Agentic AI po chińsku. Alibaba i Huawei budują autonomię tam, gdzie Zachód stawia bariery

Podczas gdy Dolina Krzemowa debatuje nad regulacjami i bezpieczeństwem, chińscy giganci – Alibaba, Tencent i Huawei – obierają inny kurs.

Chińczycy wchodzą mocno w „Agentic AI”, czyli systemy autonomiczne, ale profilują je ściśle pod przemysł i infrastrukturę. Cel? Ominięcie zachodnich sankcji sprzętowych poprzez optymalizację softu. Z raportu AI News (z 10 lutego 2026) wyłania się obraz dwóch równoległych światów technologicznych.

Alibaba: otwartość jako broń

Alibaba to firma, która przyjęła strategię „ucieczki do przodu” poprzez open-source. Ich rodzina modeli Qwen jest dostępna publicznie, co ma zachęcić deweloperów na całym świecie do budowania na ich infrastrukturze. Kluczem jest tu Qwen-Agent – framework, który pozwala tworzyć autonomiczne boty potrafiące wykonywać złożone zadania w systemach e-commerce i logistyce. To bezpośrednia konkurencja dla rozwiązań takich jak AutoGen od Microsoftu czy Swarm od OpenAI.

Huawei: Pangu dla fabryk, nie dla poetów

Huawei ze swoimi modelami Pangu celuje w „twardy” biznes. Nie chodzi tu o generowanie wierszy czy grafik, ale o takie rozwiązania jak optymalizacja sieci, czy przewidywanie awarii (predictive maintenance). Firma stworzyła architekturę „supernode” we własnej chmurze Huawei Cloud, która ma obsługiwać agenty AI w telekomunikacji, energetyce i przemyśle wydobywczym. To pragmatyczne podejście: skoro nie mają dostępu do najnowszych GPU Nvidii (przez sankcje), nadrabiają architekturą systemową dedykowaną pod konkretne, wąskie zadania przemysłowe.

Dlaczego tego nie widzimy w Polsce?

Mimo że modele Qwen są dostępne w repozytoriach i technicznie każdy może ich użyć, w Europie i USA ich adopcja w biznesie (Enterprise) jest śladowa. Powody są dwa. Pierwszym jest geopolityka (i RODO). Obawy o bezpieczeństwo danych i regulacje unijne skutecznie chłodzą zapał korporacji do wpuszczania chińskiego AI w swoje systemy. Kolejnym powodem jest ekosystem. Szeroko rozumiany Zachód stoi na CUDA (Nvidia). Migracja na chińskie frameworki to koszt i ryzyko, którego nikt tu nie chce podejmować.

Tymczasem Chiny budują własny ekosystem „Agentic AI”, który z powodzeniem eksportują tam, gdzie wpływy USA są mniejsze – na Bliski Wschód, do Ameryki Południowej i Afryki. Tworzy się technologiczna żelazna kurtyna: po jednej stronie mamy OpenAI i Google, po drugiej Alibabę i Huawei. I choć w Polsce tego nie odczuwamy, globalnie ta rywalizacja właśnie wchodzi w nową fazę.

Cisco Live 2026: era „Agentic AI” nadeszła. Gigawaty mocy, płynne chłodzenie i sieć, która naprawia się sama

#agenticAI #AlibabaQwen #chińskieAI #geopolitykaTechnologiczna #HuaweiPangu #openSourceAIModels
🎩 Behold, the encyclopedia of LLM workloads! Apparently, not all workloads are created equal, but fear not—Modal is here to save us from the evil clutches of flat per-token pricing. 🚀 Meanwhile, open-source heroes #DeepSeek and Alibaba Qwen are galloping in to topple the mighty API overlords. 🏇
https://modal.com/llm-almanac/workloads #LLMworkloads #Modal #AlibabaQwen #APIoverlords #HackerNews #ngated
LLM Engineer's Almanac - Workloads

The three types of LLM workloads and how to serve them

Modal

Chiński smok AI. Baza użytkowników podwoiła się do 515 milionów w pół roku

Adopcja generatywnej sztucznej inteligencji w Chinach osiągnęła bezprecedensowy poziom. Żadne inne państwo na świecie nie wdraża AI w takim tempie.

Jak wynika z najnowszego raportu Chińskiego Centrum Informacji o Sieci Internetowej (CNNIC), w ciągu zaledwie sześciu miesięcy – od końca grudnia 2024 r. do czerwca 2025 r. – liczba użytkowników tych technologii podwoiła się, osiągając 515 milionów osób. Oznacza to, że w pierwszej połowie 2025 roku wskaźnik adopcji AI w kraju wyniósł już 36,5%.

Raport, oparty na badaniu 30 000 respondentów, wskazuje, że motorem napędowym tak szybkiego wzrostu jest „zaawansowana infrastruktura i zachęty państwowe”. Analiza demograficzna pokazuje, że po nowe technologie sięgają przede wszystkim ludzie młodzi i w średnim wieku. Aż 74,6% wszystkich użytkowników to osoby poniżej 40. roku życia. Kluczową rolę odgrywa też wykształcenie – 37,5% bazy stanowią osoby z dyplomami wyższych uczelni. Sugeruje to, że AI jest najszybciej adaptowane przez wykształconą kadrę profesjonalistów.

Chiny oskarżają USA o cyberatak. Celem miało być Narodowe Centrum Czasu

Co być może najistotniejsze, raport CNNIC ujawnił, że ponad 90% chińskich użytkowników jako pierwszy wybór wskazuje krajowe modele AI. Nie jest to jedynie wynik patriotyzmu, ale przede wszystkim efekt strategicznej polityki Pekinu. Wiodące amerykańskie platformy, jak te od OpenAI czy Google DeepMind, są na kontynencie oficjalnie zablokowane. Tę pustkę błyskawicznie i skutecznie wypełniły lokalne rozwiązania, takie jak DeepSeek, Qwen od Alibaba Cloud czy Doubao od ByteDance, które cieszą się ogromną popularnością.

Chiny nie tylko konsumują, ale i agresywnie tworzą własne technologie. Z raportu wynika, że do kwietnia 2025 roku w kraju złożono 1,576 miliona wniosków patentowych związanych z AI, co stanowi 38,58% wszystkich takich wniosków na świecie – najwięcej spośród wszystkich państw. Potwierdza to badanie Microsoftu z września, które wykazało, że kluczowym momentem była premiera modelu DeepSeek R1 w styczniu 2025 r., po której adopcja AI w Chinach wystrzeliła.

Tak szybka ekspansja, napędzana rządową inicjatywą „AI Plus” i dążeniem do samowystarczalności technologicznej, ma ogromne implikacje globalne. Na naszych oczach rodzi się potężny, równoległy ekosystem AI, który działa w dużej mierze niezależnie od zachodnich platform. Eksperci wskazują, że może to prowadzić do bifurkacji (rozdwojenia) globalnego krajobrazu technologicznego na dwie odrębne strefy wpływów – amerykańską i chińską, co wpłynie na przyszłe standardy i kierunki innowacji.

Chiny zaciskają pętlę na rynku surowców

#adopcjaAI #AI #AlibabaQwen #chiny #CNNIC #DeepSeek #generatywnaAI #innowacje #news #patentyAI #rynekAI #sztucznaInteligencja