Jeszcze dzisiejszym wpisem rozwijam temat blokowania reklam, tym razem na poziomie DNS. Na pewno wielu z was już korzysta z dobrodziejstw usług typu #NextDNS ale może warto zrobić dobry uczynek i ustawić to na urządzeniach rodziny lub znajomych? 🛡️ 😇

https://blog.narecki.name/od-razu-lepiej-dns-sinkhole

#OdRazuLepiej #dns #reklamy

Od razu lepiej: DNS sinkhole

Kontynuuję dziś temat blokowania reklam i wszelkich innych cyfrowych śmieci, włączając w to całe podejrzane witryny. Aby to zrobić muszę ...

Michał Narecki - blog

Łapcie 2 wpis z serii "Od razu lepiej" (btw, chyba muszę przemyśleć tę nazwę 🤪). Dziś poruszam kwestię blokowania reklam 🛑

https://blog.narecki.name/od-razu-lepiej-ad-blocker

#reklamy #adblock

Od razu lepiej: ad-blocker

Zainstalowałeś przeglądarkę Firefox lub jego pochodną? Świetnie! Teraz czas na kolejny, arcyważny krok: aktywację ad-blockera. Czym jest ...

Michał Narecki - blog

Jakiś czas temu wróciłem do aplikacji YT, ale z wyłączonym targetowaniem reklam i zewnętrzną aplikacją blokująca shortsy.
Jakie reklamy w takim razie widzę (top najczęstszych)?
1. Porno
2. AIgen grafiki okłamujące seniorów na temat wojny i gospodarki (kolejki do banków itp.)
3. Anime porno
4. Crypto
5. Slop gry mobilne

#reklamy #YT #YouTube #scam

Wietnam zakazuje niemożliwych do pominięcia reklam oraz nakłada wymóg pojawienia się przycisku ich pominięcia po 5 sekundach

16 lutego 2026 roku w życie wchodzi dekret ze strony wietnamskiego rządu, który reguluje prawnie aspekty techniczne reklam wyświetlanych w wietnamskojęzycznej części internetu.

https://kontrabanda.net/r/wietnam-reklamy-internetowe-dekret-zakaz-5-sekund/

Wietnam zakazuje niemożliwych do pominięcia reklam oraz nakłada wymóg pojawienia się przycisku ich pominięcia po 5 sekundach » Kontrabanda

16 lutego 2026 roku w życie wchodzi dekret ze strony wietnamskiego rządu, który reguluje prawnie aspekty techniczne reklam wyświetlanych w wietnamskojęzycznej części internetu.

Kontrabanda

ChatGPT zamieni się w słup ogłoszeniowy? OpenAI planuje „faworyzować” reklamodawców w twoich rozmowach

Sielanka darmowego (lub taniego), wolnego od reklam dostępu do najpopularniejszego bota AI dobiega końca.

Według najnowszych informacji, OpenAI pracuje nad systemem, który w trakcie rozmowy będzie priorytetyzował treści sponsorowane nad neutralnymi informacjami. Pytasz o lek na ból głowy? Przygotuj się na reklamę konkretnej pigułki.

Jak donosi Futurism (powołując się na The Information), pod maską „uprzejmego pomocnika”, jakim jest ChatGPT, kryje się żyła złota dla reklamodawców. Wewnętrzne rozmowy pracowników OpenAI ujawniają plany udostępnienia gigantycznej bazy 900 milionów cotygodniowych użytkowników firmom, które chcą sprzedać swoje produkty.

Produkt zamiast porady

Pracownicy OpenAI dyskutują o dawaniu wynikom sponsorowanym „preferencyjnego traktowania”. Co to oznacza w praktyce? Artykuł podaje obrazowy przykład: jeśli zapytasz bota o to, ile ibuprofenu wziąć na ból głowy, zamiast neutralnej porady medycznej, w pierwszej kolejności możesz otrzymać promowaną reklamę konkretnego leku.

Właściwa odpowiedź może zostać zepchnięta na drugi plan lub zagrzebana pod warstwą tekstu reklamowego – mechanizm ten doskonale znamy z wyników wyszukiwania Google, które coraz trudniej odróżnić od reklam.

