Kino domowe, które zmieścisz w plecaku. Lenovo Tab Plus Gen 2 – tablet do pochłaniania multimediów

Najnowszy Lenovo Tab Plus Gen 2 to asymetryczny sprzęt, który stawia na ciekawe doznania audio i wideo.

Dziewięć głośników sygnowanych logo JBL, 12-calowy ekran o jasności 800 nitów i nietypowa, 360-stopniowa podstawka tworzą z tego urządzenia mobilne centrum rozrywki.

W czasach, gdy laptopy i smartfony stają się do siebie coraz bardziej podobne, Lenovo Tab Plus Gen 2 wymyka się klasyfikacjom. Chiński producent zaprezentował drugą generację tabletu, który został zaprojektowany z jednym, głównym celem: ma być idealną, domową i podróżną maszyną do pochłaniania seriali, grania w gry i słuchania muzyki.

Dziewięć głośników i ekran, który robi różnicę

Elementem, który jako pierwszy rzuca się w oczy, jest nietypowa budowa urządzenia. W dolnej części obudowa znacznie gęstnieje, osiągając grubość 22,7 mm. To właśnie tam inżynierowie ukryli potężny, dziewięciogłośnikowy system audio dostarczony przez JBL Pro, zintegrowany ze sprzętowym wsparciem dla technologii Dolby Atmos. Co więcej, tablet posiada wbudowany procesor dźwięku i moduł Bluetooth 5.4, dzięki czemu w dowolnym momencie może pełnić funkcję niezależnego głośnika bezprzewodowego dla naszego smartfona.

Lenovo LOQ wjeżdża do gry. Nowa wersja w kolorze Surge Green debiutuje w warszawskim Showroomie

Za wyświetlanie obrazu odpowiada 12,1-calowy ekran LCD o rozdzielczości 2.5K (2560 x 1600 pikseli) z częstotliwością odświeżania na poziomie 120 Hz. Matryca wspiera standardy Dolby Vision oraz HDR10, a w trybie wysokiej jasności osiąga wynik 800 nitów, co gwarantuje czytelność obrazu nawet przy dużym nasłonecznieniu (np. podczas plenerowych seansów).

Podstawka na każdą okazję i sztuczna inteligencja

Aby ułatwić konsumpcję treści, Lenovo wyposażyło tablet we wbudowaną podstawkę, którą można obracać o 360 stopni. Pozwala to na ustawienie urządzenia w praktycznie każdej pozycji, pod dowolnym kątem, zarówno w pionie, jak i w poziomie. W trybie uśpienia sprzęt może pełnić rolę zaawansowanej, cyfrowej ramki na zdjęcia.

Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor MediaTek Dimensity 7400, wspierany – w zależności od wersji – przez 6, 8 lub 12 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika przeznaczono od 128 do 256 GB przestrzeni, którą można dodatkowo rozszerzyć za pomocą fizycznej karty MicroSD.

Producent nie zapomniał o rynkowym trendzie i wyposażył system Android 16 w szereg użytecznych narzędzi AI. Funkcja AI Live Transcript potrafi w czasie rzeczywistym tłumaczyć i generować napisy do oglądanych filmów, podczas gdy zaktualizowany asystent Lenovo Smarter Reader ułatwia skanowanie i analizę długich tekstów na stronach internetowych.

Za zasilanie całego układu odpowiada akumulator o pojemności 10 200 mAh, który według zapewnień producenta ma wystarczyć na 15 godzin ciągłego odtwarzania wideo. Baterię naładujemy ładowarką o maksymalnej mocy 45 W.

Tablet Lenovo Tab Plus Gen 2 będzie wkrótce dostępny na europejskich rynkach w cenie rozpoczynającej się od 399 euro. Polskie ceny i oficjalna data premiery w naszym kraju zostaną ujawnione w najbliższych tygodniach.

#Android #gadżety #JBL #Lenovo #mobilneBiuro #multimedia #rozrywka #tablety #technologie #Wideo

Kultowy symulator lotu w Google Earth trafia do przeglądarki. Koniec z ukrywaniem „Easter egga”

Przez niemal dwie dekady był jedną z najfajniejszych, pilnie strzeżonych „tajemnic” internetu. Ukryty w Google Earth symulator lotu wymagał instalacji aplikacji i znajomości specjalnego skrótu klawiszowego.

Teraz Google uwalnia swój kultowy „Easter egg” i przenosi go bezpośrednio do przeglądarki. Wirtualne latanie nad kulą ziemską jeszcze nigdy nie było tak proste.

Google Earth to potężne narzędzie do wirtualnej eksploracji, pozwalające na oglądanie topografii w 3D, przeglądanie historycznych zdjęć satelitarnych czy schodzenie na poziom ulicy. Jednak dla wielu zaawansowanych użytkowników prawdziwą magią tego programu był zaszyty w nim tryb lotu.

