Anthropic otwiera dostęp do modelu Claude Mythos. Bezpieczeństwo czy groźna gra z ogniem?

Anthropic, twórca serii Claude, wykonuje kolejny krok w stronę udostępnienia swoich najbardziej zaawansowanych możliwości szerokiej publiczności.

Po miesiącach ograniczonego dostępu, zarezerwowanego jedynie dla wybranych partnerów pokroju Apple, firma zapowiada, że modele klasy Mythos trafią do wszystkich klientów w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Projekt Glasswing: parasol ochronny dla potężnej AI

Udostępnienie tak zaawansowanej inteligencji wiąże się z ogromnym ryzykiem. Anthropic od początku podkreśla, że modele klasy Mythos wymagają znacznie silniejszych zabezpieczeń cybernetycznych niż dotychczasowe rozwiązania. Dlatego firma mocno stawia na projekt Glasswing – inicjatywę, która ma tworzyć cyfrowe „bezpieczniki” dla AI.

Dzień po ogłoszeniu planów wejścia na giełdę, Anthropic poinformował o rozszerzeniu listy partnerów współpracujących przy Glasswing. Do grona około 200 organizacji dołączyło 150 nowych podmiotów, w tym – według doniesień Financial Times – Samsung oraz NATO.

Inicjatywa obejmuje obecnie ponad 15 krajów, koncentrując się na współpracy z gigantami z branży komunikacyjnej i sprzętowej. Każdy z partnerów musi przejść rygorystyczną weryfikację bezpieczeństwa, zanim otrzyma dostęp do kluczy projektowych.

Mythos wchodzi do gry, ale czy jest bezpieczny?

Modele klasy Mythos budzą emocje nie tylko ze względu na swoje możliwości, ale i na potencjał w wykrywaniu oraz tworzeniu luk w zabezpieczeniach systemowych. Raporty wskazują, że wcześniejsze wersje tego modelu potrafiły w zaledwie pięć dni opracować exploit na system macOS. To właśnie ten potencjał do odkrywania krytycznych podatności sprawił, że Anthropic tak długo trzymał Mythos pod kluczem. Z drugiej jednak strony znane są przypadki, kiedy ten zaawansowany model zawodził z detekcją luk.

Koniec mitu niebezpiecznego AI? Model Mythos poległ na kodzie Curla

Obecnie firma deklaruje „szybki postęp” w pracach nad zabezpieczeniami, które mają uniemożliwić nadużycia po pełnym, publicznym udostępnieniu modelu. Nadchodzące tygodnie będą kluczowym testem dla Anthropic: czy uda im się zrównoważyć niespotykaną dotąd moc obliczeniową Claude Mythos z wymogami bezpieczeństwa, których domaga się branża i rządy? Jeśli im się to uda, rynek AI czeka ogromne przetasowanie, a użytkownicy otrzymają narzędzia, o których do tej pory mogli tylko marzyć.

#AI #Anthropic #bezpieczeństwoAI #Claude #cyberbezpieczeństwo #innowacje #modeleAI #Mythos #ProjectGlasswing #sztucznaInteligencja

Chiński DeepSeek tnie ceny AI o 75 proc. Czy to początek globalnej wojny cenowej?

Kiedy Stany Zjednoczone odcinały Chiny od najnowocześniejszych układów Nvidii, wielu analityków sądziło, że drastycznie spowolni to rozwój tamtejszej sztucznej inteligencji. Najnowszy ruch azjatyckiego startupu DeepSeek mocno jednak weryfikuje te założenia.

Firma właśnie na stałe obniżyła ceny dostępu do swojego flagowego modelu AI aż o 75 proc. Za tą z pozoru czysto biznesową decyzją najprawdopodobniej kryje się mocne wsparcie sprzętowe od Huawei, a to może oznaczać wstrząs na globalnym rynku technologicznym.

Cięcie kosztów, które zmienia zasady gry

Branża sztucznej inteligencji mierzy się obecnie z dwoma gigantycznymi problemami: bardzo wysokimi kosztami utrzymania serwerów oraz ograniczonym dostępem do zaawansowanych chipów. Dlatego kiedy jeden z liczących się graczy z dnia na dzień permanentnie obcina cennik o trzy czwarte, wysyła jasny sygnał, że za kulisami zaszła fundamentalna zmiana.

DeepSeek poinformował, że koszty korzystania z ich topowego modelu V4-Pro spadają z poziomu 0,1–24 juanów do zaledwie 0,025–6 juanów za milion tokenów (w zależności od rodzaju obciążenia). Dla programistów i firm budujących aplikacje czy usługi oparte na AI, taki spadek kosztów operacyjnych to mocny argument za wyborem ich technologii. Dotychczas wersja Pro była wyceniana wielokrotnie drożej właśnie ze względu na braki odpowiedniej mocy obliczeniowej. Co się zatem zmieniło?

Cień Huawei. Jak obejść amerykańskie sankcje?

