ależ mi instruktorka na porannych zajęciach zdrowego kręgosłupa obciachu narobiła! no dobra, to oficjalna wersja. nieoficjalna jest taka, że sprawiła mi sporą #przyjemność :) instruktorka, która dzisiaj prowadziła zajęcia – wyjątkowo, w zastępstwie za kogoś innego – była kiedyś tancerką jazzową. przeczytałem to w jej bio przed zajęciami. pewnie tym chętniej wybrałem się na zajęcia z nią. i mój wybór okazał się trafny…