Jak nie wkurzyć 900 milionów ludzi?

OpenAI zdaje sobie sprawę, że wprowadzenie reklam to stąpanie po cienkim lodzie. Użytkownicy traktują ChatGPT jako zaufanego asystenta, a nachalny marketing może zniszczyć tę relację. Dlatego firma szuka sposobów na „miękkie” wdrożenie zmian.

Jednym z pomysłów omawianych wewnątrz firmy jest wyświetlanie reklam dopiero po drugim wpisie (prompcie) w danej konwersacji, aby nie atakować użytkownika ofertami handlowymi już na samym starcie.

Kod nie kłamie

To nie są tylko plotki. Ślady nadchodzących zmian znaleziono już w kodzie wersji beta aplikacji na Androida. Programiści dokopali się do linii kodu wspominających o „feature ads” (reklamach wyróżnionych) oraz „search ads carousel” (karuzeli reklam w wyszukiwaniu).

Rzecznik OpenAI potwierdził w rozmowie z The Information, że firma „eksploruje, jak mogłyby wyglądać reklamy w ich produkcie”, zaznaczając dyplomatycznie, że każde rozwiązanie będzie projektowane z szacunkiem dla zaufania użytkowników. Pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy” nasze rozmowy z AI zostaną przerywane blokiem reklamowym.

„To stresująca robota”. OpenAI szuka szefa od bezpieczeństwa, bo rok 2025 przyniósł pierwsze ofiary

#ChatGPT #marketingCyfrowy #monetyzacjaAI #OpenAI #reklamy #sztucznaInteligencja #TheInformation

Koniec darmowej sielanki? Kod ChatGPT zdradza plany OpenAI: reklamy są już w drodze

Wygląda na to, że era „czystego” ChatGPT, pozbawionego banerów i linków sponsorowanych, dobiega końca.

W kodzie najnowszej wersji beta aplikacji na Androida odnaleziono ślady, które nie pozostawiają złudzeń – OpenAI technicznie przygotowuje się do uruchomienia systemu reklamowego.

Odkrycia dokonał Tibor Blaho, badacz aplikacji, który prześwietlił kod wersji beta oznaczonej numerem 1.2025.329. Znalazł tam konkretne odniesienia do nowych funkcjonalności, ukrytych pod nazwami takimi jak „ads feature” (funkcja reklam), „search ad” (reklama w wyszukiwaniu) oraz tajemniczym „bazaar content”.

„Ostateczność”, która stała się faktem

Informacja ta jest o tyle ciekawa, że stoi w sprzeczności z dotychczasową narracją Sama Altmana. CEO OpenAI jeszcze w zeszłym roku podczas wystąpienia na Harvard Business School twierdził, że połączenie reklam ze sztuczną inteligencją jest dla niego „wyjątkowo niepokojące” i traktuje ten model biznesowy jako „ostateczność”.

Wygląda na to, że ostateczność nadeszła szybciej, niż sądzono. Znalezisko w kodzie potwierdza doniesienia serwisu The Information, który wcześniej w tym miesiącu informował, że OpenAI rozważa wprowadzenie reklam targetowanych na podstawie historii czatów i pamięci użytkownika.

Gdzie zobaczymy reklamy?

Choć kod nie zdradza finalnego wyglądu interfejsu, fraza „search ad” sugeruje, że reklamy mogą pojawiać się głównie w momentach, gdy ChatGPT przeszukuje sieć (korzystając z funkcji SearchGPT).

Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że reklamy staną się „ceną” za korzystanie z darmowej wersji narzędzia. Obecnie użytkownicy bezpłatnej wersji usługi muszą liczyć się z limitami wiadomości i ograniczonym dostępem do zaawansowanych modeli. Wkrótce do tej listy dojdą prawdopodobnie treści sponsorowane, co upodobni ChatGPT do klasycznej wyszukiwarki Google.

