Czarnek: Pokażcie, dlaczego rachunki za prąd są tak wysokie. Pokazujemy: Winny jest węgiel

Polityk PiS Przemysław Czarnek woła: „Pokażcie, ile na rachunku za prąd wynosi koszt lewackiej polityki klimatycznej”. Bartłomiej Derski: „Prawdziwy rachunek za prąd to 1000 zł na węgiel i 20 zł na OZE”. Pełny rachunek uzależnienia od paliw kopalnych jest znacznie wyższy

OKO.press

Węgiel dusi fotowoltaikę. Zanieczyszczenia z elektrowni fizycznie blokują produkcję energii ze słońca

Elektrownie węglowe nie tylko emitują gazy cieplarniane i toksyczne popioły, ale również w bezpośredni sposób uderzają w swoją największą rynkową konkurencję.

Najnowsze badania opublikowane na łamach „Nature Sustainability” pokazują, że aerozole powstające przy spalaniu paliw kopalnych zasnuwają niebo na tyle szczelnie, by zauważalnie obniżyć wydajność paneli fotowoltaicznych na całym świecie. Straty idą w setki terawatogodzin rocznie.

Cień wielkości 84 elektrowni

Do oszacowania skali zjawiska zespół brytyjskich naukowców wykorzystał globalny rejestr farm słonecznych, uzupełniony o zdjęcia satelitarne analizowane przez sztuczną inteligencję oraz lokalne dane pogodowe. Wyniki pokazały, że w 2023 roku światowa fotowoltaika straciła ponad jedną czwartą swojego potencjału produkcyjnego ze względu na ograniczony dostęp do światła. O ile 20 procent tych strat to naturalna zasługa chmur, o tyle kolejne 6 procent to bezpośredni efekt zawieszonych w powietrzu aerozoli.

Fotowoltaika? Nie, fotosynteza – naukowcy właśnie odkryli nieznaną wcześniej ścieżkę konwersji energii

W liczbach bezwzględnych to ponad 500 utraconych terawatogodzin (TWh) energii rocznie. Aby to zrekompensować, trzeba by zbudować 84 duże elektrownie węglowe (każda o mocy 1 GW), pracujące na pełnych obrotach przez cały rok. Co więcej, w latach poprzedzających 2023 rok, globalnie instalowano moce słoneczne zdolne wygenerować dodatkowe 250 TWh rocznie, z czego aż 75 TWh było natychmiast „zjadane” przez zanieczyszczone powietrze.

Geograficzny paradoks

Za niemal połowę badanych aerozoli odpowiada dwutlenek siarki, będący produktem ubocznym spalania węgla. Kolejne 18 procent to materiał bogaty w węgiel, również pochodzący w dużej mierze z paliw kopalnych.

Wpływ tego zjawiska jest silnie uzależniony od geografii. W Chinach zanieczyszczenia obniżyły produkcję energii słonecznej o 7,7 procent, niwelując od jednej trzeciej do połowy rocznego wzrostu wydajności tamtejszych farm. Jak zauważają badacze, mapa strat w produkcji fotowoltaicznej w Chinach idealnie pokrywa się z mapą lokalizacji elektrowni węglowych. Dla kontrastu, w Stanach Zjednoczonych straty wyniosły zaledwie 3 procent, ponieważ panele słoneczne montuje się głównie na słonecznym południu i zachodzie kraju, podczas gdy przemysł węglowy skupiony jest na wschodzie.

Dane te pokazują rzadko omawiany aspekt transformacji energetycznej. Węgiel okazuje się jedynym powszechnym źródłem energii, które w sposób fizyczny tłumi produktywność swojego bezpośredniego następcy. Oznacza to również, że zamykanie starych bloków węglowych przyniesie podwójną korzyść: nie tylko zmniejszy emisje, ale z automatu podniesie efektywność już istniejących farm słonecznych. Zainteresowanych pogłębieniem tematu odsyłam do źródła w Nature Sustainability.

#energetyka #energiaSłoneczna #fotowoltaika #iMagazine #NatureSustainability #OZE #środowisko #węgiel #zanieczyszczeniePowietrza

Panele produkują prąd i ratują topniejące rezerwy pitne

Temat instalacji solarnych bywa nużący, ale na świecie powstają projekty znacznie bardziej przemyślane niż zwykłe panele, które widzisz na dachu u sąsiada.

