MacBook Neo i 2x MacBook Pro z M5 Pro i M5 Max – specyfikacja i unboxing [wideo]

Jeśli myśleliście, że po wczorajszym rozpakowaniu Studio Display XDR moje biurko w końcu odetchnie z ulgą, to grubo się myliliście. Okazało się, że to nie był koniec dostaw, a kurier postanowił zrzucić mi na wycieraczkę kolejne pudełka od Apple. Zamiast męczyć Was i siebie osobnymi unboxingami, postanowiłem pójść na całość i wyciągnąć z pudełek aż trzy nowe MacBooki jednocześnie.

Przejdziemy przez ich specyfikacje, zaczynając od tego najmniejszego, trzynastocalowego MacBooka Neo, który ma w sobie procesor z iPhone’a i ilość pamięci RAM, która każe mi się zastanowić, w którym dokładnie roku jesteśmy. Następnie przeskoczymy do prawdziwych potworów: dwóch szesnastocalowych MacBooków Pro napędzanych układami M5 Pro i M5 Max. Pokażę Wam, co Apple wykombinowało z nową architekturą rdzeni, bo najwyraźniej znudziły im się te energooszczędne i postanowili wyposażyć te laptopy w coś, co nazywają „super rdzeniami”. Opowiem też, jakie mordercze testy dla nich zaplanowałem – od szybkości dysków po renderowanie wideo i zabawy ze sztuczną inteligencją. Jeśli macie jakieś własne, absurdalne pomysły na to, jak mogę spocić te maszyny, dajcie znać.

Zapraszam do materiału.

Apple Studio Display XDR – unboxing i pierwsze wrażenia [wideo]

#A18Pro #hardware #M5Max #M5Pro #MacbookNeo #MacBookPro #Sprzęt #Testy #unboxing #Wideo #wyjmujemyZPudełka

Apple Studio Display XDR – unboxing i pierwsze wrażenia [wideo]

Po małych wojażach na Dalekim Wschodzie w końcu wróciłem, a na moim biurku wylądowało coś, na co czekałem chyba dłużej niż na zbudowanie obwodnicy w moim rodzinnym mieście. Przed Wami unboxing i pierwsze wrażenia z obcowania ze Studio Display XDR – kawałkiem aluminium, który kosztuje więcej niż niejeden używany samochód, ale za to wygląda tak, że chce się do niego modlić.

Przyjrzymy się z bliska specyfikacji, która w końcu w 2026 roku dogoniła zdrowy rozsądek, oferując magiczne 120 Hz i jasność, która prawdopodobnie potrafi wypalić oczy gapiom w promieniu dwóch metrów. Opowiem Wam, dlaczego ten wspaniały, metalowy monolit nie ma żadnej konkurencji na rynku, jak radzi sobie ze starszymi Macami, które nie wiedzą jeszcze, czym jest Thunderbolt 5, oraz czy wbudowane w niego mikrofony sprawią, że zaczniecie brzmieć jak profesjonalny spiker radiowy. Jeśli zastanawiacie się, czy to szaleństwo ma sens, a może wolicie plastikowe ekrany skrzypiące przy każdym spojrzeniu na nie – zapraszam do obejrzenia tego materiału.

#AppleStudioDisplayXDR #hardware #Sprzęt #Testy #Wideo

LEGO SMART Play za 300 zł – Myśliwiec TIE Dartha Vadera

Dzisiaj na moim stole wylądował zestaw, który brzmi, jakby ktoś postanowił wziąć klocki, z którymi wszyscy bawiliśmy się w dzieciństwie, i wepchnąć w nie odrobinę współczesnej magii. Mówimy o LEGO Star Wars Smart Play, konkretnie o myśliwcu TIE, pilotowanym przez smart Dartha Vadera (w przeciwieństwie do tego zwykłego, z którym zazwyczaj macie do czynienia). Wewnątrz znajdziecie elektroniczną „smart kostkę”, która rzekomo potrafi rozpoznać kolory, reagować na ruch i wydawać dźwięki – wszystko to brzmi jak technologia z odległej galaktyki, prawda?