Google przykręca kurek. Darmowy Gemini 3 Pro i Nano Banana z nowymi, ostrymi limitami

#android #chatgpt #news #openai #reklamy #samAltman #searchgpt #sztucznaInteligencja

Czy chcielibyście, aby pojawiły się reklamy w chatach AI?
#miniankiety #AI #ChatGPT #reklamy
Tak, nie mam nic przeciwko reklamom
27.3%
Nie, wolę płacić za usługę bez reklam
54.5%
Tylko jeśli reklamy są subtelne i kontekstowe
0%
Tylko w darmowej wersji aplikacji
18.2%
Nie mam zdania
0%
Poll ended at .

Eddy Cue: Apple TV na razie pozostanie bez reklam

W czasie gdy konkurenci, tacy jak Netflix i Disney+, agresywnie promują swoje tańsze, wspierane reklamami pakiety, Apple na razie nie zamierza iść tą drogą.

Na ten temat wypowiedziała się chyba najbardziej kompetentna osoba. Eddy Cue, szef usług w Apple, uciął spekulacje w najnowszym wywiadzie dla „Screen International”.

Zapytany wprost o plany wprowadzenia tańszego progu z reklamami dla Apple TV (serwis niedawno oficjalnie porzucił „+” w nazwie), Cue odpowiedział stanowczo:

„Na tę chwilę nic takiego nie ma. Nie chcę mówić «na zawsze», ale na razie nie ma żadnych planów”.

Apple TV zamiast Apple TV+: Rebranding w idealnym momencie czy głupota?

Cena w górę, ale bez reklam

Cue dodał, że jego zdaniem, jeśli Apple TV zdoła utrzymać „agresywną wycenę”, to dla konsumentów lepiej jest nie mieć doświadczenia przerywanego reklamami.

Jego słowa padają jednak w ciekawym kontekście. Stwierdzenie o „agresywnej wycenie” brzmi ironicznie w obliczu faktu, że Apple podniosło cenę usługi już trzykrotnie od jej debiutu w 2019 roku.

W Stanach Zjednoczonych serwis startował od 4,99 USD miesięcznie. W 2022 roku cenę podniesiono do 6,99 USD, w 2023 roku do 9,99 USD, a obecnie usługa kosztuje już 12,99 USD miesięcznie. W Polsce z Apple TV możemy obecnie korzystać za 34,99 zł miesięcznie, ale dużo bardziej opłacalne jest skorzystanie z pakietu Apple One już za 39,99 zł miesięcznie zawierającego w sobie Apple TV i szereg innych usług Apple.

Podczas gdy rywale wykorzystali podwyżki cen do skierowania użytkowników na tańsze plany reklamowe, Apple na razie trzyma się strategii premium – jedna cena, zero reklam.

#Apple #AppleTV #AppleTV_ #EddyCue #news #podwyżkaCen #reklamy #streaming #vod

Koniec z czystym Androidem? Nothing testuje reklamy na ekranie blokady w nowej becie

Marka Nothing rozpoczęła publiczne testy beta oprogramowania Nothing OS 4.0, opartego na najnowszym Androidzie 16. Aktualizacja jest udostępniana dla większości telefonów marki, w tym Phone (2), (3) oraz (2a).

W nowym oprogramowaniu zaszyto jednak kontrowersyjną nowość, która wywołała poruszenie wśród testerów: funkcję „Lock Glimpse”, która wygląda na wprowadzenie treści sponsorowanych na ekran blokady.

Według oficjalnego opisu firmy, „Lock Glimpse” to funkcja mająca dostarczać użytkownikom „świeże, wysokiej jakości tapety” oraz „aktualne informacje”. Po przesunięciu palcem w lewo na ekranie blokady, użytkownik ma „odkrywać urzekające treści”. Jednak testerzy, którzy już sprawdzają system, donoszą, że w praktyce są to po prostu reklamy, bardzo przypominające rozwiązanie „Glance”, preinstalowane na wielu budżetowych smartfonach z Androidem.

CMF by Nothing prezentuje Headphone Pro. Modułowe słuchawki, które możesz personalizować

Pojawienie się treści reklamowych jest postrzegane jako fundamentalne zaprzeczenie dotychczasowej filozofii marki. Firma Nothing zbudowała całą swoją tożsamość na obietnicy czystego, minimalistycznego oprogramowania, wolnego od zbędnych dodatków (bloatware) i reklam, które są powszechne u innych producentów. Dodanie reklam, nawet w formie opcjonalnej, podważa zaufanie, jakim obdarzyli firmę klienci.