Świetnym przykładem jest technologia pływających ogniw z dalekiej Australii, która oprócz generowania prądu, rozwiązuje problem braku wody – kryzys, który staje się coraz bardziej palący również w Polsce.

Ponieważ jako kraj zmagamy się z ujemnym bilansem wodnym i jesteśmy w europejskiej czołówce państw najbardziej narażonych na susze, warto przyjrzeć się, jak z parującymi zbiornikami radzą sobie inżynierowie na Antypodach.

Symbioza prądu i wody

Skala problemu jest mierzalna. Australijska infrastruktura wodna traci rocznie około 1 z powodu parowania. Przykrycie tafli zbiorników retencyjnych panelami słonecznymi (technologia FPV – floatovoltaics) potrafi zredukować ten proces nawet o połowę.

Co ważne, zacienienie to nie powoduje zakwitów glonów, które często rujnują jakość wody pod tradycyjnymi, całkowicie nieprzepuszczalnymi osłonami. Korzyść jest obustronna. Woda działa jak naturalne chłodziwo dla paneli, co ma kluczowe znaczenie, ponieważ wydajność tradycyjnych ogniw spada wraz ze wzrostem temperatury. Dodatkowo, zastosowanie paneli dwustronnych (bifacjalnych) pozwala na wychwytywanie światła odbitego od powierzchni wody, co podnosi efektywność całej instalacji.

Nowoczesne panele słoneczne tracą moc przez promienie UV. Naukowcy odkryli słabość technologii TOPCon

Globalny trend bez utraty gruntów

Model australijski, widoczny między innymi w zrealizowanym niedawno projekcie w Warrnambool, wpisuje się w szerszy, globalny trend. Instalowanie elektroniki na wodzie eliminuje jedną z największych wad farm solarnych: konieczność zajmowania ogromnych połaci ziemi, która mogłaby służyć rolnictwu.

Podobne inwestycje realizuje już Kalifornia, testując w ramach Projektu Nexus pokrywanie tysięcy kilometrów kanałów irygacyjnych. Liderami tej technologii pozostają jednak państwa azjatyckie. Japonia zaczęła budować pływające elektrownie słoneczne na dużą skalę dekadę temu, a dziś Chiny, Korea Południowa i Indie rywalizują w konstruowaniu instalacji przekraczających setki megawatów mocy.

Inżynieria podwójnych korzyści

Rozwiązania takie jak pływające farmy słoneczne udowadniają, że najciekawsze innowacje nie zawsze wymagają tworzenia przełomowych materiałów w laboratoriach. Czasami wystarczy zmiana środowiska pracy dla znanych już technologii. W tym przypadku połączenie dwóch infrastruktur – energetycznej i wodnej – rozwiązuje problemy obu sektorów.

Miejscowości rolnicze zyskują darmowy prąd do zasilania lokalnych oczyszczalni, a jednocześnie zatrzymują wodę, która w innym wypadku uciekłaby do atmosfery. To doskonały przykład racjonalnego gospodarowania przestrzenią i zasobami.

#Australia #ekologia #energiaOdnawialna #fotowoltaika #iMagazine #infrastruktura #innowacje #OZE #Polska #susza #zmianyKlimatu
Karol Nawrocki chce taniego prądu? Zamiast o referendum, niech woła o pożegnanie z węglem

„Transformacja energetyczna – podobnie jak ta cyfrowa – to globalny megatrend, którego nie da się zatrzymać. Politycy mogą tupać i się obrażać, ale niczego nie zmienią” – uważa prof. Bożena Ryszawska, ekonomistka. Osobną sprawą pozostaje, ile tupania jest pod publiczkę.

OKO.press
Dziś tak sobie słuchałem pewnego radia i kurcze, Konfiarze i Batyr będą mieć problem: Chińczycy wprowadzają kodeks ekologiczny (certyfikaty węglowe, normy emisji, recykling i takie tam, co u nas znamy jako Zielony Ład). I jak znam życie, to nawet będą go egzekwować, mają już ponad 20% energii z OZE i ciągle budują...
#oze #chiny #polityka
Energetická sebevražda Evropy v přímém přenosu. Dotujeme OZE, když je cena kladná. Dotujeme, když je cena záporná. Dotujeme záložní fosilní zdroje. Dotujeme enormně drahé baterkárny neschopné řešit dunkelflaute. Smutný pohled. 🤦‍♂️

RE: https://libera.site/item/2417a921-5fdc-5e92-91a1-6afdb90b7ba5

#Energetika #OZE

Warszawa wpina w sieć „powerbanki”. Tak miasto broni się przed blackoutem

Gęsta zabudowa, tysiące nowych urządzeń i dynamiczny wysyp instalacji odnawialnych (OZE) to duże wyzwanie dla istniejącej infrastruktury energetycznej.

Rosnące zapotrzebowanie na moc w szybko rozwijającej się metropolii wymusza całkowitą zmianę podejścia do zarządzania siecią. Aby zapobiec przeciążeniom i spadkom jakości zasilania, Stoen Operator wspólnie z firmą ZPUE realizują w Warszawie jeden z najbardziej zaawansowanych projektów magazynowania energii w kraju.

Zamiast przebudowywać pół miasta, firmy montują potężne baterie bezpośrednio w istniejącej infrastrukturze.

Operacja na żywym organizmie

Największym wyzwaniem całego przedsięwzięcia jest fakt, że projekt powstaje w czynnej, ciągle działającej sieci dystrybucyjnej. Inżynierowie nie mogli pozwolić sobie na testy w sterylnych warunkach laboratoryjnych. Zamiast tego zaplanowano montaż i uruchomienie dziesięciu bateryjnych magazynów energii, które zintegrowano bezpośrednio ze stacjami transformatorowymi (SN/nn).

Co ciekawe, mimo rozmachu projektu, firmy w swojej oficjalnej komunikacji całkowicie przemilczały kluczowe parametry techniczne. W oficjalnych komunikatach nie znajdziemy żadnej informacji o tym, jaką realną mocą i pojemnością dysponuje te dziesięć magazynów. Na szczęście do tych danych udało nam się dotrzeć wcześniej, gdy opisywane rozwiązanie było dopiero w planach.

Warszawa zbroi się w magazyny energii. Stoen Operator stawia 10 nowych instalacji, by stabilizować sieć

Zatem o ile wcześniejsze plany nie uległy zmianie, każdy z 10 obiektów będzie dysponował mocą 200 kW i pojemnością 220 kWh. Wiadomo natomiast, że nie jest to jedynie program pilotażowy, ale stały, integralny element codziennej pracy warszawskiej sieci. Rolą tych magazynów nie jest tylko proste gromadzenie nadwyżek prądu. Mają one za zadanie aktywnie wspierać regulację napięcia, co przekłada się na lepszą jakość zasilania w gniazdkach odbiorców.

Dodatkowo obecność takich buforów pozwala na bezpieczniejsze i stabilniejsze podłączanie instalacji odnawialnych w trudnych, miejskich warunkach.

Koniec z eksperymentami, czas na elastyczność

Jak zaznaczają twórcy projektu, wprowadzenie magazynów do energetycznej tkanki miejskiej Warszawy wymagało precyzyjnego planowania, wykraczającego poza sam etap instalacji. Kluczowy był dobór odpowiednich lokalizacji oraz symulacja tego, jak system zachowa się w perspektywie wieloletniej eksploatacji przy różnych scenariuszach obciążenia.

Według Łukasza Sosnowskiego ze Stoen Operator, magazyny muszą wpisywać się w naturalny rytm miasta i być elementem aktywnego, elastycznego zarządzania infrastrukturą. Z kolei Krzysztof Jamróz z zarządu ZPUE podkreśla, że magazyny energii przestały być traktowane jako zwykły, opcjonalny dodatek, a stały się jednym z fundamentów nowoczesnej dystrybucji prądu w dużych aglomeracjach. To właśnie od takich rozwiązań będzie zależeć, czy w nadchodzących latach nasze miasta udźwigną ciężar elektryfikacji transportu i ogrzewania.

#blackout #infrastrukturaWarszawy #magazynyEnergii #OZE #stabilnośćSieci #StoenOperator #transformacjaEnergetyczna #ZPUE

Prąd na haku zamiast kanistra z dieslem. Polski „powerbank na kółkach” rzuca wyzwanie agregatom

W dobie niepewności energetycznej, zagrożeń hybrydowych i widma blackoutów, agregaty spalinowe wydawały się przez lata jedynym i ostatecznym ratunkiem dla infrastruktury.

Radomska firma greenSANE proponuje jednak nową, cichą i ekologiczną alternatywę. NONgenerator to pierwszy w pełni polski mobilny magazyn energii zamontowany na zwykłej przyczepie. Zamiast dowozić paliwo do agregatu prądotwórczego, po prostu przywozisz prąd tam, gdzie zawodzą sieci przesyłowe.

Logistyka kryzysowa dla każdego (z prawem jazdy kat. B)

Rozwiązanie zaproponowane przez polską firmę tworzy nową kategorię sprzętu – wypełnia lukę pomiędzy małymi, przenośnymi stacjami zasilania a potężnymi, stacjonarnymi kontenerami magazynowymi.

NONgenerator dostępny jest w dwóch wersjach mobilnych, przystosowanych do jednoosobowej obsługi w terenie. Lżejszy wariant umieszczono na przyczepie o masie do 750 kg, co oznacza, że można go holować zwykłym samochodem osobowym na prawie jazdy kategorii B. Większa wersja (do 3,5 tony) wymaga już uprawnień B+E, ale w zamian oferuje znacznie wyższą pojemność akumulatorów.

Co ważne, w przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań spalinowych, mobilny magazyn energii nie wymaga uciążliwej logistyki paliwowej, serwisowania silnika ani regularnych testów rozruchowych. Urządzenie można naładować z sieci elektroenergetycznej, a w warunkach kryzysowych bezpośrednio z odnawialnych źródeł energii, na przykład z paneli fotowoltaicznych.

„Made in Poland” jako tarcza ochronna

Twórcy wyraźnie zaznaczają, że sprzęt od początku do końca został zaprojektowany, wyprodukowany i przetestowany w Polsce, bazując na krajowym zapleczu inżynieryjnym. Firma odcina się od praktyki składania produktów wyłącznie z gotowych komponentów importowanych z Chin. Ten skrócony i w pełni kontrolowany łańcuch dostaw to celowy zabieg – w sytuacjach kryzysowych lokalny serwis i niezależność produkcyjna są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i samorządów.

Projekt powstał przy wsparciu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). W związku z rosnącym popytem, spółka zapowiedziała już plany dalszej rozbudowy swojego zakładu produkcyjnego w Koninie.

Od festiwalu po zasilanie wojskowych dronów

Gdzie taki gigantyczny, mobilny powerbank znajduje zastosowanie? System przeszedł już chrzest bojowy m.in. podczas zeszłorocznego Sunrise Festival. Zasilając strefę VIP i zaplecze gastronomiczne, sprzęt pozwolił organizatorom zrezygnować z dwóch dużych agregatów diesla, przynosząc nie tylko wymierne oszczędności finansowe, ale też mocno redukując emisję CO2.

Producent widzi jednak potencjał dalece wykraczający poza branżę eventową. NONgenerator to sprzęt zaprojektowany jako rozwiązanie uniwersalne. Ma służyć samorządom, ekipom budowlanym, operatorom sieci dystrybucyjnych, służbom ratowniczym, a nawet wojsku jako w pełni mobilny punkt szybkiego ładowania dla dronów patrolowych. Ceny systemu, w zależności od pojemności oraz wybranej wersji wyposażenia, wynoszą od około 70 000 zł do 200 000 zł brutto.

Volkswagen ID.3 Neo i mocna aktualizacja. Elektryki z Wolfsburga zamieniają się w wielkie powerbanki [galeria]

#agregatyPrądotwórcze #bezpieczeństwoEnergetyczne #fotowoltaika #greenSANE #magazynEnergii #NONgenerator #OZE #polskieInnowacje #sprzętRatowniczy #technologieDlaSamorządów

Kolejne seminarium Transformacja Energetyczna w Praktyce już trwa! ⚡
To już VI edycja wydarzenia organizowanego przez #WAGO, a tym razem z naszymi Klientami, Partnerami i Ekspertami spotykamy się w Słupcy.

#Energy #OZE #Smartgrid #Transformacja

Na Bruntálsku, u Lipna i pod Řípem. Kde vyrostou větrníky s požehnáním státu? - Ekonomický deník

https://ekonomickydenik.cz/kde-vyrostou-vetrniky-akceleracni-zony/

#energie #energetika #oze

Na Bruntálsku, u Lipna i pod Řípem. Kde vyrostou větrníky s požehnáním státu?

Zatímco na Moravě je návrh akceleračních zón velkorysejší, v Čechách je vymezení zón pro větrné elektrárny poměrně skromné a místy podivné.

Ekonomický deník