Słuchajcie, napiszcie mi pls w tym wątku, dlaczego/za co nie lubicie Warszawy (albo że nie lubicie a priori/macie to we krwi;)) - chodzi mi po głowie pomysł na jakąś blogonotkę z perspektywy warszawskiej, jakieś fakty i mity, czy coś ;)
@kalisz79 Kraków nigdy nie lubił Warszawy i chętnie dołączyłem do tego stronnictwa, ale kiedy już tak pytasz i sięgam wgłąb siebie, to odnoszę wrażenie, że wszystkie powody wymyślaliśmy na poczekaniu, w odpowiedzi na pytanie: brak kultury, brak tradycji, wszystko nowe (odbudowane po wojnie), tak w 2004 dodatkowo wszystko szare jak socrealistyczny koszmar. Więc właściwie nie wiem.

@AubreyDeLosDestinos
Nie będę lajkował tych odpowiedzi xd ale dziękuje! ;)

(i awansem wszystkim pozostałym odpowiadaczom)

@kalisz79 Jak dla mnie to jest zbyt rozlazła. Nie przeszkadzają mi duże miasta, ale nie lubię jak wszędzie jest w nich daleko.

@ssamulczyk @kalisz79

O tak, ostatnio sobie uświadomiłem, że do Łodzi jadę tyle samo, co do moich rodziców mieszkających po drugiej stronie stolicy. :)

Kiedyś pracowałem z człowiekiem, któremu wygodniej było jechać do pracy jakieś 40 km z obrzeży Wrocławia do Brzegu niż przebijać się przez sam Wrocław :)

@rdrozd @ssamulczyk @kalisz79

@kalisz79 nie lubimy za bycie lepszym, rozwiniętym miastem w tej części stepów środkowopolskich. Chociaż nie, Kraków i UJ to taka patola że mogę spokojnie ich hejterzyć codziennie
@kalisz79 brak centrum dla ludzi. centrum dla ludzi = bezpieczna, czysta przestrzeń do spacerowania, siedzenia, dobre knajpy w cenach osiągalnych dla mieszkańca miasta (w tym wegańskie), wszystko w zasięgu spaceru. niby trochę Nowy Świat, ale ucieszę się, jak ktoś obali mity i mi pokaże, że warto tam (lub gdzie indziej) łazić w weekendy :)

@kalisz79

Za co lubię:

a) tu się naprawdę dużo dzieje i jeśli ktoś się czymś interesuje, to nie będzie się nudził. Od czasu pandemii zaliczamy średnio 2-4 koncerty klasyki miesięcznie. Ostatnio chodzimy na ciekawe warsztaty Lasów Miejskich. Nie wyrabiam się z muzeami, które mnie interesują. No i mam porównanie z Olsztynem, gdzie parę lat mieszkałem, no i tam ciekawy koncert zdarzał się raz na dwa miesiące. Choć akurat Olsztyn miał też zaletę - duży amfiteatr w centrum miasta, gdzie występował i Abradab i Riverside i Vader.

b) świetna komunikacja miejska. Jasne, nieidealna, no i cały czas nawet przy dobrym połączeniu z miejsca x do y jedzie się godzinę, ale brak konkurencji w PL.

c) mimo wszystko dużo zieleni i dobry dostęp do parków/lasów. Może nie jest to najlepsze miasto pod tym względem (tu Olsztyn z lasem miejskim rządzi), ale w porównaniu do małych miast, gdzie jeszcze nie odkryli nawet, że można sadzić drzewa, to jest sztos. No i może zaśmiecony, ale wciąż dziki prawy brzeg Wisły.

Za co nie lubię:

a) że jest to pieprzony wielki wsysacz, który wsysa ludzi nie dlatego, że chcą korzystać z atrakcji kulturalnych, parków czy komunikacji, tylko że jest tu po prostu jakaś praca

b) za przeładowanie usług publicznych. Kto raz czekał na SOR czy wezwanie policji ten wie.

c) korki spowodowane w dużej części przez tych, którzy w Warszawie nie chcą mieszkać (lub raczej nie stać ich), no ale przyjeżdżają tu do pracy.

