🆕Google optymalizuje Androida u podstaw. Smartfony mogą działać szybciej
➡️https://rootblog.pl/smartfony-z-androidem-zaczna-dzialac-szybciej/

#Android #Android15 #Android16 #Google #GooglePixel #SystemOperacyjny

Hmmm, ja sie z tym #Linux.em chyba naprawde polubie...

ale, wsciekl bym sie jakbym mial migrowac wszystkie swoje dane bez posrednictwa chmury 😂

#tech #software #SystemOperacyjny

Chyba udalo mi sie zainstalowac #Linux.a #Bazzite na drugim dysku. 😁Wystarczylo zostawic instalator przy okazji wyjscia z domu. 😂
No to bedzie testowane przez reszte wolnego.

#software #oprogramowanie #SystemOperacyjny

A wiecie, ze #Microsoft zepsul #bluetooth w #Windows11 i to juz tak kawalek czasu temu...
i nadal nie naprawil? xDDD

#software #tech #oprogramowanie #SystemOperacyjny

Istnieje jakiś moduł do managera zadań w windws, co pokaże temperaturę cpu. Tak jak pokazuje gpu w win 10? #windows #systemoperacyjny #os #microsoft

vivo prezentuje OriginOS 6. Nowy system stawia na płynność, design i AI

Marka vivo oficjalnie zaprezentowała globalną wersję swojego nowego systemu operacyjnego – OriginOS 6.

Oprogramowanie, oparte na trzech filarach: płynności, designie i sztucznej inteligencji, ma na nowo zdefiniować interakcję użytkownika ze smartfonem. To strategiczny krok dla producenta, który według danych IDC za drugi kwartał 2025 roku zajmuje czwarte miejsce w światowej sprzedaży smartfonów.

Głównym założeniem przy tworzeniu OriginOS 6 było osiągnięcie bezkompromisowej płynności działania. Odpowiada za to nowy silnik Origin Smooth Engine, który zarządza mocą obliczeniową, pamięcią i wyświetlaniem. Przekłada się to na konkretne rezultaty: start aplikacji ma być szybszy o 18,5%, a stabilność klatek na sekundę w wymagających zadaniach wyższa o 10,5%. Co istotne, system uzyskał certyfikat SGS potwierdzający zachowanie płynności nawet po pięciu latach intensywnego użytkowania.

Seria vivo X300 oficjalnie. Dwa aparaty 200 MP ZEISS i potężny teleobiektyw w modelu Pro

W warstwie wizualnej wprowadzono filozofię Origin Design, która ma łączyć prostotę z precyzją. System otrzymał nową, autorską czcionkę vivo Sans, która obsługuje ponad 40 języków i pozwala na regulację grubości liter. Użytkownicy zyskali też szersze możliwości personalizacji ekranu blokady (Lock Screen Grid) i ekranu głównego (Home Screen Grid), a także przeprojektowane, bardziej intuicyjne aplikacje systemowe, jak iManager czy Origin Health.

Kluczową nowością są funkcje oparte na sztucznej inteligencji, rozwijane we współpracy z Google. OriginOS 6 wprowadza ulepszoną integrację z Gemini oraz funkcję „zakreśl, aby wyszukać”. Nowością jest Origin Island – dynamiczna wyspa u góry ekranu, która wyświetla statusy aplikacji w czasie rzeczywistym i jest zintegrowana z funkcją Live Updates z Androida 16. System oferuje również inteligentne sugestie kontekstowe, a wbudowane narzędzia AI, jak AI Retouch, ułatwiają edycję zdjęć, łącząc w jednym miejscu funkcje usuwania obiektów czy poprawy jakości.

Globalne wdrażanie OriginOS 6 rozpocznie się w listopadzie 2025 roku, kiedy to pierwsza grupa modeli smartfonów vivo otrzyma dostęp do publicznej wersji beta systemu. Pełny harmonogram aktualizacji dla kolejnych urządzeń zostanie ogłoszony w późniejszym terminie.

vivo V60 Lite 5G debiutuje w Polsce. Mocna bateria i aparat Sony w atrakcyjnej cenie na start

#AI #Android16 #Gemini #news #Oprogramowanie #OriginOS6 #smartfony #systemOperacyjny #sztucznaInteligencja #technologia #Vivo

Google potwierdza rewolucję. Android i ChromeOS staną się jednym systemem na komputery

Plotki i spekulacje krążące od miesięcy znalazły oficjalne potwierdzenie. Google pracuje nad połączeniem swoich dwóch systemów operacyjnych – Androida i ChromeOS – w jedną, wspólną platformę dla komputerów osobistych.

