Aleksandra Janusz

@inatheblue
6 Followers
15 Following
28 Posts
Your friendly neighborhood neuroscientist. Sometimes a writer. Striving to make things.
#neuroscience #science #fantasy #sciencefiction #aleksandrajanusz #hardahorda
#bird #nest #tinybird #urbanwildlife #Atlanta #babybird
Such an occurrence under the stairs of my former apartment building. If you turn up the volume, you can tell it's squeaking. What is this I wonder? Mom was nearby - not the smallest bird, size of a swallow, brown.
Retelling: Księżniczka na ziarnku grochu, ale kotka trikolorka i grubszy żwirek silikonowy pod drobnym żwirkiem silikonowym.
Okej, pochwalę się. Co prawda nadal instruktor patrzy na mnie z troską kiedy walę worek treningowy, a trenujące ze mną dwudziestolatki są jakies trzy razy silniejsze. Ale odkręciłam dziś sama słoik. Po półtora roku na lekach i treningów stawy i ścięgna się odbudowują. #taekwondo #rehabilitacja
I stumbled onto something that proves I still can't understand the US.
Apparently reusing containers (boxes, jars) and having memorabilia is "#immigrantclutter" and is weird/poverty related.
No nono. You have it backwards. Decorative boxes or nice jars are a commodity as much as the cookies/chocolates/jams inside. They are meant to be used. Well-made clothing should go second handed. And you collect memorabilia when you don't move so much but can go on vacation. And you live long enough.
Odwiedziłam amerykański sklep ze zdrową żywnością, albowiem nie było nigdzie oleju lnianego.
OEMGIE.
U nas: swojskie mięsiwo/jaja/miód, wegepasztet, herbata, coś tam coś tam Hildegarda z Bingen.
Tutaj: New Age, ajahujasca czy coś, dzikie węże, kadzidełka, staruszka pytająca hipisa kasjera o iwermektynę. Suplementy. Dużo suplementów. Olej lniany - 22$ za buteleczkę.
Nie ufam sklepom z jedzeniem, które nie pachną jedzeniem.
Wyszłam i się bałam, że złapałam jakiegoś wirusa od antyszczepionkowca.
"Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch...a" - Grabaż you know nothing. -_- #wynajmowaniemieszkania #USA
#caturday #kotekSkierka Głupiątko odnalezione. Zażywa relaksu.
Po Janthirze na Blacktidzie lata ludek z ksywą Artois de Narbonne, human thief. Nawet wygląda z grubsza odpowiednio. Jestem przekonana, że to przypadek, ale kurczę... what the actual fuck o.o
#gw2 #blacktide #kronikirozdartegoswiata #guildwars2
#kotekSkierka #wiecejszczescianizrozumu Około 15.00 zakończyłam poszukiwania Skierki, nakłaniając ją do wyjścia z krzaków pod balkonem sąsiadki. Kitku zaginęła o szóstej wieczorem poprzedniego dnia - uciekła pod nogami przy otwieraniu drzwi i spanikowała. My potem też. Łaziłam dookoła osiedla co 3h, nocą też. W rzeczone krzaki zaglądałam kilkanaście razy. Ogłoszenia w necie i na żywo.
Drapieżnik na gigancie nic nie upolował, nie zjadł, nawet nie zrobił siusiu. Teraz leży na fotelu. I pacza.
Trzeci tydzień prowadzenia kalendarza nie będącego listą obowiązków odsłania pewien problem. Nie robię niczego prócz obowiązków (i odmóżdzania się przy graniu w grę). W braku takowych dokładam nowe na zapas, żeby było zrobione. Nic dziwnego, że nie mam popisane....
Chyba w pogoni za byciem odpowiedzialną dorosłą udalo mi się samą kompletnie zagonić (also, może zwolni mi się czas jeśli dla odmiany zacznę leczyć ADHD - obym nie dołożyła więcej obowiązków...)