@kalisz79 za budowanie infrastruktury drogowej, która ma skłócać pieszych i rowerzystów, byleby za wszelką cenę zrobić laskę kierowcom, a ci i tak będą rzucać bluzgami, gdy ZDM w trakcie kilku dni dobroci dla zwier… pieszych w roku zlikwiduje możliwość nielegalnego parkowania tu i ówdzie; teleporty rowerowe Puchalskiego; ubijanie 20% połączeń tramwajowych tylko dlatego, że uczniowie mają ferie/wakacje; buta i arogancja radnych (m. in. igrzyska alkoholików w odraczaniu wprowadzenia nocnej prohibicji alkoholowej); programy przebudów miejskich Beton+; więcej grzechów nie pamiętam
@kalisz79 Spora cześć najlepszych demo na jakich byłem, była w Warszawie, więc mam jakiś sentyment :)
@kalisz79 Mógłbym ścianę tekstu po kilkunastu latach mieszkania tutaj, ale to chyba pytanie do reszty Polski, dobrze się domyślam?
@lukem
Tak, raczej do reszty polski ;)
@kalisz79 Bycie default city. I może jeszcze to, że jest za blisko Łodzi, i częściowo przez to Łódź ma przesrane. Bo tak, to polubiłam różne kawałki Warszawy i przez to (trochę przynajmniej)miasto
@szczurtorebkowy @kalisz79 od zawsze twierdziłam, że największym problemem Łodzi jest Warszawa
@szpon
Tak jak Sosnowca ;)
@szczurtorebkowy @kalisz79
@szpon @szczurtorebkowy @kalisz79
W sumie mógłbym również napisać, że Gliwic - ale nie jestem pewien czy to w drugą stronę przypadkiem nie działa.

@boon @szczurtorebkowy @kalisz79 czemu akurat Gliwic? ja akurat pije do odległości i możliwości.

Pod wieloma wzgledami Łódź jest naprawdę biedna, dziwnym trafem wszystkie spoko osoby sa w Wawie lol.

@szpon
O Sosnowcu na Śląsku się mówi, że to najbardziej wysunięta na południe dzielnica Warszawy. I to jest rzekomy problem z tym miastem. Moje personalne odczucie w tym względzie wlicza w tą kategorie Gliwice, bo istnieje tu taki pewien rodzaj architypicznego snobizmu kojarzonego z Warszawą. Tylko tyle.
@szczurtorebkowy @kalisz79
@boon @szczurtorebkowy @kalisz79 a to ciekawe, nie wiedziałam! Ale też nie mieszkalam na Górnym Śląsku nigdy
@szpon
To część animozji związanych z faktem że dla wielu Zagłębie to nie jest Śląsk - co osobiście uważam za bzdurę, skrzętnie wykorzystywaną do antagonizacji. Bo nawet jeśli nie Śląsk to taki sam sąsiad jak inny i żyć z nim po zgodzie można.
@szczurtorebkowy @kalisz79
@kalisz79 Dla mnie to miasto jest po prostu rozwleczone strasznie, wszędzie daleko, jeden przystanek autobusowy to dystans 4-5 przystanków w dużym/średnim mieście (i to dosłownie!!), cholera wie, gdzie czasami znajduje się przystanek tramwajowy/autobusowy.

No i ogólnie nie widzę w nim prawie nic pięknego.

Niby pod koniec kwietnia planuję z kumplem wyprawę do Wawki, ale zdecydowanie wątpię by zmienił moje nastawienie do Wawy.
@szkodnix jak to nie ma ładnych rzeczy? A PKiN? 😡

 @kalisz79

@sysek
Przypuszczam, że definicje ładnych się będą rozjeżdżać. Ja tak dużo ładnych rzeczy w Warszawie widziałem - żona ma tam rodzinę więc bywam. Taki most z trakcja tramwajową co go tam teraz odnawiali, np. zajebisty. Te socreale-brutale co ludzie psiocza też zajebiste. Jakby jeszcze więcej z głową zieleni dołożyli to już w ogóle w pytkę kompozycja by była. A bolączki ma jak każde duże, średnio nowe miasto.

