“𝐓𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳” 📜🪓
𝐏𝐥𝐚𝐧 𝐔𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐋𝐚𝐬𝐮, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐳𝐧𝐞𝐮𝐭𝐫𝐚𝐥𝐢𝐳𝐨𝐰𝐚ć 𝐚𝐤𝐭𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭ó𝐰
Za nami pierwsze informacyjne spotkanie w sprawie nowego Planu Urządzania Lasu (PUL) w naszym podwarszawskim Nadleśnictwie Chojnów – technicznego dokumentu tworzonego co dziesięć lat w ponad 400 nadleśnictwach w kraju i traktowanego jak świętość przez urzędników Lasów Państwowych👨✈️ Leśnicy wytypowali w tym celu 25 osobową pomocniczą grupę reprezentującą społeczność lokalną – złożoną głównie z przedstawicieli samorządów, i aż trzech osób reprezentujących naszą koalicję inicjatyw leśnych🌳
Zgłosiło się nas kilkakrotnie więcej – bo tyle jest u nas lokalnych inicjatyw zainteresowanych losem wspólnego środowiska przyrodniczego jakim są też publiczne lasy. Ale warszawscy leśnicy najpierw odpisali że nie są w stanie odpowiedzieć w terminie, a potem inne wnioski odrzucili zachęcając niezaproszone organizacje do zgłoszenia urzędowej skargi do wyższego szczebla...
𝐋𝐚𝐬𝐲 𝐒𝐩𝐨ł𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐲
Jak pewnie wiecie lub nie, nasze nadleśnictwo jest jednocześnie wyjątkiem w skali kraju w pilotażowym procesie ustanawiania tzw. lasów społecznych, wszczętym dwa lata temu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do dziś niedokończonym – u nas 𝐬𝐭𝐚𝐭𝐮𝐬 𝐥𝐚𝐬𝐮 𝐬𝐩𝐨ł𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐳𝐲𝐬𝐤𝐚ł 𝐜𝐚ł𝐲 𝐨𝐛𝐬𝐳𝐚𝐫 𝐥𝐚𝐬ó𝐰 𝐩𝐮𝐛𝐥𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐩𝐨𝐝 𝐳𝐚𝐫𝐳ą𝐝𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐝𝐥𝐞ś𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐚 mimo braku konsensusu z jego urzędnikami co do sposobu gospodarowania nimi. O długotrwałych zmaganiach w tej sprawie, o wielu petycjach, dyskusjach samorządowych, poselskich interpelacjach, artykułach w prasie, i przede wszystkim o długotrwałych zmaganiach naszej koalicji inicjatyw w Urzędzie Wojewódzkim zarządzanymi przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w w nadleśnictwie pisaliśmy wielokrotnie, najwięcej jesienią 2024👇
Długo czekaliśmy na nowy PUL, skoro od lat urzędnicy Lasów Państwowych powtarzają jak mantrę że jest to właśnie𝐓 𝐄𝐍 𝐌𝐎𝐌𝐄𝐍𝐓 – kiedy to przychodzi czas na partycypację społeczną. „Musicie zaczekać na nowy PUL” albo „Trzeba było brać w udział w konsultacjach obecnego PUL” (Co też niektórzy z nas 10 lat temu robili – bez skutku).
Jednak teraz, kiedy rozpoczynają się prace na nowym PUL, leśnicy przekazują komunikat o treści przeciwnej do tej, którą niósł kiedyś slogan reklamowy IKEA: Ty tu urządzisz (bo to twój dom).
𝐖𝐲𝐫𝐞ż𝐲𝐬𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐚𝐤𝐥
Czego się dowiedzieliśmy na spotkaniu informacyjnym w sprawie PUL jako szczątkowa reprezentacja osób i instytucji zaangażowanych?
Potwierdził się tak zwany czarny scenariusz – że mamy wziąć udział w starannie wyreżyserowanym spektaklu partycypacji i że zanosi się na swoisty „reset” ustępstw wywalczonych wieloletnim wspólnym wysiłkiem - reset ze strony leśników, skoro wraz z nowym planem urządzania lasu ustępstwa te idą w niepamięć. Do takiej hipotezy skłania protokół z założeń planu i fakt, że leśnicy, mocno zasileni przez kolegów z Warszawy, planowo nie chcieli informować innych uczestników przyszłego Zespołu (głównie samorządowców) o wstępnych efektach ministerialnego procesu. A im dalej w las, tym bardziej się okazuje, że nowy plan jego „urządzania”, zamiast otwierać przynajmniej furtkę do poważniejszego zwrotu ku leśnictwu ekosystemowemu, staje się dla leśników narzędziem za pomocą którego zamierzają cofnąć czas i wrócić do status quo sprzed mniej więcej 3 lat🪓
𝐉𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐬 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳ą
W dużym skrócie cały rozciągnięty w czasie proces tworzenia PUL składa się z trzech etapów:
🟩 pod koniec zeszłego roku odbyła się zamknięta Narada Wstępna (dostaliśmy protokół)
🟩 za chwilę, dokładnie 27 marca odbędzie się decydująca Narada Urządzeniowa otwarta dla wszystkich zainteresowanych
🟩a za rok Narada Projektu Planu, który zostanie sporządzony w połowie przyszłego roku, a potem podpisy kolejno dyrektorów leśnych i ministra✍️
𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐚𝐤𝐥 𝐢 𝐬𝐤ą𝐝 𝐡𝐢𝐩𝐨𝐭𝐞𝐳𝐚 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐜𝐞𝐧𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐳𝐚?
