Wszëtczégò bëlnégò na Dzéń Jednotë Kaszëbów!
W głowie tkwią mi też słowa, które wypowiada ojciec jednego z chłopaków (grany przez wspaniale śmiertelnie poważnego i mrocznego, nawet w komicznych scenach, Michaela Fassbendera) ,,Każde słowo wypowiedziane po irlandzku to wystrzelona kula za irlandzką wolność". Uwielbiam słuchać o skutecznej walce słowem o wolność i swoje prawa, a tu, jak się domyślacie, wszystko do tego zmierza.
Niesamowicie ogląda się tę historię, raz wiedząc, że wydarzyła się w dużej mierze naprawdę, a chłopaki z Kneecap grają siebie samych (po trzymiesięcznym kursie aktorskim, ale nie ustępują zawodowym aktorom), a po drugie na oglądając ją na Kaszubach.
I to nie tylko dlatego że Kino Żeglarz zadbało o dobre wprowadzenie w temat, poprzedzając projekcję występem kaszubskiego rapera, Dawida Złego. Ale też, bo od kilku lat mam okazję weryfikować swoje polskie stereotypy o kaszubskim i obserwować walkę o zachowanie tego języka, godność i prawa tych, którzy się nim posługują. I marzy mi się bardzo taka, niekoniecznie hiphopowa, rewolucja na Kaszubach.
PS Kneecap wystąpi na Off Festival, a oprócz nich Fontaines D.C. Będzie bardzo irlandzko i głośno. ❤️
Idźcie, jeśli możecie i na film, i na koncerty!
Co po nocy m0bi robi?
Śledzika po kaszubsku 🐟 🖤 💛
Zacząłem sporo wcześniej, ale zapomniałem, że mi "sos" czy "kaszubski wkład" stygł na balkonie 😉
Pierwszy raz po kaszubsku, zazwyczaj robię w oleju z cebulką i ogórasem. Więc ocena jutro, bo musi się "przegryźć" w lodówce.
Sos kaszubski wyszedł pyszny!
Zrobiłem nieco ostrzejszy, z ostrą papryką, a nie tylko słodką, oraz z rodzynkami, dla złamania kwaśności octu w "zalewie" czy tam "sosie" 👨🍳