Krystian Nowacki

55 Followers
39 Following
425 Posts

Lewak z wąsem i kaszkietem.

Zawodowo robię filmy, głównie ślubne. Z wykształcenia prawie inżynier biomedyczny, ale nigdy się nie obroniłem.

Od najmłodszych lat zafascynowany popkulturą. Gry, muzyka, książki, seriale, filmy, komiksy.

Uwaga hot tejk.

Instytucja weselna to najbardziej WOKE instytucja w Polsce. Dlaczego?

Otóż kiedy w Polsce trwa dyskusja na temat tego czy feminatywy są spoko czy nie i nawet na woke lewicy nie ma co do tego konsensusu, a ludzie widząc takie zwroty jak OSOBA UCZNIOWSKA dostają skrętu jelit, na zaproszeniach ślubnych od lat pisze się OSOBA TOWARZYSZĄCA.

Pozdrawiam.

Chyba pojawiły się jakieś artykuły w mediach o 10 milionach kont na #Mastodon,
bo ilość rejestracji nowych profili podskoczyła znacznie.

A skąd wiem, że to przez migrację #ExiTT?

Sporo nowych osób od razu ustawia avatar i opis. Co jest rzadkim zjawiskiem u zupełnie nowych.

No, chyba że te 10 baniek w Was wyzwoliło nową chęć zapraszania tutaj znajomych?

A może to ta kupa 💩 Elona? Albo jego ostatnie zaproszenie faszoli na TT?

Kto to wie...
W każdym razie witamy, tutoriale już dla was mamy :)

Mam nowe gulity pleasure - czytanie o inbach wokół rysowniczki Aleksandy Herzyk.

W dużym skrócie jest to rysowniczka komisków i autorka o lewicowych poglądach, która często wchodzi w różne ciekawe interakcje np. na ptakoportalu 

Jakiś czas temu miała imbe na swoim profilu gdzie prawicowcy próbowali jej wmówić że nigdy nie będzie kobietą, Herzyk jest CIS kobietą. Jako dowód podawali różne argumenty, głównie kształt twarzy, w którym dopatrywali się "męskich rys" XD

Dziś na fb opisała o odpowiedzi pewnej terfki na jej artykuł o jej wrazenaich z czytania Harrego Pottera po latach i problemach serii o czarodzieju.

W skrócie terfka oskarża ją o obsesję na temat Rowling i wyciąga bazooke mówiąc że Herzyk wymyśliła sobie ze jest aseksualna i jest w spektrum autyzmu... na podstawie artykułu z noizz XD

Polecam obserwować Aleksandrę Herzyk na FB i ptakoportalu bo nie wiem czy jest tutaj, oraz kupować jej komiksy i książki

(Aaaa i jebać TERFy)
#Herzyk #inba

Wszystko Wszędzie Naraz z 7/11, wspaniale.
Jamie Lee Curtis też <3
Ke Huy Quan z Oscarem <3

Dzisiaj noc Oscarowa. Może i nie powinno mnie to ruszać, może i powinienem mieć te nagrody gdzieś, ale generalnie za każdym razem śledzę, bo mogę.

W tym roku nawet chyba obejrzę, bo jeszcze nigdy nie miałem tak, żebym jakiemuś dziełu w tej oscarowej gonitwie tak kibicował jak w tym roku Wszystko Wszędzie Naraz.

Po raz kolejny tu napiszę, ale dla mnie Wszystko Wszędzie Naraz to nie tylko najlepszy film ubiegłego roku, ale nowa definicja kina rozrywkowego. Uwielbiam ten film pod każdym względem (jak zresztą również poprzednie dzieło duetu The Daniels, Swiss Army Man, ze świetnym Radcliffem w roli pierdzących zwłok), mógłbym go oglądać codziennie i za każdym razem odkrywałbym kolejny powód, żeby się nim zachwycać.

Więc, tak, liczę na garść Oscarów dla tego filmu i będę smutny jak obejdą się smakiem.

Alt: napis na murze "to już jest ten kapitalizm czy będzie jeszcze lepiej?"
W całej tej dyskusji o istnieniu bądź nieistnieniu zjawiska "cancel culture" prawicowcy przywołują ciągle te same postacie typu J.K. Rowling, czy Jordan Petersone które rzekomo zostały totalnie scancelowane tyle że te osoby cały czas sprzedają książki, są zapraszane na odczyty i gwiazdorzą w mediach a zatem nie zostały scancelowane.
Jeśli w ogóle można mówić o czymś takim jak "cancel culture" to w zasadzie jest tylko jedna osoba, którą faktycznie to spotkało.

Wiecie co jest najbardziej irytujące w tych cudownych radach typu "Masz depresję? Uprawiaj sport! Odżywiaj się zdrowo! Medytuj! Zmień priorytety!"? Bynajmniej nie to, że tego typu teksty nie odróżniają gorszego nastroju od ciężkiej psychotycznej depresji, w której człowiek nie ma nawet siły wstać z łóżka.

Nie chodzi też o to, że można przez 20 lat dość regularnie uprawiać sport, jeść warzywa, medytować, czytać Junga, priorytetyzować sobie strefy komfortu itp. itd., a i tak to wszystko nie pomaga, nawet przy lekkiej i umiarkowanej depresji, przy której wg tych badań naukowych przecież powinno pomóc lepiej niż leki.

Nawet nie to, że człowiek po raz kolejny słyszy te mądre rady o uprawianiu sportu, medytacji i witaminkach i widzi, że nie działa, to zaczyna myśleć, że jednak coś jest z nim naprawdę nie tak, skoro te super skuteczne i dostępne za darmo metody nie działają, to znaczy że jest jakoś życiowo spierdolony i to jego wina. Co oczywiście tylko pogarsza depresję.

Irytujące jest to, że te wszystkie komunikaty utrwalają stereotyp ludzi z depresją jako śmierdzących leni, którym nie chce się pracować, uprawiać sportu, tylko jak jacyś idioci chcą się truć jakimiś uzależniającymi produktami Big Farmy i oczekują zasiłków. To zaś z kolei ma wpływ na to jak postrzegają cię znajomi, rynek pracy i na to jak kształtowana jest polityka państwa w stosunku do psychiatrycznej opieki medycznej, pomocy społecznej, edukacji, mieszkalnictwa i wszystkiego co ma wpływ na twoje życie.

Depresja tych wszystkich złotych radach jest traktowana indywidualny wybór i złe cechy charakteru. Nie trzeba się zatem przejmować jakimiś traumami, przemocą, biedą, wykluczeniem społecznym i innymi wymysłami lewaków. Nie trzeba tez inwestować w profesjonalną opiekę medyczną skoro wystarczy sobie pobiegać, pomedytować i zjeść awokado.