanie usług Ubisoftu i Fortnite nie jest dla każdego atrakcyjne, a podwyżka jest narzucona wszystkim użytkownikom.
Zmiany w Game Pass to wyraźny sygnał, że Microsoft kończy okres intensywnego pozyskiwania subskrybentów niską ceną i przechodzi do etapu monetyzacji swojej ogromnej bazy użytkowników. Czas pokaże, czy dodanie gier takich jak Hogwarts Legacy czy kilkunastu odsłon serii Assassin’s Creed w ramach Ubisoft+ wystarczy, by przekonać graczy do zaakceptowania nowych, znacznie wyższych stawek.
LG wprowadza Xbox Cloud Gaming (beta) na telewizory Smart TV
#abonament #cena #fortnite #GamePassUltimate #Gracze #Gry #Microsoft #news #podwyżka #subskrypcja #Ubisoft #Xbox #XboxGamePass
Google rozszerza dostępność tańszego abonamentu AI Plus o 40 nowych krajów. Niestety, wciąż nie dla Polski
Dwa tygodnie temu informowaliśmy o wprowadzeniu przez Google nowego, tańszego progu subskrypcji AI Plus, zadając kluczowe pytanie o jego dostępność w Polsce.
Dziś znamy dalszy ciąg tej historii – firma ogłosiła rozszerzenie usługi o 40 kolejnych krajów. Niestety, na nowej liście ponownie zabrakło naszego regionu.
Przypomnienie: czym jest Google AI Plus?
Dla przypomnienia, Google AI Plus to bardziej przystępny cenowo plan, mający na celu udostępnienie zaawansowanych narzędzi AI szerszemu gronu odbiorców. W ramach subskrypcji użytkownicy otrzymują 200 GB przestrzeni na dane (współdzielonej na Gmail, Dysk i Zdjęcia), wyższe limity i priorytetowy dostęp do modeli językowych w aplikacji Gemini (w tym 2.5 Pro) oraz ograniczony dostęp do modelu generowania wideo Veo 3 Fast.
Pakiet obejmuje także integrację panelu bocznego Gemini z aplikacjami Workspace (Dokumenty, Gmail) oraz 200 kredytów AI miesięcznie do wykorzystania w bardziej zaawansowanych narzędziach.
Ekspansja omija Polskę
Po początkowym debiucie w Indonezji, Google zdecydowało się na znaczące rozszerzenie dostępności planu AI Plus. Na nowej liście 40 państw znalazły się m.in. Meksyk, Egipt, Nigeria, Filipiny, Wietnam, a także sąsiadująca z nami Ukraina. Mimo tak szerokiej ekspansji, obejmującej wiele rynków wschodzących, Polska ponownie została pominięta.
Na ten moment nie jest jasne, jakie są dalsze plany Google dotyczące wdrażania abonamentu AI Plus w krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Użytkownicy w naszym kraju wciąż mają do wyboru jedynie standardowe plany Google One oraz droższy pakiet AI Premium, oferujący dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację i poinformujemy, gdy tylko pojawią się nowe informacje na temat dostępności usługi w Polsce.
Google wprowadza tańszy abonament AI Plus. Czy trafi on również do Polski?
#abonament #AI #ceny #Gemini #Google #GoogleAIPlus #GoogleOne #news #Polska #subskrypcja #sztucznaInteligencja #technologia
Google wprowadza tańszy abonament AI Plus. Czy trafi on również do Polski?
Google ogłosiło start nowego, tańszego planu subskrypcyjnego o nazwie AI Plus. Został on zaprojektowany z myślą o „rynkach wschodzących”, aby zaoferować zaawansowane możliwości sztucznej inteligencji w bardziej przystępnej cenie.
Pakiet, który łączy dostęp do mocniejszego modelu Gemini z 200 GB przestrzeni dyskowej w chmurze, debiutuje w Indonezji, ale rodzi to pytania o jego dostępność w Polsce.
Nowy plan Google AI Plus plasuje się pomiędzy ograniczoną, darmową wersją narzędzi AI a droższym pakietem AI Pro, kosztującym w USA 19,99 dol, a w Polsce blisko 100 zł miesięcznie (po tańszym okresie próbnym). Jego celem jest zniwelowanie bariery cenowej dla użytkowników, którzy potrzebują czegoś więcej niż darmowe minimum, ale niekoniecznie chcą płacić pełnej kwoty za wersję Pro.
