Kaczyński wyszedł na scenę i nie zapropnował niczego szczególnie przełomowego. Waloryzacja 500 plus powinna być wpisana w ustawę i odbywać się automatycznie w relacji do inflacji, a nie że wielki pan wychodzi i mówi „macie 300 zł, tylko nie rozwalcie na głupoty”. Bezpłatne leki oczywiście, bardzo słuszne, już dawno powinno to być zrealizowane, choć tu się wstrzymuję, jeśli chodzi o ocenę, dopóki nie zobaczę tego na papierze, bo u PiS-u diabeł często tkwi w szczegółach.
Szału jakiegoś wielkiego nie ma. Ale Prezes doskonale wie, że może liczyć na durnych libków. Oni te propozycje napompują odpowiednio swoim jazgotem o „rozdawnictwie”. Co ciekawe, oczywiście koncentrują się na waloryzacji 500+, bo przecież nie będą krytykować „rozdawnictwa” w postaci zniesienia opłat na autostradach. Tutaj to jest „słuszne” rozdawnictwo, a waloryzacja to „niesłuszne” rozdawnictwo.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/kaczynski-walnal-w-prety-libki-zawyly-w-polsce-bez-zmian/