Owszem, bywa daleko, ale z tym przystankami gdzieś tam wspominanym to się nie zgodzę. Tyle że znowu, w mojej Metropolii dystanse bywają podobne.
@szkodnix @kalisz79

@boon to raczej taki wew żarcik, ale dziękuję za odpowiedź :D

Ja akurat jestem wielkim fanem socrealizmu

@kalisz79 Warszawa kojarzy mi się z miejscem, w którym mieszkają jaśnie paniska. Stamtąd zawsze przychodzą złe wieści (polityka). Jaśnie paniska zdecydowali o moim losie.

Jakoś tak zawsze Kraków był dla mnie miastem, które jest miastem królów, ma polską duszę. Chyba głównie dlatego, że zabytki przetrwały wojnę, a Warszawa jest dla mnie "świeżym" konstruktem powstałym na kacapską modłę. Nie "czuję jej" jako stolicy.

1/2

@kalisz79 Gloryfikacja powstania warszawskiego: męcząca. Jak obchody pamięci drugiej wojny, to tylko Warszawa. Wszyscy mają patrzeć na Warszawę i jej marsze kiboli.

Czasami czuję się, jakbyśmy żyli w totalnie różnych światach. Warszawa jest mi obca jak inny kraj. A jednocześnie paniska ze stolycy cały czas decydują o moim życiu.

Nie wiem, rzyg.

2/2

@pluszysta @kalisz79 o, z tym Powstaniem Warszawskim to tez sie zgodze, w ten dzien to cala Polska ma sie zatrzymac, ale np. Powstania Śląskie - eeetam, to nikogo
@emill1984 @pluszysta @kalisz79 gabinetowa historia polski (gabinet prezydenta, premiera, namiestnika, etc, etc), a potem ludzi łapie zdziwko
@pluszysta @kalisz79 i jeszcze jeden powod, taka zadra "od pokolen" - Slazacy zyja przekonaniem, ze Warszawa zostala po wojnie odbudowana nasza krwawica (bylo nawet cos, ze cegly ze zburzonych slaskich kamienic i poniemieckich palacow jechaly na odbudowe Warszawy)

@emill1984 @kalisz79 Że jakie powstania?

Żartuję. O tych cegłach też słyszałam.

@pluszysta @kalisz79 wlasciwie to jest jeszcze jeden, bardzo oczywisty powod (oczywisty w sensie takim, ze gornikom czy hutnikom pierwszy przychodzi do glowy) - Warszawa nam zamknela przemysl, huty, kopalnie - matki zywicielki
@emill1984
Pst u nas też huta padła a kopalni nigdy nie mieliśmy xd
@pluszysta

@kalisz79
Kurwa, JEDNA?!?

xD

Niestety prawda jest właśnie taka że tych resentymentów wobec Warszawy, Ślązacy mają sporo. Wiele z nich słusznie. Inne to tylko odmiana prawda dziejowa. Wiele moglibyśmy już dla swojego własnego dobra pogrzebać tak jak te pieprzone trzy wojny domowe, i pójść do przodu. Chycić się porządnej roboty, jako nom przystało i budować kraj dlo swoich.
@emill1984 @pluszysta

@boon albo oglosic autonomie 

@kalisz79 @pluszysta

@emill1984
Na dyć, i u Świetlika obsztalować pożyczka na niski procent, a Skarbnika wziąć na skarbnika tyj dotacji na rozwój.

A i jeszcze parę synków ze Rudy do tajnej policyji trve ślonzokości i Hanka ze Chorzowa co by godki uczył!
@kalisz79 @pluszysta

Te cegły to niestety fakt.

W całej chyba Polsce są miasta, w których rozebrano na cegły jakieś zabytkowe budynki, o które ludzie mają żal. W Nysie takim budynkiem był kościół garnizonowy, który w powszechnej opinii w czasie wojny co prawda ucierpiał, ale można było go spokojnie odremontować.

Inna sprawa, że i bez Warszawy wyburzano nieraz piękne budynki, które dziś byłyby pewnie odnowione.

@pluszysta @emill1984 @kalisz79

@mason @pluszysta @emill1984 @kalisz79 z tymi cegłami to jest dziwna rzecz. Wychowany byłem w wiedzy, że tak właśnie było (rozkradano inne miasta na odbudowę Warszawy). Potem chyba była jakaś wielka kampania, że to nieprawda, propaganda itd. i na kilka lat przestało się o tym słyszeć. Tymczasem z różnych publikacji w ostatnich latach wynika że właśnie dokładnie tak było.

@pablo - O tych kampaniach, że to nieprawda nie słyszałem, ale to by było bardzo realne. Pierwotnie propaganda PRL bardzo mocno temat odbudowy Warszawy promowała, potem okazało się, że ludziom z "rozbieranych" miast się to bardzo nie podobało, sami Warszawiacy pewnie też kręcili nosem na to, że przyjeżdżają wieśniaki i gadają, że to ich cegłówki. Więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby próbowano jakoś przykryć temat.

BTW. o tym, jak mocno się nie podobały rozbiórki myślę, że może świadczyć fakt, że chyba w każdym mieście, gdzie one miały miejsce na większą skalę opowiada się historie, że jakiś budynek zamiast rozebrać, wysadzono, żeby zniszczyć jak najwięcej cegłówek :)

O, tutaj jest fajny artykuł o tym co się działo w Szczecinie (na dole są screeny z gazet):
https://historyczny.szczecin.pl/fakty-i-mity-o-szczecinie-3-cegly-na-odbudowe-warszawy/

@pluszysta @emill1984 @kalisz79

Fakty i mity o Szczecinie #2 - Cegły na odbudowę Warszawy • Historyczny Szczecin

Przewodnik po Warszawie - Marcin Kudłacik - uznaje, że cegły ze Szczecina i Wrocławia na odbudowę Warszawy to mit. Co mówi o tym dawna prasa?

Historyczny Szczecin
@emill1984 @pluszysta @kalisz79

CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJA STOLICE
@sysek mój dziadek za to, że nie chciał nosić portretu Stalina na pochodach pierwszomajowych dostał kompanię karną i budował za karę pas startowy na Okęciu. Dopiero w latach 90 po kilku latach sądzenia się z państwem polskim, uznali mu te dwa lata do emerytury @emill1984 @pluszysta @kalisz79
@emill1984 @pluszysta @kalisz79 tylko to raczej były cegły z Wrocławia czyli stolicy prowincji Śląskiej (gwoli ścisłości).

@T_Wezmyr @pluszysta @kalisz79 nie tylko:

"Wspomnienia mają to do siebie, że z upływem czasu stają się coraz mniej wyraźne, a przede wszystkim wyidealizowane. Prof. Woźniczka przypomina te ciemne strony.

- Zaraz po zakończeniu wojny bez pytania o zdanie ładowano do wagonów osoby, które uważano za podejrzanie niemieckie z racji II lub III kategorii na volksliście. Zawożono je do Warszawy i kazano pracować przy odgruzowaniu miasta. Ślązacy płacili też wyższy niż w innych częściach kraju podatek na odbudowę. To był swoisty haracz - opowiada profesor. Przypomina, że m.in. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie został wybudowany przy użyciu cegieł z Raciborza.

