#trójstykgranic Dlaczego w taki piękny, ale jak na mój gust zbyt wietrzny dzień, niedalekie farmy wiatrowe w Niemczech i Czechach kręcą aż miło, a u nas chodzi tylko jedna turbina z piętnastu? Bo u nas wszystko robi się od dupy strony! Był boom na dotacje więc jak szaleni wszyscy stawiali wiatraki, później na PV, więc pola zastawione zostały panelami fotowoltaicznymi, niestety nie poszły za tym inwestycje w sieci przesyłowe, czy w tzw. inteligentne sieci, ani w magazyny energii. Efekt? Gdy mocno wieje i mocno świeci mamy nadpodaż energii, z którą nie ma co zrobić i
#PSE nakazuje ograniczyć produkcję, żeby nie doszło do rozpierduchy. Później wypłaca odszkodowanie. Jest to jednak wielka patologia systemu - w 2023 roku gdy obowiązywały inne przepisy, wypłacono łącznie ok 30 mln zł. Później po zmianach jest to ok 8-9 mln.
Dlaczego kwoty są tak niskie?
Bo redukcje następują głównie przy ujemnych lub bardzo niskich cenach na rynku dnia następnego/bilansującym. Do tego rekompensata nie obejmuje w pełni utraconych przychodów. PSE rozlicza wnioski stopniowo – nie wszystkie są jeszcze wypłacone (np. w 2024 rozpatrzono ok. 60% wniosków).
Jednak jest to tylko kropla w morzu w porównaniu z wartością niewyprodukowanej energii (setki milionów zł potencjalnych strat dla wytwórców). A wiecie kto za to wszystko zapłaci? Ostatecznie koszty te ponoszą odbiorcy poprzez taryfy i opłaty systemowe (sic!) a najgorsze, że nie zapowiada się, żeby ta patologia miała się zmienić...
#OZE #polskieOZE #patologia #energetyka