Twoje „cyfrowe ja” idzie do pracy. Problem w tym, że może już nie być twoje

Wyobraź sobie, że idziesz na urlop, ale Twoja cyfrowa wersja nadal odpowiada na maile, analizuje raporty i doradza klientom.

Brzmi jak opis fabuły serialu „Severance” (Rozdzielenie), gdzie świadomość pracowników jest dzielona na biurową i prywatną? Dla brytyjskiej firmy Bloor Research to już nie serialowa fikcja, a codzienność. I nie chodzi o wiercenie dziur w czaszkach pracowników.

Korporacje zaczynają klonować swoich ekspertów, tworząc ich cyfrowe odpowiedniki. Za obietnicą niespotykanej produktywności kryje się jednak fundamentalny spór: do kogo należy Twoje „cyfrowe ja”?

Cyfrowy umysł, dla którego nie istnieją nadgodziny

Wszystko zaczęło się od Richarda Skelletta, głównego analityka we wspomnianej firmie, który przez trzy lata trenował swój własny model językowy. Sztuczna inteligencja przeanalizowała tysiące jego maili, notatek ze spotkań i prezentacji, ucząc się nie tylko faktów, ale przede wszystkim specyficznego sposobu rozwiązywania problemów. Tak powstał „Cyfrowy Richard” – cyfrowy odpowiednik, dla którego pojęcie zmęczenia czy limitu czasu po prostu nie istnieje.

Eksperyment okazał się na tyle skuteczny, że firma wdrożyła go dla całego 50-osobowego zespołu. Zamiast zatrudniać kogoś na zastępstwo za pracowniczkę odchodzącą na urlop macierzyński, część jej obowiązków przejął jej cyfrowy bliźniak. W innym przypadku AI pozwoliła starszemu analitykowi na płynne przechodzenie na emeryturę, odciążając go z bieżących zadań. Algorytm potrafi załatwić status projektu czy odpowiedzieć na branżowe pytania w środku nocy, podczas gdy jego biologiczny pierwowzór spędza czas z rodziną.

Kto jest właścicielem Twojego doświadczenia?

Josh Bersin, znany analityk rynku pracy, nazywa takich pracowników „superludźmi”. Argumentuje, że skoro cyfrowy klon znacząco podnosi efektywność, firma może wypłacać pracownikowi wyższe premie z wypracowanych zysków. Jednak w tym miejscu pojawia się wątek rodem z najgorszych dystopii: czyje to właściwie jest?

W serialu „Severance” biurowa wersja pracownika („Innie”) była własnością korporacji Lumon. W prawdziwym świecie spór jest niemal identyczny. Skellett uważa, że cyfrowy klon powinien stanowić prywatną własność pracownika, a firma powinna płacić za licencję na dostęp do niego. Z kolei Bersin wskazuje brutalną rzeczywistość prawną: w większości umów o pracę wszelka własność intelektualna wytworzona w czasie zatrudnienia należy do pracodawcy.

Waży 7 kg i nie ma klawisza „Escape”. Fani oszaleli na punkcie klawiatury z piekła Lumon Industries

Prawne trzęsienie ziemi: czy można zwolnić algorytm?

To zderzenie technologii z prawem wywołuje ogromny ból głowy u prawników. Jak zauważa Anjali Malik z kancelarii Bellevue Law, wytrenowanie AI na prywatnych mailach i stylu myślenia pracownika dotyka samego rdzenia relacji zatrudnienia. Otwiera to puszkę Pandory: kto ponosi odpowiedzialność, jeśli cyfrowy klon popełni rażący błąd? Czy można „ukarać” algorytm, czy też konsekwencje poniesie człowiek, który dostarczył dane do jego treningu?

Prawnicy są zgodni, że brakuje tu jakichkolwiek regulacji, a zasady będą wykuwać się w bólach podczas pierwszych spraw przed trybunałami pracy. Obserwujemy moment, w którym nasza wiedza i styl myślenia odrywają się od czasu, który fizycznie spędzamy w pracy. Pytanie tylko, czy ostatecznie staniemy się dzięki temu „superpracownikami”, czy raczej ryzykujemy oddanie korporacjom tego, co dotychczas było naszą największą wartością – unikalnej tożsamości zawodowej.

#AppleTV #cyfroweKlony #HR #prawoPracy #przyszłośćPracy #Rozdzielenie #rynekPracy #Severance #sztucznaInteligencja #własnośćIntelektualna

Zaprosiliśmy pracowników do Sejmu, aby porozmawiać o patologicznych warunkach pracy w mrozie i upale. Od interwencji Adriana Zandberga w Dino zgłosiliście nam okołu stu zgłoseń naruszeń waszych praw w miejscach pracy.

Prace w niebezpiecznych temperaturach, przeciążenie pracą, pracodawcy, którzy świadomie narażają Was na utratę zdrowia, wszystkie te zgłoszenia przekazaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy.