Koniec z domysłami. Oto jakie są limity w darmowym i płatnym Gemini
Subskrybenci nowego planu dla rynków wschodzących otrzymują przede wszystkim rozszerzony dostęp do modelu językowego Gemini 2.5 Pro (darmowy poziom ogranicza użytkowników do zaledwie pięciu zapytań dziennie). Zwiększa się również okno kontekstowe, z 32 tys. do 128 tys. tokenów (to wciąż mniej niż milion w AI Pro i AI Ultra), co pozwala na przetwarzanie znacznie większych ilości informacji naraz. Pakiet obejmuje także dostęp do narzędzi do generowania wideo, takich jak Veo 3 Fast, oraz integrację panelu bocznego Gemini w usługach takich jak Gmail, Dokumenty i Arkusze Google. Uzupełnieniem oferty jest 200 GB przestrzeni dyskowej w chmurze Google One.
W Indonezji, gdzie plan debiutuje, jego cena wynosi 75 000 rupii, co w przeliczeniu daje ok. 4,5 dolara (około 18-19 zł). Jest to kwota znacznie niższa niż w przypadku planu AI Pro, który kosztuje tam równowartość ponad 18 dolarów (w Polsce niemal 100 zł/mies.). Chociaż Google oficjalnie nie potwierdziło, które kraje będą następne na liście, zapowiedź „kolejnych krajów w przyszłości” i skupienie się na rynkach wschodzących daje dużą nadzieję na pojawienie się oferty w Polsce.
Google Gemini for Home startuje 1 października
Nasz kraj często jest klasyfikowany przez globalne korporacje technologiczne w tej samej kategorii co inne rynki, na których siła nabywcza jest inna niż w USA czy Europie Zachodniej. Wprowadzenie planu AI Plus w Polsce w cenie zbliżonej do 20 zł miesięcznie mogłoby znacząco przyspieszyć adaptację zaawansowanych narzędzi AI i byłoby atrakcyjną alternatywą dla droższych planów. Na oficjalne potwierdzenie musimy jednak jeszcze poczekać, ale mamy obawy, że aspiracje Polski do 20 największych gospodarek i obecność w UE raczej nie pozwoli Google zaliczyć naszego kraju do „rynków wschodzących”. To jest dobra wiadomość: lepiej żyć w bogacącym się kraju, niż liczyć na tańszą AI.
Google Gemini staje się osobistym nauczycielem. Startuje „Nauka ze wskazówkami”
#abonament #ceny #Gemini #Gemini25Pro #GoogleAIPlus #GoogleOne #news #Polska #rynkiWschodzące #subskrypcja #sztucznaInteligencja
YouTube Premium Lite już w Polsce. Tańszy abonament, ale z pewnymi ograniczeniami
YouTube oficjalnie wprowadził do Polski nową, tańszą wersję swojej subskrypcji o nazwie Premium Lite. Bez reklam? Częściowo, wyjaśnienie poniżej.
Nowy plan cenowy jest skierowany do użytkowników, którzy chcą przede wszystkim pozbyć się reklam podczas oglądania filmów, ale nie potrzebują wszystkich funkcji dostępnych w pełnym pakiecie Premium. Tyle, że nie wszystkie reklamy znikną po wybraniu nowego w Polsce planu abonamentowego.
Nowa subskrypcja YouTube Premium Lite kosztuje w Polsce 17,99 zł miesięcznie. Jest to o 12 zł taniej niż standardowy plan indywidualny, którego cena po niedawnych podwyżkach wynosi 29,99 zł za każdy miesiąc korzystania. Podobnie jak w przypadku droższej wersji, nowi użytkownicy mogą skorzystać z darmowego, miesięcznego okresu próbnego. Wprowadzenie nowej opcji jest realizowane stopniowo, więc może ona pojawiać się u kolejnych użytkowników w najbliższych dniach.
Główną korzyścią planu Premium Lite jest możliwość oglądania większości filmów w serwisie YouTube oraz w aplikacji YouTube Kids bez przerw na reklamy. Dotyczy to takich kategorii jak gry, moda, wiadomości czy uroda. Należy jednak pamiętać, że reklamy wciąż mogą pojawiać się w treściach muzycznych oraz w krótkich filmach z sekcji Shorts.
Niższa cena wiąże się z brakiem kilku kluczowych funkcji, które oferuje pełna subskrypcja Premium. Użytkownicy planu Lite nie otrzymują dostępu do serwisu YouTube Music Premium, nie mają możliwości pobierania filmów do oglądania w trybie offline ani nie mogą korzystać z funkcji odtwarzania wideo w tle po wyłączeniu ekranu telefonu.