Złożymy to do kupy, podłączymy do aplikacji i sprawdzimy, czy faktycznie działa tak spektakularnie, jak obiecuje producent, czy też może jest to tylko kolejny sposób na to, by zmusić nas do ładowania zabawek przez USB-C. Będziemy tankować myśliwiec (cokolwiek to znaczy w świecie klocków), naprawiać go specjalnym młotkiem i strzelać… no cóż, udamy, że strzelamy. Czy te wbudowane efekty dźwiękowe naprawdę przeniosą nas prosto w sam środek Gwiezdnych Wojen, czy też brzmią, jakby ktoś próbował naśladować odgłosy statków kosmicznych, dmuchając w rurkę od napoju? Oglądajcie, bo mój wewnętrzny dziewięciolatek ma sporo do powiedzenia w tej kwestii!

Zapraszam do materiału.

Podobne…

#GwiezdneWojny #hardware #lego #LEGOSMARTPlay #recenzja #Sprzęt #StarWars #Wideo

LEGO SMART Play – Myśliwiec TIE Dartha Vadera [wideo]

Dzisiaj na moim stole wylądował zestaw, który brzmi, jakby ktoś postanowił wziąć klocki, z którymi wszyscy bawiliśmy się w dzieciństwie, i wepchnąć w nie odrobinę współczesnej magii. Mówimy o LEGO Star Wars Smart Play, konkretnie o myśliwcu TIE, pilotowanym przez smart Dartha Vadera (w przeciwieństwie do tego zwykłego, z którym zazwyczaj macie do czynienia). Wewnątrz znajdziecie elektroniczną „smart kostkę”, która rzekomo potrafi rozpoznać kolory, reagować na ruch i wydawać dźwięki – wszystko to brzmi jak technologia z odległej galaktyki, prawda?

Złożymy to do kupy, podłączymy do aplikacji i sprawdzimy, czy faktycznie działa tak spektakularnie, jak obiecuje producent, czy też może jest to tylko kolejny sposób na to, by zmusić nas do ładowania zabawek przez USB-C. Będziemy tankować myśliwiec (cokolwiek to znaczy w świecie klocków), naprawiać go specjalnym młotkiem i strzelać… no cóż, udamy, że strzelamy. Czy te wbudowane efekty dźwiękowe naprawdę przeniosą nas prosto w sam środek Gwiezdnych Wojen, czy też brzmią, jakby ktoś próbował naśladować odgłosy statków kosmicznych, dmuchając w rurkę od napoju? Oglądajcie, bo mój wewnętrzny dziewięciolatek ma sporo do powiedzenia w tej kwestii!

Obejrzyj również

#GwiezdneWojny #hardware #lego #LEGOSMARTPlay #Sprzęt #StarWars #Testy #Wideo
LEGO SMART Play za 300 zł – Myśliwiec TIE Dartha Vadera

YouTube

iPhone 17e, etui silikonowe i przezroczyste oraz pasek – unboxing i pierwsze wrażenia

Dzisiaj na moim stole wylądował nowy iPhone 17e w kolorze bardzo delikatnie różowym. Oprócz samego telefonu przyjrzymy się też kilku akcesoriom: przezroczystemu i silikonowemu etui (które są równie rewolucyjne co chleb tostowy, ale przynajmniej działają) oraz paskowi, który wprawdzie wygląda uroczo, ale podczas noszenia przypomina walkę z niepokornym sznurowadłem.

Zastanowimy się, dlaczego Apple w końcu poszło po rozum do głowy i dodało pewną kluczową funkcję magnetyczną, której brakowało w poprzedniku jak tlenu, i czy to wystarczy, by usprawiedliwić cenę tego urządzenia. Porównamy tego najtańszego iPhone’a w ofercie z potężniejszym bratem – iPhonem 17 – żebyście wiedzieli, za jakie luksusy (jak choćby pewne szybkie odświeżanie ekranu czy dodatkowy aparat) musicie dopłacić to „skromne” tysiąc złotych. Jeśli zastanawiacie się, czy warto rozbić skarbonkę na ten konkretny model, czy może lepiej poczekać na przeceny starszego rodzeństwa, zapraszam do obejrzenia materiału – postaram się rozwiać Wasze wątpliwości, zanim zdążycie wydać własne pieniądze.

#etui #hardware #iPhone #iPhone17e #Sprzęt #Testy #Wideo

Dzień Kobiet w Rożawie

Dzień Kobiet w Rożawie jest świętem, nie tyle państwowym, bo nie ma tam państwa, ale jest dniem celebracji, wolnym od pracy. W miastach trwają zwykle obchody, z tańcami, śpiewem i poczęstunkiem. Odbywają się festiwale sztuki kobiet, defilady kobiecych jednostek wojskowych, występy dziewczęcych i kobiecych grup tanecznych i śpiewu. Jednak w tym roku ze względu na sytuację w Rożawie zamiast święta odbywają się protesty. Przeciwko polityce rządu tymczasowego Syrii, […]

https://kurdystan.fediblog.pl/kurdystan/dzien-kobiet-w-rozawie/

MacBook Neo za ILE‽‽ | Raport iMagazine

Piekło zamarzło, Matrix znowu działa, a Apple właśnie wypuściło MacBooka, który kosztuje mniej niż iPhone. Poznajcie MacBooka Neo – duchowego spadkobiercę tego uroczego, 12-calowego maleństwa sprzed dekady, które było lekkie jak piórko, ale pod obciążeniem stękało jak astmatyczna mrówka.

Tym razem jednak inżynierowie z Cupertino włożyli do środka procesor wyciągnięty prosto z iPhone’a, co brzmi jak pomysł szalonego naukowca, ale najwyraźniej ma ręce i nogi. Zastanowimy się, dlaczego Apple uparcie uważa, że 8 GB RAM-u to w dzisiejszych czasach powód do dumy, zwłaszcza gdy każą nam używać sztucznej inteligencji, która zjada pamięć szybciej niż ja niedzielnego pączka. Przyjrzymy się też dziwacznemu doborowi portów, bo brakuje tu kilku rzeczy, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Porównamy też ten nowy, lśniący kawałek aluminium z MacBookiem Air, próbując ustalić, dla kogo właściwie stworzono ten komputer. Jeśli szukacie maszyny do przeglądania internetu, która nie zrujnuje Waszego domowego budżetu (jak na standardy Apple, rzecz jasna), to musicie to zobaczyć!

#MacBook #MacBookAir #MacbookNeo #MacBookPro #RaportIMagazine #Wideo

Samsung Galaxy S26 Ultra i Buds4 Pro – pierwsze wrażenia

Dzisiaj postanowiłem oszczędzić Wam kolejnego nudnego otwierania pudełek i od razu przejść do rzeczy. Spędziłem kilka dni z nowym Samsungiem Galaxy S26 Ultra oraz słuchawkami Buds4 Pro i powiem Wam, że jest o czym rozmawiać. Przyjrzymy się ekranowi, który potrafi ukryć Wasze sekrety oraz nowym aparatom, które ponoć widzą więcej w ciemnościach.

Ale to nie sam telefon był największą niespodzianką. Do gry wchodzą nowe słuchawki, które kolorystycznie pasują do telefonu lepiej niż moje skarpetki do bluzy. Mają kształt, który wszyscy już gdzieś widzieliśmy, a z ich baterią bywa różnie, ale jak włączycie odpowiednie tryby w korektorze dźwięku… to już zupełnie inna bajka.

Zapraszam na moje pierwsze wrażenia, zanim zabiorę ten zestaw na nieco bardziej wymagające testy!

Galeria









#hardware #pierwszeWrażenia #Samsung #SamsungGalaxyBuds4Pro #SamsungGalaxyS26Ultra #Sprzęt #Wideo