OnePlus może wycofać się z Europy. Firma szykuje duże zmiany w globalnej strategii

Chiński producent smartfonów OnePlus może w najbliższych tygodniach znacząco ograniczyć swoją obecność poza Azją.

Jak wynika z informacji serwisu 9to5Google, firma rozważa wycofanie się z części rynków globalnych, w tym z dużej części Europy, nawet już w kwietniu 2026 roku. Na ten moment nie ma oficjalnego komunikatu producenta, jednak doniesienia pochodzą z wiarygodnych źródeł zaznajomionych z wewnętrzną sytuacją firmy.

Europa na wylocie? Decyzje już podobno zapadły

Według ustaleń dziennikarzy, część pracowników OnePlusa została już poinformowana o nadchodzących zmianach, a niektórzy mieli otrzymać pakiety odpraw. To sugeruje, że decyzje nie są już na etapie planowania, lecz wdrażania.

Zmiany mają dotyczyć przede wszystkim dużej części rynku europejskiego oraz wybranych innych regionów globalnych. Jednocześnie brak jest konkretnej, oficjalnej daty zakończenia działalności w tych obszarach.

Powrót do korzeni i silniejszy zwrot w stronę Azji

Z przecieków wynika, że OnePlus ma skupić się przede wszystkim na rynku chińskim, segmencie budżetowym i średniej półki w Indiach. To wyraźna zmiana strategii względem ostatnich lat, kiedy firma próbowała konkurować globalnie z największymi graczami premium. Dodatkowym sygnałem zmian jest odejście szefa OnePlus India – Robina Liu – który wrócił do Chin. Oficjalnie mówi się o „powodach osobistych”, ale moment tej decyzji tylko podsyca spekulacje.

To nie pierwszy krok w tył

Warto pamiętać, że OnePlus już wcześniej ograniczał swoją obecność w Europie. Po premierze serii Nord i odejściu współzałożyciela Carl Pei w 2020 roku firma zamknęła część biur m.in. w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Od tego czasu marka coraz mocniej integruje się ze strukturami Oppo, a jej rola jako niezależnego gracza stopniowo maleje. Szef OnePlusa, Pete Lau, objął jednocześnie wysokie stanowisko w Oppo, co tylko przyspieszyło ten proces.

Co z użytkownikami i aktualizacjami? Na ten moment nie ma informacji o zmianach w zakresie wsparcia technicznego, aktualizacji oprogramowania, czy obsługi gwarancyjnej. Wcześniej firma zapewniała, że niezależnie od zmian strukturalnych użytkownicy mogą liczyć na pełne wsparcie posprzedażowe.

Na rynku pojawiają się też spekulacje, że OnePlus może podzielić los marki realme i zostać w pełni wchłonięty jako subbrand Oppo, skupiony na konkretnym segmencie cenowym. Nie bez znaczenia są też czynniki rynkowe takie jak rosnące koszty komponentów, problemy z dostępnością pamięci i magazynów i coraz większa konkurencja w segmencie premium.

Na razie więcej pytań niż odpowiedzi

Choć wszystko wskazuje na poważne zmiany, sytuacja pozostaje dynamiczna. OnePlus wciąż ma w planach nowe premiery sprzętowe, jednak niewykluczone, że część z nich nigdy nie trafi na rynki globalne.

Jeśli scenariusz wycofania się z Europy się potwierdzi, będzie to jeden z największych zwrotów strategicznych w historii marki, która jeszcze kilka lat temu była symbolem „flagship killerów”.

Mały smartfon, gigantyczna bateria. OnePlus 15T zaoferuje aż 7500 mAh

#9to5Google #Android #branżaMobilna #CarlPei #chiny #europa #Indie #OnePlus #Oppo #PeteLau #rynekSmartfonów #smartfony #wycofanieZRynku

🆕Smartfony cofają się w czasie? W 2026 roku może wrócić wcięcie w kształcie kropli i microSD
➡️https://rootblog.pl/smartfony-moga-zaczac-oferowac-stare-rozwiazania/

