Rano chcę sprawdzić, o której będę w Oławie, ale #PortalPasażera coś mi nie chce znaleźć mojego połączenia.
Okej, złą stację wybrałem. Raz jeszcze. Dalej nie ma.
Sprawdzam połączenie do Kościana: jest. Z Kościana do Oławy: nie ma. Czyżbym wczoraj sprawdził na niewłaściwy dzień?
Sprawdzam pociąg: jedzie dzisiaj, zatrzymuje się w Kościanie i w Oławie. Zresztą, przecież mam na niego miejscówkę.
No cóż, magia PP. Albo proroctwo, albowiem ostateczne pociąg do Kościana był opóźniony tak dużo (w momencie sprawdzania nie był opó, więc to nie wyjaśnia zachowania PP), że mogłem sobie z wioski pomachać IC-kowi, i nawet zdążyłem zwolnić miejscówkę.