Od tajnego skrótu do oficjalnej funkcji

Historia wirtualnego kokpitu sięga 2007 roku. Wtedy to programiści z Mountain View ukryli w desktopowej wersji aplikacji minigrę. Aby wzbić się w powietrze, należało użyć tajnej kombinacji klawiszy (Ctrl+Alt+A), która odblokowywała symulator. Przez lata funkcja ta obrosła legendą, stanowiąc doskonałą odskocznię w przerwach od pracy.

Zgodnie z najnowszymi informacjami, Google postanowiło zdemokratyzować dostęp do tej funkcji. Zamiast zmuszać użytkowników do pobierania zewnętrznego oprogramowania, firma przeniosła tryb lotu bezpośrednio do webowej wersji platformy, udostępniając go globalnie dla każdego posiadacza przeglądarki.

Jak uruchomić symulator lotu w Google Earth?

Proces odpalenia wirtualnego samolotu został maksymalnie uproszczony i sprowadza się do trzech szybkich kroków:

  • Otwórz stronę internetową Google Earth i kliknij przycisk „Odkrywaj Ziemię” (Explore Earth).
  • W górnym pasku nawigacyjnym odszukaj i rozwiń zakładkę „Narzędzia” (Tools).
  • Zjedź na sam dół listy i wybierz „Symulator lotu” (Flight simulator).

To wystarczy, aby natychmiast znaleźć się w wirtualnym kokpicie i rozpocząć przelot nad cyfrową kopią Ziemi.

Oczywiście przeglądarkowy „Easter egg” od Google nie jest w stanie konkurować pod względem fizyki czy realizmu z potężnymi produkcjami pokroju Microsoft Flight Simulator. To jednak wciąż genialny, darmowy pożeracz czasu, który pozwala na nowo odkrywać topografię planety z unikalnej perspektywy. Sterowanie wymaga chwili przyzwyczajenia, dlatego dla początkujących pilotów Google udostępniło na swoich stronach deweloperskich szczegółową instrukcję obsługi maszyny.

Gotowi na wirtualny przelot nad Himalajami podczas przerwy na kawę?

Google Earth staje się potężnym narzędziem AI. Przewidzi skutki katastrof i pomoże w walce z cholerą

#ciekawostki #czasWolny #Google #GoogleEarth #Gry #Internet #rozrywka #symulatory

Czy świat odchodzi od Boga?

Czy współczesny świat naprawdę oddala się od Boga? Poznaj duchową analizę zmian kulturowych, moralnych i społecznych oraz odkryj, gdzie w tym wszystkim działa Bóg.

https://nowypolak.wordpress.com/2026/06/02/czy-swiat-odchodzi-od-boga/

Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.

Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka

📺 Całkowicie akceptuję - to ekonomiczna alternatywa dla drogich subskrypcji
46.7%
⚖️ Uważam, że jest to zrozumiałe w obliczu wysokich kosztów legalnych platform
20%
🤔 Jestem niezdecydowany/a - widzę argumenty po obu stronach
10%
💳 Preferuję płacenie za legalne usługi mimo wyższych kosztów
16.7%
🚫 Zdecydowanie potępiam - to naruszenie praw autorskich
0%
📱 Nie korzystam z żadnych serwisów streamingowych
6.7%
Poll ended at .
Dziś świętujemy rocznicę urodzin Stephena Kramer Glickmana - aktora znanego z roli Gustavo w "Big Time Rush". Poza tym jest także reżyserem, producentem i projektantem mody, czyniąc swoją karierę niezwykle wszechstronną. Dzięki swojej charyzmie Stephen zdobywa serca widzów na całym świecie i inspiruje kolejne pokolenia artystów. #urodziny #StephenKramerGlickman #rozrywka (fot. Wikipedia)

Konklawe

Niedawno na spotkaniu ze znajomymi ktoś wspomniał o filmie Konklawe. Zobaczyłem, że j
https://zakr.es/blog/2026/01/konklawe/
#amazon #film #rozrywka

Konklawe - Pomiędzy bitami

Niedawno na spotkaniu ze znajomymi ktoś wspomniał o filmie Konklawe. Zobaczyłem, że jest na Amazon Prime, więc stwierdziłem, że obejrzę. Choć fabułę znałem bo lata temu przesłuchałem książkę Roberta Harrisa na Legimi. A z tego, co wywnioskowałem na podstawie krótkiej, bezspoilerowej rozmowy, fabuła filmu odpowiada książce. Spoilerów nie będzie i tu. Na tyle na ile pamiętam książkę, film … Czytaj dalej „Konklawe”

