Chybna na #pol.social trzeba położyć krzyżyk. Niefajnie na kilku poziomach bo:

1. Co chwila ktoś przekonywał, że fedi może być realną alternatywą dla komercyjnych #SM, szczególnie dla organizacji pozarządowych oraz nawet rządowych. A tu ktoś wyjął wtyczkę, zgasił światło i pokazał, że dupa.

2. Że fedi zapewnia odporność na przypadki i sytuacje, że ktoś ci zabierze profil bo coś. A tu nagle zgasło światło, migracji nie zrobisz (a nawet jak zrobiłeś to twoje posty i tak zostały tam gdzie były). Jak miałeś coś w chmurze albo pertube... to cóż, pechuncio.

3. Że fedi i jej moderacja "społeczna" zapewnia odporność. Tyle, że tygodnie braku moderacji na nim przed wyłączeniem co najwyżej nauczyły ludzi używania mute i banowania całego serwera (imho - też potrzebna umiejętność dla higieny własnego umysłu, nie przeczę - ale chyba nie o to chodziło)

Najgorsze, że pewnie jedyny wniosek będzie: zdarza się, fedi tak ma ale wciąż jest najlepszą alternatywą dla komunikacji organizacji czy nawet rządowej wobec komercyjnych SMów.

**Nie jest**

(Nie znaczy to, że komercyjne SMy są).
Ale sieć serwerów utrzymywanych za przysłowiowe 5$ przez adminów którzy coś tam gdzieś tam nauczyli się jak zainstalować linuksa alternatywą nie jest i nigdy nie będzie.

#marudzenie #ulałoMiSię

Już kiedyś wrzucałem coś podobnego, ale niech będzie jeszcze raz, dla nauki i ku przestrodze "dlaczego komórka nie nadaje się do wszystkiego".

Robione 10 dni temu, typowe zimowe popołudnie w tej nieturystycznej częsci mojego miasta. Akurat lazłem na codzienne zakupy do widocznego na zdjęciu Lidla.

Zdjęcie oczywiście z telefonu, praktycznie bez obróbki, tylko nieco wyprostowane. Kolory wyszły bardzo realistycznie, matryca nawet nie zafiksowała się na żółtych lampach - niebo naprawdę było takie szaro-ścierkowate. Ale mała soczewka obiektywu totalnie nie daje rady przy takim obszarze kadru, kamienica, która stoi ok. 50 m od miejsca zrobienia zdjęcia, już podlega zniekształceniom. Może i to typowa łódzka ruina, ale zaręczam, ona stoi prosto, a nie wali się na jezdnię... Można porównać ze słupem trakcji na pierwszym planie - on jest w pół drogi między obiektywem a kamienicą.

I tak to będzie, praw fizyki nie oszukamy, chyba że wyprostuje nam to ejajo, albo my sami w programie do obróbki grafiki. Ja robię się za stary i za leniwy na bieganie wszędzie z lustrzanką, a zresztą - nawet, jesli uzyskałbym poprawną geometrię, to kolory by leżały, bo ciemno, bo obiektyw nie jest za jasny, a wogóle to na długim naświetlaniu pewnie by mi ręka drgnęła... I potem jeszcze trzeba dłubać iles czasu w RAW-ie, żeby wyszło coś choćby zbliżonego do tego, co poniżej.

Obecnie, jesli nie jest się profesjonalistą albo bogatym miłośnikiem, fotografia to zgniły kompromis. #marudzenie #lodz #miasto

I żeby nie było że tylko na Pocztę polska narzekam. Czekałem na przesyłkę z Korei Płd. W końcu pojawiła się w Holandii, przyjechała do Polski ale z opóźnieniem, więc nie mogłem być w domu. w apce UPS zaznaczyłem konkretny punkt odbioru (czynny do 21:00) i paczka została przekierowana... w inne miejsce w mieście i do punktu pracującego 17. Nosz kłerwa... Dobrze, że chociaż niezmiażdżona.

#PocztaPolska #ups #polska #marudzenie

Interia jak zwykle, zmyśla. Jak zwykle kręci, jak zwykle niedopowiada. W Polsce miał być MONTOWANY a nie produkowany chiński wynalazek elektryczny Leapmotor (Stellantis) ale oczywiście, to wina rządu, bo UE jako całość podjęła decyzję o cłach (a nie mu niczyjej winy, ani rządu ani UE- to jest decyzja). I żeby nie było, on będzie montowany ale w Hiszpanii. W sumie, to tylko podniesie Chińczykom koszty, więc to, na szczęście, nie mój problem. Pomijam już to, że nie podzielam zachwytów nad chińską motoryzacją, pierwsze modele Hyundai robiły lepsze wrażenie, Daewoo zresztą też.
#motoryzacja #marudzenie

"Niedziela wieczur i humor popsuty", niby ten tydzien bedzie mial tylko 3 dni pracujace, ale to beda przejebanie ciezkie 3 dni 🙄