#Android #smartfony

Ciekawe znalezisko od @Techaltar – Samsung twierdzi, że potrafi dzięki nowej technologii ekranu dynamicznie włączać i wyłączać osłonę zmniejszającą kąt widzialności zawartości ekranu. Krótko mówiąc, do wpisywania haseł lub ochrony bardziej wstydliwych programów, by sąsiad w pociągu nie podglądał, ale by dało się dalej pokazać wygodnie zdjęcia grupie znajomych. Tego obecne naklejki „prywatnościowe” nie zapewniają.
https://news.samsung.com/global/coming-soon-a-new-layer-of-privacy

#technologia #telefony #Samsung #Android #smartfony

Rok 2025 W TyfloInformatyce | TyfloPodcast

Wracamy do najważniejszych zmian, tematów i trendów, które przewijały się w audycjach przez ostatnie miesiące, i sprawdzamy, co faktycznie miało znaczenie z ...

Samsung ma twardy orzech do zgryzienia. Premiera Galaxy S26 tuż-tuż, a cena wciąż jest niewiadomą

Zazwyczaj o tej porze roku, na kilka tygodni przed premierą (spodziewaną na początku 2026 r.), ceny nowych flagowców są już dawno „klepnięte”. Tymczasem z Korei płyną wieści o nerwowych naradach w siedzibie Samsunga. Powód? Rosnące koszty produkcji.

Według raportu przytaczanego przez Phone Arena, Samsung znalazł się w klasycznym dylemacie: „zjeść ciastko czy mieć ciastko”.

TriFold to wyjątek, S26 to reguła

Raport ujawnia ciekawostkę: niedawno wypuszczony, futurystyczny Galaxy Z TriFold (składany na trzy części) jest sprzedawany poniżej kosztów produkcji. Samsung dopłaca do interesu, byle tylko spopularyzować nową formę i pokazać innowację.

Samsung prezentuje Galaxy Z Trifold – nowe spojrzenie na składane smartfony

W przypadku serii Galaxy S26 taka strategia nie wchodzi w grę. To „chleb powszedni” koreańskiego giganta, który musi generować miliardowe zyski, a nie tylko nagłówki w prasie.

Dwie złe opcje

Księgowi Samsunga mają na stole dwa scenariusze, z których żaden nie jest idealny.

Pierwszy to podniesienie cen, czyli przerzucenie rosnących kosztów podzespołów na klientów. Ryzyko? W dobie spowolnienia gospodarczego klienci mogą po prostu nie kupić nowych telefonów lub wybrać konkurencję (głównie chińską).

Drugi to utrzymanie cen, co oznaczałoby spadek marży zysku, co wściekłoby akcjonariuszy, którzy oczekują wzrostów.

Wszystko wskazuje na to, że Samsung będzie zwlekał z decyzją do ostatniej chwili, obserwując ruchy rynku walutowego i dostawców. Dla nas, klientów w Polsce, to sygnał ostrzegawczy – biorąc pod uwagę wahania kursów walut i dylematy producenta, tanio raczej nie będzie.

#Android #cenyElektroniki #GalaxyS26 #GalaxyZTriFold #rynekMobilny #Samsung #smartfony

🆕Smartfony będą droższe i gorsze! Winna sztuczna inteligencja?
➡️https://rootblog.pl/smartfony-beda-drozsze-i-gorsze-w-2026-roku/

#ai #PamiRAM #RynekMobilny #smartfony

Asystent Google jednak przeżyje ten rok. Pełna migracja na Gemini opóźniona do 2026

Miało być szybko i nowocześnie, wyszło jak zwykle w IT – „będzie gotowe, jak będzie gotowe”.

Google oficjalnie przyznało, że planowane na ten rok całkowite zastąpienie Asystenta Google przez Gemini nie dojdzie do skutku. Klasyczny Asystent zniknie z naszych telefonów dopiero w 2026 roku.

Jeszcze w marcu Google zapowiadało, że rok 2025 będzie końcem ery starego Asystenta na urządzeniach mobilnych. Plan zakładał, że do Sylwestra większość z nas będzie już rozmawiać wyłącznie z Gemini. Jednak w najnowszej aktualizacji firma zmieniła narrację.

