Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

#Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety

Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

Od premiery ostatniego podstawowego iPada minęło już kilkanaście miesięcy. Spodziewamy się, że wkrótce zadebiutuje odświeżony model z układem A18, ale w kuluarach narasta znacznie ciekawsze pytanie: jak Apple go nazwie?

Po debiucie MacBooka Neo i rezygnacji z linii SE w iPhone’ach, wszystko wskazuje na to, że gigant z Cupertino na poważnie zabrał się za porządkowanie swojego portfolio.

Podstawowy iPad od lat cierpi na swoisty kryzys tożsamości. Przez długi czas Apple stosowało w jego przypadku prostą numerację generacji (aż do iPada 10. generacji z układem A14), by przy kolejnym modelu zmienić strategię i oprzeć identyfikację na procesorze, wypuszczając na rynek iPada (A16). To czytelny sygnał dotyczący wydajności, jednak z rynkowego punktu widzenia trudno uznać to za chwytliwą i spójną nazwę.

Sytuacja może jednak ulec zmianie, co sugerują niedawne wypowiedzi najwyższej kadry zarządzającej. W wywiadzie udzielonym serwisowi Tom’s Guide, Greg Joswiak i John Ternus tłumaczyli, dlaczego najnowszy, przystępny cenowo laptop firmy otrzymał przydomek „Neo”, a nie powrócił do historycznej, prostej nazwy „MacBook”.

Tożsamość budżetowego sprzętu

Jak wyjaśnił Joswiak (znany szerzej jako Joz), pozostawienie komputera bez żadnego przyrostka pozbawiłoby go wyrazistej rynkowej tożsamości. Firma szukała krótkiego określenia, które dobrze komponowałoby się z liniami Air oraz Pro, a jednocześnie jasno komunikowało rynkową świeżość. Słowo „Neo” oznaczające nowość i reinwencję idealnie wpisało się w koncepcję niedrogiego, ale wartościowego sprzętu.

Wypowiedzi te dają jasny sygnał, że Apple kończy z niejasnymi schematami nazewnictwa dla swoich najtańszych urządzeń. Ten sam proces obserwujemy na rynku smartfonów, gdzie wysłużony przydomek SE został ostatecznie zastąpiony klarowną identyfikacją w postaci modeli iPhone 16e oraz nadchodzącego 17e.

Logika podpowiada, że najtańszy tablet w ofercie podzieli losy budżetowego laptopa i trafi do sprzedaży właśnie jako iPad Neo. W ten sposób klient otrzymałby niezwykle przejrzystą ofertę opartą na trzech solidnych filarach: Neo (przystępne urządzenia podstawowe), Air (średnia półka z naciskiem na lekkość) oraz Pro (urządzenia dla najbardziej wymagających).

Konstrukcyjny haczyk

W tej analitycznej układance pojawia się jednak jedna rysa. Nadchodzący wielkimi krokami wariant z układem A18 z dużym prawdopodobieństwem zachowa dotychczasową, wprowadzoną jeszcze w 2022 roku bryłę.

Skoro przydomek „Neo” ma symbolizować całkowitą reinwencję i projektową nowość, to naklejenie go na urządzenie odświeżone wyłącznie „pod maską” mogłoby stanowić pewien marketingowy zgrzyt. To pozostawia otwartą furtkę do spekulacji. Być może gigant z Cupertino wstrzyma się z rebrandingiem i zachowa obecny schemat nazywania iPada procesorem do czasu, aż tablet nie przejdzie gruntownego przeprojektowania. Niezależnie jednak od harmonogramu, kierunek obrany przez Apple wydaje się przypieczętowany – era bezimiennych urządzeń bazowych dobiega końca.

Klawiatura Magic Keyboard dla iPada Air 11 cali (M4): świetny dodatek, ale czy w pełni zastąpi laptopa?

#Apple #GregJoswiak #iPad #iPadA18 #iPadNeo #JohnTernus #MacbookNeo #nazewnictwoApple #tablety

HONOR odkrywa karty. Pełne portfolio tabletów trafia do Polski

Chiński producent elektroniki użytkowej oficjalnie zaprezentował kompletną ofertę tabletów dostępną na polskim rynku.

W portfolio marki znalazło się pięć modeli, pozycjonowanych w różnych segmentach cenowych – od flagowych urządzeń z ekranami OLED, po sprzęt dedykowany najmłodszym użytkownikom.

