Już dawno temu słyszałem od niemieckich rolników, że termin "rolnictwo regeneratywne" zaczyna być tam przejmowane przez wielkie #korporacje. No i widać teraz, że tak samo dzieje się w Polsce. Orędownikiem #RolnictwoRegeneratywne stał się koncern Nestle: https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/rolnictwo-regeneratywne-jako-narzedzie-adaptacji-do-zmian-klimatu-i-stabilizacji-produkcji,175669.html
Nie mam więcej pytań.

#rolnictwo #ekologia #greenwashing #agrobiznes #ściema

Rolnictwo regeneratywne jako narzędzie adaptacji do zmian klimatu i stabilizacji produkcji - Produkcja roślinna

Rolnictwo regeneratywne coraz częściej uznaje się za odpowiedź na dwa ważne wyzwania: zmiany klimatu i potrzebę zapewnienia stabilnych dostaw żywności. Żeby jednak stało się powszechne, musi opierać się nie tylko na deklaracjach, ale na konkretnych efektach, współpracy różnych stron i rozwiązaniach, które są opłacalne dla rolników.

www.farmer.pl

Spotkanie z Daisy, czyli jak Apple rozbiera przyszłość

Są takie momenty w tej pracy, kiedy człowiek ma wrażenie, że zagląda za kulisy świata, do którego większość z nas nigdy nie będzie miała dostępu. Nie chodzi o premiery nowych iPhone’ów, nawet nie o zamknięte briefingi czy prototypy, które ogląda się w rękawiczkach. Chodzi o miejsca i projekty, które Apple pokazuje naprawdę nielicznym.

Jednym z takich momentów było spotkanie z Daisy.

Tak, tą Daisy.

Robotem, który rozbiera iPhone’y.

Tajemnica pod Bredą

Gdzieś pod Breda w Holandii, w miejscu, którego adresu się nie podaje, a wejścia pilnuje więcej niż tylko recepcjonistka z iPadem, znajduje się jedna z dwóch działających na świecie instalacji Daisy. Druga pracuje w Stanach Zjednoczonych, ale to właśnie ta europejska jest sercem całego procesu odzysku urządzeń z naszego kontynentu.

Nie trafia się tam przypadkiem. Apple zaprasza tylko wybrane osoby – partnerów, dziennikarzy, ludzi, którzy mają zobaczyć coś więcej niż marketingowe slajdy o ekologii.

Bo Daisy nie jest slajdem.

Daisy działa.

Fabryka działająca „wstecz”

Pierwsze wrażenie? To nie wygląda jak futurystyczne laboratorium z filmów science fiction. Bardziej jak linia produkcyjna. Tyle że… odwrócona.

Tam, gdzie zwykle coś się składa, tutaj się rozkłada.

Na taśmie pojawia się iPhone. Zużyty, często martwy, czasem po przejściach, których lepiej nie zgadywać. I wtedy zaczyna się spektakl.

Najpierw identyfikacja. System wizyjny rozpoznaje model – od starszych konstrukcji pokroju iPhone’a 5 aż po relatywnie nowe generacje. Jeśli telefon leży źle, zostaje poprawiony albo zawrócony. Tu nie ma miejsca na przypadek.

Potem nagle – szybki ruch. Ekran znika. Dosłownie. Jeden precyzyjny gest mechanicznego ramienia i urządzenie otwiera się jak książka.

I wtedy robi się naprawdę ciekawie.

-80 stopni i najtrudniejszy przeciwnik

Największym wyzwaniem nie są śruby. Nie są nim nawet miniaturowe komponenty, które Apple upycha w swoich urządzeniach z chirurgiczną precyzją.

Najtrudniejsza jest… bateria.

Przyklejona, zabezpieczona, potencjalnie niebezpieczna.

Daisy radzi sobie z tym w sposób, który na żywo robi ogromne wrażenie. Strumień ekstremalnie zimnego powietrza – około -80°C – błyskawicznie zmienia właściwości kleju. Ten staje się kruchy, podatny na oddzielenie.

I wtedy bateria wychodzi.

Bezpiecznie. Powtarzalnie. Bez ryzyka.

To moment, który najbardziej zapada w pamięć, bo pokazuje, że to nie jest zwykłe „rozbijanie elektroniki”, tylko proces zaprojektowany z myślą o odzysku.

Precyzja zamiast brutalności

Dalej Daisy idzie już jak burza. Śruby znikają, komponenty są rozdzielane, płyta główna trafia na swoją ścieżkę, kamery na swoją, głośniki jeszcze gdzie indziej.

