Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Neutralność wobec przemocy a weganizm
Jest oczywistym, że grupą doświadczającą największej co do skali i ciężaru gatunkowego przemocy są zwierzęta pozaludzkie. Przemoc ta jest tak powszechna, że stanowi pakt społeczny i normę. Czy to że coś jest "normalne" oznacza, że jest neutralne etycznie? W żadnym wypadku! Norma to nic innego, jak najpopularniejsza ideologia, która poprzez swoją popularność staje się niewidzialna, a widoczne poprzez kontrast stają się jedynie próby jej kontestowania. Czy to znaczy, że szowinizm gatunkowy jako najpopularniejsza ideologia wobec zwierząt jest neutralny wobec nich? W kontekście milionów zwierząt codziennie krzywdzonych i zabijanych przez ludzi to pytanie można uznać za żart w złym guście. Czy można powiedzieć, że ktoś jest "neutralny" wobec zwierząt jeśli nie jest weganinem/weganką? Nie. Ta osoba bierze czynny udział we wspieraniu przemocy, aktywnie ją finansuje i wzmacnia. Absolutnym minimum odrzucenia tej przemocy będzie dopiero weganizm. Nie jest jeszcze żadną pomocą, jest jedynie zaniechaniem krzywdzenia. Chcemy w tym poście uwidocznić fakt, że nie-weganizm nie jest neutralny etycznie. To ideologia kontra ideologia. Postawa kontra postawa. Wybór kontra wybór.
całość na https://publicystyka.ngo.pl/marsz-wyzwolenia-zwierzat-neutralnosc-wobec-przemocy-a-weganizm
#MarszWyzwoleniaZwierząt #vegan #weganizm #govegan