Oferta producenta została skonstruowana tak, aby pokryć zapotrzebowanie zarówno profesjonalistów, jak i użytkowników domowych. Urządzenia są już dostępne w oficjalnym kanale sprzedaży honorstore.pl oraz u partnerów handlowych. Poniżej przedstawiamy przegląd kluczowych modeli.

Modele dla profesjonalistów i twórców

Na szczycie gamy znajduje się HONOR MagicPad 2 (to jego zdjęcie otwiera niniejszy materiał). Jest to urządzenie skierowane do grafików i twórców wideo, wyposażone w 12,3-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 3K i częstotliwości odświeżania 144 Hz. Za wydajność odpowiada tu procesor Snapdragon 8s Gen 3.

HONOR Pad 10 (fot. materiały prasowe)

Dla użytkowników biznesowych przewidziano model HONOR Pad 10. Tablet ten oferuje 12,1-calowy ekran 2.5K (120 Hz) oraz system dźwięku przestrzennego z sześcioma głośnikami. Sercem urządzenia jest układ Snapdragon 7 Gen 3, a całością zarządza system MagicOS 9.0, ułatwiający integrację z ekosystemem marki.

HONOR Pad V9 (fot. materiały prasowe)

Średnia półka i rozwiązania mobilne

Model HONOR Pad V9 to propozycja dla osób poszukujących kompromisu między wydajnością a mobilnością. Tablet wyposażono w procesor MediaTek Dimensity 8350 Elite oraz ekran 2.8K z odświeżaniem 144 Hz.

Wyróżnikiem tego modelu jest bateria o pojemności 10 100 mAh, która ma zapewniać długi czas pracy z dala od ładowarki. Niestety, producent nie podał szacowanego czasu pracy urządzenia bez ładowania.

HONOR Pad X8a (fot. materiały prasowe)

Segment podstawowy i edukacyjny

Ofertę zamykają dwa modele z serii X8a, oparte na procesorze Snapdragon 680. HONOR Pad X8a to uniwersalne urządzenie z 11-calowym ekranem (90 Hz) i czterema głośnikami, przeznaczone do codziennej konsumpcji multimediów.

HONOR X8a Kids Edition (fot. materiały prasowe)

Ciekawostką jest wariant zaprojektowany specjalnie dla dzieci. Technicznie bazuje on na modelu podstawowym (X8a), ale został wzbogacony o silikonowe etui odporne na wstrząsy oraz rysik Doodle Pen. Tablet posiada preinstalowane środowisko Google Kids Space oraz funkcje kontroli rodzicielskiej Family Link.

Honor Magic V5 – pierwsze wrażenia i wyjmujemy z pudełka

#elektronikaUżytkowa #Honor #HONORPad10 #MagicPad2 #news #Snapdragon #tabletDlaDzieci #tablety

Po wielu latach doczekałem się służbowego iPada. Believe it or not, ale pierwszy raz mam styczność z tego typu urządzeniem i przeżywam coś w rodzaju technologicznego wstrząsu.
Mujborze, jakie to jest wybrakowane xD Do pracy w samolocie i związanej z nim papierologii to się toto nada, bo jest w miarę poręczne, ale żeby uznać takie urządzenie za dobre do czegokolwiek więcej to trzeba chyba całe życie nie mieć styczności z pecetami x86 i ich możliwościami :P A cena urządzenia jest skandaliczna.
#tablety #srajpady #komputery

Apple nadal planuje wydać nowy model MacBooka wiosną 2026

Apple planuje wiosną 2026 wprowadzenie nowych, budżetowych modeli iPhone’a, iPadaMacBooka.

Najważniejszą premierą ma być tani MacBook z procesorem Apple A18 Pro, znanym z iPhone’a 16 Pro, ekranem 13 cali i kolorami podobnymi do iPada (srebrny, niebieski, różowy, żółty). Aby utrzymać niską cenę ($699–$899), możliwe są kompromisy w designie, pamięci (8 GB – wątpię w to) i liczbie portów (jedynie USB-C).

iPhone 17e ma otrzymać procesor Apple A19, kamerę 18 MP z funkcją Center Stage, modem C1 i ewentualnie Dynamic Island zamiast wcięcia. 12. generacja iPada zachowa dotychczasowy wygląd, ale zyska chip A18, umożliwiający korzystanie z Apple Intelligence.

Według raportu Jeffa Pu, Apple planuje podział premier iPhone’ów: iPhone 18 Pro i pierwszy składany iPhone pojawią się w drugiej połowie 2026, natomiast iPhone 18, 18e i druga generacja iPhone Air – w pierwszej połowie 2027.