Choć przedstawiciele DeepSeek nie zdradzili wprost, co umożliwiło tak znaczną obniżkę, uwaga branży natychmiast skierowała się w stronę chińskiego giganta technologicznego – Huawei. Od momentu, gdy amerykańskie restrykcje eksportowe zablokowały firmom w Chinach dostęp do najpotężniejszych układów Nvidii, tamtejszy rynek musiał szybko szukać alternatyw.

Wszystko wskazuje na to, że nowe układy Huawei z serii Ascend 950 zaczynają realnie łagodzić sprzętowe braki. Jeśli lokalne procesory są w stanie udźwignąć obsługę zaawansowanych modeli językowych w stopniu pozwalającym na obcięcie cen o 75 proc., oznacza to, że chiński ekosystem sprzętowy dojrzewa znacznie szybciej, niż zakładał to Zachód. Oczywiście Huawei wciąż mierzy się z wąskimi gardłami w samej produkcji układów scalonych, ale kierunek zmian jest dla rynku jednoznaczny. Zresztą, dowodzi tego niedawne ogłoszenie przez Chiny uruchomienia własnego eskaskalowego superkomputera napędzanego przez układy Huawei.

Chiny omijają amerykańskie bany. Superkomputer LineShine to procesorowy potwór z 2,4 mln rdzeni od Huawei

Zachód pod ścianą. Czeka nas wysyp tańszych usług AI?

Wniosek z tego ruchu jest prosty: modele sztucznej inteligencji szybko tanieją. Jeśli chińskim firmom uda się utrzymać wydajność przy tak dużym cięciu kosztów generowania odpowiedzi, globalna wojna cenowa w branży AI wejdzie w zupełnie nową, znacznie bardziej agresywną fazę.

To wywiera naturalną presję na zachodnich dostawców, którzy wciąż inkasują ogromne kwoty za dostęp do swoich modeli premium (jak GPT-5 czy rodzina modeli Claude). Dla zwykłych użytkowników i czytelników to doskonała wiadomość – tańsze modele na poziomie programistów oznaczają w niedalekiej przyszłości wysyp tańszych, a być może nawet w pełni darmowych aplikacji i funkcji opartych na sztucznej inteligencji, z których korzystamy na co dzień w naszych smartfonach i komputerach. Z drugiej jednak strony rośnie też obawa, że zmniejszenie ceny dostawcy AI wcale nie musi oznaczać tańszych usług docelowych, wszak wystarczy, że ktoś w łańcuchu wartości okaże się bardziej chciwy.

#DeepSeek #DeepSeekV4Pro #HuaweiAscend950 #kosztyAI #modeleAI #rynekSztucznejInteligencji #sankcjeUSAChiny #wojnaTechnologiczna

Gigantyczna platforma AI pod ochroną Cisco. ClamAV przeskanuje miliony modeli

Cisco i Hugging Face, największe na świecie repozytorium modeli sztucznej inteligencji, ogłosiły strategiczną współpracę.

Celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa całego ekosystemu AI. W ramach partnerstwa wszystkie pliki trafiające na platformę Hugging Face będą skanowane za pomocą rozbudowanego silnika antywirusowego ClamAV od Cisco.

Problem bezpieczeństwa w świecie AI narasta wraz z popularnością otwartych platform takich jak Hugging Face, na którą co siedem sekund trafia nowy model, a ich łączna liczba zbliża się do dwóch milionów. Jak wskazują badania Cisco, zagrożenia mogą kryć się na każdym etapie – od zainfekowanych zbiorów danych, przez podatne na ataki biblioteki, aż po pliki modeli zawierające złośliwy kod. Skala zjawiska sprawia, że niezbędna jest współpraca całej branży w celu ochrony łańcucha dostaw AI.

Sztuczna inteligencja to miecz obosieczny dla naszej cyfrowej tożsamości. Nowy raport Cisco

Odpowiedzią na te wyzwania ma być integracja zaktualizowanego silnika ClamAV z platformą Hugging Face. Narzędzie, rozwijane przez Cisco Talos, zostało wzbogacone o mechanizmy dedykowane wykrywaniu zagrożeń specyficznych dla modeli AI. Jak podkreśla Julien Chaumond, CTO Hugging Face, jego firma od lat korzystała z ClamAV, ale nowa wersja pozwala na ochronę zarówno przed tradycyjnym złośliwym oprogramowaniem, jak i nowymi wektorami ataków w jednym narzędziu.

Nowa wersja ClamAV 1.5 potrafi w milisekundy identyfikować ryzyka związane m.in. z deserializacją w popularnych formatach modeli, takich jak .pt czy .pkl. Jest to obecnie jedyny silnik antywirusowy w popularnej usłudze VirusTotal, który koncentruje się na wykrywaniu złośliwego oprogramowania w plikach modeli AI. Rozwiązanie to uzupełnia działający już wcześniej system Cerberus od Cisco, który na bieżąco monitoruje zasoby Hugging Face.

