MOVA idzie dalej niż roboty sprzątające. Asystent AI przypinany do smartfona i głośniki na start

Marka MOVA, znana do tej pory na polskim rynku z produkcji zaawansowanych urządzeń do utrzymania czystości, wykonuje zwrot w swojej strategii.

Firma wkracza w zupełnie nową dla siebie kategorię, wprowadzając inteligentny dyktafon napędzany sztuczną inteligencją oraz linię plenerowych głośników Bluetooth. Zdejmujemy warstwę marketingu i sprawdzamy, co dokładnie trafiło na półki.

Asystent AI w formacie karty kredytowej

Zdecydowanie najciekawszym elementem nowej oferty jest MOVA TPEAK AI Note. To nie jest zwykły dyktafon. Urządzenie ma zaledwie 2,89 mm grubości (odpowiada to trzem kartom kredytowym) i waży skromne 28 gramów. Zamiast nosić je w kieszeni, doczepia się je magnetycznie bezpośrednio do pleców smartfona.

Sprzęt zasila bateria o pojemności 130 mAh, co według specyfikacji pozwala na 24 godziny ciągłego nagrywania. Dyktafon wspiera również standard bezprzewodowego ładowania Qi, co umożliwia awaryjne zasilanie go prosto z telefonu (jeśli ten posiada funkcję ładowania zwrotnego).

Prawdziwa potęga tego gadżetu kryje się jednak w oprogramowaniu zintegrowanym z modelami językowymi (w tym ChatGPT). Możliwości asystenta można podzielić na dwa główne bloki:

  • Nagrywanie:
    • Automatyczny start i zatrzymywanie zapisu po wykryciu głosu.
    • Samodzielne rozpoznawanie kontekstu (rozmowa telefoniczna vs spotkanie na żywo).
    • Rozróżnianie od 3 do 5 mówców podczas jednego nagrania.
  • Analiza i przetwarzanie:
    • Konwersja mowy na tekst w czasie rzeczywistym (transkrypcja).
    • Tłumaczenie rozmów na żywo.
    • Generowanie zwięzłych podsumowań spotkań na podstawie szablonów.
    • Tworzenie map myśli.

Transfer plików między dyktafonem a telefonem odbywa się przez dwupasmowe Wi-Fi, co pozwala na błyskawiczne zgranie materiału. Jak deklaruje producent, przesłanie godzinnego nagrania zajmuje około 10 sekund.

Dźwięk na plener. Synchronizacja do 100 głośników

Drugim filarem dzisiejszej premiery jest sprzęt audio. Producent pokazał dwa nowe głośniki bazujące na najnowszym standardzie Bluetooth V6.0. Kluczową nowością jest tu wsparcie dla funkcji Stereo Mode, pozwalającej na bezprzewodową synchronizację nawet do 100 głośników jednocześnie.

MOVA TPEAK S1 Mini: kompaktowy, outdoorowy głośnik z 45-milimetrowym przetwornikiem o mocy 6W. Posiada certyfikat odporności na pył i wodę IP67. Ogniwo o pojemności 2000 mAh wystarcza na 25 godzin odtwarzania muzyki. Obsługuje także bezpośrednie odtwarzanie z kart microSD (TF) i tryb karty dźwiękowej pod USB-C.

MOVA TPEAK S1: większy, 20-watowy model wykorzystujący przetwornik z potrójną membraną. Jego wyróżnikiem jest wbudowany pierścień RGB z pięcioma trybami podświetlenia pulsującego w rytm muzyki. Bateria zapewnia do 8 godzin pracy, a konstrukcja posiada certyfikat wodoodporności IPX7.

Ceny i dostępność w Polsce

MOVA od razu wrzuca sprzęt do największych polskich sieci handlowych (m.in. RTV Euro AGD, Media Expert czy Komputronik) oraz na platformę Allegro. Od 1 do 26 kwietnia 2026 roku obowiązują ceny promocyjne:

  • MOVA TPEAK AI Note: sugerowana cena 649 zł (w promocji taniej nawet o 31%).
  • MOVA TPEAK S1: sugerowana cena 299 zł (w promocji do 30% taniej).
  • MOVA TPEAK S1 Mini: sugerowana cena 169 zł (w promocji do 30% taniej).