#apple #appleintelligence #budzetowymacbook #dynamicisland #ipad12 #iphone17e #iphone18pro #macbook #macbooka18 #premiera2026 #skladanyiphone #smartfony #tablety #technologia

Samsung rusza z aktualizacją do Androida 16 i One UI 8. Oto oficjalny harmonogram i lista nowości dla serii Galaxy

Samsung oficjalnie rozpoczął proces aktualizacji swoich urządzeń do najnowszego Androida 16 z autorską nakładką One UI 8. Proces, który wystartował 15 września, w pierwszej kolejności obejmuje najnowsze flagowce z serii Galaxy S25.

Firma udostępniła również szczegółowy, oficjalny harmonogram aktualizacji dla kilkudziesięciu kolejnych smartfonów i tabletów na październik i listopad 2025 roku.

Co nowego w One UI 8?

Tegoroczna aktualizacja nie przynosi rewolucji wizualnej, a skupia się na wprowadzeniu nowych funkcji i usprawnieniu już istniejących. One UI 8 to przede wszystkim głębsza integracja ze sztuczną inteligencją. Do kluczowych nowości, które trafią na urządzenia Galaxy, należą:

  • AI Portrait Studio: narzędzie do edycji portretów oparte na AI.
  • Gemini Live na FlexWindow: wsparcie dla zaawansowanego asystenta AI na zewnętrznym ekranie składanych smartfonów z serii Z Flip.
  • Interaktywny zegar na ekranie blokady: możliwość interakcji zegara z elementami tapety.
  • Nowy podział ekranu 90:10: większa elastyczność w pracy z dwiema aplikacjami jednocześnie.
  • Audio Eraser: funkcja pozwalająca na usuwanie niechcianych dźwięków z tła w nagraniach wideo i audio.
  • Usprawnione sterowanie w aplikacji aparatu oraz odświeżony wygląd panelu powiadomień na tabletach.

Które urządzenia już dostały aktualizację?

Proces aktualizacji do stabilnej wersji Androida 16 i One UI 8 rozpoczął się 15 września 2025 roku. Jako pierwsi aktualizację otrzymują użytkownicy smartfonów z serii Galaxy S25 na całym świecie. Nowy system jest również preinstalowany na najnowszych urządzeniach, które trafiają na rynek, takich jak Galaxy Z Fold 7, Galaxy Z Flip 7, Galaxy S25 FE oraz tabletach z serii Galaxy Tab S11.

Oficjalny harmonogram aktualizacji

Samsung przedstawił oficjalną listę kilkudziesięciu urządzeń, które otrzymają aktualizację w najbliższych dwóch miesiącach.

Październik 2025:

  • Serie Galaxy S: S24, S23, S22.
  • Składane smartfony: Galaxy Z Fold 6, Z Flip 6.
  • Tablety: Serie Galaxy Tab S10 i S9, a także Tab Active 5.
  • Serie Galaxy A i inne: A56, A36, A53, A35, A34, A25, a także XCover 7 Pro i modele z serii Quantum.

Listopad 2025:

  • Składane smartfony: Galaxy Z Fold 5, Z Flip 5, Z Fold 4, Z Flip 4.
  • Tablety: Seria Galaxy Tab S8, Tab Active 5 Pro oraz seria Tab A9.
  • Serie Galaxy A: A33, A24, A16, A15.

Starcie tytanów. Porównujemy najmocniejsze smartfony: Galaxy S25 Ultra, iPhone 17 Pro Max i Pixel 10 Pro XL

#aktualizacja #Android16 #Galaxy #harmonogram #news #nowości #OneUI8 #Oprogramowanie #Samsung #smartfony #tablety

Koniec wieloletniego czekania! Instagram oficjalnie trafia na iPada

To informacja, na którą miliony użytkowników tabletów Apple czekały od lat. Adam Mosseri, szef Instagrama, oficjalnie potwierdził w krótkim wideo, że natywna aplikacja serwisu wreszcie trafi na iPada.

Zaprojektowany od podstaw interfejs ma w pełni wykorzystać potencjał większego ekranu, kładąc szczególny nacisk na format Reels.