Pomiędzy bitami

Tajemnice Pragi

Tajemnice Pragi czy też może Zbrodnie wielkiej Pragi, bo chyba tak należałoby dokładnie tł
https://zakr.es/blog/2026/01/tajemnice-pragi/
#amazon #film #rozrywka #serial

Tajemnice Pragi - Pomiędzy bitami

Tajemnice Pragi czy też może Zbrodnie wielkiej Pragi, bo chyba tak należałoby dokładnie tłumaczyć oryginalny tytuł, to czeski serial, o którym dowiedziałem się przypadkiem. Mimo niezbyt zachęcającej oceny na IMDB dałem szansę i… warto. Akcja dzieje się w międzywojennej Pradze i zaczyna od awansu jednego z głównych bohaterów w praskiej policji. Mamy głębokie podziały społeczne, arystokracji niby nie … Czytaj dalej „Tajemnice Pragi”

Pomiędzy bitami

Czy pierwszy kontakt z obcą rasą może być wydarzeniem z piekła rodem?
Na to pytanie odpowiada Rafał Cywicki w opowiadaniu „Pieklanin”.

Cytat na zachętę:

"Ciekawe, czy Pieklanie w ogóle posiadają religię? Media? Opinię społeczną? Czy rozumieją wagę tego, co się tu dzieje?"

Całość w zbiorze „Na krawędzi pojmowania” do pobrania na zasadach charityware na stronie Zapomnianych Snów:

https://www.zapomnianesny.pl/na-krawedzi-pojmowania/

#fantastyka #opowiadania #rozrywka #ksiazki

Co ma wspólnego muzyczne ciężkie brzmienie z apokalipsą zombie? O tym opowiada Bartosz Król w opowiadaniu „Przegryw” w antologii „Na krawędzi pojmowania”.

Na zachętę cytat:

"Cywilizacja upadała, a Billy uśmiechał się lekko pod nosem. Zombie najwyraźniej jako jedyne w jego życiu wierzyły w to, że ma mózg."

Całość do pobrania za darmo na stronie:
https://www.zapomnianesny.pl/na-krawedzi-pojmowania/

Zdjęcie w tle: Gerardo Martin Fernandez Vallejo / Unsplash

#fantastyka #apokalipsa #ksiazki #rozrywka

Pierwszy raz byłem w #Suntago w popularny dzień (poniedziałek 10.11, czyli w długi weekend), a do tego po miękkiej zmianie wizerunku. Kilka obserwacji:
0. Pomimo narzekania, nadal uważam to za sympatyczne miejsce do odwiedzenia w tygodniu, teraz skupię się na raczej negatywnych zmianach względem ostatniej wizyty.
1. Ewidentnie nie próbowali nawet obsłużyć tej liczby osób jeśli chodzi o prawidłowe czyszczenie, niestety toalety były brudne już krótko po południu i ten stan nie zmienił się do wieczora. W części basenowej lepiej, często ktoś ściągał brudną wodę.
2. Brakowało materacy do użycia na tęczowej zjeżdżalni, więc zamiast 8 osób często zjeżdżały 3. Skutkiem ubocznym było nabycie małpiego rozumu przez czekających na swoją kolej na dole i dorośli wyrywający materace dzieciom(!) Na zjeżdżalniach wykorzystujących największe pontony podobnie – przepustowość sztucznie ograniczała ich dostępność, bo ludzie na zielonym nie mieli do czego wsiąść.
3. Prawdopodobnie wydarzyły się jakieś wypadki, bo widać większe przesunięcie akcentu na bezpieczeństwo – obsługa zabraniała wchodzić z pontonem przed zielonym, kiedyś można było, i to też zmniejsza przepustowość. Szczególnie boli mnie trwałe zepsucie zjeżdżalni tygryska (obecnie Zig Zag), gdzie zainstalowano jakieś spowalniające tarki w środku, przez co najlepsza według mnie atrakcja jest nudniejsza niż przedtem. Zabrakło odwagi powiedzieć, że klasyfikacja „extreme” oznacza pewne przeciążenia i może to nie zjazd dla każdego. Niestety wygrała, logika biznesowa.
4. Park był czynny do 22, zjeżdżalnie do 21, ale w praktyce zaczęto je zamykać 20 minut wcześniej. Dlaczego? Czemu w takim razie służy ta godzina różnicy, skoro i tak gości obsługa zaczyna wyganiać o nieogłoszonym czasie? Warto zapamiętać pod kątem tańszych biletów wieczorowych, bo realnie dostaje się mniej, jeszcze przy saunach czynnych do 20.
5. Zmiana w „dżunglę” ogólnie na plus. W hali głównej jest trochę ciemniej, co jest mniej męczące na dłuższą metę. Motyw pasuje do kolorów.

#akwaparki #aquaparki #rozrywka