Informacje te przekazał Rick Osterloh, wiceprezes ds. platform i urządzeń w Google, podczas rozmowy z prezesem Qualcomm, Cristiano Amonem, na konferencji Snapdragon Summit 2025.

Wspólny fundament oparty na Androidzie

Rick Osterloh wprost przyznał, że firma dąży do zatarcia granic między systemami dla smartfonów i komputerów. „Rozpoczęliśmy projekt, aby to połączyć. Budujemy razem wspólny fundament techniczny dla naszych produktów na komputery PC i systemy desktopowe” – powiedział Osterloh. Następnie doprecyzował, że tym fundamentem będzie właśnie Android, co oznacza, że przyszłe systemy operacyjne Google na laptopy i komputery stacjonarne będą natywnie oparte na architekturze znanej dziś z telefonów.

Celem tej unifikacji jest przeniesienie całego bogactwa ekosystemu Androida – w tym modeli AI Gemini, Asystenta Google oraz milionów aplikacji i całej społeczności deweloperów – do świata komputerów PC. To fundamentalna zmiana w stosunku do obecnej sytuacji, gdzie ChromeOS uruchamia aplikacje z Androida w odizolowanym środowisku maszyny wirtualnej, co bywa mało wydajne i problematyczne.

Qualcomm jest zachwycony i czeka w gotowości

Wiadomość ta spotkała się z niezwykle entuzjastyczną reakcją ze strony prezesa Qualcomm. Cristiano Amon, którego firma produkuje procesory Snapdragon, stwierdził, że miał już okazję zobaczyć nowy system w akcji. „Widziałem to. Jest niesamowite. Myślę, że realizuje wizję konwergencji urządzeń mobilnych i PC. Nie mogę się doczekać, aż będę miał jedno [takie urządzenie]” – skomentował Amon.

Tak mocne poparcie ze strony Qualcomm nie jest przypadkowe. Dla producenta procesorów stworzenie nowego, opartego na architekturze ARM systemu operacyjnego przez Google to ogromna szansa. Otwiera to drogę do stworzenia nowej kategorii laptopów i urządzeń konwertowalnych, które z procesorami Snapdragon mogłyby skuteczniej konkurować z rozwiązaniami Apple (macOS na układach Apple Silicon) i Microsoftu (Windows on ARM).

Co to oznacza dla użytkowników?

Choć na premierę gotowych produktów przyjdzie nam jeszcze poczekać, kierunek jest jasny. Google chce stworzyć w pełni zintegrowany ekosystem, w którym granica między smartfonem a laptopem będzie płynna. Nie jest jeszcze jasne, czy nowa platforma nadal będzie nosić nazwę ChromeOS, czy też Google zdecyduje się na zupełnie nową markę. Pewne jest jednak, że era dwóch oddzielnych systemów operacyjnych Google powoli dobiega końca.

Google Play z nową twarzą. Sztuczna inteligencja Gemini podpowie, w co zagrać i jak przejść trudny poziom

#Android #ChromeOS #Gemini #Google #komputery #news #Oprogramowanie #pc #qualcomm #RickOsterloh #Snapdragon #systemOperacyjny #technologia

Nowość w macOS Tahoe nie dla nas. Aktywności na żywo z iPhone’a pojawią się na pasku menu Maca

Apple kontynuuje zacieśnianie integracji między swoimi urządzeniami. W nadchodzącej aktualizacji systemu operacyjnego dla komputerów Mac, macOS Tahoe, firma wprowadzi istotne ulepszenie do funkcji Klonowania iPhone’a (iPhone Mirroring).

Nowością jest pełne wsparcie dla Aktywności na żywo (Live Activities), które od teraz będą widoczne i interaktywne bezpośrednio na ekranie Maca.

