Ze wstępu do przewodnika po bezfiszbiniakach, kierowanego szczególnie do osób fiszbiniarskich 😁: "Po co ci stanik bez fiszbin? Dlaczego masz rezygnować z modeli na fiszbinach, których masz już spory wybór, podobają ci się estetycznie i czujesz się w nich OK?
🔸 Po pierwsze, nikt nie powiedział, że musisz z czegokolwiek rezygnować. 💁 Możesz wykorzystywać bezfiszbiniaki tylko na niektóre okazje, np. w domu, do spania i leżenia, na spacer z kotem, na siłownię – do ćwiczeń innych niż bieganie czy skoki staniki sportowe bez fiszbin są nawet lepsze. Możesz też po prostu chcieć spróbować czegoś innego – i zobaczyć, dokąd cię to zaprowadzi, czy ci się spodoba i czy włączysz bezprzewodowce na stałe do swojej bra-deroby.
👉 A czemu w ogóle bezfiszbiniaki? Bo są miękkie i wygodne!
Tak, mam za sobą lata przysięgania, że w stanikach na fiszbinach jest mi najwygodniej na świecie! Do nacisku drutów na klatkę piersiową można się przyzwyczaić, a zalety mocno podnoszących i stabilizujących misek są ogromne. W drutach może być nawet superkomfortowo. Tylko że bez nich – bywa nawet jeszcze lepiej! Fiszbiny wywierają na ciało dość punktowy nacisk, ponieważ skupiają się na nich siły – praca obwodu, utrzymywanie kształtu miseczek. W bezfiszbinowcu pozbędziesz się nacisku fiszbin. Jeśli doskwierały ci kiedykolwiek cisnące druty na mostku, albo pod piersiami – teraz możesz o nich zapomnieć. Będzie ci też nieco łatwiej dobrać rozmiar, bo nie będziesz musiał_ brać pod uwagę rozstawu fiszbin. Oczywiście bezdrutowce mają też wady, ale potrafią naprawdę pozytywnie zaskoczyć..."












