AirPods Max 2 – więcej tego samego? Niekoniecznie

Od kilku dni testuję najnowsze Apple AirPods Max 2 i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Apple zagrało tutaj bardzo specyficzną melodię. Z jednej strony to niemal dokładnie te same słuchawki, które znamy od lat. Z drugiej – wystarczy spędzić z nimi trochę czasu, żeby zrozumieć, że najważniejsze zmiany… są tam, gdzie ich nie widać.

To trochę jak powrót do dobrze znanego miejsca po remoncie. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo. Dopiero po chwili orientujesz się, że coś działa lepiej, ciszej, szybciej.

Déjà vu po wyjęciu z pudełka

Unboxing nowych AirPods Max 2 to doświadczenie niemal identyczne jak przy pierwszej generacji. Apple nawet nie sili się na specjalne odróżnienie – na pudełku widnieje po prostu „AirPods Max”. Bez „2”, bez fanfar, bez podkreślania nowości.

W środku znajdziemy słuchawki, dokumentację i kabel USB-C do USB-C, który – co ciekawe – zupełnie nie pasuje kolorystycznie do urządzenia. Klasyka Apple: estetyka tam, gdzie ją widać, i lekki chaos tam, gdzie mniej.

Nie ma oczywiście ładowarki. Tu też żadnych niespodzianek.



Design: nic się nie zmieniło… i bardzo dobrze

Jeśli ktoś liczył na wizualną rewolucję – nie tym razem.

AirPods Max 2 wyglądają praktycznie identycznie jak model z 2024 roku. Aluminiowe nauszniki, siateczkowy pałąk, charakterystyczna cyfrowa koronka – wszystko zostało na swoim miejscu. I szczerze? Bardzo dobrze. To nadal jeden z najbardziej rozpoznawalnych projektów w świecie audio.

Dostępne kolory – Północ, Księżycowa Poświata, Niebieski, Fioletowy i Pomarańczowy – są dokładnie tymi samym co w modelu z 2024 roku.

Co ważne, Apple zachowało kompatybilność nauszników między generacjami. Mała rzecz, a cieszy.

Nie zmieniła się natomiast waga – 385 gramów. I to nadal czuć. Na początku komfort jest świetny, ale przy dłuższych sesjach masa zaczyna być zauważalna. Jeśli ktoś przesiada się z lekkich modeli od Sony czy Bose, różnica będzie odczuwalna.

No i jest jeszcze etui. Tak, to samo. Kontrowersyjne Smart Case, które wygląda jak designerski eksperyment, a nie coś, co realnie chroni sprzęt. Nadal bardziej „usypia” słuchawki niż je zabezpiecza.


Najważniejsze zmiany są w środku

I tutaj zaczyna się właściwa historia.

Największą nowością jest procesor H2. I choć brzmi to jak typowy marketingowy upgrade, w praktyce robi różnicę.

Dźwięk jest czystszy, bardziej uporządkowany i – co dla mnie najważniejsze – lepiej kontrolowany w basie. Nie ma tu efektu „wow” po pierwszym odsłuchu, ale im dłużej słuchasz, tym bardziej doceniasz szczegółowość i separację instrumentów.

To nie jest zmiana, która krzyczy. To zmiana, która dojrzewa z czasem.

ANC i cisza, która robi wrażenie

Apple twierdzi, że aktywna redukcja hałasu jest nawet o 1,5 raza lepsza. Brzmi jak marketing, ale w praktyce coś faktycznie się zmieniło.

Najbardziej zauważalne jest tłumienie niskich częstotliwości – szum klimatyzacji, odgłosy miasta czy jednostajny hałas w tle są jeszcze lepiej wycinane. Co ciekawe, poprawiła się też izolacja głosów, co wcześniej nie było najmocniejszą stroną Maxów.

To nadal nie jest „odcięcie od świata” jak w niektórych modelach konkurencji, ale balans między izolacją a naturalnością jest tutaj bardzo apple’owy.

Wreszcie funkcje, na które czekaliśmy

Nowe AirPods Max w końcu dogoniły mniejsze modele Pro pod względem funkcji.

Mamy Adaptive Audio, które dynamicznie dopasowuje poziom ANC do otoczenia. Jest Conversation Awareness – słuchawki same ściszają muzykę, gdy zaczynasz mówić. Do tego dochodzą gesty głową.

Brzmi jak zestaw dodatków, ale w praktyce znacząco wpływa na codzienne korzystanie. Szczególnie Conversation Awareness szybko staje się czymś, bez czego trudno się obejść.

USB-C i długo wyczekiwany lossless

USB-C w AirPods Max 2 to nie tylko wygoda ładowania, ale też coś znacznie ważniejszego – możliwość słuchania muzyki w jakości lossless przez kabel.

Dla purystów audio to ogromna zmiana. W końcu słuchawki Apple mogą pokazać pełnię swoich możliwości bez kompromisów Bluetooth.

Ewolucja zamiast rewolucji

Po kilku dniach z AirPods Max 2 mam bardzo mieszane – ale w pozytywnym sensie – odczucia.

To nie są słuchawki, które robią efekt „muszę je mieć natychmiast”. To raczej sprzęt, który powoli przekonuje do siebie jakością i dopracowaniem.

Dla nowych użytkowników to bez wątpienia najlepsze słuchawki w ofercie Apple. Dla posiadaczy pierwszej generacji? Tu decyzja nie jest już tak oczywista. Zmiany są, ale niekoniecznie na tyle duże, żeby uzasadnić wydatek 2499 zł.

I może właśnie o to chodziło Apple.

Bo AirPods Max 2 nie próbują być czymś zupełnie nowym. One próbują być lepszą wersją czegoś, co już było bardzo dobre.

A to często trudniejsze niż stworzenie czegoś od zera.

To jednak dopiero początek. Zaczynamy dłuższe testy i przekazuję je dalej – teraz czekamy, co na ich temat przygotuje niebawem Wojtek Pietrusiewicz.

Jak wyczyścić nauszniki w AirPods Max?

#AirPodsMax2 #ANC #audio #nowość #słuchawki

Kupno sluchawek #SONY #WH1000XM6 to (jednak 😉 ) byla jedna z najlepszych decyzji zakupowych ostatnich miesiecy:

- jakosc dzwieku jest rewelacyjna, szczegolnie pod #Linux.em, ktory obsluguje #LDAC 😉 pewnie 5. generacja tez by dobrze wypadla, w kazdym razie... sztos
- ladowanie akumulatora jest blyskawiczne - kilkanascie minut i masz ekstra kilka godzin dzialania
- moj najwiekszy pierwotny zarzut, czyli wygoda - sluchawki sie "ulezaly", uszy juz mnie nie bola, a...
- odkad je mam slucham muzyki w domu czesciej na nich niz przez glosniki - przyjemniej mi sie np. robi cos w kuchni kiedy faktycznie slysze muzyke niz jej "pozostalosci" dolatujace z drugiego pokoju
- @mrk to Ty pisales o potencjalnych problemach z lamaniem sie zawiasow? poki co nic takiego nie stwierdzilem, moze za malo je jeszcze eksploatowalem, ale juz lecialy ze mna samolotem w torbie podroznej i nic im sie nie stalo ;)

#sluchawki #tech #hardware

OpenRun Mini - Shokz

Lista produktów kategorii OpenRun Mini / Produkty

Shokzy - brzęczy czasami prawa ale działają.. Poczekam z zakupem ale kupię zwykle OpenRun bo wersja Pro2 z podatkowymi głosniczkami to zdrada idei przewodnictwa kostnego. No i są przez to grubsze do tego myślę że głośniejsze dla otoczenia. Nie potrzebuję lepszej jakości dźwięku do podcastów za taką cenę
#shokz #sluchawki

Czy Sony WF 1000XM6 mają najlepszy ANC na świecie?

Dzisiaj mam dla Was coś, co według producentów ma być najbardziej spektakularnym sposobem na odcięcie się od irytującego świata zewnętrznego. Spędziłem kilka tygodni z nowymi słuchawkami Sony WF-1000XM6, sprawdzając, czy rzekomo najlepszy system ANC na planecie naprawdę potrafi wyciszyć dźwięk ulicy równie skutecznie, co zamknięcie się w komorze bezechowej.

