Piekło zamarzło - ja prowadzący #dziennik w formie papierowej 😂
Cc: @Olcia95 @pluszysta
#kurzgesagt

zimny dom, ciepły taniec i walka z pokusami

https://open.spotify.com/episode/5mE700vgdIcwwmUvRIlUdx?si=Wc3zZ_bATwSFQSKaVxoOvg&context=spotify%3Ashow%3A3kd9TETpd5POz6gmwXh333 to ciekawe, że na takie podsumowania zawsze nachodzi mnie ochota po tych samych zajęciach, po tych czwartkowych zajęciach modern jazzu. być może właśnie po nich takiego podsumowania potrzebuję. w sumie dobrze, że sięgam wtedy po mikrofon i sam z sobą to omawiam, dyskutuję, przeżywam w ten sposób. to były kolejne zajęcia, kolejne trudne zajęcia. […]

https://fajne.life/zimny-dom-cieply-taniec-i-walka-z-pokusami/

zimny dom, ciepły taniec i walka z pokusami

to ciekawe, że na takie podsumowania zawsze nachodzi mnie ochota po tych samych zajęciach, po tych czwartkowych zajęciach modern jazzu. być może właśnie po nich takiego podsumowania potrzebuję. w s…

fajne.life

mam problem z moim systemem fajne życie. to znaczy – ogólnie to buduję ten system życia, wielkie narzędzie do wszystkiego: ##kalendarz, ##zadania, ##dziennik, ##blog, ##praca, ##finanse, ##czytanie, ##baza wiedzy, #notatki… i to jest ogromny projekt. czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć tak, żeby być naprawdę zadowolonym i żeby to działało w pełni tak, jak sobie wymarzyłem. część rzeczy już działa, ale droga wciąż bardzo długa.

ale dzisiaj nie o tym. dzisiaj mam problem przyziemny, bardziej codzienny. chodzi o aplikację do obsługi #zadań.

mój system nie jest jeszcze gotowy, żeby przejąć to na siebie, więc muszę używać jakiegoś innego narzędzia. na ten moment korzystam z apple reminders – przypomnienia od apple. i one są super, jeśli chodzi o integrację z całym moim ekosystemem. iphone, ipad, mac, zegarek – to wszystko działa najlepiej właśnie z nimi. żadna inna aplikacja nie ma takiego wsparcia.

ale… przypomnienia to dobre narzędzie do trzymania prostych notatek w stylu: kup chleb, oddzwoń do kogoś, nie zapomnij wysłać maila. przy bardziej złożonych projektach już się gubię. nie ma tam tej wygody, tej elastyczności. a ja potrzebuję czegoś, co pomoże mi spokojnie ogarniać projekty, w tym mój system fajne życie.

i teraz kandydaci:

– goodtask. to tak naprawdę nakładka na przypomnienia. niby fajnie, bo niczego nie tracę, mogę korzystać równolegle. ale… ona nie wnosi dużo więcej. wygląda średnio, nie daje mi tego poczucia, że faktycznie coś zyskuję.

– things. piękna aplikacja. naprawdę piękna. daje radość używania, ma notatki do projektów, można w niej wszystko poukładać. tylko… czy poza tym wyglądem dostaję coś więcej niż w przypomnieniach? czy to nie będzie tylko przyjemność estetyczna, za którą zapłacę, a potem się okaże, że funkcjonalnie to nadal niewielki krok do przodu?

– omnifocus. kombajn. wszystko obsłuży, każdy projekt, każdy kontekst. mógłby udźwignąć moje potrzeby. tylko… czy ja udźwignę jego? czy nie okaże się za ciężki, zbyt wymagający, zbyt przytłaczający?

i to jest właśnie dylemat.

czy zostać przy przypomnieniach i pogodzić się z ich ograniczeniami? czy przerzucić się na things i cieszyć się pięknem, nawet jeśli funkcji nie będzie aż tak wiele? czy rzucić się w omnifocusa i spróbować zapanować nad tym wszystkim w jego ramach?

a może te ograniczenia przypomnień są właśnie drogowskazem – żeby trzymać sprawy prosto, jasno, bez komplikacji. może things będzie nagrodą później, gdy system dojrzeje. a omnifocus – narzędziem dopiero na etapie, kiedy naprawdę będę potrzebował takiego kombajnu.