- Zrobiono karygodną i bezmyślną rzecz. Zamiast odbudować rynek i starówkę, uznano, że poniemieckie kamienice należy rozebrać. Do rynku doprowadzono tory kolejowe. Podjeżdżały tam wagony, które wypełniano rozbiórkową cegłą. Potem wieziono ją prosto do stolicy - przypomina prof. Woźniczka."

https://dziennikzachodni.pl/czy-slask-po-wojnie-odbudowal-warszawe-fakty-i-mity/ar/402667

Czy Śląsk po wojnie odbudował Warszawę? [FAKTY I MITY]

Na rynek w Raciborzu doprowadzono tory kolejowe. Podjeżdżające nimi wagony napełniano cegłami z wyburzanych kamienic. Wybudowano z nich... No właśnie, co? Warszawski Pałac Kultury i Nauki. o tej historii piszą Aldona Minorczyk-Cichy i Joanna Heler.

Dziennik Zachodni
@emill1984 @pluszysta @kalisz79 te tory kolejowe w centrach miast do wyburzenia i wywiezienia to był standard w tych miejscach, co do których nie było pewności, że będą polskie. Tu profesor Woźniczka dobrze mówi ale jakby trochę nie uwzględnia powodów, dla których wtedy odbudowa starego miasta nie miała sensu a później, nie miała racji bytu.

@T_Wezmyr - te, nie bądź jak Warszawiak! Wrocławiocentrysta! ;-P

Wrocław był tylko jednym z wielu miast, z których wywożono cegły do Warszawy.

@emill1984 @pluszysta @kalisz79

@emill1984 @pluszysta @kalisz79

Jeśli chodzi o cegły, to jako człowiek z terenu Prus Wschodnich mieszkający w Szczecinie, mam bolączkę podwójną 😉

Bo cegły i z miasta w którym się urodziłem/wychowałem i z tego w którym od 18 lat mieszkam.

Syreny 1 sierpnia? Olewam i chcę by zaprzestano tego. To przeszłość, warszawizm. Jakoś nie wyją ku pamięci strzelania do robotników w 70/80s a to miało (IMHO) większy wpływ na historię.

Default city kiedyś wkurzało, potem mój sarkazm to nakrył.

@hrw @emill1984 @kalisz79 Ten wątek sprawił, że od wczoraj chodzę z nowymi pokładami niechęci do Warszawy.
@pluszysta @hrw @emill1984 @kalisz79
((mem wedkarza "i bardzo ... dobrze"))
@pluszysta @hrw @kalisz79 a to ja, zeby nie bylo nieporozumien, generalnie neutralnie podchodze do Warszawy, mam tam troche znajomych, lubie warszawska komunikacje miejska, warszawskie imprezy, ta "wielkomejskosc", masa ludzi i chaos tez mi nie przeszkadzaja (chyba, ze musze stac w korku na wjezdzie / wyjezdzie z miasta) wiec troche plusow sie znajdzie... ale pewnych zaszlosci historycznych sie przeskoczyc nie da ;D
@pluszysta a ja grzecznie czekam co @kalisz79 napisze w swojej notce na blogu @hrw @emill1984 @kalisz79

@niesluch
Masowosc odpowiedzi trochę mnie zaskoczyła ;) więc będę miał sporo materiału do obróbki.

Generalnie wyszedłem od tego, że ja nie mam żadnego miasta, którego bym nie lubił jako miasta, czy tkankowo, czy ludzko, z założenia i w pełnej masie. Znalazłem piękno nawet w Radomiu. Dlatego mnie trochę "badawczo" zdumiewa ta powszechna niechęć do Warszawy i chciałem się trochę zderzyć z konkretnymi opiniami. Widzę trochę takich, do których będę mógł się jakoś odnieść, ale i takie, gdzie nie bardzo będę wiedział, co odpowiedzieć xd (choć na każde spróbuję). I pojedyncze rzeczy, z którymi się zgadzam :)

Natomiast jak ta dyskusja o subiektywnych odczuciach mogła kogoś bardziej zniechęcić w kwestii jej/jego odczuć, to w sumie nie pojmuję. :)

@pluszysta @hrw @emill1984

@pluszysta
Przedziwne, serio.
@hrw @emill1984
@kalisz79 @hrw @emill1984 Dlaczego przedziwne? Poznałam nowe fakty historyczne, które mnie nastawiły negatywnie.