Wprowadzenie Premium Lite do Polski jest częścią szerszej ekspansji tej usługi na nowe rynki. Oprócz naszego kraju, w ostatnim czasie dołączyły do nich także m.in. Francja, Hiszpania, Włochy czy Turcja. Warto przypomnieć, że jest to druga próba wprowadzenia tej subskrypcji przez Google. Pierwsza wersja była testowana w Europie od 2021 roku, jednak została wycofana pod koniec 2023 roku.
Netflix i YouTube w samochodach. LG i Kia wprowadzają streaming do Europy
#abonament #bezReklam #Google #news #streaming #subskrypcja #Wideo #YouTube #YouTubePremium #YouTubePremiumLite
Roczny abonament ChatGPT Plus coraz bliżej? Można będzie zaoszczędzić
OpenAI może wkrótce wprowadzić roczną opcję subskrypcji dla swojego popularnego serwisu ChatGPT Plus. Informacje na ten temat pochodzą z analizy kodu (tzw. APK teardown) najnowszej wersji beta aplikacji ChatGPT na system Android.
Chociaż funkcja nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana, odkryte zapisy sugerują, że użytkownicy decydujący się na płatność z góry będą mogli liczyć na znaczną oszczędność. Należy jednak pamiętać, że funkcje odkryte w ten sposób nie zawsze trafiają do publicznego wydania.
Zgodnie z informacjami znalezionymi w kodzie aplikacji, roczny plan subskrypcyjny ChatGPT Plus miałby kosztować 200 dolarów. Obecnie usługa dostępna jest wyłącznie w miesięcznym planie za 20 dolarów, co w skali roku daje kwotę 240 dolarów. Oznacza to, że nowa opcja pozwoliłaby zaoszczędzić 40 dolarów rocznie w porównaniu do comiesięcznych płatności.
Dowody na przygotowywanie nowej opcji płatności znaleziono w plikach najnowszej bety aplikacji ChatGPT w wersji 1.2025.196. Analitycy kodu natrafili na nowe linie tekstu,które wprost odnoszą się do rocznej i miesięcznej subskrypcji. W kodzie widoczny jest identyfikator produktu oai-chatgpt-plus-1y-20000, który sugeruje cenę 200 dolarów za roczny dostęp. Co ciekawe, w kodzie nie znaleziono już wzmianek o planach tygodniowych i dożywotnich, które pojawiały się we wcześniejszych analizach.
Wprowadzenie rocznego abonamentu byłoby odpowiedzią na ruchy konkurencji. Obecnie OpenAI oferuje wyłącznie płatności miesięczne dla swoich planów Plus i Pro. W tym samym czasie Google niedawno wprowadziło roczną subskrypcję dla swojej usługi Google AI Pro, obniżając jej cenę do 199,99 dolarów dla płacących z góry za rok. Krok OpenAI mógłby więc być próbą ujednolicenia swojej strategii cenowej z rynkowymi standardami.
Apple pracuje nad asystentem AI dla obsługi klienta. Ma być jak ChatGPT
#abonament #AI #Android #ChatGPT #ChatGPTPlus #Google #news #OpenAI #subskrypcje #sztucznaInteligencja
Wedlug oferty przygotowanej na stronie internetowej #CanalPlus na przedluzenie umowy, mialbym placic... 100 zl wiecej za dokladnie to samo co mam teraz 😂
No chyba ich tam cos gniecie... 😂
Czy opłaca się kupić abonament bez telefonu?
Abonament bez telefonu czy z urządzeniem? Odpowiedź na to pytanie jest prosta — obie oferty są korzystne. Wybór zależy więc wyłącznie od własnych oczekiwań. Skoro tak, to komu przyda się umowa, która nie przewiduje zakupu smartfona? Jeśli przyszedł moment na zmianę operatora, warto poznać też zalety, jakie ma taka usługa.
Komu przyda się abonament bez telefonu?
Abonament bez telefonu jest bardzo dobrym wyborem dla osób, które już mają urządzenie i nie chcą go zmieniać. Z profitów, jakie daje taka umowa z operatorem, skorzystają m.in. posiadacze flagowych sprzętów. Nie wszyscy kupują je za gotówkę. Jeśli do finalizacji kredytu na smartfon zostało jeszcze dużo czasu, można zdecydować się na abonament, a tym samym nie spłacać drugiego, zbędnego urządzenia.
