@emill1984
To nie mogło się skończyć inaczej:
Po jednej stronie masz słabo zorganizowaną organizację z niewydolną gospodarką i nierealnymi planami ekologicznymi a po drugiej masz prężnie działające, totalitarne państwo które dopłaca do produkcji i bimba sobie na ekologię, jednocześnie zalewając rynek.
Jedna Tesla wiosny nie czyni, Fordowi musi spinać się sprzedaż w US, skoro nie widać jakiejś ekspansji, europejskie samochody od lat kuleją ze wszystkim: designem, możliwościami, cenami, ale to tak jak przełożyło się progresywny-liberalizm nad rzeczywisty biznes (por. przykład Jaguara).
Czy jest szansa? Nie wiem. Podoba mi się przebudzenie Skody, przyjemnie drapieżny rebranding Seata w Cuprę, przyjazne ocieplenie Fiata.
Gdybym dzisiaj miał kupować samochód to pewnie wybrałbym Hyuindaia Bayona albo Fiata Grande Pandę. Zwyczajnie mi się podobają, już nie mam fazy na sportowe maszynki, mam 35 lat :D