„Płynne przejście” wymaga czasu

Google poinformowało serwis 9to5Google, że prace nad aktualizacją doświadczeń użytkowników będą kontynuowane w 2026 roku, aby zapewnić „płynne przejście”. W tłumaczeniu z korporacyjnego na ludzki: Gemini prawdopodobnie nie jest jeszcze wystarczająco dobre w prostych zadaniach (jak sterowanie domem czy obsługa kalendarza), by bezboleśnie odciąć użytkownikom dostęp do starego, sprawdzonego narzędzia.

Co to oznacza dla nas?

Wciąż możesz ręcznie przełączać się między Gemini a Asystentem w ustawieniach, a aplikacja Asystenta na Androida i iOS nie zniknie w ciągu najbliższych tygodni. Pełna „śmierć” Asystenta (i usunięcie osobnej aplikacji na iOS) nastąpi w 2026 roku.

Co ciekawe, rok 2026 będzie symbolicznym momentem na taką zmianę. Asystent Google zadebiutował w 2016 roku, więc jego odesłanie na emeryturę nastąpi dokładnie w jego 10. urodziny.

Tymczasem Gemini powoli wkracza na inne terytoria – jest już dostępne na zegarkach z Wear OS, trafia do Google TV i Android Auto. Jednak w kieszeni, na smartfonie, stary Asystent dostał właśnie kilka miesięcy życia dłużej.

Gemini 3 Flash: to nie jest wersja „Lite”. W kodowaniu bije nawet wersję Pro

#AI #Android #AsystentGoogle #Gemini #Google #smartfony #sztucznaInteligencja

Skradzione na Zachodzie smartfony lecą do Chin

Chińczycy kupują skradzione na Zachodzie smartfony, aby uniknąć cenzury i kontroli ze strony władz.

https://wp.me/p3fv0T-hUy #Chiny #ChRL #smartfony #kradzieże #kontrola #cenzura #telekomunikacja #społeczeństwo #POLECANE

vivo wchodzi do Orange „z buta”. Flagowy X300 Pro na start z potężnym zestawem foto o wartości 1700 zł

To nie jest cichy debiut. Marka vivo oficjalnie rozpoczyna współpracę z operatorem Orange i na powitanie wytacza najcięższe działa.

Do oferty trafia flagowy model X300 Pro, a pierwsi klienci mogą liczyć na zestaw akcesoriów, który zmienia smartfon w profesjonalną kamerę.

Współpraca z pomarańczowym operatorem zaczyna się od wysokiego C. vivo X300 Pro, jest już dostępny w sprzedaży – zarówno w ofercie abonamentowej, jak i bez umowy (w opcji ratalnej lub za gotówkę).

Cena i warianty

Smartfon wyceniono na 5 999 zł. Dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych nazwanych: Głęboka Czerń oraz Pustynny Brąz.

To, co wyróżnia ten debiut, to zawartość gratisowego pakietu. vivo nie ograniczyło się do dorzucenia słuchawek. Zestaw o wartości rynkowej ok. 1700 zł jest skrojony pod możliwości fotograficzne tego modelu.

Bonusy

Kupując X300 Pro w ramach oferty startowej (niezależnie czy w abonamencie, czy bez), otrzymujemy dodatkowo:

  • Zewnętrzny obiektyw vivo ZEISS 2,35x Telephoto Extender – rzadkość na rynku mobilnym, pozwalająca na uzyskanie kinowego formatu obrazu.
  • Dedykowane etui oraz adapter do montażu wspomnianego obiektywu.
  • Słuchawki vivo TWS 3E z aktywną redukcją szumów (ANC).
  • Szybką ładowarkę FlashCharge 90W (co w dzisiejszych czasach „odchudzonych pudełek” jest dużym plusem).

Jeśli więc planowaliście zakup fotograficznego flagowca, oferta Orange wydaje się jedną z najciekawszych opcji na rynku, realnie obniżającą koszt samego urządzenia, jeśli weźmiemy pod uwagę wartość dodatków.

