Dzisiaj noc Oscarowa. Może i nie powinno mnie to ruszać, może i powinienem mieć te nagrody gdzieś, ale generalnie za każdym razem śledzę, bo mogę.

W tym roku nawet chyba obejrzę, bo jeszcze nigdy nie miałem tak, żebym jakiemuś dziełu w tej oscarowej gonitwie tak kibicował jak w tym roku Wszystko Wszędzie Naraz.

Po raz kolejny tu napiszę, ale dla mnie Wszystko Wszędzie Naraz to nie tylko najlepszy film ubiegłego roku, ale nowa definicja kina rozrywkowego. Uwielbiam ten film pod każdym względem (jak zresztą również poprzednie dzieło duetu The Daniels, Swiss Army Man, ze świetnym Radcliffem w roli pierdzących zwłok), mógłbym go oglądać codziennie i za każdym razem odkrywałbym kolejny powód, żeby się nim zachwycać.

Więc, tak, liczę na garść Oscarów dla tego filmu i będę smutny jak obejdą się smakiem.

@gompka rzucam hasztagami #kino i tworzę nowy #Oscary2023