Po latach próśb, petycji i regularnie ucinanych spekulacji, stało się. Instagram w końcu potraktował poważnie użytkowników iPadów. Adam Mosseri ogłosił nowinę na swoim oficjalnym profilu, kończąc tym samym epokę konieczności korzystania z niewygodnej, rozciągniętej aplikacji z iPhone’a lub jej ograniczonej, przeglądarkowej wersji. To strategiczna zmiana kursu dla platformy, która do tej pory argumentowała, że tworzenie dedykowanej aplikacji na tablety nie jest priorytetem.


Zaprojektowana dla większego ekranu

Jak wynika z opisu opublikowanego przez Mosseriego, aplikacja na iPada nie będzie jedynie powiększoną wersją mobilną. „Poświęciliśmy czas, aby zaprojektować ją z myślą o większym ekranie” – napisał szef Instagrama. Nowy interfejs ma lepiej wykorzystywać dodatkową przestrzeń, przede wszystkim do promowania rolek (Reels), które staną się bardziej wyeksponowane.

Kolejną nowością, stworzoną specjalnie z myślą o tabletach, jest zakładka „Obserwowani” („following tab”). Jej celem jest ułatwienie użytkownikom śledzenia na bieżąco wszystkich postów od osób, które obserwują. Ma to rozwiązać problem gubienia się treści w gąszczu algorytmicznie sortowanego feedu i dać większą kontrolę nad przeglądanymi treściami.


Zmiana strategii i ukłon w stronę użytkowników

Decyzja o stworzeniu aplikacji jest o tyle zaskakująca, że jeszcze do niedawna Adam Mosseri konsekwentnie tłumaczył, że grupa użytkowników iPadów jest zbyt mała, by uzasadnić oddelegowanie zespołu programistów do tego zadania. Najwyraźniej dane uległy zmianie lub presja ze strony społeczności w końcu przyniosła oczekiwany skutek. Premiera aplikacji to wyraźny sygnał, że Meta dostrzegła potencjał w konsumpcji i tworzeniu treści na większych, dotykowych ekranach.

Choć Adam Mosseri nie podał w swoim poście dokładnej daty premiery aplikacji w App Store, samo oficjalne potwierdzenie jest kamieniem milowym. Użytkownikom pozostaje teraz jedynie wypatrywać przycisku „Pobierz” i mieć nadzieję, że wieloletnie oczekiwanie zostanie wynagrodzone dopracowanym i w pełni funkcjonalnym produktem.

Nowa funkcja AI na Instagramie i Facebooku. Meta automatycznie zdubbinguje Twoje rolki

#AdamMosseri #aplikacjaNaIPada #AppStore #Apple #Instagram #iPad #Meta #news #socialMedia #tablety #technologia

Rząd chce „podatku od smartfonów”. Za iPhone’a (i nie tylko) w 2026 zapłacimy więcej

Oczywiście o ile wzbudzający wiele emocji „podatek od smartfonów” wejdzie w życie. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczęło konsultacje społeczne w sprawie nowelizacji przepisów o opłacie reprograficznej.

Znowelizowana opłata reprograficzna, potocznie nazywana „podatkiem od smartfonów”, ma objąć nowoczesne urządzenia, takie jak smartfony, tablety czy telewizory. Resort przekonuje, że zmiana nie uderzy w konsumentów, a pozwoli zwiększyć wpływy dla artystów z obecnych 36 mln zł do nawet 150-200 mln zł rocznie.

Opłata reprograficzna, funkcjonująca w Polsce od 1994 roku, to rodzaj rekompensaty dla twórców za prywatne kopiowanie ich dzieł przez Polaków. Problem w tym, że lista urządzeń nią objętych nie była aktualizowana od 2008 roku i zawiera przestarzałe nośniki, jak kasety VHS, pomijając jednocześnie wszechobecne dziś smartfony. Projekt nowelizacji ma to zmienić, dostosowując prawo do realiów technologicznych.

Nowe stawki i uproszczony system

Propozycja resortu kultury zakłada wprowadzenie opłaty w wysokości 1% dla wszystkich nowych kategorii urządzeń, a dla pozostałych jej obniżenie do maksymalnie 2%. Jednocześnie system ma zostać uproszczony – liczba kategorii produktów objętych opłatą ma spaść z 65 do 19. Nowymi regulacjami objęte zostałyby między innymi smartfony z pamięcią powyżej 32 GB, komputery, tablety, telewizory z funkcją nagrywania oraz dyski twarde. Opłata ma być pobierana bezpośrednio od producentów i importerów sprzętu.