To wszystko dzieje się w mniej niż 20 sekund.

Jeden telefon.

I kolejny.

I kolejny.

W praktyce daje to około 200–230 iPhone’ów na godzinę, a rocznie nawet 1,2 miliona urządzeń na jedną instalację. Patrząc na to na żywo, trudno nie mieć wrażenia, że ogląda się coś pomiędzy perfekcyjnie zaprogramowanym spektaklem a przemysłową symfonią.

Od Liama do Daisy – zmiana filozofii

Daisy nie pojawiła się znikąd. Jej poprzednikiem był Liam – pierwszy eksperymentalny robot Apple, który próbował rozbierać iPhone’y… niemal jak serwisant.

Tyle że świat nie potrzebował serwisanta.

Świat potrzebował efektywności.

I tutaj Apple wykonało bardzo ciekawy zwrot. Zamiast próbować „uratować” każdy komponent w idealnym stanie, Daisy traktuje iPhone’a jak źródło materiałów. Liczy się odzysk – czysty, powtarzalny, możliwy do wykorzystania na skalę przemysłową.

To subtelna, ale fundamentalna różnica.

2000 ton rudy w jednej tonie elektroniki

Najbardziej uderzające są liczby.

Apple podaje, że z jednej tony komponentów iPhone’a można odzyskać tyle złota i miedzi, ile z około 2000 ton wydobytej rudy.

Dwa tysiące ton.

Nagle okazuje się, że „śmieci” mają większą wartość niż kopalnia.

I w tym momencie Daisy przestaje być ciekawostką technologiczną. Staje się elementem większej układanki.

Apple 2030 – ambicja czy konieczność?

Spotkanie z Daisy nie było przypadkowe. To część większej narracji, którą Apple buduje od lat – i która dziś zaczyna mieć bardzo konkretne liczby.

Program Apple 2030 zakłada neutralność węglową w całym łańcuchu wartości. Nie tylko w biurach czy sklepach, ale też w produkcji, transporcie i… życiu urządzenia u użytkownika.


Redukcja emisji o 75% względem 2015 roku. Już dziś firma zeszła o ponad 60%, mimo że biznes urósł o ponad 75%.

To robi wrażenie.

Podobnie jak fakt, że:

  • 100% kobaltu w bateriach pochodzi z recyklingu
  • 100% magnesów wykorzystuje odzyskane pierwiastki ziem rzadkich
  • 100% złota w wybranych komponentach jest z odzysku
  • a opakowania Apple są już w 100% pozbawione plastiku

Daisy jest jednym z narzędzi, które mają to umożliwić.

Ale nie jedynym.

Ekosystem odzysku

Obok Daisy działają też inne maszyny – Dave, Taz, a teraz również Cora. Każda z nich specjalizuje się w innym fragmencie procesu: od rozbierania Taptic Engine, przez odzysk magnesów, aż po zaawansowane sortowanie materiałów.

To już nie jest pojedynczy projekt.

To jest cały system.

A do tego dochodzi jeszcze coś, o czym często zapominamy – ponowne użycie. W 2025 roku Apple przekazało 15,6 miliona urządzeń do dalszego użytkowania, zanim trafiły do recyklingu.

Bo najlepszy recykling to ten, którego nie trzeba robić.

Technologia z ludzką twarzą

Patrząc na Daisy w akcji, łatwo zachwycić się technologią. Precyzją, szybkością, pomysłem.

Ale najciekawsze jest coś innego.

To, że gdzieś na końcu tego procesu chodzi o bardzo ludzką decyzję: co zrobić z rzeczami, które przestają być nam potrzebne?

Apple próbuje odpowiedzieć na to pytanie na swój sposób. Budując roboty, inwestując w energię odnawialną, zmieniając materiały, optymalizując transport.

Czy robi to idealnie? Nie.

Czy robi więcej niż większość branży? Zdecydowanie tak.

Daisy jako symbol

Kiedy wychodzisz z tej ukrytej instalacji pod Bredą, Daisy zostaje w głowie nie jako robot.

Tylko jako symbol.

Symbol tego, że technologia może być nie tylko coraz szybsza i bardziej wydajna, ale też – przynajmniej w założeniu – bardziej odpowiedzialna.

I że czasem przyszłość nie polega na tym, co budujemy.

Tylko na tym, jak potrafimy to rozebrać.


Apple przyspiesza zieloną rewolucję. 30% materiałów z recyklingu i koniec plastiku w opakowaniach

#Daisy #eko #ekologia #ekologiaApple #iPhone #Recycling #RecyclingRobots

Apple przyspiesza zieloną rewolucję. 30% materiałów z recyklingu i koniec plastiku w opakowaniach

Apple przyspiesza swoją zieloną transformację. Firma ogłosiła właśnie najnowsze wyniki środowiskowe, które pokazują, że ambitne cele z zakresu ekologii zaczynają przekładać się na bardzo konkretne liczby. Co więcej — Apple nie tylko mówi o zmianach, ale realnie zmienia sposób projektowania produktów, ich produkcji i całego łańcucha dostaw.

Już na pierwszy rzut oka widać skalę postępu. W 2025 roku aż 30 procent materiałów użytych we wszystkich urządzeniach Apple pochodziło z recyklingu. To rekordowy wynik w historii firmy i jednocześnie sygnał, że transformacja w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego nabiera tempa.

Jak podkreśla Tim Cook, działania te są czymś więcej niż tylko strategią biznesową:

„W Apple głęboko wierzymy w pozostawienie świata lepszym, niż go zastaliśmy, i to zobowiązanie przenika wszystko, co robimy. Te kamienie milowe w naszej pracy na rzecz ochrony planety pokazują, że ambitne cele mogą być również potężnym motorem innowacji. Jak zawsze będziemy kontynuować nasze wysiłki, by osiągnąć jeszcze więcej.”

Coraz więcej recyklingu w produktach

Apple osiągnęło nie tylko ogólny poziom 30 procent materiałów z recyklingu, ale także konkretne cele w kluczowych komponentach. Wszystkie baterie projektowane przez firmę wykorzystują dziś w 100 procentach przetworzony kobalt, a magnesy powstają wyłącznie z odzyskanych pierwiastków ziem rzadkich. Co więcej, płytki drukowane Apple wykorzystują w pełni recyklingowane złoto i cynę.

To nie są kosmetyczne zmiany — to fundamentalna przebudowa sposobu, w jaki powstaje elektronika użytkowa.

Koniec plastiku w opakowaniach

Apple zamknęło również jeden z ważniejszych rozdziałów swojej strategii środowiskowej — całkowicie wyeliminowało plastik z opakowań. Obecnie wszystkie produkty trafiają do klientów w opakowaniach opartych na włóknach, które można łatwo poddać recyklingowi w domu.

To efekt ponad dekady pracy nad alternatywami dla plastiku. Firma zastąpiła folie ochronne i plastikowe tacki rozwiązaniami papierowymi, a także przeprojektowała opakowania tak, aby były łatwiejsze do przetwarzania. W ciągu ostatnich pięciu lat pozwoliło to uniknąć zużycia ponad 15 tysięcy ton plastiku.

Nowe technologie odzysku surowców

Równolegle Apple rozwija własne technologie recyklingu. Najnowszym przykładem jest system Cora — zaawansowana linia przetwarzania elektroniki, która pozwala odzyskiwać więcej materiałów niż standardowe rozwiązania w branży.

Firma stworzyła również A.R.I.S., system oparty na uczeniu maszynowym, który pomaga w automatycznym sortowaniu odpadów elektronicznych. Co ciekawe, działa on na komputerach Mac mini i już teraz jest testowany u partnerów zajmujących się recyklingiem.

Energia odnawialna na ogromną skalę

Transformacja Apple obejmuje także energetykę. Dostawcy firmy wygenerowali w ubiegłym roku ponad 20 gigawatów energii odnawialnej, co przełożyło się na ponad 38 milionów megawatogodzin energii — ilość wystarczającą do zasilenia milionów gospodarstw domowych.

Jednocześnie Apple zasila swoje biura, sklepy i centra danych w 100 procentach energią odnawialną, a kolejne inwestycje mają pomóc zrównoważyć także energię zużywaną przez użytkowników urządzeń.

Woda też ma znaczenie

Mniej spektakularne, ale równie istotne są działania związane z wodą. W 2025 roku Apple i jego dostawcy zaoszczędzili 17 miliardów galonów słodkiej wody. Firma idzie jednak dalej — chce do 2030 roku uzupełniać całość zużywanej przez siebie wody.

Już teraz ponad połowa wody wykorzystywanej przez Apple wraca do środowiska dzięki specjalnym projektom odtworzeniowym.

Najbardziej „zielony” MacBook w historii

Nowe podejście widać także w produktach. MacBook Neo to obecnie najbardziej ekologiczny laptop w historii Apple. Aż 60 procent jego materiałów pochodzi z recyklingu, a sama konstrukcja została zaprojektowana tak, by zużywać mniej surowców i wody w procesie produkcji.