Oczywiście, jak na każdy ambitny projekt technologiczny przystało, nie obyło się bez kilku drobnych wtop. Będę rozmawiać o pudełku, które zachowuje się w kieszeni niczym mała, plastikowa cegła, o gąbkach, z którymi trzeba negocjować przy każdym zakładaniu, i o sterowaniu dotykowym, które doprowadza mnie do szału. Ale spokojnie, powiem Wam też, dlaczego mimo tych wszystkich absurdów, jeśli kiedykolwiek postanowiłbym zdradzić moje ukochane AirPods Pro 3, to prawdopodobnie właśnie z tym modelem w uszach.

Zapraszam na moją delikatnie subiektywną, odrobinę marudną, ale do bólu szczerą opinią.

#hardware #muzyka #słuchawki #sony #SonyWF1000XM6 #Testy #Wideo
Wymiana szwankujących Shokz na nowszy model nie jest taka banalna. Marketingowa ściema i innowacje które nie każdemu pasują (nie zawsze wymiana magnetycznej złączki ładowania na uniwersalny usbc to taki super pomysł).
Kupię chyba słabszy model albo poszukam starszego z tych lepszych.
#shokz #sluchawki

ANC to jakieś czary! (Active Noise Canceling)

Muszę z całą stanowczością polecić te chińskie słuchawki, polskiej firmy Manta.

• Dźwięk bez zarzutów, fajny basik pada z mambarny na membranę
• Jakość wykonania wyższa niż moich dotychczasowych SONY z tej samej półki cenowej. Naprawdę czuć piniondz.
• ANS działa bardzo dobrze. Jest też tryb "transparency".
• Nosi się wygodnie, zakrywa całe uszy i dobrze tłumi odgłosy z zewnątrz
• Bateria trzyma ekstra! Strzelam w 50h
• BT łączy się super z telefonem i utrzymuje to połączenie.
• Są 4 mikrofony, więc da się gadać na rowerze, chociaż słychać wiatr.

A to wszystko za 130zł! :o szoking - nie dostałem ani złotówki za tę reklamę ;___; . Aha, a kupiłem je, bo na allegro mają niedorzeczną ocenę 4,95 czy coś takiego i postanowiłem sprawdzić... No bo bądźmy szczerzy Manta to raczej z szitem mi się kojarzyła, a nie żeby to miał być jakościowy produkt...

Edit: Słuchawki Manta Rhytmo Elegance
#Manta #Słuchawki

Chyba mi Shokzy siadają. Dla mnie sluchawki z przewodnictwem kostnym to musieć mieć. Nie lubię sobie wkładać rzeczy do otworów w ciele. No chyba że jedzonko do buzi.
Pierwsze padły mi bo obudowa zaczęła pękać. Wersja mini. Idealne ale słaby mikrofon. Nie było mini kupiłem zwykle jakieś 4 lata temu chyba. Zdecydowanie następne będą mini. Te mają dużo lepsze mikrofony ale nie mają usbc jak nowe modele. Dopiero co kupiłem przejściówkę z usbc na te magnetyczne złącze. Ale coś mi bateria 1 dzień trzyma tylko. Może przypadek.
Kosztują kupę kasy ale nie wiem noname na pewno nie kupię nie wiem jak Philips. No i chyba tym razem zamiast czarnych kupił bym pomaranczowe.
A może muszę je wyłączać może mróz może wilgoć. Okaże się przez weekend.
Ostatnio trochę mniej staram się słuchać w drodze żeby bardziej się skupić na tu i teraz ale kurcze uwielbiam takie sluchawki. Teraz pomyślałem że zamiast brać do pkp sluchawki douszne to brać Shokz + stopery silikonowe. Ale z drugiej strony mam niezły wypasiony wzmacniacz BT który poza pkp w zasadzie nie używam :)
Taka to moja historia.
#sluchawki #shokz #audio

„You wear them at work, you wear them at play, you wear them to relax. You may even get sweaty in them at the gym.

But an investigation into headphones has found every single pair tested contained substances hazardous to human health, including chemicals that can cause cancer, neurodevelopmental problems and the feminisation of males.”
#sluchawki #theguardian