@rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.
Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.
Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.
Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.
Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.
Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.
A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/
#rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro












