Mam kolegę. Znamy się prawie trzydzieści lat, kiedyś byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, ale ten etap - z żalem muszę przyznać - jest już za nami. Weszła dorosłość - rodzina, praca, kredyty, przeprowadzki. Kontakt osłabł. Dziś jest tylko sporadyczny.

Mniej więcej rok temu umarła mu matka. Nowotwór, paskudna sprawa. Wtedy na chwilę odnowiliśmy kontakt - spotkaliśmy się, pogadaliśmy. Czułem już wtedy, że chyba nie do końca się dogadujemy, ale trudno oczekiwać od człowieka który właśnie stracił rodzica, żeby okazywał swoje zwykle skille konwersacyjne...

Parę dni temu odezwał się do mnie, jakoś tak zupełnie bez okazji - gadaliśmy o diecie, bo okazało się, że obaj się aktualnie odchudzamy. I wtedy dowiedziałem się od niego, że:
1. Pięć posiłków dziennie to głupota.
2. Zalecenia IŻiŻ i WHO są durne.
3. Od czasu kiedy matka mu umarła "zaczął się interesować" i "odszedł od mainstreamowej medycyny".

Tak się rodzi #foliarstwo. Z rozpaczy.

Kurczę, smutno mi.

TEORIE SPISKOWE. Niby - oczywiście - to jest zabawne, że istnieją ludzie, którzy zupełnie na poważnie wierzą w pustą / płaską Ziemię, nieznany kontynent "za Antarktydą", spisek Iluminatów, zmowę Bilderbergów, obcych na Księżycu i tym podobne.

Ale... Kiedy sobie to oglądam / czytam, to czuję jak to rezonuje z moim wewnętrznym geekiem, który w wieku piętnastu lat odkrył Lovecrafta i zajarał się wizją zatopionych miast i pradawnych bestii. To jest cholernie fascynujące i działa na wyobraźnię.

(dziękuję @mr_zvbr za to, że dzięki wstawce w jednym z odcinków Gilotyny odkryłem Stanisława Milewskiego - ten facet przeszedł długą drogę od czasu kiedy wystąpił w Lost Highway)

#TeorieSpiskowe #PłaskaZiemia #foliarstwo

Powiedzcie dlaczego w Polsce tzw. celebryci są specjalistami od wszystkiego, w tym od nauki? Piję tu do kolejnej głupoty Pawlikowskiej (o szkodliwości leków antydepresyjnych). BTW: Pawlikowska wyraźnie chce dogonić swojego byłego męża w ilości wypowiadanych antynaukowych bzdur.
#foliarstwo #pseudonauka

Jeśli zmiany zapowiadane tutaj przez Muska wejdą w życie, to Twitter przestanie mieć sens nawet w tej ułomnej formie, jaką ma dzisiaj.

Już sieć zaledwie tysiąca botów, kosztująca raptem 8000 dolarów miesięcznie, będzie miała wpływ na algorytm, a więc na dobór treści wyświetlanych użytkownikom Twittera.

Dla przeciętnego człowieka to zbyt duże kwoty, ale z perspektywy reżimu, korporacji czy organizacji fanatyków finansowanej przez miliarderów w ogóle nie ma o czym mówić.

Czy Kreml będzie miał opory moralne przeciwko "zakopywaniu" prawdy o swoich zbrodniach podczas wojny w Ukrainie?

Czy satrapie tego świata, zwłaszcza dysponujące petrodolarami, będą miały problem z opłaceniem "zakopywania" wpisów obrońców praw człowieka?

Czy miliarderzy będą zastanawiać się nad zyskiem z finansowania "zakopywania" wpisów o ewolucji, gdy te niszczą tak kochany przez nich kreacjonizm?

Odpowiedzi proszę nie nadsyłać, poczta i bez tego ma od cholery roboty.

#️⃣ #Twitter #Elmo #ElonMusk #manipulacje #foliarstwo #propaganda

Rezonans Schumanna – audiofilski romans z altmedem - Ton składowy

Rezonans Schumanna to zjawisko, które wynika z wyładowań elektromagnetycznych. Tylko co to ma do audiofilii? Testuję generator fal Schumanna.

Ton składowy