kalendarz – fajne.life

Posts about kalendarz written by grzesiek

fajne.life
nadal mam opory przed swobodnym publikowaniem i dodawaniem niektórych moich myśli do systemu fajne życie. zastanawiam się, czy wynika to faktu, że standardowo wpisy są publiczne, czy dlatego, że nie ufam temu, co zrobiłem w ramach systemu fajne życie. założenie systemu jest bardzo spoko, ale wciąż mam jakieś wątpliwości, coś mnie powstrzymuje.
wstałem dziś taki lekko zdezorientowany. w nocy miałem dziwne sny, sam nie wiem, skąd one się wzięły, dlaczego miałem tak dziwną noc. śniły mi się „zaległości” – różne, głównie chyba z pracy. i wstałem taki niespokojny. zastanawiam się od czego taka noc. źle zjadłem? wydawało mi się, że nie ma tragedii z tym. jakieś faktyczne nierozwiązane problemy, zaległości w moim życiu? wydaje mi się, że nic nowego, nic bardzo znaczącego. dziwny poranek, ale chyba potrzebny, dzięki niemu piszę w dzienniku, a dawno tego nie robiłem. This content is for Patrons only, it's not locked for you because you are an Administrator

reset. mam w głowie bałagan, nie wiem jak to pójdzie, ale zaczynam

https://open.spotify.com/episode/1EHrAqfLKdoVf5q5z40PLt?si=RCBDqfskTjOCMdLL_eG0DA pierwszy odcinek po dłuższej przerwie. właściwie to nie jest „powrót”, tylko nowy początek. nie mam pewności, nie mam struktury, mam w głowie bałagan i bardzo dużo notatek. ale nagrywam. opowiadam, co się zmieniło, dlaczego znowu siedzę przy mikrofonie, dlaczego ten podcast nie jest już dla słuchaczy, tylko przede wszystkim dla mnie. mówię o tym, że przez lata wiele rzeczy zaczynałem, […]

https://fajne.life/reset-mam-w-glowie-balagan-nie-wiem-jak-to-pojdzie-ale-zaczynam/

reset. mam w głowie bałagan, nie wiem jak to pójdzie, ale zaczynam

pierwszy odcinek po dłuższej przerwie. właściwie to nie jest „powrót”, tylko nowy początek. nie mam pewności, nie mam struktury, mam w głowie bałagan i bardzo dużo notatek. ale nagrywam. opowiadam,…

fajne.life

o tak, podcast, spokojna kolacja, audiobook i błogi #sen. t…

o tak, podcast, spokojna kolacja, audiobook i błogi ##sen. taki dzisiaj chcę mieć wieczór. samopogadamie o tym w dzienniku pomogło mi dojść do tej decyzji 🤝wcześniej tylko jeszcze muszę muchę w domu zabić. nie cierpię latających mi po domu much!

sen – fajne.life

Posts about sen written by grzesiek

fajne.life

sprawdzając dzisiaj od kiedy prowadzę dziennik (od kw…

sprawdzając dzisiaj od kiedy prowadzę dziennik (od kwietnia 2015 roku), zerknąłem po raz kolejny na mój pierwszy wpis. lubię go czytać, lubię wracać do tych początków, do słów, które lata temu pojawiły się w moim dzienniku. to one doprowadziły mnie do tego, kim jestem dziś. to wtedy, w 2015 roku, narodziłem się na nowo i napisałem na sam początek:

Podobno najtrudniejsze w zmianie siebie jest zacząć. A może zacząć jest najprościej, tylko wytrwać ciężko? […]

https://fajne.life/sprawdzajac-dzisiaj-od-kiedy-prowadze-dziennik-od-kw/

sprawdzając dzisiaj od kiedy prowadzę dziennik (od kw…

sprawdzając dzisiaj od kiedy prowadzę dziennik (od kwietnia 2015 roku), zerknąłem po raz kolejny na mój pierwszy wpis. lubię go czytać, lubię wracać do tych początków, do słów, które lata temu…

fajne.life

system fajne życie (od strony czytelnika wyglądający jak…

system fajne życie (od strony czytelnika wyglądający jak zwykły blog, na który każdy może wejść i sobie poczytać to, co publiczne) chyba jest gotowy na moje przenosiny z aplikacji noteplan. przynajmniej z częścią „dziennikową”. wydaje mi się, że mogę już zacząć migrować całe moje archiwum dzienników do „systemu”. Muszę do tego zbudować specjalny importer (nie będę przecież przenosił się ręcznie), ale nie powinno to być jakoś bardzo trudne. ciekawe, czy […]

https://fajne.life/system-fajne-zycie-od-strony-czytelnika-wygladajacy-jak/

system fajne życie (od strony czytelnika wyglądający jak…

system fajne życie (od strony czytelnika wyglądający jak zwykły blog, na który każdy może wejść i sobie poczytać to, co publiczne) chyba jest gotowy na moje przenosiny z aplikacji noteplan. przynaj…

fajne.life

Niespodziewanie wyleciałem w kosmos, a chociaż wróciłem szybko to statek, wciąż pozostający na orbicie, dotąd jeszcze rzuca złowrogi cień na powierzchnię mojej planety.

Rozświetlam go czasami, wyciągniętymi z szuflady, lampkami choinkowymi, lecz mimo to wszystko w okół więdnie i marnieje

#dziennik