Na obecnym etapie testów beta, funkcja „Lock Glimpse” jest domyślnie wyłączona i użytkownik musi ją aktywnie włączyć, aby z niej korzystać. Pozwala to na razie zignorować nowość. W społeczności narastają jednak obawy, że jest to dopiero pierwszy krok, a w stabilnej wersji systemu funkcja może stać się domyślnie włączona lub jej wyłączenie będzie celowo utrudnione.

Dla firmy, która uczyniła z minimalistycznego designu i czystego interfejsu swój główny atut rynkowy, jest to bardzo ryzykowna strategia. Dalsze kroki w tym kierunku mogą zrazić do marki jej najbardziej lojalnych zwolenników, którzy wybrali jej telefony właśnie po to, by uniknąć tego typu „ulepszeń”.

Nothing nie zwalnia tempa. Po premierze Ear (3) zapowiada kolorowe słuchawki CMF Headphone Pro

#aktualizacja #Android16 #beta #ekranBlokady #LockGlimpse #news #Nothing #NothingOS40 #reklamy #smartfony

Samsung wyświetla reklamy na lodówkach. Użytkownicy są wściekli, a to może być dopiero początek

Samsung rozpoczął w Stanach Zjednoczonych pilotażowy program, w ramach którego na ekranach jego inteligentnych lodówek z serii Family Hub zaczęły pojawiać się reklamy.

Funkcja, aktywowana po aktualizacji oprogramowania, wywołała falę oburzenia wśród klientów, którzy czują, że tracą kontrolę nad w pełni opłaconym, drogim sprzętem. To może być zapowiedź szerszego trendu, który w przyszłości dotrze również do Polski.

Nowa funkcja pojawiła się na wybranych modelach lodówek Family Hub po ostatniej aktualizacji systemu. Reklamy wyświetlane są na ekranie spoczynku (Cover Screen), ale tylko wtedy, gdy użytkownik ma ustawiony jeden z dynamicznych motywów, takich jak Pogoda czy Tablica dnia. Jeśli ekran działa w trybie wyświetlania dzieł sztuki lub albumu ze zdjęciami, promocje się nie pojawiają. Użytkownicy mogą też zamknąć pojedynczą reklamę, ale, co najważniejsze, jak informuje serwis TechSpot, w oprogramowaniu nie ma możliwości całkowitego wyłączenia tej funkcji.

Reakcja konsumentów w internecie była natychmiastowa i bardzo negatywna. Fora internetowe, w tym popularny Reddit, zalała fala skarg od rozgoryczonych właścicieli lodówek. Wielu z nich podkreśla, że czują się oszukani, a reklamy psują estetykę i poczucie premium urządzenia, za które zapłacili dużą kwotę. „To uczucie, jakbyś tracił kontrolę nad produktem, za który już zapłaciłeś pełną cenę” – napisał jeden z użytkowników. Pojawiły się nawet głosy nawołujące do bojkotu zarówno Samsunga, jak i marek, które zdecydują się prezentować treści reklamowe na swoich produktach.

Samsung w oficjalnym komunikacie nazywa reklamy „promocjami i wyselekcjonowanymi treściami”, które mają na celu „zwiększenie wartości dla właścicieli”. Firma nie ukrywa jednak, że jest to część szerszej strategii, która zakłada ekspansję platformy Samsung Ads na wszystkie urządzenia w inteligentnym domu – od telewizorów po sprzęt AGD.

Choć program pilotażowy na ten moment ograniczony jest tylko do rynku amerykańskiego, jest to wyraźny sygnał, w jakim kierunku zmierza branża. Testy potrwają kilka miesięcy, po których Samsung zdecyduje o ewentualnym, stałym wdrożeniu tej funkcji.

Telewizor rozmawia z lodówką? Samsung pokazuje przyszłość inteligentnego domu z ekosystemem SmartThings

#AGD #FamilyHub #inteligentnaLodówka #news #Oprogramowanie #prywatność #reklamy #reklamyNaLodówce #Samsung #smartHome