No to kończymy to wydanie #LiveZRoweru. Bardzo owocne, bo w czasie tych 154 kilometrów i prawie ośmiu godzin w ruchu zebrałem 24 nowe skwadraty, dzięki którym mój übersquadrat powiększył się z 24x24 do 27x27.

Ten rok zaczynałem z 20x20, a teraz się zastanawiam, czy by nie cisnąć do 30x30, chociaż lekko nie będzie, bo do jeżdżenia po piaskach i krzakach dochodzą coraz dłuższe dojazdy przez wyjeżdżoną już okolicę.

Dzięki wszystkim klikającym tę relację, trochę się zdziwiłem, gdy zobaczyłem w domu 94 powiadomienia. Nieco podejrzane, biorąc pod uwagę, że jest tu pięć osób xD

Stąd Kieślowski wziął pomysł na swoją kolorową trylogię. #LiveZRoweru
To ja jednak poproszę ten piasek. #LiveZRoweru
Mam nadzieję, że to była ostatnia taka piaszczysta górka dzisiaj, bo mam ich już trochę dosyć. #LiveZRoweru
Setka pyknęła i gdybym został przy planie podstawowym, właśnie dojeżdżałbym do domu. Pogoda jednak jest za ładna na wczesne wracanie, więc jadę po kolejne skwadraty. #LiveZRoweru
Wody jeszcze dzisiaj nie było, więc łapcie Noteć widzianą z mostu przed Osiekiem. #LiveZRoweru

#LiveZRoweru Po ruchliwej szosie trafiłem na takie polne drogi, że musiałem sobie przypominać, że robię to dla przyjemności XD

Za to wjechałem do Smogulca od takiej strony, że odkryłem, że jest sporo większy, niż mi się zawsze wydawało, a na dodatek ma całkiem wypasiony kościół z początku siedemnastego wieku i to strzeżony przez prawdziwego smoka.

Kurde, gdybym jednak sprawdził, co za trasa mi się wyklikała, to może teraz nie jechałbym 15 kilometrów po zdecydowanie zbyt ruchliwej drodze wojewódzkiej 247. #LiveZRoweru
Jak myślicie, czy rzeczywiście powinienem "strzec się pociągu"? #LiveZRoweru
Postój na przystanku z duchami. #LiveZRoweru