Czy świat się wiele zmieni,
gdy z młodych gniewnych
wyrosną starzy wkurwieni?

Pudełka, pudełka,
W pudełkach ludzkie pchełki
Grzechoczą jak muszelki
Nim gdzieś przycupną do snu.
Kubiki, kubiki, w kubikach są wyniki,
Wskazują to wskaźniki,
że nam wyniki rosną.

Arcytektura,
Arcytektura, arcytektura
rosną nam domy, szkoły, biura
klubokawiarnie, sale narad
wszystkie stylowe - wczesny barak.

Arcytektura, arcytektura
urbanizuje się struktura
korki do zlewu, płytki PCVu
dwa kioski RUCH-u,
jedno drzewo.

Wszystko jak żywe w tym papier-mâché
wszystko prawdziwe, wszystko nasze.

Klocuszki, klocuszki
a w środku klocuszków dróżki
od świtu do poduszki tup, tup, tup, tup, tup
Skrzyneczki, skrzyneczki
w skrzyneczkach tych łóżeczka
łóżeczka dla człowieczka,
co nie wyciąga stóp.

Arcytektura, arcytektura
Urbanizuje się kultura
łączą nas osie, nowe centra
parki kawowe, piętra, półpiętra

Arcytektura, arcytektura
dla jasnych wizji stwarza entourage
nie zagęszczono jeszcze metrażu
wszyscy się zmieszczą, więcej kurażu
Spójrz na latarni perłowa kaszę
wzrokiem ogarnij, to wszystko nasze.

Pudełka, pudełka,
W pudełkach ludzka pchełka
któregoś dnia rozełka swój utajony ból
zawyje najgłośniej
pod niebo skowyt rośnie
Ty praprzodku, praidioto, prafrajerze
twego potomka krew nagła zalewa
mogłeś żyć jak przyzwoite zwierzę
czemu palancie złaziłeś z drzewa,
teraz rury po nocach wyją
twój metraż jest ziemią niczyją
czemuś złaził - źle ci było?

Kofta
#dzieńzwierszem
#Kofta

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istotka niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
lecz nikt nie popiera wróbelka.
Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!

Kochajcie wróbelka dziewczęta,
Kochajcie do jasnej cholery!

#dzieńzwierszem

#Kofta

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast chuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wiecznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć

Kofta

#dzieńzwierszem
#Kofta

Well, let’s try cooking some Malai Kofta! #cooking #indian #kofta
Food adventures continue!

Egypt is represented by Kofta (meat patties) with rice and Zabadi (cucumber, mint, garlic, yogurt dip). I cannot begin to tell you the volume of fresh herbs that went into these. Very delicious! Perfect summer food when all the herbs are flourishing and fresh! Now that we are 52 countries deep into this adventure, we can start to compare – who uses more garlic, who uses more mint, who puts garlic in the patties but not the sauce, who puts garlic in the sauce but not the patties.

Up next, El Salvador!

#Food #AroundTheWorld #CulinaryAdventures #Egypt #Kofta

Gdy muszę odejść wiem to wprzódy
Nim myśl ta w głowie się skrysztali
Na głowę sypię popiół nudy
A łąki kwietne szumią w dali
Żywione słońca gęstym słodem
Przychodzę po to żeby odejść

Gdy muszę odejść wiem to prędzej
Nim serca dzwon uderzy w trwogę
Cicho skowyczą moje nędze
Szepcą mi abym ruszał w drogę
Żywią się przecież moim głodem
Przychodzę po to żeby odejść

Książę, łaskawość twa jak morze
Lecz nie zamieszkam na twym dworze
Pewnie do życia mi potrzebna
Mała codzienna śmierć z pożegnań

Kofta

#dzieńzwierszem #kofta

Skogsro koftan 🌲 stickad i alpackagarn. Knapparna gjorde jag av avokadokärnor😊
Ville ha en ganska basic kofta så jag har klurat, räknat och testat mig fram. Jag piffade till den med fickorna, ett träd och en blomma.
Den dubbelstickade knäppkanten var superkul och jag är väldigt nöjd över det valet!
Väldigt skön är den✌️

#sticka #stickat #stickadkofta #kofta #avokadoknappar #avocado #alpacka #alpackagarn #knitting #cardigan #knittedcardigan

Jak dobrze wstać
Skoro świt
Jutrzenki blask
Duszkiem pić
Nim w górze tam
Skowronek zacznie tryl
Jak dobrze wcześnie wstać
Dla tych chwil
Gdy nie ma wad
Wspaniały piękny świat
Jak dobrze wcześnie wstać
Wiosną lat
Otrząsa się
Z rosy bez
Chcę w taki dzień
Znaleźć cię
Obiecał mi
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść
Nie zmąci mej
Radości żaden cień
Wschodzące słońce
Śmieje się
Co za dzień
Obiecuje nam ranek wszystko
Co chcemy mieć
Miłość ludziom
Deszcze listkom
Słowom sens
Budzimy się do życia
Naiwni tak
Tak jak czasami porankiem bywa
Piękny świat
Nadzieja i jutrzenka siostry dwie
Trzeba wiedzieć że są
Wierzyć w nie
Dzisiaj
Odnajdę
Odnajdę siebie samą
Dzisiaj
Na pewno wyjdę za mąż
Dzisiaj
Dzisiaj
Bo dzisiaj
Łaj di di di baj baj
Wstaje świt
Taki piękny to czas
Chce się żyć
I chce się wstać
Bo chce się żyć
Łaj di di di baj baj
Szkoda dnia
To czego pragniesz
Najgoręcej chcesz
To tylko może
W taki dzień
Zdarzyć się
Otrząsa się
Z rosy bez
Chcę w taki dzień
Znaleźć cię
Obiecał mi
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść
Nie zmąci mej
Radości żaden cień
Wschodzące słońce
Śmieje się
Co za dzień

Kofta

#dzieńzwierszem #Kofta

Wiosennej burzy zielona grzywa
Horyzont smuży, bruki obmywa
A my naprzeciw
A my naprzeciw
A my jak dzieci...

Skaleczy serce bolesna drwina
Świat się nie kończy i nie zaczyna
A my naprzeciw
A my naprzeciw
A my jak dzieci...

Oby nam dane było najwięcej
Otwarte oczy i czułe ręce
A my naprzeciw
A my naprzeciw
A my jak dzieci...

Jest frasobliwa radość istnienia
Kto nie przeżywa świata nie zmienia
A my naprzeciw
A my z nadzieją
A my jak dzieci...

A my naprzeciw
A my z nadzieją
A my jak dzieci
Niech nas wyśmieją...

My pomachamy do nich z daleka
Tak długa droga jeszcze nas czeka...

Kofta

#dzieńzwierszem #Kofta

Wróć, gdziekolwiek jesteś
Gdzie starych drzew
Na ścieżkach cień
Gdzie złotym agrestem
Dojrzewa zmierzch
Odnajdę cię
Wśród bezsensu lat
Przeżytych tak
Jak gdyby nas nie było w nich
Słuchaj...
Tam, wracajmy tam
Gdziekolwiek twój
Twój czas
Cię zaniósł, miła
Jeśli w moim życiu było coś
To było tam
To było z tobą

Wróć, gdziekolwiek jesteś
Tam trawy szept
Oddechu wiew
Kiedy myślę – szczęście
Wiem, gdzie to jest
Daleko stąd
I najbliżej stąd
O wielki czas, o mały błąd
Mój albo twój
Nie wiem

Wróć, jak gdyby nic
Gdziekolwiek twój
Twój czas zostawił cię...
Tam, gdziekolwiek jesteś
Jest starych drzew na ścieżkach cień
Tam, tam powiem ci
Że nie zmieniłaś się
I ja chyba nie
Bo tylko to ma sens
W ten zmierzch
Będzie, jak chcesz, ty wiesz...

Kofta

#dzieńzwierszem #Kofta