Z oferty abonamentu bez telefonu zadowolone będą też osoby, które często zmieniają urządzenia. Do tego grona zaliczają się użytkownicy, którzy co roku sprzedają swoje smartfony i wymieniają na nowsze modele. Jeśli mają w perspektywie tylko niewielką dopłatę do ceny nowych egzemplarzy, oferty ze sprzętem nie są im potrzebne.
Nad podpisaniem takiej umowy mogą zastanowić się również użytkownicy służbowych sprzętów, z których korzystają też prywatnie. Do grona osób, dla których lepszym wyborem będzie abonament bez telefonu, zaliczają się jeszcze właściciele smartfonów gamingowych. Modele dla graczy rzadko są dostępne w ofertach operatorów.
Podpisanie takiej umowy to dobra decyzja także dla kupujących urządzenia za granicą. Na niektóre rynki (np. koreański i chiński) wydawane są egzemplarze niedostępne w Europie. Różnice przeważnie obejmują kolor obudowy, zastosowane procesory oraz inne wersje pamięci na pliki.
Abonament bez telefonu — od czego zależy jego cena?
Usługi operatorów zwykle kosztują tyle samo i to niezależnie od tego, czy klient kupił smartfon. W drugim przypadku do miesięcznej opłaty sieć komórkowa dolicza ratę za urządzenie. Osoby niezainteresowane zakupem telefonu mają więc ułatwiony wybór. Wydatki będą zależeć tylko od:
Oprócz tego trzeba pamiętać o czasie trwania umowy. Operatorzy sieci komórkowych przeważnie różnicują swoje oferty. Osoby, które zdecydują się na dłuższy abonament, np. na dwa lata, mają szansę co miesiąc płacić mniej, niż klienci wybierający roczny dostęp do usługi.
Ostatnia kwestia, o której warto pamiętać, to opłata aktywacyjna. Co ważne, nie jest ona przypisana tylko do ofert abonamentu bez telefonu. Trzeba jednak wiedzieć, że za uruchomienie usługi sieć może doliczyć do pierwszego rachunku kilkadziesiąt złotych. Czasem takiego wydatku można uniknąć. Operatorzy często dają upust klientom, którzy usługę zamówili przez internet, a nie w salonie.
Pakiety danych w abonamentach bez telefonów
Miesięczny koszt abonamentu bez telefonu można łatwo dopasować do swoich oczekiwań. Dużo zależy m.in. od wybranego pakietu danych mobilnych. Osoby, które niewiele korzystają z internetu poza siecią Wi-Fi, zainteresują niedrogie oferty dające do wykorzystania kilka gigabajtów na przeglądanie sieci i używanie aplikacji.
Wśród ofert abonamentu bez telefonu coś dla siebie znajdą również klienci, którzy potrzebują dużo internetu mobilnego. W cenie takich usług operatorzy zawierają nie tylko kilkadziesiąt gigabajtów do wykorzystania na terenie Polski, ale jeszcze pakiety dające dostęp do sieci w ramach roamingu obejmującego kraje Unii Europejskiej.
Wiele osób nie chce albo nie może liczyć kolejnych zużytych gigabajtów danych. Odpowiedzią na potrzeby takich klientów są oferty z nielimitowanym w Polsce dostępem do internetu mobilnego. Oprócz tego abonenci dostają duże pakiety do wykorzystania w państwach UE. Niekiedy można dostać coś jeszcze, np. drugą kartę SIM z setkami gigabajtów internetu bezprzewodowego.
Dodatkowe korzyści w abonamentach bez telefonów
Osoby, które wybiorą abonament bez telefonu, dostają dużo więcej niż pakiety danych mobilnych dopasowane do konkretnych wymagań. W ramach wielu ofert są jeszcze darmowe rozmowy oraz wiadomości SMS i MMS. Dzięki temu klienci nie muszą obawiać się m.in. o to, że długie konwersacje doprowadzą do naliczania dodatkowych kwot do rachunków.
Abonament bez telefonu czasem daje także dostęp do telewizji internetowej — w zależności od aktualnych promocji. Wtedy po zalogowaniu się do serwisu klienci mają do wyboru kilkadziesiąt kanałów telewizyjnych oraz zasobu filmów i seriali na żądanie. Zazwyczaj z obu źródeł rozrywki można korzystać na stronie internetowej usługi albo w aplikacji.
Wymienione korzyści udowadniają, że abonament bez telefonu to dobry wybór. Rezygnacja z zakupu urządzenia nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi ograniczeniami. Decyzja zależy zatem tylko od indywidualnych potrzeb. Potem pozostaje już tylko cieszyć się z profitów, jakie codziennie przynosi korzystanie z usług operatora
Materiał partnerski