Nowe możliwości ochrony są już dostępne nie tylko na samej platformie, ale zostały także zintegrowane z produktami bezpieczeństwa Cisco, takimi jak Secure Access, Secure Firewall czy Secure Endpoint. Dzięki temu firmy korzystające z rozwiązań Cisco mogą m.in. kontrolować dostęp swoich pracowników do repozytoriów Hugging Face, blokować podejrzane modele czy egzekwować firmowe polityki bezpieczeństwa.

Zostań instruktorem Cisco. Darmowe szkolenia dla nauczycieli otworzą uczniom drzwi do kariery w IT

#AI #bezpieczeństwoAI #Cisco #ClamAV #cyberbezpieczeństwo #HuggingFace #łańcuchDostawAI #modeleAI #news #openSource #sztucznaInteligencja

DeepSeek nie zrujnuje NVIDII, ale Chińczycy zamieszali w AI i na giełdach

Dziś na ustach wszystkich jest chińska sztuczna inteligencja DeepSeek. Nie dość, że nowy chiński model AI jest w stanie w wielu testach pokonać topowy model OpenAI, to jeszcze na dodatek został wytrenowany podobno za ułamek kwoty pochłanianej przez trening największych amerykańskich modeli sztucznej inteligencji. Na reakcję rynku i giełdy nie trzeba było czekać.

Kilka dni po tym, jak Donald Trump wspólnie z przedstawicielami gigantów technologicznych (w tym Sam Altman z OpenAI) ogłosił plany gigantycznych inwestycji w kwocie 500 mld dolarów na moc obliczeniową dla przyszłych modeli AI, nikomu nie znany chiński startup DeepSeek zaprezentował własny, w pełni otwarty model AI, DeepSeek R1, który ponoć został wytrenowany nie za kwoty rzędu 100 mln dolarów, lecz za zaledwie 5,6 mln dolarów. Jednocześnie efekty tego treningu przeszły najśmielsze oczekiwania.

Donald Trump i OpenAI ogłaszają gigantyczną infrastrukturę AI: Project Stargate

Jednocześnie DeepSeek R1 został publicznie udostępniony, to system otwarty, dostępny dla każdego, bez żadnych planów subskrypcyjnych, opłat, itp. Na efekty takiej polityki długo nie trzeba było czekać. Aplikacja mobilna DeepSeek (jest zarówno w Google Play i App Store) już teraz stała się najchętniej pobieraną aplikacją AI przez użytkowników.

DeepSeek R1 został zaprojektowany z myślą o zaawansowanym rozumowaniu, rozwiązywaniu problemów matematycznych oraz programowaniu. W testach osiąga wyniki porównywalne z czołowymi modelami, takimi jak OpenAI o1. Na przykład, w teście AIME 2024 osiągnął dokładność na poziomie 79,8%, co odpowiada wynikom OpenAI o1.

Jednym z najbardziej imponujących aspektów DeepSeek R1 jest jego efektywność kosztowa. Całkowity koszt opracowania modelu wyniósł podobno poniżej 6 milionów dolarów, a do jego treningu wykorzystano jedynie 10 000 układów NVIDIA. Dla porównania, firmy takie jak OpenAI wydają rocznie ponad 5 miliardów dolarów na rozwój swoich modeli.

Dobra wiadomość polega na tym, że DeepSeek R1 jest modelem open-source, co oznacza, że jego kod źródłowy jest dostępny publicznie. Dzięki temu deweloperzy na całym świecie mogą go modyfikować i dostosowywać do własnych potrzeb. Ponadto dzięki temu, że model jest otwarty, będzie możliwość zweryfikowania faktycznych kosztów jego treningu. Choć debiut DeepSeek negatywnie wpłynął m.in. na notowania giełdowe NVIDII, a inwestorzy z całego świata rozważają przemyślenie swoich strategii związanych z AI, to w dłuższej perspektywie jeżeli faktycznie udało się znacząco zmniejszyć koszt treningu przy tak wysokiej efektywności wyniku, to dla całej branży AI bardzo dobra wiadomość. Czy to dobra wiadomość do ludzkości? To już zupełnie inne pytanie i nie podejmuję się odpowiedzi na nie.

Tymczasem DeepSeek R1 chwilowo (stan na godz. 17:00 27.01.2025) odmówił współpracy. Widać zainteresowanie przerosło skalowalność chińskiej AI.

OpenAI prezentuje usługę Operator – Agent AI w przeglądarce zrobi za ciebie wszystko

#ChatGPT #chińskaAI #DeepSeek #DeepSeekR1 #modeleAI #news #nvidia #OpenAI #sztucznaInteligencja

Donald Trump i OpenAI ogłaszają gigantyczną infrastrukturę AI: Project Stargate | iMagazine

OpenAI wspólnie z firmami Softbank, Oracle i MGX ogłosiły plany stworzenia nowej spółki o nazwie Stargate.