Byłem przeciwny budowie kolejnego parkingu wielopoziomowego w Śródmieściu. Na tym etapie jednak mam po prostu nadzieję, że spełni swoją funkcję — i nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

Kierowcy i turyści regularnie mówią o braku miejsc na Starówce. Stąd pomysł budowy kolejnych parkingów. Tylko co miałoby ich przekonać do korzystania z nowego parkingu przy ul. Siemińskiego?

Na mapie: czasy dojścia z dwóch parkingów — istniejącego przy ul. Dunikowskiego i planowanego. Nowy parking nie będzie bliżej Rynku. Wręcz przeciwnie — trzeba będzie iść jeszcze kilka minut dłużej - choć przyjemniejszą drogą. Ale skoro bliższy parking już dziś nie rozwiązuje problemu, to dlaczego dalszy miałby?

Druga kwestia to cena. W weekendy parkowanie w mieście kosztuje… 0 zł. Trudno konkurować z darmowym. Dla porównania: parking przy Dunikowskiego to 7 zł za godzinę.

Jeśli parkingi piętrowe mają działać, coś się musi zmienić:
- ceny parkowania na Starówce muszą pójść w górę
- parkowanie na Starówce w weekendy musi być płatne
- sensowne abonamenty dla mieszkańców śródmieścia na parkingach piętrowych
– realna zachęta do zostawienia auta dalej poprzez konsekwentne karanie, a nie społeczne przyzwolenie

Bez tego nowy parking będzie tylko utopioną inwestycją.

CC: @agendaparkingowa

#gliwice #parkowanie

Jak Prawo o ruchu drogowym definiuje „dostawę" oraz „dostawcę"? Otóż nie definiuje. W przepisach znajdziemy kilkadziesiąt definicji, ale próżno szukać tam słowa na „d".

Przywykliśmy myśleć, że dostawcą jest duży van dowożący towar do sklepu czy restauracji. W praktyce jednak — zwłaszcza w dobie aplikacji do zamawiania jedzenia — „pojazdem wykonującym dostawę” może być równie dobrze zwykła osobówka. Razem z tym rozszerzyło się też społeczne przyzwolenie: wystarczy włożyć za szybę kartkę „dostawa”.

Żeby nie było nieporozumień: praca kuriera to ciężka robota i byłoby świetnie, gdyby firmy kurierskie miały realnie możliwość stawania w miejscach, w których mogą bezpiecznie dokonać rozładunku, choć nie zawsze jest to możliwe.

Na miejscu postojowym oznaczonym jako “dostawa” mógłbym zaparkować maluchem, pod warunkiem że dowożę “towar” (długopis? paczkę chusteczek?) na który posiadam fakturę.

Prawnicy zajmujący się prawem drogowym zwracają uwagę, że “dostawa” to oznaczenie zbyt ogólne. Przepisy nie precyzują, kto jest „dostawcą” ani co musi przewozić pojazd. Ciężko wobec tego wyciągać jakiekolwiek konsekwencje.

Tabliczka „Dostawy” jest więc prawnie nieprecyzyjna. Ale społeczne przyzwolenie na parkowanie gdziekolwiek pod pretekstem „wchodzę tylko na chwilę” — to już zupełnie inna historia.

A propos zdjęcia: na płytę Rynku nie mogą wjeżdżać żadne pojazdy, nawet takie z dostawami.

#gliwice #parkowanie #dostawa

Tu kolega zza granicy parkuje w Strefie Płatnego Parkowania za darmoszkę już dobrych kilka miesięcy.

Stoi poza miejscem parkingowym, więc nie musiał pobierać bileciku. Kontroler strefy płatnego parkowania nie może go ukarać.

Mandat od Straży Miejskiej też raczej nie grozi — samochód ma zagraniczne tablice, a ustalenie właściciela to kosztowna i czasochłonna procedura. Przy śmiesznie niskich mandatach często po prostu nie jest to warte zachodu.

Ten konkretny pojazd jest zresztą od miesięcy porzucony — powietrze z kół dawno zeszło. Zgłoszony jako porzucony w styczniu, stoi do dziś.

Miła pani dzielnicowa ze Straży Miejskiej potwierdziła telefonicznie, że auto jest pod obserwacją, ale proces usuwania takich pojazdów jest bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać. Liczba możliwych odholowań i koszty z tym związane są ograniczone, a podobnych przypadków w mieście jest niestety sporo.

O parkowaniu poza wyznaczonymi miejscami na pewno jeszcze tu napiszę — prawo jest w tym miejscu mocno dziurawe. Tymczasem czekam na usunięcie tego konkretnego auta.

💡 Podobne przypadki można zgłaszać przez aplikację GAMA lub na stronie gama.gliwice.eu → Zgłoś Usterkę → Bezpieczeństwo/porządek → porzucony pojazd.

#gliwice #parkowanie

A te słupki, proszę państwa, mają blokować możliwość wjazdu oraz parkowania.

A więc ktoś wjechał i zaparkował sobie… kontener.

Ważne, że samochód nie stoi! No i przecież to strefa zamieszkania — pieszy może iść środkiem ulicy (do czego, swoja drogą, serdecznie zachęcam).

Coraz częściej mam wrażenie, że te wszystkie słupki nie porządkują przestrzeni, tylko są linią obrony przed samochodami, stawianymi bez większego przemyślenia spójnej strategii. Wyrastają w niespodziewanych miejscach, w innych całkowicie zalewając przestrzeń.

Bo jeśli gdzieś nie postawisz słupka, możesz być prawie pewien, że prędzej czy później ktoś tam zaparkuje. I nie pomoże stawianie znaków “P” i malowanie linii na jezdni.

#Gliwice #parkowanie #porzadek

To, że prawo na coś pozwala, nie oznacza, że warto z tego korzystać bezrefleksyjnie.

Samochód zaparkowany pod podcieniami rynku — formalnie to teren wspólnoty - teren prywatny, więc parkowanie jest dopuszczalne.

Tylko że mówimy o zabytkowej starówce. O przestrzeni, którą odwiedzamy, fotografujemy, pokazujemy gościom. Auto pod arkadami może być legalne, ale czy naprawdę chcemy, żeby tak wyglądało to miejsce? Zwłaszcza, że w okolicy da się znaleźć dodatkowe miejsca parkingowe.

Prawo wyznacza minimum. Myślenie o mieście jako wspólnej przestrzeni zaczyna się trochę wyżej — i nie potrzebuje do tego żadnego zakazu.

#gliwice #parkowanie

Tu są miejsca do parkowania, ale nie można tutaj parkować (patrz znak). A tam dalej to już w ogóle nie można parkować (brak znaku), ale jest parkowanie.

Wszystkie miejsca do parkowania na starym mieście wydzielone są namalowanymi liniami - oprócz tych zarezerwowanych dla osób mieszkających w strefach z ograniczonym ruchem samochodowym - tutaj wydzielone są znakami pionowymi, a stanąć można na maksymalnie 15 minut.

W praktyce wygląda to tak, że niektóre znaki są przez służby traktowane bardziej priorytetowo niż inne. Zależnie czy jest akurat okres zimowy, świąteczny, czy jest jakiś jarmark czy koncert na rynku - niektóre znaki mogą akurat dzisiaj nie obowiązywać lub obowiązywać “trochę mniej”.

Najlepszą strategią jest zakładać, że wszystkie znaki obowiązują zawsze (tę osobiście polecam). Jak jednak pokazuje praktyka, kary są na tyle niskie, że ryzyko przestaje działać odstraszająco.

Zmiana mentalności nie nastąpi bez zmiany systemowej.

#Gliwice #parkowanie #piesi #chodnik

Uwielbiam takie sytuacje...
parking przy Tauron Arenie ma jakis 1000 miejsc, z czego kopert dla ♿ jest tam moze z 10. Pojemnosc hali? 22 tys. widzow wg. Wikipedii.
Nie mam gwarancji, ze przez weekend te miejsca parkingowe nie beda zajete, albo - a i owszem, zdarzaja sie takie sytuacje - zablokowane jakimis tirami ze sprzetem czy czyms takim.

Parkingi w okolicy? Albo zamkniete (jedno centrum hadnlowe doslownie zamyka parking jak cos sie dzieje w Arenie - o asfalt sie boja czy co?), albo platne po 100 zl za dobe, "kopert" przy ulicy nie stwierdzono, chyba, ze sie na chama wbije pod jakis urzad albo sklep.
FFS... 🤦‍♂️ A potem sie ludzie dziwia, ze trawniki sa porozjezdzane, jak to bywalo obok Spodka. 🤷‍♂️ Ktos jedzie z odleglego miasta, nie wie jaka dokladnie jest sytuacja parkingowa, spodziewa sie cywilizowanych warunkow, wiec koniec koncow zostawia auto gdzie popadnie.

No nic, pozostaje mi liczyc na szczescie, ze jednak to miejsce pod hala sie w kazdy z trzech kolejnych dni trafi... 🙄

PS. W ogole to jestem naprawde zmeczony faktem, ze przed kazdym takim wyjazdem, wydarzeniem, ktory nie wiaze sie z hotelem na miejscu, musze robic jakis chory research...

#niepelnosprawnosc #dostepnosc #parkowanie

Taki parking to marzenie ściętej głowy... tfu... każdego kierowcy...

#parking #MiejscaParkingowe #parkowanie #WygodneParkowanie

Krakowska Mapa Kopert

Krakowska Mapa Kopert – urząd odpisał, że nie ma na to czasu i pieniędzy, więc…

Artykuł Krakowska Mapa Kopert pochodzi z serwisu Akcja Ratunkowa dla Krakowa.

https://spinka.tepewu.pl/2025/08/krakowska-mapa-kopert/

Krakowska Mapa Kopert – SPINKa

Opinia prawnika odnośnie wezwań do zapłaty za parkowanie pod niektórymi marketami, gdy zarządcą parkingu jest prywatna firma zewnętrzna:

"Prywatna firma może uzyskać dostęp do danych właściciela samochodu z CEPIK-u, ale nie jest w stanie ustalić personaliów osoby, która prowadziła pojazd.
Jeśli taka sprawa trafi do sądu, jest duże prawdopodobieństwo, że oddali on powództwo, gdy właściciel będzie stał na stanowisku, że nie był kierowcą i nie będzie w stanie przypomnieć sobie komu powierzył pojazd."

#OpłatyParkingowe #parkowanie #ParkowaniePodMarketem #KaraZaBrakBiletu #prawo