To proste. Na spotkaniu informacyjnym okazało się, że wspomniany Zespół, w którym znaleźliśmy szczątkową reprezentację, ma zacząć działać 𝐏𝐎 𝐧𝐚𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳ą𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐨𝐰𝐞𝐣, na której zapadną kluczowe decyzje co do sposobów zagospodarowania lasu (!). Zespół ma zresztą i tak ma pełnić tylko funkcje doradcze. Czyli najpierw leśnicy podejmą decyzje jakie będą założenia i metody na dziesięć lat, a potem my w ramach Zespołu Lokalnej Współpracy będziemy i w tym „doradzać” – traktowani jako osoby obeznane z lasami, koło których akurat mieszkamy – jako przedstawiciele i przedstawicielki „naszych małych ojczyzn” jak to sentymentalnie ujął na spotkaniu jeden z urzędników LP. Czyli prawdopodobnie będziemy też umiejętnie rozgrywani przeciwko sobie – komu nieco poluzować kosztem kogo. I co ciekawe, o masowym usychaniu sosen na spotkaniu nawet nie było mowy. Ani o suszy hydrologicznej, której katastrofalnych skutków mocno doświadczają też lokalne lasy publiczne.
𝐏𝐨𝐝𝐰𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐬𝐤𝐢𝐞 𝐥𝐚𝐬𝐲 𝐧𝐚𝐝𝐚𝐥 𝐳𝐚𝐩𝐥𝐞𝐜𝐳𝐞𝐦 𝐬𝐮𝐫𝐨𝐰𝐜𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐲𝐬ł𝐮 𝐝𝐫𝐳𝐞𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨🌳🪓
Co zamierzają robić u nas leśnicy od 2028 roku? W uproszczeniu zamierzają „ograniczyć cięcia zupełne”, a w newralgicznych miejscach nawet ich nie robić, co jak wiemy z doświadczenia jest tyleż niewiążące, co zwodnicze. Bo nie chodzi nam tylko o wygodę spacerowiczów lub o formy zrębów, ale w ogóle o skandaliczny fakt że w tak newralgicznym obszarze w ogóle chcą prowadzić dalej leśnictwo nastawione na surowiec, z wiekiem rębnym drzew gdy najbardziej opłaca się je ściąć, etatem rębnym pod kontrahentów w przemyśle itd. Leśnicy przyciśnięci o to jak ich obecne plany mają się ma do ustaleń podjętych w ramach niedokończonego pilotażu ministerstwa odpowiadają, że pytali w dyrekcji regionalnej w Warszawie, ale nikt tam tego nie wie. Na pytanie dlaczego nie wystosowali w tej sprawie formalnego zapytania do MKiŚ odpowiadają wymijająco. Krótko mówiąc – zachowują się tak jakby tego wszystkiego nie było, bo… pilotaż ministerstwa nie zyskał jeszcze formy prawnej. A gdyby to się zmieniło, to w przyszłości będzie można zasłonić się czym? Zgadnijmy: świętością Planu Urządzenia Lasu...
Niewątpliwą korzyścią z uczestnictwa w ZLW jest możliwość bliskiej obserwacji powstawania technicznego dokumentu otoczonego nimbem świętości prawnej naszego państwa w państwie obejmująceg niemal ⅓ jego terytorium. Na szczęście oprócz tego możemy – jak wszyscy inni – zgłaszać „uwagi” do projektu Narady Urządzeniowej, która odbędzie się w ten piątek, 27.03.26. Podobno uwagi przeczyta dyrektor w Warszawie i odpowie. Zgadnijmy co? Że wszystko prowadzone jest według reguł trwale zrównoważonej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Czyli w ramach reżimu leśnictwa drzewostanowego, które ma być ponoć jedynym możliwym, choć powszechnie wiadomo że nie jest. Uwagi można zgłaszać od momentu opublikowania efektów Narady, przez trzy tygodnie📜👨✈️
Jeśli chcecie o tym poczytać szerzej i dlaczego tak to wszystko wygląda, polecamy szczególnie niedawny post Pracownia na rzecz Wszystkich Istot - link w komentarzu 👇
#Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu