Podchodziłem do tej książki jak do jeża, bo od lat staram się kupować tylko e-booki. Ten przypadek jest o tyle szczególny, że nie ma jej w wersji elektronicznej — za dużo zdjęć i map, podejrzewam. W końcu się złamałem, bo i pojawiła się w rozsądnych pieniędzach. Będzie czytane, muszę sobie tylko przypomnieć jak się fizyczne książki obsługuje.