MORATORIUM PRZEDŁUŻONE BEZTERMINOWO - DO CZASU USTANOWIENIA OCHRONY NA TERENACH, NA KTÓRYCH WSTRZYMANO CIĘCIA
Widmo powrotu pił do terenów objętych moratorium zostało szczęśliwie oddalone. To dobra wiadomość dla Puszczy Karpackiej, ale czekamy na jeszcze lepszą. Nasze lasy zasługują na trwałą i systemową ochronę. 20% najcenniejszych przyrodniczo i społecznie lasów musi zostać na stałe wyłączone z cięć.
Ostateczną formę ochrony na terenach objętych moratorium mają zaproponować Lasy Państwowe. Pamiętacie, jak to się skończyło ostatnio?
Lasy Państwowe miały kilka tygodni temu przygotować propozycję aktualizacji terenów objętych moratorium. W Puszczy Karpackiej zaproponowali powrót pił na 2/3 terenów objętych ochroną. Przeprowadzili zmanipulowany plebiscyt, który zgodnie z ich zamiarem potwierdził absurdalną propozycję. Zmieniono dyrektora regionalnego, przyszedł nowy i nastała nagła zmiana. Nadleśnictwo Bircza ma zostać Nadleśnictwem Puszcza Karpacka. Zamiast wycinać puszczę mają ją rzekomo chronić.
Mamy wierzyć w to, że nagle Puszcza otrzyma odpowiednią ochronę? Że ci sami ludzie, który ponad rok temu pacyfikowali nasz protest, teraz nagle zgadzają się z nami i będą chronić te lasy?
Oddanie pałeczki instytucji, nad którą wciąż nie ma realnej kontroli społecznej to absurd. To nie leśnicy powinni decydować jak ma wyglądać ochrona przyrody. Przez ostatnie lata doskonale pokazywali, jak bardzo zależy im na wycięciu Puszczy, zanim przyjdzie ktoś, kto będzie chciał ją chronić. Ostateczna forma ochrony terenów moratorium ma zostać zaakceptowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Jednak na stole już od dawna leżą rozwiązania.
Panie Ministrze, dlaczego nie sięgniemy do pomysłu powołania rezerwatu Reliktowa Puszcza Karpacka? Przecież leży on w biurku rzeszowskiego RDOSiu od ponad 7 lat, gotowy do utworzenia. Powołanie rezerwatu zapewni Puszczy trwałe bezpieczeństwo, które jest wątpliwe przy innych formach ochrony, szczególnie tych „zapewnianych” przez LP.
(c.d. w odpowiedzi)
#TurnickiTeraz