@szern @chlopmarcin @seachdamh
Akurat Linux, to myślę, że nie jest dobrym przykładem.
Osobiście, to myślę że #Linux i ogólnie wiele projektów #opensource szybciej by się rozwijały, gdyby jednak były trochę bardziej scentralizowane, ale nie całkowicie. O ile w przypadku serwera #Mastodona, to jedna osoba jest w stanie ogarnać temat administracji i minimalnej moderacji, co w przypadku takiego tworu jakim jest system operacyjny, to już nie bardzo.
Wielkim minusem projektów open source jest problem z dogadaniem się między twórcami. Zamiast się zebrać wokół jednego projektu, to deweloperzy walą #foch.a i zabierają swoje zabawki i idą do swojej piaskownicy, co powoduje, że tworzonych jest wiele bardzo podobnych projektów, które paktycznie niczym się od siebie nie różnia, albo różnia sie w minimalnym stopniu. W przypadku Linuksa, dobrym przykładem jest #Ubuntu, który to ma wiele odmian, a jedynym czym się różnia, to jest np domyślne środowisko graficzne, które można zainstalować przy użyciu jednej komendy.
Podobym przykładem jest np edytor #openstreetmap na Androida o nazwie #streetcomplete. Widziałem na #github wiele próśb o dodanie kilku trochę bardziej zaawansowanych funkcji, ale twórcy mieli swoją wizję i nie chcieli się dogadać, a wystarczylo tylko dodać tryb zaawansowany włączany przez zaawansowanych użytkowników.
Przez długi czas nie ustępowali, więc powstały dwa podobne projekty (#everydoor i #streetcomplete_ee ), z czego jeden (#streetcomplete_ee ), to jest forkiem oryginalnego streetcomplete.
W przypadku takiej sytuacji, jak projekt jest tworzony przez jedną osobę, to w przypadku, gdy twórca takiego projektu zrezygnuje, to w 99% przypadków, projekt umiera, a w przypadku kilku deweloperów, nawet jak jeden deweloper sie wykruszy, to pozostali przejmą jego obowiązki. W przypadku takiego większego projektu, jest większa szansa, że jakiś deweloper dołączy, do już istniejącej grupy (nawet tymczasowo), niż jakby miał brać na bary cały ciężar projektu.
#decentralizacja #centralizacja #dystrybucjeLinuksa