Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi
Odważne dzikie zwierzęta kolonizują miasta. Czas na urbanistykę nie tylko dla ludzi
Bardzo dobry wywiad z Andrzejem Czechem o tym, że w Bieszczadach są też osoby, które chcą bronić przyrody i dużych drapieżników, które tam mieszkają. Brawo!
Osoby te zamierzają, wbrew hejtowi, jaki na nie spływa, skorzystać ze swojego prawa do współdecydowania o otaczającej je przestrzeni i rozpocząć akcję edukacyjną. Bo ogromną większość potencjalnych konfliktów powoduje człowiek.
Temat jest mi bardzo bliski.
https://oko.press/coraz-mniej-turystow-jedzie-w-bieszczady-wystraszyli-ich-politycy-wywiad

Samorządy i politycy związani z Bieszczadami straszą atakami niedźwiedzi, wzywają do ostrzału. Co zyskują? Na razie tyle, że turyści coraz częściej wybierają inne kierunki. O to, co Bieszczady zawdzięczają obecności niedźwiedzi i czy da się obok nich żyć, pytamy dr. Andrzeja Czecha, leśnika, rolnika i lokalnego przedsiębiorcę.
Fundacja Olgi Tokarczuk: Strach ma wielkie oczy... wilka. Spotkanie z Sabiną Nowak.
"W rozmowie z dr hab. Sabiną Nowak – polską zoolożką, działaczką ekologiczną, specjalistką w zakresie ekologii i ochrony ssaków, założycielką i prezeską Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, a od 2024 roku także wiceprzewodniczącą Państwowej Rady Ochrony Przyrody – przyglądamy się bliżej jednemu z najbardziej obciążonych mitami zwierząt w naszej kulturze. Spotkanie poświęcone jest wilkom: ich rzeczywistemu zachowaniu, miejscu w ekosystemie oraz wyobrażeniom, które przez lata narosły wokół nich. Dlaczego wilk tak łatwo staje się symbolem zagrożenia? Skąd biorą się utrwalone w zbiorowej wyobraźni lęki i jak są dziś podtrzymywane? W rozmowie dotykamy także roli mediów w kształtowaniu społecznego odbioru wilków – łatwości, z jaką buduje się narracje o zagrożeniu, oraz konsekwencji takiego przekazu. Jak wpływa to zarówno na los samych zwierząt, jak i na ludzi żyjących w poczuciu nieuzasadnionego strachu? Spotkanie prowadzi Urszula Glensk".

"Kiedy zabijamy, potrzebujemy zręcznie skonstruowanej ideologii, która sprawi, że nasz czyn przestanie być postrzegany jako czyste zło" - prof. Piotr Skubała.
Trudno o trafniejsze słowa, gdy patrzymy na to, co od lat dzieje się wokół wilków. Zamiast uczciwej rozmowy o ich roli w przyrodzie, dostajemy narrację pełną strachu, półprawd czy zwyczajnych bredni. Myśliwi od dawna naciskają na przywrócenie legalnych polowań, a choć dziś wilk jest w Polsce pod ścisłą ochroną, przypadki nielegalnych "pozyskań" (używając myśliwskiej terminologii) wciąż się zdarzają.
Do tego dochodzi medialna nagonka i wypowiedzi polityków, którzy chętnie podsycają emocje, zamiast opierać się na faktach. W efekcie powstaje ideologiczne usprawiedliwienie przemocy: wilk jako wróg, zagrożenie, problem do "rozwiązania". A przecież to jeden z kluczowych gatunków dla równowagi ekosystemu — strażnik natury, nie jej niszczyciel.
Nie zgadzamy się na uprzedmiotowienie dzikich zwierząt i usprawiedliwianie przemocy wobec nich!
Między innymi dlatego w najbliższą sobotę spotykamy się w Krakowie, by zaprotestować przeciwko Hunt Expo, targom legitymizującym i estetyzującym przemoc wobec zwierząt.
Nie można jednocześnie mówić o ochronie przyrody i sprzedawać narracji, w której życie zwierzęcia jest sprowadzane do roli celu. To nie jest edukacja — to marketing przemocy.
25.04.2026, godz. 12:00 👉 Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim
https://wydarzenia.ngo.pl/537537-krakow-przeciwko-hunt-expo.html
#wimięzwierząt #kraków #krakówprzeciwkohuntexpo #zwierzęta #wilki #protest #govegan
SmogLab: "Ostatnio jesteśmy świadkami kolejnej nagonki na wilki. Media obiegła informacja o dziewczynce z woj. śląskiego, niemalże zaatakowanej przez grupę „agresywnych wilków”. Te doniesienia zostały zdementowane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach, jednak nie milkną głosy o wilkach podchodzących coraz bliżej do ludzkich gospodarstw. Sprawdziliśmy, czy są to fakty, czy tylko medialna spirala strachu".
W tekście wypowiada się m.in. dr hab. Michał Żmihorski, prof. Instytutu Biologii Ssaków PAN (IBS PAN).
https://smoglab.pl/czy-mamy-sie-bac-wilkow-naukowiec-to-bajki-mysliwych/
W związku z wystosowaniem 3 grudnia br. przez gminę Czarna pisma do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, zawierającego prośbę o pozwolenie na odstrzał trzech wilków, chcemy odnieść się do kwestii narastającej paniki podjudzanej przez media oraz skomentować zawarte w piśmie doniesienia o rzekomym zagrożeniu ze strony tego gatunku zwierząt. Chcielibyśmy zacząć od omówienia kwestii bytowania wilków w obszarach zabudowy gospodarczej i domowej, oraz bliskich kontaktów z ludźmi.
DLACZEGO WILKI WCHODZĄ DO WSI?
Przede wszystkim okres letnio-jesienny stanowi dla wielu wilków czas wkraczania w dorosłość, co oznacza dla nich chęć oddzielenia się od pary rodzicielskiej i założenia własnej watahy. Dojrzałe, choć wciąż młode wilki wyruszają w podróż, która przez brak doświadczenia oraz duży obszar rozprzestrzenienia się człowieka, często kończy się bliskim spotkaniem, które dla ludzi może wydawać się groźne, zwłaszcza biorąc pod uwagę ciekawość i skłonność do ryzyka, jaka charakteryzuje wilczą (i nie tylko) młodzież. Warto jednak podkreślić, iż wilki zdecydowanie nie stanowią zagrożenia dla człowieka, w przeciwieństwie do stwierdzeń wysnuwanych we wnioskach we wskazanym piśmie.
INCYDENTY WSPOMNIANE W PIŚMIE GMINY
Autor pisma nr OC.5532.11.2025 dostępnego na stronie gminy, Roland Szczepanik, wymienia następujące zdarzenia, mające być dowodem na zagrażającą ludziom obecność wilków:
„• kontakt dzieci z wilkami w drodze na przystanek,
• podejścia wilków na kilka metrów do domów,
• wilk zmuszający kierującą pojazdem do gwałtownego hamowania,
• wilki obserwujące mieszkańców na posesjach”. (1/4)