[AKTUALIZACJA] Przejęli mu konto, ale pomoc techniczna Google nie chce mu pomóc

Co może się stać, kiedy ktoś przejmie Wasze konto Google? Dużo. Strasznych. Rzeczy. Czy można takie konto odzyskać? Niby można, ale przypadek Mateusza pokazuje, że …nie można. I to pomimo nawiązania kontaktu z pomocą techniczną Google i pomimo posiadania wielu dowodów na to, że przejęte konto do Mateusza należy.
Oto jedna z najbardziej kuriozalnych historii, jaką ostatnio widzieliśmy. Istny cyfrowy paragraf 22. Zobaczcie jak Mateusz wpadł w czarną dziurę i uświadomcie sobie, jak niewiele znaczycie dla firm takich jak Google, pomimo tego, że przez lata płacicie im za różne usługi. Artykuł doczytajcie do końca, tam informujemy co warto zrobić, aby nie ponieść takich strat, jakie poniósł Mateusz w wyniku pewnej luki w procesach Google.
Kolega podesłał mi linka, w którego kliknąłem…
Historia Mateusza zaczyna się 25 września, kiedy odzywa się do niego znajomy na Discordzie. Znajomy przesła mu linka do strony https://vampirk-beta.netlify[.]app a Mateusz pobiera z niej plik .exe (MD5: 1E7997DFEF983BE219D95A1842FEE298) myśląc że to gra o której rozmawiają. I “grę” tę uruchamia. A robi to dlatego, że pracuje w branży gier komputerowych i takie prośby od znajomych nie były dla niego niczym niecodziennym.

Problem w tym, że konto znajomego, który do Mateusza napisał zostało wcześniej przejęte przez atakującego, a pobrana gra okazała się trojanem…
Efekt? Atakujący przejmuje konta Mateusza, zarówno to na Discordzie jak również inne — w tym niestety konto Google. Ale najwyraźniej kradnie tylko ciasteczka i samo “wejście w sesję Mateusza” nie daje mu możliwości przejęcia pełnej kontroli nad kontem zapewne przez brak hasła, więc robi coś bardzo sprytnego:
Włamywacz prosi mnie [...]

#Ataki #Discord #GMail #Google #Malware #PomocTechniczna #Stealer #Support

https://niebezpiecznik.pl/post/przejete-konto-google-gmail-jak-odzyskac-pomoc-suport-kontakt/

Przejęli mu konto, ale pomoc techniczna Google nie chce mu pomóc

NieBezpiecznik.pl

AI wymyśliła fałszywe zasady i oburzyła użytkowników

Popularny edytor kodu wspomagany sztuczną inteligencją, Cursor, znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak jego bot wsparcia „Sam” wymyślił nieistniejącą politykę, wywołując falę oburzenia wśród użytkowników.

Jak informuje serwis Ars Technica, wszystko zaczęło się, gdy programista, znany na Reddicie jako BrokenToasterOven, zauważył, że przełączanie się między urządzeniami powoduje natychmiastowe wylogowanie z Cursor, co zakłóca typowy przepływ pracy.

W odpowiedzi bot „Sam” stwierdził, że jest to zamierzone działanie wynikające z nowej zasady, która ogranicza subskrypcję do jednego urządzenia dla zwiększenia bezpieczeństwa. Problem w tym, że taka polityka nigdy nie istniała.

Użytkownicy, wierząc w oficjalność komunikatu, zareagowali ostro. Wielu, w tym BrokenToasterOven, publicznie ogłosiło anulowanie subskrypcji, a jeden z nich napisał, że jego miejsce pracy „całkowicie wycofuje Cursor”. Burza komentarzy na Reddit i Hacker News zmusiła firmę do szybkiej reakcji.

Współzałożyciel Cursor, Michael Truell, przeprosił na Hacker News, wyjaśniając, że błąd wynikał ze zmiany w backendzie, która miała poprawić bezpieczeństwo sesji, ale nieumyślnie wywołała problem z wylogowywaniem. Firma potwierdziła, że nie ma ograniczeń co do liczby urządzeń i że odpowiedzi AI w obsłudze klienta są teraz wyraźnie oznaczane.

Incydent przypomina przypadek Air Canada z 2024 roku, gdy chatbot linii lotniczej wymyślił politykę zwrotów, co zmusiło firmę do jej honorowania po orzeczeniu sądu. Cursor, w odróżnieniu, przyznał się do błędu i zaoferował zwrot pieniędzy poszkodowanemu użytkownikowi. Sprawa pokazuje ryzyko stosowania AI w obsłudze klienta bez odpowiednich zabezpieczeń. Jak zauważył jeden z komentujących na Hacker News, ironia polega na tym, że firma sprzedająca narzędzia AI dla programistów sama padła ofiarą tzw. halucynacji AI – czyli generowania wiarygodnych, ale fałszywych informacji.

#AI #Cursor #news #pomocTechniczna #programowanie #sztucznaInteligencja #technologie