Dziś wyjaję moje aktualne stanowisko ws. elektromobilności.
1. Tu były punkty, które uznałem za zbędne.
4. W aktualnym stanie *technicznym* posiadanie elektrycznego samochodu to luksus dla bogatych i lepiej sytuowanych, o gwarantowanych wysokich dochodach. I z zapasową spalinówką w wielkim garażu. ("technicznym" wytłuściłem)
5. Jeżeli pkt 4. się nie zmieni wystarczająco, jedyną sensowną formą powszechnego używania aut elektro będzie abonament/wypożyczanie.
6. Ludzie jednak (i słusznie) obawiają się efektu uzależnienia: gdy już odwrót do spaliniaka będzie niemożliwy, abonamenty wysoko się podniosą.
7. Auto kojarzy się ludziom z wolnością wyboru. Dla poszerzenia tej wolności nie trzeba stosować zachęt i dotacji. Czyli na razie elektromobilność odbierana jest jako potencjalne zagrożenie dla niej.
8. Projekty elektromobilności powstają w głowach technokratów, którzy czytają statystyki - skierowane są do mieszkańców wielkich miast, bo tych jest najwięcej. Ale auto (jakiekolwiek) potrzebne jest bardziej właśnie poza wielkimi miastami. Czyli te projekty są na razie wciąż głównie od czapy.
9. Chcę długo żyć, żeby zobaczyć, jak to dalej pójdzie.
#electromobility #ElectromobilityPolandMEWS #electric_cars