Seria vivo X300 oficjalnie. Dwa aparaty 200 MP ZEISS i potężny teleobiektyw w modelu Pro

#fotografiaMobilna #Orange #promocje #smartfony #Vivo #vivoX300Pro #Zeiss

Motorola edge 70 w edycji Pantone 2026 i Swarovski. Biżuteria ze Snapdragonem

Motorola oficjalnie zaprezentowała specjalną, limitowaną edycję swojego najnowszego smartfona.

Motorola edge 70 w wariancie „Pantone Colour of the Year 2026” to urządzenie wyróżniające się kolorem Cloud Dancer oraz – co rzadkie w świecie elektroniki użytkowej – fizycznymi kryształami Swarovski wtopionymi w obudowę. Sprawdzamy, co ten biżuteryjny model kryje „pod maską”.

Współpraca Motoroli z Instytutem Pantone trwa od lat, ale w tym roku producent poszedł o krok dalej, zapraszając do kooperacji markę Swarovski. Efektem jest smartfon, który łączy specyfikację techniczną modelu edge 70 z wykończeniem aspirującym do miana biżuterii technologicznej.


Design: Cloud Dancer i kryształy Swarovski

Głównym wyróżnikiem nowej edycji jest kolor obudowy – PANTONE 11-4201 Cloud Dancer. Jest to odcień złamanej bieli, który pokrywa plecki wykonane z materiału o pikowanym wzorze. W obudowie osadzono kryształy Swarovski, które stanowią integralną część designu.

Urządzenie jest częścią szerszej serii „The Brilliant Collection”, obejmującej również akcesoria i inne modele marki (m.in. razr), utrzymane w tej samej stylistyce. Mimo biżuteryjnego charakteru, producent utrzymał imponujące gabaryty urządzenia. Motorola edge 70 ma zaledwie 5,99 mm grubości i waży 159 g , co czyni ją jednym z najsmuklejszych i najlżejszych smartfonów w swojej klasie.

Specyfikacja techniczna: IP69 i krzemowa bateria

Wygląd to nie wszystko. Nowa Motorola, mimo delikatnej powierzchowności, oferuje najwyższą normę odporności IP69 (ochrona przed wysokim ciśnieniem wody i zanurzeniem) oraz militarny standard wytrzymałości MIL-STD-810H.

Sercem smartfona jest procesor Snapdragon 7 Gen 4 , wspierany przez 12 GB pamięci RAM LPDDR5X oraz 512 GB pamięci wewnętrznej. Całość działa pod kontrolą systemu Android 16.

Kluczowe parametry techniczne:

  • Wyświetlacz: 6.67″ Extreme AMOLED, odświeżanie 120 Hz, jasność szczytowa aż 4500 nitów, obsługa HDR10+.
  • Bateria: Ogniwo krzemowo-węglowe (Silicon-Carbon) o pojemności 4800 mAh. Pozwoliło to zachować smukłość obudowy przy dużej gęstości energii. Ładowanie przewodowe 68W i bezprzewodowe 15W.
  • Aparaty: Główny moduł 50 Mpx (f/1.8, OIS) oraz szeroki kąt 50 Mpx z funkcją Macro (120 stopni pola widzenia). Z przodu również umieszczono sensor 50 Mpx.

Warto wiedzieć: pełny test standardowej wersji tego modelu znajdziecie w najnowszym, grudniowym wydaniu iMagazine (12/2025). Sprawdziliśmy tam dokładnie, jak Snapdragon 7 Gen 4 radzi sobie w codziennym użytkowaniu.

iMagazine 12/2025 – Zimowe uaktualnienie nastroju

Dostępność

Motorola edge 70 Pantone Colour of the Year 2026 z kryształami Swarovski trafi do sprzedaży na wybranych rynkach wkrótce. Cena w przesłanej do nas informacji nie została ujawniona. Dla przypomnienia standardowa wersja Motorola edge 70 kosztuje 3499 zł (ale w cenie do końca grudnia otrzymamy dodatkowe akcesoria, takie jak ładowarkę, słuchawki i smartwatch, warte łącznie 1100 zł).

#CloudDancer #motorola #MotorolaEdge70 #news #Pantone #smartfony #Snapdragon7Gen4 #Swarovski