Ministerstwo, chcąc zobrazować skalę obciążenia, podaje przykład: przy średniej cenie smartfona na poziomie 1800 zł, jednorazowa opłata wyniosłaby 18 zł. To, jak zaznacza resort, mniej niż miesięczna subskrypcja w popularnym serwisie streamingowym.

Ministerstwo uspokaja, ale obawy pozostają

Najwięcej kontrowersji budzi kwestia ewentualnego przerzucenia kosztów opłaty na klientów końcowych. Wiceszef resortu kultury, Maciej Wróbel, stanowczo temu zaprzecza. „Część sceny politycznej, z uwagi na swoje stosunki z korporacjami, próbuje forsować narrację o przerzuceniu odpowiedzialności na konsumentów. To absurd, usprawiedliwienie i legitymizacja działań, których nie obejmuje rozporządzenie” – stwierdził sekretarz stanu w rozmowie z PAP. Mimo tych zapewnień, w opinii publicznej wciąż żywa jest obawa, że producenci i importerzy wliczą nową daninę w ostateczną cenę urządzeń.

Niezależnie od tego, jak duża (bądź niewielka) będzie nowa danina, ktoś ją musi zapłacić. Producenci? Tak, bo ich zobliguje nowela, ale ostatecznie zapłacą konsumenci. Szczerze mówiąc nie wiem skąd stanowcze zaprzeczenia wiceszefa resortu, że nowa opłata nie spowoduje przerzucenia kosztu na klientów końcowych.

Z perspektywy teorii ekonomii i dotychczasowej praktyki rynkowej, znalezienie przykładu podatku pośredniego (czyli nakładanego na producenta lub importera, jak akcyza czy właśnie opłata reprograficzna), który w ogóle nie przełożyłby się na wzrost cen dla konsumenta, jest niezwykle trudne, a zdaniem większości ekonomistów – niemożliwe. Argumentacja ministerstwa, że opłata nie dotknie konsumentów, opiera się na założeniu, że jej koszt w całości zostanie poniesiony przez producentów i importerów. Jednak w gospodarce rynkowej przedsiębiorstwa dążą do utrzymania marży zysku. Wprowadzenie nowej opłaty jest dla nich dodatkowym kosztem prowadzenia działalności, który najczęściej starają się zrekompensować. Zatem deklaracja „ceny nie wzrosną” jest tu albo przejawem naiwności, albo politycznego cynizmu. Ale cóż szkodzi obiecać, prawda?

#artyści #cenyElektroniki #MaciejWróbel #MinisterstwoKulturyIDziedzictwaNarodowego #MKiDN #news #opłataReprograficzna #podatekOdSmartfonów #prawoAutorskie #smartfony #tablety #twórcy

Od 20. júna 2025 platí v Európskej únii nové nariadenie, podľa ktorého musia mať všetky smartfóny a tablety uvedené na trh energetický štítok.

https://www.techarena.sk/2025/06/22/eu-spustila-register-energetickych-stitkov-pre-smartfony-a-tablety/

#smartfóny #tablety #EÚ

OnePlus Pad 3 z czerwcową premierą w Polsce

Marka OnePlus zapowiedziała wprowadzenie na polski rynek nowego tabletu, OnePlus Pad 3. Sprzęt ma oficjalnie zadebiutować 5 czerwca 2025 roku. Co już wiemy o trzeciej generacji tego urządzenia?

Tablet będzie wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite. OnePlus Pad 3 otrzyma również oprogramowanie Open Canvas, przeznaczone do pracy wielozadaniowej, które zostało udoskonalone w stosunku do poprzedniej wersji.

Nowe urządzenie ma być kompatybilne z najnowszymi smartfonami OnePlus, co umożliwi m.in. udostępnianie plików i lustrzane wyświetlanie ekranu. OnePlus zapowiada również funkcje integracji z urządzeniami Apple, w tym zdalne sterowanie komputerami Mac i udostępnianie plików metodą „przeciągnij i upuść”.

Firma poinformowała również, że w Europie OnePlus Pad 3 będzie dostępny w kolorze Storm Blue. Więcej informacji na temat nowego urządzenia już niebawem, w dniu premiery. Będziemy was informować na bieżąco.

Chance AI: Nowa aplikacja wizualnej inteligencji od zespołu OnePlus dostępna na iOS

#news #OnePlus #OnePlusTab3 #rynkowyDebiut #tablety

Chance AI: Nowa aplikacja wizualnej inteligencji od zespołu OnePlus dostępna na iOS | iMagazine