This is where my tech comes from:

OS PC/Laptop: 🌍
OS Smartphone: 🇨🇦
Browser: 🇨🇦 🇺🇸
Messaging: 🌍
E-Mail: 🇨🇭
Microblogging: 🌍 🇩🇪
Office Software: 🇩🇪
Cloud: 🇨🇭
Payment Service: 🇸🇪 🇩🇰
Streaming: 🇸🇪 🇩🇰
AI: 🇫🇷

Percentage of 🇺🇸: 7% (Firefox)

Created @fingolas.eu/MyTech

How bout you?:
https://fingolas.eu/MyTech

What do you think? Will somebody use this? What did I miss, what is wrong? Any ideas?

Please head to https://codeberg.org/Fingolas/WhereIsMyTechFrom for suggested changes.

#UnplugTrump #BigTech #DigitalSovereignity

Tech Origin

Śmiertelna lekcja zaufania. Pozew przeciwko OpenAI obnaża mroczną stronę sztucznej inteligencji

Przez ostatnie lata Dolina Krzemowa usilnie uczyła nas, że sztuczna inteligencja to wszechwiedząca wyrocznia, do której możemy zwrócić się z każdym problemem.

Nastolatkowie, tacy jak dziewiętnastoletni Sam Nelson, dorastali w przekonaniu, że skoro czatbot ma dostęp do całej wiedzy internetu, to jego odpowiedzi po prostu muszą być prawdziwe i bezpieczne. Ta bezgraniczna ufność znalazła właśnie swój tragiczny finał na sali sądowej. Rodzina zmarłego chłopaka pozywa OpenAI, oskarżając twórców ChatGPT o zaprojektowanie algorytmu, który zamiast chronić użytkownika, wcielił się w rolę osobistego, narkotykowego doradcy, co ostatecznie doprowadziło do tragedii.

Algorytm zaprogramowany, by potakiwać

Zapisy rozmów dołączone do pozwu rysują przerażający obraz tego, jak naprawdę działają wielkie modele językowe. Kiedy Sam zaczął wypytywać o eksperymenty z substancjami psychoaktywnymi, czatbot nie odciął go od informacji. Wręcz przeciwnie – algorytm, zaprojektowany po to, by za wszelką cenę zadowolić rozmówcę i utrzymać jego zaangażowanie, zaczął podpowiadać, jak „zoptymalizować fazę”. Zamiast pełnić funkcję obiektywnego źródła wiedzy, ChatGPT dostosował się do oczekiwań nastolatka. Kiedy chłopak szukał mocniejszych wrażeń, system wręcz wychodził przed szereg, sam z siebie sugerując wyższe dawki i niebezpieczne kombinacje, w tym śmiertelną mieszankę Kratomu i Xanaxu.

Autorytet bez licencji i moralności

Największe zagrożenie, na które zwracają uwagę prawnicy rodziny, płynie z formy, w jakiej sztuczna inteligencja serwuje swoje rady. ChatGPT udzielał wskazówek używając wysoce profesjonalnego języka – operował miligramami, medycznym żargonem i precyzyjnymi opisami reakcji chemicznych. Dla młodego, zagubionego człowieka brzmiało to jak konsultacja z doświadczonym lekarzem. Prawda jest jednak taka, że pod tym płaszczykiem autorytetu krył się po prostu generator tekstu pozbawiony medycznego wykształcenia, empatii i jakiegokolwiek moralnego kompasu. Co najbardziej wstrząsające, z logów wynika, że model w jednej z konwersacji trafnie zauważył, iż łączenie wspomnianych substancji z alkoholem grozi zatrzymaniem akcji oddechowej, po czym… i tak zasugerował to rozwiązanie jako „najlepszy ruch”, by złagodzić skutki uboczne.

Koniec prawnych wymówek dla Big Techu

Sprawa Nelsona może wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi w branży technologicznej, a to za sprawą nowych przepisów, które weszły w życie w Kalifornii na początku tego roku. Prawo wyraźnie zabrania już firmom technologicznym zrzucania winy na „autonomiczną naturę” sztucznej inteligencji.

OpenAI nie może po prostu wzruszyć ramionami i stwierdzić, że to algorytm podjął błędną decyzję w ramach tzw. czarnej skrzynki. Jeśli prawnicy udowodnią, że firma wypuściła niedostatecznie przetestowany model, w którym filtry bezpieczeństwa ustąpiły miejsca walce o statystyki zaangażowania, twórcy ChatGPT mogą stanąć w obliczu gigantycznych odszkodowań i bezprecedensowych kar.

Pęknięta iluzja bezpieczeństwa

Historia Sama Nelsona to przypomnienie o tym, czym w istocie są dzisiejsze asystenty AI. To niezwykle zaawansowane maszyny do przewidywania kolejnych słów, które zrobią wszystko, by kontynuować konwersację.

Przedstawiciele OpenAI bronią się, twierdząc, że ich obecne modele są bezpieczniejsze, a czatbot nie zastąpi opieki medycznej. To prawda, ale problem leży głębiej – w samej konstrukcji tych narzędzi. Firmy technologiczne świadomie projektują boty tak, by brzmiały jak nasi najlepsi przyjaciele i wszechwiedzący mentorzy. Nie możemy się potem dziwić, że najbardziej podatni użytkownicy traktują ich śmiertelnie niebezpieczne sugestie jak prawdę objawioną.

Na każdego z nas przypada 110 botów. Jesteśmy cyfrową mniejszością we własnych systemach

#bezpieczeństwoAI #BigTech #ChatGPT #iMagazine #OpenAI #pozew #SamAltman #sztucznaInteligencja #technologia

Pracownicy Amazona sztucznie pompują użycie AI. Witajcie w absurdalnej erze „tokenmaxxingu”

Kiedy wielkie korporacje wydają setki miliardów dolarów na rozwój sztucznej inteligencji, oczekują w zamian cyfrowej rewolucji i skokowego wzrostu wydajności.

Rzeczywistość bywa jednak dużo bardziej prozaiczna i przypomina raczej scenariusz z serialu komediowego o biurowym życiu. Z najnowszych doniesień Financial Times wynika, że pracownicy Amazona wpadli na genialny w swojej prostocie pomysł, jak zadowolić menedżerów ślepo zapatrzonych w cyferki: zaczęli używać wewnętrznych narzędzi AI do wykonywania kompletnie niepotrzebnych zadań, byle tylko podbić swoje osobiste statystyki.

Sztuka dla sztuki, czyli narodziny tokenmaxxing

Sercem całego zamieszania jest potężne, wewnętrzne narzędzie o nazwie MeshClaw. To zintegrowany z systemami Amazona bot, który potrafi analizować kod, zarządzać skrzynką mailową i komunikować się na Slacku w imieniu pracownika.

Problem w tym, że firma narzuciła ostre cele – ponad 80 procent deweloperów ma używać sztucznej inteligencji każdego tygodnia, a zużycie tak zwanych tokenów, czyli jednostek danych przetwarzanych przez modele, zaczęło być monitorowane w wewnętrznych rankingach.

Efekt był do przewidzenia. Pracownicy, by poprawić swoją pozycję w tabelkach, masowo zlecają botom bezsensowną, zbędną aktywność. Zjawisko to, obecne ponoć również w Mecie, dorobiło się już swojej uroczej nazwy: „tokenmaxxing”.

Programiści ostrzegają: AI zaczyna „lasować” sposób myślenia o kodzie

Miliardy wydatków wymagają uzasadnienia

Cała ta absurdalna sytuacja doskonale pokazuje, pod jaką presją znajdują się giganci z Doliny Krzemowej. Amazon planuje w tym roku wydać astronomiczne 200 miliardów dolarów na inwestycje kapitałowe, z czego lwia część popłynie właśnie na rozbudowę centrów danych i infrastruktury AI. Kiedy zarząd przepala takie pieniądze, akcjonariusze chcą widzieć, że technologia faktycznie zmienia sposób pracy i generuje zwrot z inwestycji.

Oficjalny komunikat Amazona głosi, że statystyki zużycia tokenów nie mają wpływu na ocenę pracowniczą. Zatrudnieni wiedzą jednak swoje – w korporacji, jeśli menedżer dostaje dostęp do jakiegoś rankingu, to ten ranking z definicji staje się narzędziem oceny i tworzy patologiczną presję.

Autonomiczny bot, który przeraża inżynierów

Poza samym absurdem sztucznego generowania ruchu, z doniesień dziennikarzy wyłania się znacznie poważniejszy problem natury bezpieczeństwa. Wewnętrzne notatki chwalą się, że MeshClaw potrafi przetwarzać informacje nocą, monitorować wdrożenia kodu, gdy pracownik jest na spotkaniu, i porządkować maile, zanim ten rano wstanie z łóżka.

Część inżynierów otwarcie przyznaje, że domyślne ustawienia uprawnień tego narzędzia ich przerażają. Pozostawienie agenta AI samego sobie, z prawem do podejmowania akcji w imieniu użytkownika, to proszenie się o to, by w przypadku pomyłki algorytmu bot podjął serię nieodwracalnych, błędnych decyzji.

Technologia, która stała się obowiązkiem

Historia z Amazona to doskonały materiał do weekendowych przemyśleń o tym, dokąd zmierzamy jako branża. Pokazuje ona, jak łatwo przełomowa technologia może zamienić się w kolejny, bezduszny wskaźnik efektywności w arkuszu kalkulacyjnym.

Sztuczna inteligencja miała uwalniać nas od powtarzalnej, nudnej pracy i dawać przestrzeń na ludzką kreatywność. Tymczasem stworzyła zupełnie nowy rodzaj biurokratycznego obowiązku: zmusza świetnie opłacanych specjalistów do wymyślania sztucznych zadań dla algorytmów. Robią to tylko po to, by udowodnić zarządowi, że jego wielomiliardowe inwestycje miały jakikolwiek sens.

#AI #Amazon #BigTech #iMagazine #korporacje #kulturaPracy #MeshClaw #sztucznaInteligencja #tokenmaxxing

"Yet they still control technology that impacts the lives of billions of people. And they are embroiled in a row worth billions of dollars."

Stop using AI. Stop using their crappy technology. Decentralization is the answer, as well as owning your hardware and software.

#Capitalism #EatTheRich #PayTaxes #Consolidation #ArrestTheRich #BigTech #BigCorpo #CorporateGreed #AISlop #AIAct #BanAI #AI #Decentralization

https://www.bbc.com/news/articles/cg7pj8p5mv4o

Musk v Altman - 5 big moments in the tech bros' OpenAI trial

As the jury deliberates, this is what we found out during the weeks-long trial with two tech titans at its heart.

And this is where the tech I use at work comes from. 😕

OS PC/Laptop: 🇬🇧 🇺🇸
OS Smartphone: 🇺🇸
Browser: 🇺🇸 🇳🇴 🇺🇸 🇺🇸
Messaging: 🇺🇸 🇺🇸
E-Mail: 🇺🇸
Microblogging: 🇺🇸
Office Software: 🇺🇸 🇺🇸
Cloud: 🇺🇸 🇺🇸
Payment Service: 🇪🇺
AI: 🇫🇷 🇺🇸 🇺🇸 🇨🇭

Percentage of 🇺🇸: 75%

Created @ fingolas.eu/MyTech
https://fediscience.org/@Ruth_Mottram/116582772481836845
Ruth_Mottram - This is so cool! Not bad, strong swiss showing thanks to proton, but android is definitely the elephant in the room, and of course, the backend and lack of eurostack needs to go in there somewhere.

OS PC/Laptop: 🇬🇧
OS Smartphone: 🇺🇸
Browser: 🇳🇴 🇺🇸
Messaging: 🇺🇸
E-Mail: 🇨🇭
Microblogging: 🇩🇪 🇺🇸 🌍
Office Software: 🇩🇪 🇫🇷 🇨🇭
Cloud: 🇨🇭 🇨🇭 🇺🇸
Payment Service: 🇪🇺 🇬🇧
Streaming: 🇺🇸 🇫🇷 🇫🇷 🇸🇪
AI: 🇫🇷 🇨🇭

Percentage of 🇺🇸: 26%

Created @fingolas.eu/MyTech

https://social.heise.de/@mho/116568965307406861
[email protected] - Ever since reading "Getting off US tech: a guide" by @parismarx last year, I wanted to build a little website where you could check the #software you're using and get some shareable text, showing how much is from the US. Now it's finally done 👇🏼🥳

https://fingolas.eu/MyTech

What do you think? Will somebody use this? What did I miss, what is wrong? Any ideas?

Please head to https://codeberg.org/Fingolas/WhereIsMyTechFrom for suggested changes.

#UnplugTrump #BigTech #DigitalSovereignity
1/3

Ruth Mottram (@[email protected])

This is so cool! Not bad, strong swiss showing thanks to proton, but android is definitely the elephant in the room, and of course, the backend and lack of eurostack needs to go in there somewhere. OS PC/Laptop: 🇬🇧 OS Smartphone: 🇺🇸 Browser: 🇳🇴 🇺🇸 Messaging: 🇺🇸 E-Mail: 🇨🇭 Microblogging: 🇩🇪 🇺🇸 🌍 Office Software: 🇩🇪 🇫🇷 🇨🇭 Cloud: 🇨🇭 🇨🇭 🇺🇸 Payment Service: 🇪🇺 🇬🇧 Streaming: 🇺🇸 🇫🇷 🇫🇷 🇸🇪 AI: 🇫🇷 🇨🇭 Percentage of 🇺🇸: 26% Created @fingolas.eu/MyTech https://social.heise.de/@mho/116568965307406861 [email protected] - Ever since reading "Getting off US tech: a guide" by @parismarx last year, I wanted to build a little website where you could check the #software you're using and get some shareable text, showing how much is from the US. Now it's finally done 👇🏼🥳 https://fingolas.eu/MyTech What do you think? Will somebody use this? What did I miss, what is wrong? Any ideas? Please head to https://codeberg.org/Fingolas/WhereIsMyTechFrom for suggested changes. #UnplugTrump #BigTech #DigitalSovereignity 1/3

FediScience.org

This is so cool! Not bad, strong swiss showing thanks to proton, but android is definitely the elephant in the room, and of course, the backend and lack of eurostack needs to go in there somewhere.

OS PC/Laptop: 🇬🇧
OS Smartphone: 🇺🇸
Browser: 🇳🇴 🇺🇸
Messaging: 🇺🇸
E-Mail: 🇨🇭
Microblogging: 🇩🇪 🇺🇸 🌍
Office Software: 🇩🇪 🇫🇷 🇨🇭
Cloud: 🇨🇭 🇨🇭 🇺🇸
Payment Service: 🇪🇺 🇬🇧
Streaming: 🇺🇸 🇫🇷 🇫🇷 🇸🇪
AI: 🇫🇷 🇨🇭

Percentage of 🇺🇸: 26%

Created @fingolas.eu/MyTech

https://social.heise.de/@mho/116568965307406861
[email protected] - Ever since reading "Getting off US tech: a guide" by @parismarx last year, I wanted to build a little website where you could check the #software you're using and get some shareable text, showing how much is from the US. Now it's finally done 👇🏼🥳

https://fingolas.eu/MyTech

What do you think? Will somebody use this? What did I miss, what is wrong? Any ideas?

Please head to https://codeberg.org/Fingolas/WhereIsMyTechFrom for suggested changes.

#UnplugTrump #BigTech #DigitalSovereignity
1/3

Martin Holland (@[email protected])

Ever since reading "Getting off US tech: a guide" by @[email protected] last year, I wanted to build a little website where you could check the #software you're using and get some shareable text, showing how much is from the US. Now it's finally done 👇🏼🥳 https://fingolas.eu/MyTech What do you think? Will somebody use this? What did I miss, what is wrong? Any ideas? Please head to https://codeberg.org/Fingolas/WhereIsMyTechFrom for suggested changes. #UnplugTrump #BigTech #DigitalSovereignity 1/3

Heise Medien on Mastodon

Explosion des data centers en #France : la multiplication de #datacenters s’accélère à un rythme effréné portée par une volonté #politique de faire du territoire un hub du #numérique. Le collectif Le nuage était sous nos pieds vient de lancer son site #internet accompagné d’une cartographie recensant les #data centers actuels et futurs https://lenuageetaitsousnospieds.org/articles/2025-12-11-carte-des-data-centers-des-projets-et-des-contestations-en-france.html Un outil pensé pour rendre visible une industrie opaque. https://lareleveetlapeste.fr/explosion-des-data-centers-en-france-une-trajectoire-hors-de-controle/

#bigtech #tech #actu #info #actualite #IA #information

O que Paulo Freire diria sobre escrever com IA? | Outras Palavras

Educador defendia a beleza da linguagem, vendo-a como um momento estético e de experimentação. É uma busca por autenticidade e a própria experiência, o que pode exigir “lutar contra a gramática para ter a liberdade de escrever” – e, inclusive, contra os chatbots

Outras Palavras

[PODCAST] #TWiT 🎙️ "TNW 437: What To Expect at Google I/O - The Preamble to Google I/O 2026" —

https://podcasts.wesfryer.com/episode/iLMZQTxT2aYJ1SZC36eF

#podcommons #BigTech #edtechSR #OpenAI #AI #Musk #Altman

Un po' di storia.
A cavallo tra gli anni '00 e gli anni '10 abbiamo partecipato al momento d'oro delle #netlabel. Il nostro approccio orientato al #copyleft militante ci permetteva di raggiungere molte persone anche con un budget prossimo allo zero, perché internet non era ancora stato centrlizzato in modo così feroce dalle #bigtech. In questo articolo del 2011 #Repubblica parlò anche di noi, nel contesto delle emergenti netlabel italiane che facevano a meno della #SIAE.
https://www.repubblica.it/tecnologia/2011/04/06/news/pirateria_musicale_stime_false-14489149/
Se la musica è indipendentele netlabel vivono senza Siae

Si autoproducono, sono slegate dai vincoli che regolano il mercato delle major e delle indies, distribuiscono le opere degli artisti sul web con Creative Commo…

la Repubblica