𝙆𝙤𝙢𝙪 𝙬𝙮𝙟𝙖̨ 𝙬𝙞𝙡𝙠𝙞 𝙬 𝙇𝙚𝙨𝙞𝙚 𝙈ł𝙤𝙘𝙝𝙤𝙬𝙨𝙠𝙞𝙢?🐺🐺
Uważni goście Lasu Młochowskiego obecność wilków zauważyli już kilka lat temu. Same wilki trudno spotkać, a dużo łatwiej jest się natknąć na ich ślady i tropy. Na śniegu widywanie były odciski łap, gdzieś w zaroślach grzybiarze znaleźli szczątki sarny, a na leśnych ścieżkach pojawiały się charakterystyczne odchody.
O obecności rodziny wilczej na terenie Nadleśnictwa Chojnów informował profil FB Nadleśnictwa na początku roku.
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02AgjHQaFkyPkXJwwYk3kboH9NbqgdnRy1JVqLLP75k4CA63eEZnHYK7nA2uUTWyHrl&id=61577296973091 https://turystyka.wp.pl/wilki-niedaleko-warszawy-lesnicy-ostrzegaja-7240182557387264a U nas najprawdopodobniej do jesieni 2025 roku były to pojedyncze wilki przechodnie, czyli takie które wędrują np. z Puszczy Kampinoskiej gdzieś dalej w poszukiwaniu nowych miejsc do życia. Samotnie wędrują zwykle osobniki młode. Poszukują one aktywnie partnerów by stworzyć monogamiczne pary. Wilki są razem dopóki śmierć ich nie rozłączy. Niestety te ściśle chronione zwierzęta giną najczęściej z przyczyn innych niż naturalne: pod kołami samochodów lub w wyniku nielegalnego odstrzału (zezwolenia wydawane są wyłącznie w wyjątkowych, ściśle określonych sytuacjach).
Co najmniej od zeszłego listopada mamy w naszym sąsiedztwie wilka/wilki. Regularnie i w widocznych miejscach znajdowane są typowe, wymienione na początku posta sygnały, oznaki wilczej obecności. Trudno powiedzieć czy to zjawisko trwałe czy przejściowe. Jedno jest pewne: obecnie mamy w naszym lesie chroniony gatunek szczytowego drapieżnika czyli takiego, który nie ma wrogów naturalnych poza człowiekiem.
Co to oznacza dla ekosystemu i dla nas?
Pierwsze co zobaczymy to różnice w populacji saren, które pod wpływem presji wilków czeka zmiana przyzwyczajeń i liczebności. O sarnach wkrótce pojawi się osobny post. Na razie stanowią one główne źródło ich pożywienia u nas. Wraz z nowymi, wiosennymi miotami dzików można przypuszczać, że młode tego gatunku urozmaicą wilczy jadłospis. Tym samym wilki sprawią, że mniej dzików będziemy spotykać na ulicach Podkowy, Żółwina czy Brwinowa.
Wilki potrafią polować na wiele gatunków z bobrami włącznie.
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C100990%2Cwilki-w-puszczy-rominckiej-zjadaja-rekordowo-duzo-bobrow.html Co dla lokalnie występujących osobników w dolinach Utraty i Zimnej Wody oznaczać będzie częstsze żerowanie w wodzie i w pobliżu żeremi. Na lądzie są one zdecydowanie bardziej narażone na to, że zostaną upolowane przez wilki.
Czy nasze psy i koty są bezpieczne?
To właściwie zależy tylko od nas. Jeśli chodzi o psy, które po lesie mogą chodzić tylko na smyczy, to są one bezpieczne, gdyż wilki unikają ludzi. Czyli zestawu: pies i człowiek blisko siebie będą unikać.