#praca #marudzenie

Z poprzedniej pracy (spędziłem w niej – z krótkimi przerwami – prawie 19 lat) "wyniosłem" się, bo nowy szef wpisał mi w wykaz obowiązków wszystkie rzeczy, które robiłem wcześniej z dobrej woli, wolontarystycznie, na zasadzie "wszyscy sobie pomagamy, bo chcemy, żeby nam się dobrze pracowało". No i poprzednia szefowa nie wydawała rozkazów – o wszystkich zadaniach ekstra rozmawialiśmy jak cywilizowani ludzie i zawsze mogłem odmówić. A potem był rozbudowany wykaz obowiązków, bez porównania z wykazami koleżanek i kolegów. Za kilkuprocentowy dodatek motywacyjny, który inni też dostawali...
No to się przeniosłem. Było dobrze, potem awansowałem na funkcję kierowniczą. A jeszcze potem, ze względu na pogarszający się stan psychofizyczny, po trzech latach zrezygnowałem z funkcji. Co było przyczyną pogarszania się stanu? Ano, co tu dużo gadać, gdy twój szef wierzy przede wszystkim plotkom generowanym przez krąg zaufanych psiapsi, i tylko na bazie tych plotek buduje opinie o innych i swój styl zarządzania, w dużej mierze polegający na soczystych zjebkach i ostracyzmie, i gdy słyszysz, jak przy tobie nazywa twoich świetnych skądinąd współpracowników i kolegów idiotami, przedrzeźnia ich zachowania itp., to w którymś momencie twoje rezerwy mentalne osiągają masę krytyczną...
A teraz, gdy jestem znów szeregowym pracownikiem i nie wyznaczono mojego następcy, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że lista obowiązków mi zostanie, co prawda bez mocy sprawczej i znów za kilka procent motywacyjnego, ale za to z pełnym zakresem odpowiedzialności. No więc chyba najwyższy czas zacząć się pakować, bo nic nie wskazuje na to, żeby się naczelny miał w najbliższych latach zmienić. Rozmowy o pracę już prowadzę, a w zasadzie mam ofertę, myślę, że korzystną. Tylko szkoda mi będzie zostawiać taką świetną ekipę.
#depresyjnapogoda #marudzenie #bezalkoholowywrzesień
Kocham stodolę moich dziadków. Stoi pewnie ponad 100 lat i powoli się sypie. Chyba tylko mi jest żal. To moje takie Notre Dame. Mój czakram.
Myślę o jej ratowaniu - ale to są koszty.... A tak naprawdę to gospodarstwo tętni życiem tylko w wakacje. Spotykamy się tu bawimy... No dobra. Tak naprawdę ja siedzę w mieście a rzadko kiedy udaje mi się tu być w szczycie. W tym roku też przyjechałem już po "sezonie".
Wiosna było super. Teraz ja tu siedzę, w powietrzu wisi jeszcze śmiech dzieciaków które tu biegały jak ja kiedyś dekady temu. Jeszcze 2-3 tygodnie i wracam do miasta. A potem znów przyjadę na grudzień, pewnie styczeń i luty. Będę robił kawę w 7st w kuchni widząc własny oddech. Potem okutany pracowal zdalnie. Może nawet rozpalę tylko wtedy trzeba pilnować dokładania drewna. Jedno spotkanie, drugie spotkanie i nagle nawet żaru już nie ma. Więc czasami dopiero po 15 rozpalałem a wtedy tu już było ciemno.
Z jednej strony uwielbiam tu być a z drugiej człowiek tu siedzi a życie mija gdzieś obok. Ludzi odwiedzają nowe miejsca, poznają nowych ludzi. Tu w zasadzie jest pies i listonoszka i wyjazd raz na tydzień do miasteczka do paczkomatu czy po jedzenie. I jak w tym kawale o Bieszczadach - jestem super ale dlaczego czasami nie jest?
#autoterapia #marudzenie #nikogo

Znalazłem dwie fajne (czyt. interesujące mnie) książki w promocyjnej ofercie mojego ulubionego wydawnictwa IT (wtajemniczeni wiedzą, co to za wydawnictwo ;)). Obie traktują o elementach matematyki w #datascience, #machinelearning i #AI czyli o tych narzędziach poznawczych, których trochę mi brakowało przy próbach zgłębienia tematu ML/DL. Kupiłbym, ale... nie mam pojęcia, czy znalazłbym w najbliższej przyszłości czas na lekturę...
Się zastanawiam więc.

#marudzenie kropka peel ;)

Niby taka nowoczesność nas otacza, a jedyne co mogę zrobić nie wychodząc z domu odnośnie wyrejestrowania pojazdu, to zapłacić koszt 10zł bankowością elektroniczną i wypisać wniosek na kartce #whatYearThisIs #informatyzacja #marudzenie #aleURZĄDzili

To mnie uwiera: rozproszone tożsamości.

Tym razem będę się odnosił głównie do moich zderzeń z #mastodon ale generalnie będzie to prawda do całego spektrum fediversum. Tak myślę. https://squeet.me/display/962c3e10-1460-3f75-3be1-b76153033499

To mnie uwiera: rozproszone tożsamości.

Tym razem będę się odnosił głównie do moich zderzeń z #mastodon ale generalnie będzie to prawda do całego spektrum fediversum. Tak myślę. Rozchod...