Twoje Aktywności na żywo na pasku menu

Funkcja Klonowania iPhone’a, która zadebiutowała w ubiegłym roku w macOS Sequoia, pozwala na wyświetlanie i pełne kontrolowanie ekranu iPhone’a z poziomu komputera Mac. W macOS Tahoe jej możliwości zostaną rozszerzone w bardzo inteligentny sposób. Aktywności na żywo z telefonu – takie jak status zamówionego jedzenia, wynik meczu czy czas oczekiwania na taksówkę – będą automatycznie pojawiać się na górnym pasku menu komputera.

Apple wprowadzi ekrany dotykowe do Maców, zaczynając od OLED MacBook Pro

W zależności od dostępnego miejsca, na pasku widoczna będzie albo mała ikona aplikacji, albo kompaktowy widok samej aktywności. Pojedyncze kliknięcie w ten element rozwinie go, pokazując pełne szczegóły – dokładnie tak, jak na ekranie blokady iPhone’a.

Pełna interakcja jednym kliknięciem

Najciekawsza jest jednak głębsza integracja. Podwójne kliknięcie w Aktywność na żywo na pasku menu Maca automatycznie uruchomi na komputerze okno Klonowania iPhone’a z otwartą aplikacją źródłową. Działa to dokładnie tak, jak dotknięcie Aktywności na żywo na ekranie telefonu. To niezwykle płynne i intuicyjne rozwiązanie, które pozwala na szybką interakcję z aplikacją na iPhonie bez odrywania rąk od klawiatury i myszki komputera.

To ulepszenie jest kolejnym przykładem realizacji strategii Ciągłości (Continuity) przez Apple, której celem jest sprawienie, by wszystkie urządzenia firmy współpracowały ze sobą w jak najbardziej naturalny i niezauważalny dla użytkownika sposób.

Szkoda tylko, że po raz kolejny Polacy muszą obejść się smakiem. iPhone Mirroring jest u nas zablokowany.

Biblioteka książek o programowaniu na Macintosh – podróż do lat 80!

 

#aktualizacja #aktywnościNażywo #Apple #Ciągłość #continuity #iPhone #iPhoneMirroring #KlonowanieIPhoneA #LiveActivities #Mac #macOSTahoe #news #systemOperacyjny

Nie czekaj na aktualizację. Windows 11 25H2 już do pobrania prosto z serwerów Microsoftu

Microsoft przygotowuje się do oficjalnego udostępnienia kolejnej dużej aktualizacji swojego systemu operacyjnego, Windows 11 w wersji 25H2.

Zanim jednak trafi ona do wszystkich użytkowników poprzez mechanizm Windows Update, jej finalna wersja w postaci obrazów ISO została już udostępniona na serwerach firmy. To doskonała okazja dla niecierpliwych, aby zainstalować najnowszą kompilację systemu przed jej oficjalną premierą.

Udostępnione pliki to nie wersja beta, lecz tak zwana wersja RTM (Released To Manufacturing), czyli kompilacja, która jest wysyłana do producentów komputerów w celu preinstalacji na nowych urządzeniach, zatem jest to finalna wersja kodu dużej aktualizacji systemu operacyjnego Microsoftu.

Dokładniej chodzi o build o numerze 26200.6584, który jest uważany za finalną wersję publiczną. Wśród 38 dostępnych języków znalazła się również wersja polska. Obraz ISO dla komputerów z procesorami Intel/AMD (architektura x64) zajmuje 7,1 GB, a dla maszyn z układami Snapdragon (Arm64) – 6,8 GB.

Co ciekawe, Microsoft już wcześniej potwierdził, że aktualizacja do wersji 25H2 nie wprowadza żadnych nowych funkcji w porównaniu do wersji 24H2. Oba wydania bazują na tym samym kodzie i będą otrzymywać te same aktualizacje w tym samym czasie. Oznacza to, że użytkownicy nie muszą martwić się o problemy z kompatybilnością aplikacji czy sterowników, a wydajność i stabilność platformy powinny być identyczne.

Oczywiście w takim układzie zasadne jest postawienie pytania: skoro nie ma nowości, to po co w ogóle instalować tę aktualizację? Odpowiedź jest prosta i kluczowa dla długoterminowego użytkowania systemu: cykl wsparcia technicznego. Instalacja wersji 25H2 resetuje zegar wsparcia. Oznacza to, że będzie ona otrzymywać aktualizacje zabezpieczeń i poprawki błędów przez pełne 24 miesiące od daty oficjalnej premiery, czyli znacznie dłużej niż wersja 24H2, której okres wsparcia jest już w toku.