W Polsce opłaca się dziś łamać prawo pracy. To wina zbyt słabych zarzędzi do jego egzekwowania i zbyt niskich kar. Walczymy z patologiami, wspieramy związki zawodowe stojące murem za pracownikami i zgłaszamy naruszenia.

Jako Razem mówimy jasno: potrzebujemy realego wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy i o takie zmiany walczymy w Sejmie.

Dziękujemy wszystkim obecnym za udział w posiedzeniu zespołu.

#razem #partiarazem #pracownicy #prawopracy #Sejm

Dzisiaj miałem okazję słyszeć, jak imć Szumlewicz Piotr raczył był poinformować świat, że wszystkie umowy B2B powinny być zamienione na umowy bez względu na wolę stron umowy B2B bo wg niego, „Dura lex sed lex”. No nie, panie Szumlewicz. Nie życzę sobie pozbawiania mnie prawa do samodzielnego wyboru formy współpracy. Dodatkowo: gdyby ktokolwiek chciałby dokonać tego w stosunku do mojej umowy B2B to dzień po takim przekształceniu natychmiast „rzuciłbym papierami” tylko po to, by działalność przenieść do Czech/Niemiec/Słowacji/Litwy i nawiązać umowę B2B z tym samym podmiotem. Ja nawet rozumiem pęd do regulowania wszystkiego ale chyba tu kogoś poniosło. @piotrszumlewicz
#PrawoPracy #praca

"fikcyjne B2B to według danych Ministerstwa Finansów ponad 2 mld zł strat rocznie"
Inspektorzy PIP od dawna mogą składać pozwy o ustalenie istnienia stosunku pracy. W 2023r. zrobili to 52 razy. Teraz będą wydawać decyzje, po prostu.
Wypowiedź ministry Dziemianowicz-Bąk
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Dziemianowicz-Bak-Fikcyjne-B2B-to-ponad-2-mld-zl-strat-rocznie-9031025.html?fbclid=IwQ0xDSwNwqWNleHRuA2FlbQIxMQABHvh3pj_1ZRPfEPq3lTsLS_5IIFrBOs34e1o7AmvDLWpml0Q0hXY11lvSOq6f_aem_9AUCxyEU-0Pma0lBab70_Q

#PrawoPracy
#pracownik
#Pracodawcy

Dziemianowicz-Bąk: Fikcyjne B2B to ponad 2 mld zł strat rocznie

Fikcyjne B2B według Ministerstwa Finansów to ponad 2 mld zł strat rocznie - mówi w opublikowanej we wtorek w portalu Wyborcza.biz rozmowie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Bankier.pl

Zamiana umowy B2B w umowę o pracę.

Okręgowi inspektorzy pracy będą mieli taką możliwość. Ustawa wprowadzająca zmianę, ma status projektu; przepisy jeszcze nie obowiązują i może to się zmienić. Ale, póki co...

Zmiana B2B (i innych umów) w UoP nastąpi na podstawie decyzji. W jednej firmie mogłoby zatem być takich decyzji 2, 3, 10...

Czy od decyzji, można się odwołać? Tak. Pracodawca, który się odwoła, będzie miał jednak pracownika do czasu prawomocnego wyroku sądu. Co to oznacza? Pracodawca będzie musiał zapewnić wszystkie korzyści, które zapewniają pracownikom przepisy KP.
#PrawoPracy
#Pracodawcy

Jakie są Pana/Pani oczekiwania co do wynagrodzenia za pracę?

Czy potencjalny pracodawca, może o to nas zapytać?
Tak, może, bo chodzi o uczciwe negocjacje.

Nie będzie uczciwych negocjacji, jeżeli w ogłoszeniu o pracę zabrakło chociażby widełek płacowych. (zamiast nich może zostać wymienione początkowe wynagrodzenie)

Obowiązek pracodawcy wskazania przynajmniej widełek płacowych w ofercie stanie się faktem od 24.12.2025 r.
#prawopracy
#pracownik

290 mln dni chorobowego.

Tyle dni łącznie chorowali Polacy i tylko w ubiegłym roku.

#prawopracy

Posiłek w pracy, a wypadek.

Czy podczas przerwy w pracy na jedzenie, może dojść do wypadku przy pracy?

Trudny temat, ale tak, to może być wypadek przy pracy.
Trochę o kontekście. Sprawa dotyczyła pracownika, który zmarł w szpitalu po tym jak zatruł się jedzeniem, które przygotował w domu, a jadł w pracy.

Aby otrzymać świadczenia z ustawy wypadkowej, taki przypadek będzie wypadkiem przy pracy. Inaczej może być, gdy mamy do czynienia z przepisami Kodeksu cywilnego. Ale zostawię ten wątek, bo chodzi o prawo pracy.

#prawopracy
#Pracodawcy
#pracownicy

OC na wózki widłowe.

Brak wykupionego przez pracodawcę obowiązkowego ubezpieczenia, może prowadzić do kary finansowej czy odpowiedzialności za pokrycie szkód na osobie lub mieniu.

Obowiązek istnieje od 6.11.2024 r.
#prawopracy
#Pracodawcy
#Pracownicy