Apple wprowadziło również nowy proces anodowania, który pozwala odzyskiwać aż 70 procent wody wykorzystywanej przy produkcji obudowy.

Droga do zero waste

Firma systematycznie ogranicza również ilość odpadów. Obecnie 75 procent odpadów z jej działalności trafia do ponownego wykorzystania zamiast na wysypiska. Co więcej, coraz więcej obiektów Apple osiąga standardy „zero waste”.

Skala działań robi wrażenie — w samym 2025 roku Apple i jego partnerzy przekierowali ponad 600 tysięcy ton odpadów z wysypisk.

Jak podsumowuje Sabih Khan:

„W każdej części naszej działalności pokazujemy, jak innowacja i współpraca mogą zamieniać wielkie idee i ambitne cele w mierzalne rezultaty. Od zwiększania udziału materiałów z recyklingu po eliminację plastiku z opakowań — wyznaczamy nowe standardy, które motywują nas do dalszego działania na rzecz ludzi i planety.”

Apple 2030 coraz bliżej

Wszystkie te działania wpisują się w jeden nadrzędny cel: Apple 2030. Firma chce do końca dekady osiągnąć neutralność węglową w całym swoim śladzie działalności. Już dziś emisje są o ponad 60 procent niższe niż w 2015 roku — i to mimo rosnącej skali biznesu.

Patrząc na tempo zmian, można odnieść wrażenie, że Apple traktuje ekologię nie jako obowiązek, ale jako jeden z głównych filarów swojej przyszłości. I jeśli kolejne lata będą wyglądały podobnie, konkurencja będzie musiała naprawdę się postarać, żeby dotrzymać mu kroku.

Spotkanie z Daisy, czyli jak Apple rozbiera przyszłość

#Apple #ekologia

To już drugi taki przypadek w krótkim czasie. Martwy delfin wciąż leży na plaży w Pafos, a odpowiedzialne instytucje milczą. Co się dzieje? #Cypr #Cypr24 #Pafos #morze #ekologia

https://www.cypr24.eu/martwy-delfin-od-10-dni-na-plazy-w-pafos/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Martwy delfin od 10 dni na plaży w Pafos

Martwy delfin w Pafos od 10 dni leży na plaży. Brak reakcji służb wywołuje oburzenie mieszkańców i pytania o działania władz.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Opakowania

Gdy robię zakupy online, to raczej nie przywiązuję wagi do opakowania. Po pierwsze, nie on
https://zakr.es/blog/2026/04/opakowania/
#aliexpress #allegro #amazon #ekologia

Opakowania - Pomiędzy bitami

Gdy robię zakupy online, to raczej nie przywiązuję wagi do opakowania. Po pierwsze, nie ono jest najważniejsze – interesuje mnie kupiony towar, czyli zawartość. Po drugie, niespecjalnie mam na nie wpływ. To od sprzedawcy zależy, jak zapakuje towar. Ostatnio jednak robiłem trochę zakupów, które skłoniły mnie do pewnej obserwacji. Jeśli chodzi o opakowania i ochronę towaru, to naprawdę słabe doświadczenie … Czytaj dalej „Opakowania”

Pomiędzy bitami
[FB] - KGW Kania - Los Zimnej Wody a zadania Wód Polskich ☢️

Z oficjalnych informacji Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie jasno wynika, że instytucja ta ma konkretne obowiązki:
➡️ kontrolę gospodarowania wodami,
➡️ wydawanie decyzji wodnoprawnych,
➡️ współpracę z użytkownikami wód (np. oczyszczalniami),
➡️ oraz działania na rzecz poprawy jakości wód i ochrony środowiska

To właśnie te zadania mają gwarantować bezpieczeństwo środowiska i jakość rzek w Polsce.

❗ A teraz rzeczywistość:
W sprawie rzeki Zimna Woda – mimo stwierdzonych problemów z jakością ścieków i braku badań biogenów – postępowanie zostało umorzone. Nie wprowadzono nowych wymagań.

Nie zobowiązano do badań. Nie poprawiono sytuacji.
👉 Czy tak wygląda realizacja ustawowych obowiązków?
👉 Gdzie jest kontrola gospodarowania wodami?
👉 Gdzie ochrona jakości wód, o której mowa w zadaniach Wód Polskich?

Dziś mamy jasny kontrast:
📄 deklaracje o ochronie wód i kontroli
vs.
📍 realne działania w sprawie Zimnej Wody

Los rzeki pozostaje w rękach instytucji, która powinna stać na straży jej stanu.

Pytanie brzmi: co Wody Polskie zamierzają zrobić z tym, że Zimna Woda śmierdzi?