O ile na rynku taniego audio konkurencja jest gigantyczna, to dyktafon AI doczepiany na magnes prezentuje się jako niezwykle praktyczne narzędzie. Przy cenie promocyjnej wynoszącej około 450 zł to gadżet, obok którego żaden student, dziennikarz czy pracownik spędzający życie na spotkaniach nie przejdzie obojętnie – o ile oczywiście realne działanie sprzętu dorówna obietnicom producenta.

MOVA idzie na całość: robot-kosiarka jak czołg i ponad 200 narzędzi w jednym systemie [galeria]

#asystentAI #ChatGPT #dyktafonAI #głośnikBluetooth #MOVA #nowościTechnologiczne #smartHome #sztucznaInteligencja #TPEAKAINote #TPEAKS1 #TPEAKS1Mini

CES 2026 – Plaud NotePin S – „czarna skrzynka” dla twojej pamięci i koniec z botami na Zoomie

Każdy, kto próbował robić notatki podczas biegu między spotkaniami na targach (lub po prostu w korporacyjnym młynie), wie, jak zawodna bywa ludzka pamięć. Plaud, firma, która zdobyła popularność swoimi płaskimi dyktafonami przyklejanymi do iPhone’ów, na CES 2026 pokazuje nową generację swojego hitu. NotePin S to wearable, który ma być naszym zewnętrznym dyskiem twardym na rozmowy.

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

To nie ten sam NotePin, co kiedyś

Choć z wyglądu NotePin S przypomina model dostępny na rynku (także w Polsce) od dłuższego czasu, wersja z literką „S” to istotna ewolucja. Urządzenie nadal jest mniejsze od pendrive’a i ma kształt pastylki, którą możemy nosić na kilka sposobów: przypiętą magnetycznie do klapy marynarki, na smyczy lub na nadgarstku jak opaskę fitness.

Sprzęt łączy się z telefonem przez Bluetooth i wykorzystuje dwa mikrofony o zasięgu do 3 metrów. Co ważne, producent chwali się testami przeprowadzonymi w ekstremalnie głośnym środowisku konferencji Dreamforce, co sugeruje, że targowy gwar czy kawiarniany szum nie będą przeszkodą dla transkrypcji.

„Naciśnij, by zapamiętać” – killer feature nowej wersji

Najciekawszą funkcją, odróżniającą model „S” od poprzednika, jest funkcja Press to Highlight. Na obudowie znajduje się dedykowany przycisk, którego naciśnięcie w trakcie rozmowy automatycznie oznacza dany fragment jako kluczowy.

To genialne w swojej prostocie rozwiązanie. Zamiast przekopywać się później przez godzinę transkrypcji w poszukiwaniu tego jednego zdania o cenie czy dacie premiery, system sam wskaże nam oflagowane momenty.

iMagazine 1/2026 – Apple Fitness+

Plaud Desktop: koniec z „Notetaker Bot”

Równie ważną nowością jest premiera Plaud Desktop. To natywna aplikacja na komputery, która rozwiązuje jeden z najbardziej irytujących problemów spotkań online. Zamiast zapraszać na Zooma czy Teamsa zewnętrznego bota, który straszy uczestników informacją o nagrywaniu, aplikacja działa w tle, przechwytując dźwięk systemowy.

Plaud tworzy w ten sposób jeden spójny ekosystem – notatki ze spotkań online (przez desktop) i tych na żywo (przez NotePin S) lądują w jednej chmurze, uporządkowane i gotowe do przeszukiwania. Gadżet? Oczywiście, ale wygląda na przydatny i niemal na pewno będzie tańszy od „Gumdropa” tandemu Ive-Altman.

Urządzenie wyceniono na 179 dolarów i jest dostępne w sprzedaży od zaraz (w USA, ale z czasem – podobnie jak poprzednia wersja – trafi zapewne do nas). A jeżeli nie chcecie czekać, zajrzyjcie do najnowszego wydania iMagazine, tam Dominik opisuje dla Was dyktafon z AI: Umevo Note AI

Sam Altman i Jony Ive zabiorą nam ekrany? OpenAI szykuje „Gumdrop” – pióro za 6 miliardów dolarów

#CES2026 #dyktafonAI #news #notatkiGłosowe #PlaudNotePinS #transkrypcjaAI
Plaud Note | TyfloPodcast

Jan Gawlik prezentuje wygląd i funkcje dyktafonu Plaud Note, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do przetwarzania nagrań. W audycji omawia również możl ...