"Rezerwat w łódzkim parku ginie". Apel do urzędników tym razem przyniesie efekt? - szmer
cross-postowane z: https://szmer.info/post/2912103
[https://szmer.info/post/2912103] > Nie po raz pierwszy łodzianie upominają się
o to miejsce. Polesie Konstantynowskie to najcenniejsza część parku na Zdrowiu.
I pierwszy taki rezerwat na świecie. > > W granicach Łodzi są dwa rezerwaty
przyrody: poza Polesiem Konstantynowskim - Las Łagiewnicki. Rezerwat w parku na
Zdrowiu, dla większej ochrony jest ogrodzony, na co dzień nie ma do niego wstępu
(chociaż, niestety, spacerujący przerzucają przez ogrodzenie śmieci). Jak
podkreślają eksperci, to dawny las, który odzyskuje cechy puszczańskie. > >
“Rezerwat leśny o powierzchni 9,8 ha, jest pierwszym w świecie rezerwatem
przyrody utworzonym na terenie zurbanizowanym w granicach dużego miasta, 2,8 km
od ul. Piotrkowskiej” - czytamy w publikacji “Park imienia marszałka Józefa
Piłsudskiego (Park Ludowy, Park na Zdrowiu)” pod red. Romualda Olaczka. > > Jaka
jest historia Rezerwatu Polesie Konstantynowskie, zlokalizowanego w największym
parku w Łodzi? Dzięki temu, że drzewa tym miejscu rosły na podmokłym terenie, a
więc były trudniej dostępne, nie zostały wycięte na opał w czasie I wojny
światowej. W 1930 roku teren objęto ochroną, która została utrzymana również po
II wojnie. > > Zieleń w Łodzi. Protest w obronie Rezerwatu Polesie
Konstantynowskie > Jeśli chodzi o zieleń w Łodzi, nie po raz pierwszy łodzianie
upominają się o ten cenny przyrodniczo obszar. W 2019 roku przepadł w głosowaniu
wniosek zgłoszony do Łódzkiego Budżetu Obywatelskiego, a dotyczący właśnie
rezerwatu w zabytkowym parku na Zdrowiu. W 2020 roku odbyła się pikieta na
Piotrkowskiej, przed Urzędem Miasta Łodzi. Jak pisaliśmy wówczas, to był protest
przeciw planom wycinki ponad 20 drzew rosnących na skraju parku na Zdrowiu.
Podniesiono również sprawę rezerwatu. > > - Aktywiści i aktywistki tego miasta
wielokrotnie zwracali uwagę, że trzeba podjąć natychmiastowe działania w celu
udrożnienia drenów i przywrócenia równowagi hydrologicznej. Bo zmodernizowana
kilka lat temu ścieżka zaburzyła naturalny bieg wody, przez co drzewa w
rezerwacie zostały częściowo pozbawione wody. Jedne uschły, a inne stały w
wodzie, co powodowało ich gnicie - tłumaczyli uczestnicy pikiety na łamach
“Wyborczej”. > > Powstała też facebookowa strona “Ratujmy Rezerwat Polesie
Konstantynowskie”. > > Zieleń w Łodzi. “Niemalże zabetonowana alejka to problem”
> Okazuje się, że temat jest nadal aktualny. W 2024 roku czytelniczka napisała
do “Wyborczej” maila, w którym zwraca m.in [http://m.in]. uwagę: “Problemem jest
utwardzona, niemalże zabetonowana Aleja Ziołowa o długości około 100 m, która
stanowi przeszkodę na terenie pochyłym i blokuje spływ wody, powodując
przewracanie się drzew w terenie bagiennym w górnej części oraz zmianę
roślinności i zachwaszczenie jeżynami w dolnej części”. > > Podnosi ona to, że
nie do końca swoją funkcję spełniają przepusty wykonane w alejce znajdującej się
wzdłuż ogrodzenia rezerwatu, co powoduje, że woda nie zasila cennego obszaru we
właściwy sposób. > > - W 2022 roku został wykonany drenaż w ramach budżetu
obywatelskiego. Niestety, zastosowane rurki PCV popękały, albo zostały zapchane
śmieciami. W lutym trochę te przepusty udrożniono, ale to jest kolejny rok,
kiedy ten rezerwat ginie. Rozwiązaniem byłyby tradycyjne, melioracyjne rowy.
Chcemy, aby UMŁ jeszcze w tym roku rozpisał przetarg na ich wykonanie - tłumaczy
łodzianka Magdalena Rubajczyk. > > “Wydaje się, iż najbardziej właściwe byłoby
zamontowanie betonowych koryt z pokrywami. Pokrywy powinny być zrównane z
powierzchnią alejki, aby nie powodować utrudnień w poruszaniu się alejkami.
Ponadto powinna być stworzona możliwość zdejmowania pokryw na czas czyszczenia
koryt” - to już fragment “Ekspertyzy hydrologiczno-przyrodniczej otoczenia
Rezerwatu Przyrody »Polesie Konstantynowskie« w parku im. marsz. J. Piłsudskiego
w Łodzi” z 2023 roku, którego autorami są prof. Oimahmad Rahmonov i dr Jerzy
Wach. > > Rezerwat Polesie Konstantynowskie jest najniżej położoną częścią parku
na Zdrowiu, więc teoretycznie tam powinno być najwięcej wody. Przyroda radzi
sobie jak może, dlatego w rezerwacie pojawia się już sucholubna roślinność.
Cenne gatunki zostały zastąpione przez inną roślinność - dodaje Magdalena
Rubajczyk. > > Równie groźne jest, gdy drzewa w niektórych miejscach, właśnie z
powodu nierównowagi hydrologicznej, ciągle stoją w wodzie. > > Przepusty co
tydzień są czyszczone, w tej chwili ich drożność jest zachowana - zapewnił w
rozmowie z “Wyborczą” Maciej Riemer, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu
UMŁ. I poinformował: - Zarząd Zieleni Miejskiej UMŁ wystąpił do wojewódzkiego
konserwatora zabytków o uzgodnienie sposobu przebudowy przepustów. > >
“Procesowi zamierania gatunków drzew, w tym grabu i olszy w analizowanym
rejonie, można zapobiec dopiero po uregulowaniu stosunków wodnych, budowie
stałych przepustów odprowadzających wodę do rezerwatu i zlikwidowaniu procesów
zastoiskowych” - czytamy w “Ekspertyzie hydrologiczno-przyrodniczej otoczenia
Rezerwatu Przyrody »Polesie Konstantynowskie« w parku im. marsz. J. Piłsudskiego
w Łodzi”. > > W czasie kryzysu klimatycznego ważne staje się, aby - tam, gdzie
jest to możliwe - woda deszczowa nie trafiała bezpośrednio do kanalizacji, ale
zasilała pobliskie tereny zielone. Łodzianie pytają, czy takie rozwiązanie można
zastosować dla terenu Atlas Areny. > > Na ten moment nie możemy przekierować
wody stamtąd do parku, bo to byłoby po prostu bezprawne - odpowiada dyrektor
Maciej Riemer.