Zielony Pierścień Warszawy / One Ring Warsaw
Wody Polskie
Dariusz Zwoliński - Wójt Gminy Nadarzyn
Ministerstwo Infrastruktury
Powiat Pruszkowski
Centrum Ochrony Mokradeł
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie
Zakład Hydrologii WGSR UW

#ZimnaWoda #Nadarzyn #WodyPolskie #OchronaŚrodowiska #Ekologia #Ścieki #ZanieczyszczenieWody #PrawoWodne #Rzeki #Biogeny #Azot #Fosfor #WIOŚ #Środowisko #Polska
\ #Brwinów
[FB] - KGW Kania - Los Zimnej Wody w rękach Wód Polskich ☢️

Sprawa jakości wody w rzece Zimna Woda wciąż budzi poważne wątpliwości. Po kontrolach przeprowadzonych przez WIOŚ w 2025 roku wiadomo, że do rzeki trafiają niedostatecznie oczyszczone ścieki z oczyszczalni z Nadarzyna, a badania biogenów – kluczowych dla oceny zanieczyszczenia – nie są prowadzone.

Mimo to postępowanie w sprawie zmiany pozwolenia wodnoprawnego zostało umorzone przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Dyrektor Zarządu Zlewni w Łowiczu po wycofaniu wniosku przez spółkę komunalną.

👉 Efekt?
Brak nowych wymagań. Brak obowiązku badania azotu i fosforu. Brak realnej poprawy sytuacji.

Dziś los Zimnej Wody pozostaje w rękach instytucji, które mają obowiązek chronić nasze zasoby wodne.

❓Pytanie brzmi:
czy zostaną podjęte działania z urzędu, czy problem znów zostanie zignorowany?

To nie jest tylko kwestia formalna — to sprawa środowiska, zdrowia i odpowiedzialności.

Wody Polskie RZGW Warszawa
Dariusz Zwoliński - Wójt Gminy Nadarzyn
Zielony Pierścień Warszawy / One Ring Warsaw
Centrum Ochrony Mokradeł
Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie
Rada sołecka w Kaniach, woj. mazowieckie
Arkadiusz Kosiński
Brwinów
Grzegorz Mieszała
Wody Polskie
Serwis Samorządowy PAP
Zakład Hydrobiologii Uw
Ministerstwo Infrastruktury

#ZimnaWoda #Nadarzyn #WodyPolskie #OchronaŚrodowiska #Ekologia #Ścieki #ZanieczyszczenieWody #Rzeki #Biogeny #Azot #Fosfor #WIOŚ #PrawoWodne #Środowisko #Polska
\ #Brwinów

Osataan Turussakin, tai ainakin yritetään, https://www.ts.fi/a/6938704

Valitettavasti tämä ei ole aprillia, https://wwf.fi/uhat/ylikulutus/

#aprillia #turku #ylikulutus #wwf #shame #ekologia #ecology #luonto

Turku saa maanalaisen kauppahallin: keskustaan merkittävästi lisää parkkipaikkoja

Hallin vajoamista vauhditetaan tänään Matin ja Tepon tahtiin hyppimällä.

Turun Sanomat
Puskiaisten moottoritien haitat ovat paljon arvioitua suuremmat | Alusta! | Tampereen korkeakouluyhteisö

Tampereen alueella ollaan kaavoittamassa yhtenäistä metsäaluetta moottoritieksi, vaikka luontokato nakertaa Suomen luontoa. Lempäälän ja Pirkkalan välisen metsäalueen yhtenäisyyttä ei saa takaisin, jos Puskiaisten oikaisu rakennetaan.

Alusta!

Terra preta – starożytna „technologia gleby”, która działa do dziś.

Amazonia nie powinna mieć żyznych gleb.
A jednak ma miejsca, gdzie ziemia pozostaje produktywna przez setki lat.

To nie przypadek.
To inżynieria.

Biochar, materia organiczna i mikrobiologia tworzą system, który się nie degraduje.

W świecie, który wyjaławia własne zasoby, to lekcja, której nie powinniśmy ignorować.

https://faleinspiracji.pl/2026/03/11/20260311-terra-preta-starozytna-technologia-gleby-przyszlosci/

#nauka #technologia #ekologia #rolnictwo #terra_preta

Terra Preta – starożytna technologia gleby przyszłości

Czarna ziemia Amazonii, tworzona przez prekolumbijskie społeczności, inspiruje współczesną naukę o glebie i sekwestracji węgla. Czym jest Terra Preta?

Fale Inspiracji – niezależny portal myśli i refleksji