Pobranie i instalacja systemu z obrazu ISO jest przeznaczona dla bardziej doświadczonych użytkowników, którzy wiedzą, jak utworzyć nośnik instalacyjny (np. na pendrivie) i przeprowadzić czystą instalację lub aktualizację systemu. Dla wszystkich pozostałych najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje oczekiwanie na oficjalny komunikat i pojawienie się aktualizacji w usłudze Windows Update.

Koniec wsparcia dla Windows 10? Nowy Linux Mint może być ratunkiem dla starszych komputerów

#aktualizacja #ISO #Microsoft #news #Oprogramowanie #pobierzWindows11 #RTM #systemOperacyjny #Windows11 #Windows1125H2

Nothing rzuca rękawicę gigantom. Stworzy własny system operacyjny i „urządzenia AI” [aktualizacja]

Nothing, firma założona przez Carla Peia, ogłosiła niezwykle ambitne plany na przyszłość, które mogą wstrząsnąć rynkiem mobilnym.

Producent zamierza stworzyć własny, oparty na sztucznej inteligencji system operacyjny, który ma być „znacząco różny” od tego, co znamy dzisiaj. Pierwsze „urządzenia natywnie oparte na AI” mają zadebiutować już w 2026 roku.

Wizję przyszłości firmy nakreślił jej CEO, Carl Pei, przy okazji ogłoszenia nowej rundy finansowania o wartości 200 milionów dolarów, która podniosła wycenę Nothing do 1,3 miliarda dolarów.

Zdaniem Peia, obecne systemy operacyjne są rozwiązaniem typu „jeden rozmiar dla wszystkich”. Przyszłość należy natomiast do oprogramowania, które będzie „hiper-spersonalizowane” i proaktywne, ucząc się użytkownika i wykonując za niego zadania za pomocą inteligentnych agentów.

Firma podkreśla, że na razie wciąż korzysta z Androida i wkrótce zaprezentuje swoją nakładkę opartą na Androidzie 16. Jednak równolegle trwają prace nad zupełnie nową platformą. Nothing zapowiada również, że już w przyszłym, 2026 roku, na rynek trafią pierwsze urządzenia nowej klasy, określane jako „AI-native devices” (urządzenia natywnie oparte na AI). Nie jest jasne, czym dokładnie będą, ale Pei sugeruje, że obok smartfona będziemy wkrótce nosić „dodatkowe urządzenie, które będzie równie ważne”.

Ambitne plany Nothing mają solidne podstawy finansowe. Nowo pozyskane 200 milionów dolarów zostanie przeznaczone właśnie na przyspieszenie innowacji i realizację wizji systemu operacyjnego nowej generacji. To odważny krok, który stawia młodą firmę w bezpośredniej konkurencji nie tylko z innymi producentami smartfonów, ale przede wszystkim z technologicznymi gigantami – Google i Apple.

Aktualizacja

W opublikowanym przez firmę komunikacie poznaliśmy więcej szczegółów dotyczących rundy finansowania, która ma napędzić rozwój nowej strategii AI. Runda Serii C, w której pozyskano 200 mln dolarów, była prowadzona przez fundusz Tiger Global. Wśród inwestorów znaleźli się dotychczasowi partnerzy, tacy jak GV i EQT, a także nowi, strategiczni gracze, w tym Qualcomm Ventures, co podkreśla technologiczne aspiracje marki.

Firma podzieliła się również kluczowymi wynikami biznesowymi, informując, że na początku 2025 roku przekroczyła 1 mld dolarów łącznej sprzedaży, notując przy tym 150% wzrostu w 2024 roku. Nothing zapowiedziało także, że wkrótce planuje uruchomić kolejną rundę finansowania skierowaną do swojej społeczności.

Nothing Phone (3) – wyjmujemy z pudełka i pierwsze wrażenia

#AI #Android #CarlPei #news #Nothing #NothingOS #smartfon #systemOperacyjny #sztucznaInteligencja #technologia