Psy samotnie włóczące się po okolicy, spuszczane w lesie i samodzielnie penetrujące teren są narażone na niebezpieczeństwo. Dlaczego tak się dzieje? Wilk zabijając psa rozwiązuje jednocześnie dwa problemy: pozbywa się konkurencji i w tym samym momencie zapewnia sobie posiłek. Wilk i pies w naturze konkurowały by o ten sam pokarm. Dlatego też wilki je bez sentymentów eliminują. Psi włóczęga może zostać zaskoczony pod domem, bo wilk bez problemu po tropach znajdzie go nawet w budzie na niezabezpieczonej posesji. Jeśli chodzi o koty, to te wychodzące, które mieszkają w pobliżu lasu też mogą zostać upolowane. Wilk raczej nie będzie specjalnie nastawiał się na taki posiłek, ale jeśli nadarzy się okazja by bez większego ryzyka zdobyć pożywienie, to z niej skorzysta. Można fantazjować, że gdyby wilki zostały u nas na dłużej, to mogłoby to przełożyć się na zwiększenie populacji ptaków śpiewających i wiewiórek, których koty domowe zabijają najwięcej
Wilki i ludzie.
Te tajemnicze zwierzęta budzą w ludziach atawistyczny lęk. Niemniej ataki na ludzi zdarzają się niezwykle rzadko. Z punktu widzenia statystyki dużo bardziej niebezpiecznym zwierzęciem dla człowieka jest pies. Codziennie w Polsce dochodzi do ponad 70 przypadków pogryzień. Liczba ta odnosi się tylko do tych sytuacji, które zostały zgłoszone do Sanepidu z uwagi na zagrożenie wścieklizną, czyli realnie zdarzeń jest jeszcze więcej.
Wilki unikają człowieka, który stanowi dla nich największe zagrożenie. Szansa na to, że uda nam się je zobaczyć jest raczej niewielka, bo zwykle to one obserwują nas z ukrycia.
Najszybciej zobaczymy wilka jadąc samochodem w pobliżu lasu niż idąc pieszo leśnym duktem. Tu trzeba podkreślić, że dla bezpieczeństwa naszego i wszystkich dzikich zwierząt należy zwiększyć ostrożność podczas jazdy samochodem w naszych okolicach, szczególnie w pobliżu lasów i otwartych terenów. W tych miejscach o świcie, zmierzchu i nocą możemy się natknąć na wilka, a także na zwierzęta spłoszone przez wilki i nagle pojawiające się na drodze. Traktujmy poważnie oznaczenia drogowe uprzedzające o obecności dzikich zwierząt.
Tym bardziej, że nasz las to obszar bardzo mały z wilczej perspektywy. W ciągu doby wilki średnio przechodzą ok. 20 km. Kiedy jednak jest taka potrzeba potrafią w tym samym czasie przebyć nawet 60 km. Można przypuszczać, że jako jeden teren traktować będą oba Lasy Młochowskie. Dlatego należy szczególnie uważać w okolicach trasy S8.
Jak zachować się kiedy spotkamy wilka o tym można dowiedzieć się z poniższego linku:
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C87254%2Cjak-uniknac-spotkania-z-wilkiem-czy-niedzwiedziem-wskazowki-od-wwf-polska Dla chętnych polecamy także przeczytać dodatkowe materiały - rozmowy z prof. Sabiną Pierużek-Nowak, badaczką ekologii i behawioru wilków
https://www.pap.pl/aktualnosci/badaczka-wilki-nie-szukaja-kontaktu-z-czlowiekiem-lecz-latwo-dostepnego-pozywienia i Zenonem Wojtasem, pracownikiem Magurskiego Parku Narodowego.
https://krosno24.pl/informacje/zabijac-ploszyc-czy-podziwiac-czy-wilki-sa-tak-straszne-jak-je-maluja-i305 Do samych wilków na pewno jeszcze wrócimy. Będziemy wdzięczni za informacje o obserwacjach.
Niebawem następny post poświęcony sarnom.
Na zdjęciu wilczy portret w interpretacji artystki z Żółwina, Agaty Skiby.
#Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu