Bestseller z Seulu w mrocznej odsłonie. Sportage Black Edition – znamy ceny

Sportage to najlepiej sprzedający się model marki KIA w Europie, dlatego każda nowa wersja ma realne znaczenie dla rynku.

Najnowsza odmiana Black Edition bazuje na wariancie L, ale oferuje znacznie bogatsze wyposażenie. Wartość dodatków wyceniono na 12 tysięcy złotych, jednak klienci otrzymają je w znacznie korzystniejszym pakiecie.

Południowokoreański producent postawił w tej edycji na spójną, ciemną stylistykę, która zastępuje tradycyjne, błyszczące elementy. Black Edition to propozycja dla osób szukających auta o bardziej wyrazistym, niemal sportowym charakterze, bez konieczności rezygnacji z walorów użytkowych popularnego SUV-a.

Esencja zmian wizualnych

Z zewnątrz nową wersję wyróżniają liczne detale wykończone czarnym lakierem o wysokim połysku. Zamiast chromu, postawiono na jednolitą, mroczną oprawę:

  • Osłona chłodnicy, obudowy lusterek oraz relingi dachowe otrzymały czarne wykończenie.
  • Emblematy oraz napisy z nazwą modelu na karoserii są teraz znacznie ciemniejsze.
  • Osiemnastocalowe obręcze z lekkich stopów również polakierowano na czarno.

Wraz z tą odmianą w ofercie pojawia się nowy, matowy lakier Ivory Silver, który kontrastuje z ciemnymi akcentami. Wnętrze zyskało czarną podsufitkę oraz tapicerkę łączącą skórę z zamszem.

Precyzja i nowoczesne systemy

W kabinie pasażerskiej centralne miejsce zajmuje zintegrowany panel dwóch zakrzywionych ekranów. Każdy z nich ma przekątną dokładnie 12,3 cala, co zapewnia doskonałą czytelność zarówno zegarów, jak i systemu multimedialnego.

Mimo że wartość dodatkowego wyposażenia wynosi 12 tysięcy złotych, w pakiecie Black Edition dopłata została ograniczona do 7 tysięcy złotych. Cennik otwiera kwota 164 000 złotych za wariant z benzynowym silnikiem 1.6 T-GDi o mocy 150 KM i siedmiobiegową przekładnią automatyczną.

Szeroka paleta napędów

Nowa wersja jest dostępna niemal z każdym układem napędowym oferowanym w tym modelu:

  • Silniki benzynowe o mocy 150 KM lub 180 KM.
  • Pełna hybryda (HEV) oferująca 239 KM.
  • Najmocniejsza hybryda typu plug-in (PHEV) generująca łącznie 288 KM.

Elektryczny SUV poniżej 100 tysięcy złotych. Kia EV2 oficjalnie wjeżdża do Polski

#BlackEdition #hybrydy #motoryzacja #noweSamochody #PHEV #rynekMotoryzacyjny #SUV #technologia

Formuła 1 zepsuła hybrydy. Oprogramowanie odbiera kierowcom kontrolę nad samochodami

Nowe zasady techniczne na sezon 2026 miały być technologicznym przełomem i przyciągnąć kolejnych producentów. Udało się, ale za wysoką cenę.

Okazuje się, że w nowych, potężnych maszynach F1 to algorytmy, a nie ludzie za kierownicą, decydują o tym, jak mocno samochód przyspieszy. To z kolei prowadzi do frustracji zawodników, kuriozalnych sytuacji na torze i drastycznego spadku emocji dla kibiców.

Z powodu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i odwołania wyścigów w Bahrajnie oraz Arabii Saudyjskiej, zespoły i kierowcy mają nieoczekiwaną przerwę w startach. Podczas gdy inżynierowie w fabrykach szlifują aerodynamikę, przedstawiciele FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej) oraz techniczni delegaci stajni muszą gasić gigantyczny pożar regulacyjny. Chodzi o hybrydowe jednostki napędowe, które w teorii miały być arcydziełem, a w praktyce odbierają sportowi jego największą wartość.

Bateria, która ucieka w 11 sekund

Tegoroczne bolidy są napędzane przez turbodoładowane silniki V6 o pojemności 1.6 litra (generujące około 536 KM), zasilane paliwem neutralnym węglowo. Wspomaga je potężny elektryczny system odzyskiwania energii (MGU) dorzucający dodatkowe 469 KM mocy. Cały ten elektryczny system zasilany jest z maleńkiej baterii o pojemności zaledwie 1,1 kWh (podobnie jak w małych, miejskich hybrydach).

Gdy kierowca chce wykorzystać pełną moc obu układów (łącząc ponad 1000 KM), bateria wyczerpuje się w zaledwie 11 sekund. By móc dalej korzystać ze wsparcia prądu, kierowcy muszą ładować akumulator w trakcie jazdy. Jak to robią?

  • Odzyskiwanie energii z hamowania: tradycyjna metoda, znana chociażby z Formuły E. Problem w tym, że na większości torów F1 strefy hamowania są zbyt krótkie, by naładować baterię.
  • Lift and coast: kierowca puszcza pedał gazu na długo przed zakrętem. W tym czasie silnik spalinowy, wciąż utrzymując wysokie obroty, przesyła moc prosto do baterii zamiast na koła.
  • Super clipping: gdy noga wciąż wciska gaz do dechy, system decyduje, że odcina połowę (lub więcej) mocy spalinowej z kół i ładuje nią akumulator.

Algorytm decyduje za kierowcę

I tu pojawia się największy problem, uderzający w podstawową zasadę F1: to kierowca ma kontrolować maszynę, nie na odwrót. W obecnych bolidach oprogramowanie systemu hybrydowego samo, całkowicie kapryśnie, podejmuje decyzję o rozpoczęciu wspomnianego super clippingu. Oznacza to, że kierowca jadący z maksymalnie wciśniętym gazem nagle czuje, jak jego samochód traci połowę mocy, bo komputer zdecydował, że musi uzupełnić prąd na kolejny sektor toru. Bywa też odwrotnie – system niespodziewanie uwalnia nadmiar zgromadzonej energii, powodując, jak określił to Lando Norris z McLarena, „przypadkowe manewry wyprzedzania”.

W środowisku wyścigowym nazywa się to po prostu odbieraniem kontroli. Na torze w Japonii (Suzuka) doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji – potężne, naszpikowane technologią maszyny pokonywały legendarne, szybkie łuki (jak zakręt 130R) nie na pełnym gazie, lecz odpuszczając go, by ładować mikroskopijną baterię. Norris podsumował to brutalnie, nazywając tegoroczne odczucia z jazdy „dewastującymi duszę”.

Bezpieczeństwo i pilne łatki

Niekontrolowane przez kierowców przeskoki mocy – od niecałych 300 KM do ponad 1000 KM w mgnieniu oka – rodzą również potężne ryzyko na torze. Podczas wspomnianego Grand Prix Japonii Oliver Bearman z ekipy Haas rozbił się po tym, jak jadący przed nim kierowca Alpine nagle zwolnił na skutek odcięcia mocy przez komputer (różnice prędkości między naładowanym a rozładowanym bolidem mogą wynosić nawet 70 km/h).

Zarządcy F1 już zapowiedzieli działania ratunkowe przed majowym powrotem do ścigania w Miami. Powiększenie baterii fizycznie nie jest możliwe bez całkowitego przeprojektowania samochodów. Na stole leży więc ograniczenie maksymalnej mocy układów MGU w kwalifikacjach (co pozwoli utrzymać pełną moc przez całe okrążenie) oraz zwiększenie limitu ładowania spalinowego w czasie wyścigu (co sprawi, że faza utraty mocy potrwa znacznie krócej). Najważniejsze jednak wydaje się przywrócenie kontroli nad ustawieniami silnika z powrotem do kokpitów – w ręce sfrustrowanych zawodników.

Film „F1: The Movie” z Oscarem

#2026 #F1 #FIA #Formuła1 #hybrydy #LandoNorris #motorsport #noweTechnologie #wyścigiSamochodowe #zasadyF1

Polacy pokochali SUV-y, hybrydy plug-in zyskują na rynku wtórnym. AAA AUTO podsumowuje rekordowe kwartały

Rynek samochodów używanych w Polsce dynamicznie się zmienia. Mieliśmy okazję poznać najnowsze dane rynkowe Grupy AURES Holdings, operatora sieci AAA AUTO.

Jak wynika z najnowszych danych Grupy AURES Holdings, operatora sieci AAA AUTO, Polacy coraz chętniej wybierają SUV-y, auta z automatyczną skrzynią biegów i napędy alternatywne. Firma, notująca historycznie najlepsze wyniki sprzedaży, stawia na rozwój sieci i rozbudowane programy gwarancyjne.

Grupa AURES Holdings, największy dealer samochodów używanych w Europie Środkowo-Wschodniej, po trzech kwartałach 2025 roku może pochwalić się rekordową sprzedażą na poziomie 86 226 aut we wszystkich krajach, w których operuje. To wynik lepszy niż w całym przedpandemicznym roku 2019. Szczególnie udany był trzeci kwartał, w którym po raz pierwszy przekroczono barierę 30 000 sprzedanych pojazdów. Jak podkreśla zarząd, u podstaw sukcesu leży m.in. cyfryzacja, ekspansja sieci sprzedaży oraz strategia segmentacji oferty i klientów. Wzrosty odnotowano na wszystkich kluczowych rynkach, w tym w Polsce. Firma planuje do końca roku pobić ubiegłoroczny rekord 109 000 sprzedanych aut.

Jakie samochody używane wybierają Polacy? Królują SUV-y i „automaty”

Dane sprzedażowe AAA AUTO za pierwsze trzy kwartały 2025 roku rzucają ciekawe światło na preferencje polskich kierowców na rynku wtórnym. Choć najpopularniejszym modelem pozostaje Opel Astra, to tuż za nim plasują się Kia Sportage i Skoda Octavia. W pierwszej dziesiątce znajdziemy również takie modele jak Kia Ceed, Nissan Qashqai, Toyota Corolla, VW Passat, Ford Focus, Opel Insignia i Dacia Duster.

Jeżeli chodzi o formę nadwozia, to w Polsce widoczna jest dominacja SUV-ów. Wśród aut używanych sprzedawanych przez Grupę w Polsce, SUV-y stanowią aż 31,8% wszystkich transakcji w AAA AUTO, wyprzedzając hatchbacki (drugie miejsce) i kombi (trzecie miejsce).

Polacy coraz wyraźniej doceniają też komfort automatycznej skrzyni biegów. W ciągu roku sprzedaż aut z „automatem” w całej grupie AURES wzrosła o ponad 21%. W Polsce już 32,7% samochodów sprzedawanych przez AAA AUTO posiada automatyczną przekładnię. Jednocześnie systematycznie, choć powoli, spada udział diesli – w Polsce stanowią one obecnie 28,4% oferty, podczas gdy dominują auta benzynowe (56,3%). Warto też odnotować stosunkowo wysoki udział aut z instalacją LPG (7,3%).

Boom na hybrydy i elektryki – plug-iny stanowią połowę hybryd

Sporą dynamikę wzrostu widać jednak w segmencie napędów alternatywnych. W całej grupie sprzedaż hybryd wzrosła rok do roku o 51%, a samochodów elektrycznych aż o 133%. Oczywiście startują one ze znacznie niższego pułapu niż najpopularniejsze typy napędów (silniki benzynowe), ale trend jest wyraźny. W Polsce hybrydy stanowią już 7,5% sprzedaży AAA AUTO, a auta w pełni elektryczne 0,49%.

Co kryje się pod pojęciem „hybryda” w statystykach AAA AUTO? Jak wyjaśnił naszej redakcji podczas konferencji prasowej Petr Vaněček, dyrektor generalny i członek zarządu AURES Holdings, kategoria ta obejmuje wszystkie typy hybryd: miękkie (mHEV), klasyczne (HEV) oraz hybrydy plug-in (PHEV). Co szczególnie interesujące, połowę ze wspomnianych 7,5% udziału hybryd w Polsce stanowią właśnie hybrydy plug-in – wynika z informacji uzyskanych przez iMagazine bezpośrednio od Petra Vaněčka.

Pokazuje to rosnące zainteresowanie Polaków autami z możliwością ładowania z gniazdka na rynku wtórnym. Najpopularniejsze modele hybrydowe w ofercie AAA AUTO w Polsce to Toyota C-HR i Toyota Corolla. Wśród aut elektrycznych dominują natomiast Tesla Model 3 i Volkswagen ID.

Ekspansja w Polsce i nacisk na gwarancje

AURES Holdings kontynuuje inwestycje w Polsce. Niedawno rozbudowano oddziały w Poznaniu i Bydgoszczy, a w Zabrzu uruchomiono nowy budynek autocentrum. Grupa stawia też na ekologię – oddział w Zabrzu wyposażono w panele fotowoltaiczne, a w Piasecznie pod Warszawą powstanie ekologiczna myjnia.

Nowością ma być wprowadzenie w Polsce koncepcji „ekspresowych oddziałów” AAA AUTO – mniejszych punktów sprzedaży w miastach liczących 15-20 tys. mieszkańców, często lokalizowanych przy centrach handlowych. Pierwszy taki punkt powstanie w Rzeszowie. Ma to być odpowiedź na potrzeby klientów, którzy cenią swój czas i nie chcą daleko jeździć po samochód.

Firma mocno podkreśla również znaczenie gwarancji na rynku wtórnym. W ramach programu Carlife, oferowanego przez AAA AUTO, klienci mogą wybierać spośród czterech pakietów ubezpieczeniowych (Comfort, Advantage, Deluxe i e-Deluxe dla EV), które mogą obejmować ochroną nawet 20-letnie pojazdy. Ochrona może trwać do trzech lat i obejmować nie tylko silnik i skrzynię biegów, ale także elementy często wyłączane u konkurencji, jak klimatyzacja, sprzęgło czy hamulce. Jak twierdzi firma, w Polsce już ponad 60% klientów decyduje się na jedną z opcji Carlife. Dodatkowym elementem budującym zaufanie ma być współpraca z firmą CarVertical, dzięki której klienci w Polsce uzyskują bezpłatny dostęp do raportów historii pojazdu.

#AAAAUTO #AURESHoldings #gwarancjaCarlife #hybrydy #hybrydyPlugIn #news #PHEV #Polska #rynekWtórny #samochodyElektryczne #samochodyUżywane #SUV #trendyMotoryzacyjne

Letnia akcja Volvo i Hoteli SPA Dr Irena Eris. Jazdy testowe w otoczeniu natury

Marka Volvo i Hotele SPA Dr Irena Eris ogłosiły rozpoczęcie wakacyjnej współpracy. W jej ramach, od 19 lipca do 31 sierpnia, goście hotelowi będą mogli bezpłatnie testować flagowe modele szwedzkiego producenta podczas swoich pobytów. Inicjatywa ma na celu połączenie luksusowego wypoczynku z motoryzacyjnym doświadczeniem.

Akcja prowadzona jest we wszystkich trzech Hotelach SPA Dr Irena Eris: w Polanicy Zdroju, Krynicy Zdroju 12+ oraz na Wzgórzach Dylewskich. Lokalizacje te, położone w otulinie lasów, w sąsiedztwie górskich potoków i mazurskich łąk, mają stanowić idealne tło dla jazd testowych. Goście hotelowi będą mogli wyruszyć na rodzinne wycieczki po malowniczej okolicy, sprawdzając w praktyce możliwości najnowszych pojazdów.

Na chętnych czekają w pełni elektryczne modele Volvo EX30 i EX90 oraz pełna gama modeli hybrydowych: XC40, XC60 i XC90. Jak podkreślają organizatorzy, celem akcji jest stworzenie przestrzeni, w której w kameralnej atmosferze letniego wypoczynku będzie można poczuć filozofię szwedzkiej marki. Ma to być zaproszenie do świata, w którym elegancja spotyka się z ideą świadomego odpoczynku blisko natury.

Założeniem współpracy jest połączenie dwóch marek, w których DNA wpisana jest troska o środowisko i dbałość o dobre samopoczucie. Volvo konsekwentnie dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku , a Hotele SPA Dr Irena Eris swoją działalność opierają na filozofii SPA & wellness, której celem jest przywracanie harmonii ciała i zmysłów. Użyczenie samochodów jest nieodpłatne, wymaga jedynie wcześniejszego zapisu w grafiku. Na miejscu o obsługę zadbają przedstawiciele autoryzowanych salonów Volvo.

Volvo XC60 pobiło legendę. To teraz najlepiej sprzedający się model w historii marki

#HoteleSPADrIrenaEris #hybrydy #jazdyTestowe #KrynicaZdrój #motoryzacja #news #PolanicaZdrój #samochodyElektryczne #turystyka #Volvo #wakacje #wellness #WzgórzaDylewskie

65 urodziny Roberta Jamesa Sawyera – Fahrenheit

Sześćdziesiąt pięć lat temu (29.04.1960 r.) w Ottawie przyszedł na świat kanadyjski pisarz science fiction Robert James Sawyer.

Fahrenheit